logo

logo

sobota, 19 listopada 2011

Nabiał, co każdy powinien wiedzieć

Na temat nabiału teorii jest wiele. O mleku to raz piszą tak raz tak, zgłupieć można. Dlatego ja podchodzę do tego tak: jem, bo lubię, bo mi odpowiada smak. I wierzę w to, że coś tam odżywczego w produktach mlecznych jest i mimo tych wielu niezdrowych teorii za nic w świecie twarożku i serka wiejskiego nie oddam. Nie chcę się tu rozpisywać o wadach i zaletach, przytaczać teksów o witaminach, minerałach, wartościach odżywczych, bo po pierwsze i tak nikt tego nie zapamięta, a po drugie w internecie jest sporo na ten temat, więc po co powielać. Ja chciałam coś napisać od strony użytkowej zwykłego człowieka, który po prostu otwiera lodówkę i chce coś zjeść, a nie myśleć o składnikach odżywczych poszczególnych serków.
Po porządkach w lodówce wiele produktów z grupy nabiałowej poszło do czarnego wora i więcej nie wróciło. Powód? No oczywiście, że kalorie i nadmiar tłuszczu. To, co zostawiłam i regularnie kupuję postaram się streścić w kilku zdaniach.

Jajka

Nie doceniałam ich, bo nie przepadam za jajecznicą ani jajkami na miękko, więc sporadycznie je jadłam. Teraz sporo jajek idzie w ciągu tygodnia, głównie do serków i jako składnik sałatek. Ja nie mam takiego podejścia bardzo dietetycznego, bo znam teorie, że żółtko jest tłuste, więc nie należy go spożywać, że tylko białko jest dobre, a żółtko to zło. Jak już jeść jajko, to całe, nie popadajmy w paranoję liczenia kalorii.

Jedno średnie jajko waży ok. 60g i ma 95kcal.



Biały ser i serek wiejski

Tu zasadnicza zmiana, bo kiedyś kupowałam biały ser z przypadku, jaka kostka była, taką brałam. Teraz kupuję tylko sery chude, czasem półtłuste, a na tłuste nawet nie patrzę. Różnica kaloryczna jest ogromna:

ser biały chudy ma 113kcal/100g, więc kostka 200g w całości ma 226kcal

ser biały tłusty ma 148kcal/100g, więc kostka 200g w całości ma 296kcal

co daje różnicę na kostce 70kcal, a przy diecie 1250kcal dziennie, to spora oszczędność.


Serki wiejskie natomiast, to już tak niewielka różnica między producentami i serkami Light i zwykłymi, że głównie kieruję się ceną, bo licząc te kalorie co do 1kcal, to można zwariować. W wiejskich cenię sobie ich charakterystyczną konsystencję i tą śmietankę, którą zawierają. Używam serki wiejskie "normalne", żadne light. Kaloryczność serka wiejskiego to 97kcal/100g.



Serki kanapkowe


Przed zmianami zdarzały się różne: topione, fromage, puszyste śmietankowe. Teraz bardziej zwracam uwagę na wybór serka do smarowania, bo pod względem kalorycznym są bardzo duże różnice. Średnio przyjmuję zasadę, że jak taki serek kanapkowy ma 160kcal/100g to jest do przyjęcia. A dlaczego nie stosuję już serków topionych, fromage i innych kalorycznych smarowideł, również masła?


masło ma 720kcal/100g,

serek fromage ma 380kcal/100g,

serek topiony ma 310kcal/100g,

serek typu almette ma 235kcal/100g,

serek Turek ma 155kcal/100g – dlatego padło na Turek (podobnie kalorycznie, lub nawet mniej kaloryczne udało mi się znaleźć serki Bieluch, Włoszczowa, President i Pilos).

A jak nie serek kanapkowy, to polecam pasty kanapkowe własnej roboty na bazie sera białego, przepisy znajdziecie w dziale "Rewolucje nabiałowe".


Mleko

Z tym mlekiem i jego zdrowymi lub niezdrowymi właściwościami, to teoria goni teorię. Bo najczęściej można przeczytać, że dorosły człowiek nie toleruje laktozy, która w mleku jest zawarta. A ja i tak będę piła, bo płatki z mlekiem uwielbiam. Najzdrowsze podobno jest takie 2% (50kcal/100g), ale jeśli ktoś spożywa szklankę mleka dziennie, to naprawdę procenty tłuszczu nie odgrywają aż takiej różnicy w diecie. Gorzej jak pijecie litrami, wtedy lepiej wybrać chude, bo na 1l to już się trochę kalorii przyoszczędzi. Ja osobiście light i 0% nie używam, zwykle 1,5% lub 2%.



