Z niezwykłą ciekawością
przystąpiłam do lektury książki pt. „Dieta Buddy – Starożytna
sztuka utraty wagi i zachowania zdrowego rozsądku”, której
autorami są Tara Cottrell i Dan Zigmond. Na wstępie od razu
chciałam zaznaczyć, że książka ta nie namawia nas do zmiany
religii , do bycia wegetarianami ani do całodobowej medytacji.
Pokazuje za to ciekawe podejście i sposób na utratę wagi poprzez
trzymanie się kilku podstawowych zasad, które stają się kluczem
do skuteczności Diety Buddy.
W książce opisane jest dokładnie w
jaki sposób we współczesnym nowoczesnym świecie odżywiać się
jak buddyjscy mnisi. Znajdziemy tam instrukcje krok po kroku wraz z
przykładowymi harmonogramami, tak aby zharmonizować swój tryb
jedzenia ze swoim naturalnym rytmem dobowym. Dieta zakłada, że
powinniśmy jeść w ciągu dnia przez określoną ilość godzin,
czyli od pierwszego posiłku do ostatniego nie powinno minąć więcej
niż 9 godzin.
I teraz każdy niech pomyśli kiedy
spożywa swój pierwszy posiłek, a kiedy ostatni i czy te 9 godzin
jest osiągalne? Ja po pierwszej analizie stwierdziłam, że moja
doba jedzeniowa jednak jest znacznie wydłużona w stosunku do tych
założeń. W ramach eksperymentu i sprawdzenia, czy metoda
proponowana w Diecie Buddy jest skuteczna stopniowo skracam czas
spożywania posiłków, ale póki co obserwuję jak organizm na to
wszystko reaguje.