Jogurt naturalny, kefir, zsiadłe mleko i maślanka

W smaku każde inne, w kaloriach niewielkie różnice (45-60kcal/100g), a właściwości każdego z tych przetworów mlecznych podobne, dlatego przede wszystkim kierujcie się smakiem.

Jogurt naturalny – produkt robiony z mleka, w którym rozwijają się bakterie. Te bakterie rozkładają tą nieszczęsną laktozę i dzięki temu jogurt jest lepiej przyswajalny niż mleko. Wzmacnia on naszą odporność, wspomaga procesy trawienne, odbudowuje florę bakteryjną organizmu.

Kefir – produkt powstający na skutek fermentacji mleka przy wykorzystaniu specyficznych mikroorganizmów. Korzystnie działa na wydzielanie żółci i soków trawiennych, zatem wspomaga trawienie i perystaltykę jelit, należy go pić jak się ma zaburzenia układu pokarmowego.

Zsiadłe mleko – produkt mleczny, który uzyskamy po odstawieniu niepasteryzowanego mleka do skwaśnienia. Zsiadłe mleko jest lekkostrawne, orzeźwiające, a do tego pomaga florze bakteryjnej się zregenerować.

Maślanka – napój mleczny, który powstaje na skutek oddzielenia się tłuszczu w śmietanie. W skrócie mówiąc jest to produkt uboczny przy produkcji masła. Zawiera bardzo cenny składnik – lecytynę, która jest ważna dla naszego układu nerwowego. Oprócz tego reguluje procesy trawienne, jest dietetyczna i lekkostrawna.



Jogurty owocowe, serki homogenizowane

Nie umiałabym żyć bez nich, dlatego są u mnie na cotygodniowej liście zakupów. Trzeba podejść do tego rozsądnie, na pewno nie od razu duży półlitrowy jogurt owocowy, bo to ma średnio 500kcal, więc podczas diety to już prawie połowa dziennego zapotrzebowania. Ale przy zdrowym rozsądku mały 150ml jogurt czy serek homogenizowany jest dozwolony. Jestem żywym przykładem codziennego spożycia normalnych deserów tego typu na ścisłej diecie (nie w wersji light, a zwykłej) i waga spadała. Jest to też dobry zamiennik słodyczy, dużo zdrowszy!


Jako przykład: jogurt owocowy ma średnio 95-105kcal/100g, a serek homogenizowany 115-130kcal/100g




55 komentarzy:

  1. bardzo zdroworozsądkowe podejście do tematu, ja uwielbiam turki, tylko do sera żółtego mam słabość, niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba jednak pamiętać, że te wszystkie jogurty, twarogi i inne serki 0%, light, niskokaloryczne są znacznie uboższe w wartości odżywcze niż ich tłuste odpowiedniki :(
    Ja jestem jednak zwolenniczką półtłustych produktów (zarówno w przypadku mleka - 1,5%, twarogów czy mięska - nawet mój lekarz odradził mi spożywanie CHUDEJ wołowiny, cielęciny itp.).

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za masę cennych uwag i świetnych pomysłów (o przepisach już nawet nie bedę wspominać - rewelacja!) :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Mleko używam 1,5% lub 2%, zależy jakiej firmy mi się kupi. A białe sery twarogi wolę chude, natomiast wiejskie kupuję normalne, nie light. Mam podobne podejście, że nie wszystko co chude jest zdrowe, ale warto zwracać uwagę, co się kupuje. I cieszę się, że blog się podoba :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie: a czy można jeść na diecie jogurty owocowe, choćby tylko takie light?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, powiem Ci, że ja przez pierwszy miesiąc diety codziennie jadłam pół dużej Jogobelli, wcale nie light. Normalny jogurt owocowy, bo je bardzo lubiłam, więc nie odmawiałam sobie. Potem mi się przejadły, więc w sumie zapomniałam o nich tu wspomnieć, bo teraz rzadko jem. Czasem tak mam, że coś ulubionego idzie w odstawkę i to na długie miesiące.

      Usuń
    2. wszelkie takie jogurty zawierają cukier glukozowo fruktozowy, polecam poczytać na wikipedii jak duży ma wpływ na odkładanie się tkanki tłuszczowej! pozdrawiam serdecznie Pani Magdo, bo bloga ma Pani bardzo fajnego:)

      Usuń
    3. Dziękuję :) Ja teraz prawie tego nie jem, choć nie powiem że nie lubię i czasem te wszystkie chemie do mnie nie przemawiają, zachcianki są silniejsze :)

      Usuń
    4. Jeżeli zależy Ci na schudnięciu, zapomnij o jogurtach owocowych, ponieważ to bomba kaloryczna. W dodatku na dużej ilości chemii. Jeżeli już, to maślanka, kefir, ewentualnie jogurt 0%, wszystko białe. Ogólnie produkty gdzie ilość cukru na 100g nie przekracza 2%. Jeżeli odzwyczaisz kubki smakowe od nadmiaru słodkiego, wrótce wszysko zacznie być słodkie. osobiście przez pierwszy miesiąc straciłem 4kg, później szło to wolniej.

      Usuń
  5. o jakich konkretnie serkach wiejskich Pani pisze nazwa, firma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam chyba wszystkie jakie są dostępne :) I w sumie od ponad roku niezmiennie Piątnica (w Biedronce serek Delikate, produkowany przez Piątnicę i to jest dokładnie ten sam, a tańszy). Jedliśmy też z Lidla, ale dla mnie za dużo w nim śmietanki a za mało serka, potem żeby zrobić pastę kanapkową, trzeba odlać śmietankę i zostaje 2/3 serka.

      Usuń
  6. Co do jajek, teoria też jest taka, że najzdrowsze w jajku jest własnie żółtko, ma mnóstwo odżywczych składników ale też popieram jedzenie całych jajek. A mleko i jego przetwory musi mieć jakieś tłuszcze, żeby witaminy i inne mikroelementy mogły się wchłonąć. Tak jak ktoś napisał w komentarzu, tez jem te półtłuste. Szał, żeby wszystko było light, to jedna wielka ściema, nie można popadać w paranoję.

    Ps. Nie chcę żeby wydzwięk moim komentarzy był negatywny, dzielę sie tylko moimi opiniami a blog jest swietny i będe z niego robic przepisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem na wszystkim Light, ale założyłam sobie, że o ile do codziennej diety, past, sałatek używał raz chudego a raz półtłustego, tak we wszystkich słodyczach z białym serem biorę light, bo wystarczająco kalorii ma cukier, czy mąka. Poza tym jest różnica w smaku, kupiłam ze dwa racy serek wiejski light i nie smakował mi tak jak zwykły, więc za nic go na light nie wymienię :)

      Usuń
    2. hej laski.ja znalazłam taki ser biały co ma 88 kcal.

      Usuń
  7. ostatnio udało mi się zupełnie przypadkowo "uzyskać" biały ser .. i jest bardzo pyszny :)
    kiedyś zrobiłam indyjski serek paneer (na YouTube jest b. fajny przepis, bardzo prosty - 4l mleka i 3 cytryny), wyszło mi z tego przepisu bardzo dużo serka więc go zamroziłam i po odmrożeniu po kilku tygodniach, wyjęłam z zamrażarki prawdziwy, delikatny biały ser .. już nie paneer, ale taki nasz, zwyczajny :)
    polecam, może żadne halo, ale ja byłam mile zdziwiona :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z 4l to na pewno dużo. Ale wiesz co, muszę na mini próbce poeksperymentować, bo wiele osób jest tu z zagranicy i tam ciężko o biały ser, może to by było rozwiązanie.

      Usuń
  8. tak, w internecie są przepisy też z mniejszej ilości mleka i cytryny :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu jestem stałą bywalczynią bloga, przepisy są rewelacyjne nawet dla osób które się nie odchudzają, a po prostu pragną zdrowiej się odżywiać. Mam pytanie o produkty które strasznie lubię, a być może przegapiłam wśród morza przepisów:) mianowicie: miód pszczeli, chrzan i moja ukochana mozzarella:0 Proszę o informacje kaloryczne na ich temat. Wyczytałam gdzieś że mozzarella jest najlżejszym z serów (bo jest biała). Co do miodu to jest niezwykle zdrowy, ale nie wiem czy ,,dozwolony", no i chrzan, który dodaję do jogurtu i stosuję zamiast majonezu. Będę wdzięczna za wszelkie informacje:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chrzanem nie obcuję za wiele, bo ja nie przepadam, dzieci tez nie, a dla samego męża to mi się nie chce robić. Jest tylko ćwikła z chrzanem.

      Mozarelli nie używałam do tej pory, bo w sumie... zapomniałam o niej :) Ale nie wiem jak to jest, że mam chyba jakieś wizje co chcecie, bo wczoraj mi się przypomniało i mąż kupił, dzisiaj robiłam, a teraz czytam komentarz, że są potrzeby :) Obiecuję częściej!

      Miód jest zdrowy, można zamiennie za cukier do kawy, herbaty itp. Kaloriami to samo mniej więcej, a ma dużo więcej wartości. Nie używam za często tylko ze względu na cenę, bo mój mąż dużo go wali do kawy i herbaty i musiałabym kupować dwa litrowe słoiki na tydzień... Miód się przy nim nie uchowa, chyba, że często krzyczę, że też chcę go kiedyś spróbować.

      Usuń
    2. Miód ma wartości, gdy się go nie podgzrewa powyżej 42 stopni C. Do gorącej herbaty to bez sensu.
      AgaM

      Usuń
  10. Polecam serki Bieluchy do smarowania kanapek - do wyboru: ze szczypiorkiem, z ziołami i naturalny. Przejrzałam wszystkie dostępne w lodówce w sklepie i te mają najmniej kalorii: tylko 103 kcal/100 g. Są smaczne, zamiast masła jak znalazł :)

    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Bieluchy są super. Tylko ich nie mogę znaleźć nigdzie. Kiedyś były w Biedronce, ale to jak mieszkałam w innym mieście. Aktualnie w mojej nie prowadzą tego. Raz udało mi się kupić w Tesco, ale bardzo rzadko tam jestem :(

      Usuń
  11. Bieluch dostępny w Carrefour osiedlowych i tych wiekszych

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa czy polecasz jogurty naturalne O% tłuszczu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mowa o codziennych jogurtach naturalnych, do sałatek, do zabielania zup itp. To nigdy nie kupuję 0%. Właściwie to kupuję normalny jogurt naturalny z Jogobelli lub z Bakomy. To samo sery białe, raczej chude, czasem półtłuste, nigdy super light itp.

      Ale...

      Pojawiają się tutaj pewne przepisy z twarożkiem light President. I ten kupuje, z tym, że nie do codziennego jedzenia, nie do kanapek, nie do twarożków śniadaniowych. Takie odchudzone używam tylko do słodkości. Uważam, że jak już sobie dogadzamy słodkim, to nie musi to być mega wartościowy deser. Wtedy wychodzę z założenia, że lepiej użyć czegoś light raz na jakiś czas, bo można częściej sięgnąć po porcyjkę i zjeść więcej ilościowo, ale mniej kalorycznie. Co mi po serniku, który ma 450kcal porcja. Wolę zjeść porcję 150kcal, a za godzinę kolejną i na podwieczorek kolejną. A tak bym zjadła jeden kawałek rano i później już by mnie tylko kusiło i pachniało.

      Usuń
  13. A ja polecam Wam jogurty greckie. Mają znacznie więcej białka i żywych kultur bakterii, o które przecież chodzi w jogurtach. Jest duża gama jogurtów light, które nie tylko, że nie tracą na smaku, ale również na wartościach. Moim nr1 jest jogurt KATHAROS 0% TŁUSZCZU. Jest pyszny, ma tylko 50kcal W 100g i AŻ 9g BIAŁKA! Przy czym żadnych ulepszaczy, utwardzaczy, gumy i syropu. Samo zdrowie.
    Zresztą zawsze warto czytać skład. Przecież chodzi o to, żeby było zdrowo, smacznie i na dodatek nie tuczyło, prawda?
    Pisała Pani, Magdo o serku wiejskim light. Nie dość, że niedobry, to jeszcze w składzie ma całą tablicę Mendelejewa! A ten zwykły, Piątnicy na przykład pyszny i żadnej chemii!
    Serki President również bez chemicznych dodatków, więc warto je kupować. Ja bardzo zwracam uwagę na zdrowe produkty. Na przykład smażę tylko na maśle klarowanym. Jako jedyne nadaje się do bardzo wysokich temperatur. Jest drogie, ale wydajne.
    No i ryby! Warto jeść te najbardziej tłuste. Nie tuczą, tylko oddają nam to, co najwartościowsze.
    Gratuluję stronki. Dopiero ją znalazłam przed chwilą, a już na Allegro zamówiłam nożyk i obieraczkę do warzyw:) Zdecydowanie dodaję do "ulubionych"!:)
    Pozdrawiam serdecznie! Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piątnicę to ja też zwykłą :) Najlepsza jest. Lighty to naprawdę u mnie sporadycznie, głównie do deserów. A grecki dobry, ale mnie wkurzają gęste, że się kiepsko w zupie rozrabiają jak chcę zabielić.

      Usuń
  14. A co sądzisz o grzybku tybetańskim ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym zapytać, jakie jest pani zdanie na temat serów żółtych? Wiadomo, mają one sporo tłuszczu, ale chyba wszystko z umiarem, prawda? Słyszałam o zasadzie kciuka, która mówi o tym, że jednorazowo można jeść taka ilość żółtego sera, jaka równa się 'rozmiarowi' naszego kciuka. I czy może warto jest zainwestować w sery odtłuszczone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko jem, rzadko oznacza 2 razy w roku. Nigdy nie szukałam odtłuszczonych, wolę mozzarellę w zamian.

      Usuń
  16. Masło może i ma sporo kcal, ale ma także zdrowy tłuszcz w sobie, więc całkowite wykluczenie tego produktu jest głupotą. A większą głupotą jest spożywanie jogurtów "owocowych", które nie mają z owocami nic wspólnego praktycznie, a zawierają sporo chemii i cukru ;)
    Takie moje małe spostrzeżenia, co do reszty się zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuję za tak wspaniałego bloga. Szczerze mówiąc przeglądałam i inne blogi ,ale Twój jest najlepszy . Planuję od 1.01.2014 roku zacząc dietę według twoich pomysłów. już dziś wyrzuciłam z lodówki niezdrowe'' głupoty''i postanowiłam zawalczyć o ładna i zdrową siebie. Dziękuję za inspiracje.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że plan ruszył i dzisiaj 4 dzień diety :)

      Usuń
  18. Witam ja tez zaczęłam diete od wczoraj i musze przyznac ze czuje sie lepiej ale ja bardzo lubie kakao i kawe z cukrem i mleczkiem i nie piłam tego od wczoraj a baaardzo mi tego brakuje, powedz mi Madziu czy kawusia jedna dziennie lub kakao nie zaszkodzi mojej diecie? Bardzo proszę poradz mi, Zuza :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zmniejszysz ilosc cukru a przy tym jego rodzaj to na pewno ci nie zaszkodzi .Pewnie w twoim wydaniu jedna dziennie to też nie będzie katastrofa ale warto poczynić zmiany a organizm szybko się przyzwyczai.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie pije kawy codziennie tylko tak 3 tygodniowo :) ale najgorzej bedzie jak niedługo wróce do pracy, oj zapach kawy w pokoju :))) nie wiem jak to przeżyje, moze znasz przepis na kawe w wersji dietetycznej :)) pozdrawiam i DZIĘKI ZA BLOGA, dzieki NIEMU wzięłam sie za siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. He He to nie ja prowadzę bloga ale często korzystam z niego. Ja osobiście pije kawę bez cukru ale mój mąż słodzi .Wprawdzie zaczął słodzić mniej (wcześniej słodził dużo) i tak jak mówiłam stara się używać innego rodzaju cukru np trzcinowy czy ksylinol czy jakoś tak. Ogólnie pija 3 dziennie a ty jak wypijesz jedną dziennie to ci nie zrobi krzywdy.Mleka możesz dodać tylko chudego .Mąż schudł 13 kg . a ja raz na jakiś czas pozwalam sobie na kawę zbożową na bazie samego mleka i mimo że nie słodzę to tu robię wyjątek (1 łyżeczka) i też mi nie zaszkodziło:) Możesz używać też stewi chociaż podobno zmienia smak.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też kiedyś słodziłam baaardzo długo kawę cukrem, ale przestałam i właściwie już teraz nie wypiłabym słodkiej kawy, a przestałam zupełnie przez przypadek, skończył mi się cukier w pracy i byłam zbyt leniwa i zapominalska, żeby kupić :D
    i to był bardzo fajny pomysł, ale wiem że są ludkowie, którzy nie wypiją kawy bez cukru, niemniej jednak polecam,
    acha do kawy wsypuję śmietankę w proszku, to jest jedyna rzecz, której nie potrafię u siebie wyplenić mimo że wiem ile taka śmietanka ma w sobie chemii, dla odmiany nie potrafię wypić wyłącznie kawy z mlekiem, no nie smakuje mi i już :)
    ale nie polecam oczywiście, tylko publicznie przyznaję się do "grzechu" :)
    kawa nie robi krzywdy, rozmawiałam z dietetyczką, dwie kawy dziennie to nie problem, zakładała chyba nawet, że piję je z cukrem :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak jak Ty przez lenistwo nie kupiłam w pracy cukru i przestałam słodzić z tym, że herbatę. To było ze 2 lata temu i teraz w pracy nigdy nie słodzę, a w domu sporadycznie, Pozdrawiam EWA

      Usuń
  23. He he no prosze co za zbieg okolicznosci .Ja też przestałam słodzić przez czysty przypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dzieki za odpowiedz w spr kawy :) dopiero zaczełam diete i mam nadzieje ze wytrzymam, bo u mnie bardzo ciezko z ta motywacją i w ogole nigdy nie dałam rady wytrzymac na jakiejkolwiek diecie, ale mam nadzieje ze tym razem bedzie ok. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dobrze, że się nagadałyście o tej kawie i cukrze, to ja się nie będę już tu produkować :) Tym bardziej, że nie piję :) Pozdrawiam

      Usuń
  25. Witam, proszę pomóż mi i powiedz czym kierować się przy wyborze smarowidła? bo przeglądając oferty w marketach zgłupiałam ;) straciłam ponad godzinę i wyszłam z niczym, bo np jeden serek miał mało kal na 100g a dużo tłuszczu, drugi odwrotnie, nie wspominając o tym, że do częsci sa dodawane składniki których nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie wszystko znam, takie czasy. Jak chcesz zdrowy i idealny, to ciężko będzie. Jeśli dietetyczny, to kieruj się kaloriami.

      Usuń
  26. Zdrowe podejście i umiar:-) tylko że niestety nie udało mi się znaleźć jeszcze jogurtu naturalnego bez mleka w proszku:-(

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja znalazłam: jogurt naturalny "Łagodny smak" Bakomy. Taki z zielonym wieczkiem, dostępny na pewno w Carrefourze. I faktycznie łagodny w smaku. Bardzo polecam.
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  28. Czemu nie masło? Bo kalorie? Chyba że ktoś smaruje tyle masłem, co serkiem. Moje smarowanie to mój tata mówił, nożem, a nie masłem. Przez wiele lat nie jadłam, aż mi lekarka powiedziała, że oczy sobie popsuję.
    Jogurty greckie poleciła mi dietetyczka i właściwie już innych nie jem. Najczęściej na 2. śniadanie z owocami.
    AgaM

    OdpowiedzUsuń
  29. Grzybek tybetański, to są ziarna kefirowe, z których można w domowych warunkach sporządzić sobie kefir, przepraszam, że odpisuję po dwóch latach... nie wiem jak to się stało.. pytałam wówczas " co sądzisz o grzybku tybetańskim" mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone :)

    OdpowiedzUsuń
  30. czy ktos probowal z mleka ze sklepu uzyskac mleko zsiadle?

    OdpowiedzUsuń
  31. Mleko musi byc niepasteryzowane. A blog super jasno i duzymi literami napisay - poprostu rewelacja - od dzis moj ulubiony . Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
  32. Znalazłam stronę przypadkowo.Bardzo mi się podoba.W związku z tym,że rozpoczęłam kolejny raz walkę z kilogramami chętnie skorzystam z podanych przepisów,które są proste,jasne bez dziwnych,niedostępnych składników.Pozdrawiam.
    Czy zasady przysłania diety w pdf są nadal aktualne?

    OdpowiedzUsuń
  33. mam pytanie odnośnie jogurtów naturalnych- jakich jogurtów Pani używa? Czy są one raczej rzadkie czy gęściejsze? Bo szukam takich trochę gęściejszych, ale nie o kaloryczności śmietany :) póki co wszystkie jogurty naturalne, których próbowałam są strasznie rzadkie, trochę gęściejsze od mleka. I nie bardzo mi to pasuje... Będę wdzięczna za sugestie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jogurty Greckie 0% so super. Albo co mozesz zrobic to wylac zwykly yogurt na filter do kawy na godzinke i wycieknie z niego woda. Wtedy zrobi sie gesty. Potrzymaj dluzej i wtedy zrobi sie bardzo kremowy serek :)

      Usuń