logo

logo

czwartek, 10 stycznia 2013

Co warto mieć pod ręką - moja dietetyczna lista zakupów

To co wypisałam, to podstawowe produkty, które mam w szafkach i w lodówce. Obejrzałam wszystko, spisałam, otworzyłam poszczególne działy z przepisami i oceniam, że mając to wszystko w domu jesteście w stanie przygotować 90% potraw z bloga.

Nie traktujcie tego jako wyrocznię, ja nikomu nie chcę narzucać niczego. Patrzyłam pod kątem tego co mam i z czego gotuję, wtedy łatwiej będzie Wam gotować z moich przepisów.


Nabiał

To są ilości jakie zużywamy z mężem w ciągu mniej więcej tygodnia. Ilości pojęcie względne, ale to chyba wszystkie rodzaje serów, serków itp., które mam w lodówce. Nic ponad to nie jest mi potrzebne. Wpisałam też serki i jogurty owocowe z myślą o tych, co mają zamiar robić racuchy i lekkie desery, ja mam 2 małe opakowania tego zawsze pod ręką, albo na polewy albo na mini deserki. Jaki nabiał wybierać szczegółowo opisałam we wpisie „Nabiał, co każdy powinien wiedzieć”.


Mięso, wędliny, ryby

Ilości sami dopasujcie pod potrzeby. Ja kupuję 2kg piersi z kurczaka i mrożę je od razu w woreczki po 1-2 piersi. Odmrożenie to kwestia krótkiego czasu (wieczorem wyjmuję, rano robię), a nie całej wyprawy do mięsnego, dlatego przyjęliśmy taki system. W tygodniu nie mamy czasu wstępować do małych sklepików po to czy po tamto. Od kiedy tak robię na obiad jest normalny posiłek z porcją mięsa, a nie parówki, kiełbaski czy szybkie kanapki z wędliną.

Podobnie mam zawsze paczkę mrożonych filetów rybnych. Ciężko było trafić na dobre, więc ośmielę się polecić mrożone filety np. z morszczuka, z dorsza z Biedronki z firmy „Złota rybka”. Na opakowaniu napisane jest tylko 5% glazury i faktycznie tak jest (zważyłam z ciekawości jeden filet mrożony - 160g, po rozmrożeniu 155g). Ryba jest twarda, treściwa, nie ma mowy o rozwodnionych filetach. Najlepsze filety jakie znalazłam w przeciągu ostatnich 5 lat. Często też kupujemy 1 wędzoną rybkę - dorsza, pstrąga lub makrelę. Robię z tego pasty kanapkowe na weekendy lub sałatki.

 
Kasze, ryże, makarony

Wypisałam wszystko co mam w domu, oczywiście nie zjadamy tego w tydzień. To jest takie stałe wyposażenie szafki. Przed zakupami sprawdzam czego brakuje i się dokupuje. Najczęściej jemy kaszę gryczaną, kuskus i ryż paraboiled lub jaśminowy. Reszta rzadziej, ale jest pod ręką w razie zachcianki. To się nie psuje, więc warto mieć kolekcję i odżywiać się różnorodnie. Makaronu nie jemy za często, jedno opakowanie w zupełności wystarcza na wyposażeniu. Więcej o ryżach, kaszach i makaronach pisałam w poście „Ryże i kasze” oraz „Mąka pełnoziarnista, makaron, pieczywo”.

Wypieki, racuchy, naleśniki

Mam dwa rodzaje mąki, zwykła tortowa i pełnoziarnista. Do tego niezbędnie drożdże. Często robię lekkie jogurtowe desery, więc paczka żelatyny pod ręką jest dla mnie niezbędna. Mam też paczkę otrębów i paczkę jakiś płatków owsianych, które dodaję do ciasteczek lub używam do panierek do mięsa. Trochę ciekawostek o mąkach i otrębach we wpisie „Mąka pełnoziarnista, makaron, pieczywo”.

Puszki i słoiczki

Wypisałam wszystkie puszki, które staram się mieć na zapasie, wtedy zrobienie sałatki to chwila. Zakładam, że nie macie przetworów na zimę własnej roboty, dlatego zapisuję paprykę konserwową i ogórki konserwowe. Jak ktoś woli mogą być kiszone. Wszystko z myślą o sałatkach.
Mam też mnóstwo suchych fasolek i ziarenek, więc zachęcam do zakupu na wagę różnych kolorowych strączkowych. Dla mnie niezawodne miejsce to sklep Alma i stoisko Florpak – kolorowy raj, wtedy można mieć kolekcję taką jak moja albo i lepszą. Więcej informacji o warzywach strączkowych w artykule „Rośliny strączkowe”. Kiedyś myślałam, że to trudne i z puszką łatwiej. Ale wystarczy wieczorem zalać, na drugi dzień ugotować i jest fasolek pod dostatkiem.

Warzywa i owoce
Podstawowe warzywa, które są zawsze. Nie wypisywałam sezonowych, wtedy każdy wie co kupić jak jest akurat coś na topie. To jest to, co mam dzisiaj w lodówce i z tego robię sałatki i surówki. Z takiego zestawu ugotujecie prawie każdą zupę z bloga. Owoców nie wypisuję, każdy lubi inne, u mnie królują jabłka kupowane na skrzynki. O owocach jest artykuł „Owoce na diecie”.

Zielenina - można kupić, skroić i schować do pojemniczka do lodówki, wytrzymują dłużej i łatwiej się je używa, bo są zawsze gotowe pod ręką.

Przyprawy

Bez tego nie da się gotować. Znaczy da się, ale wiadomo jak to potem smakuje. Wypisałam podstawowe, mam więcej, ale to już wyszukane moje smaki. O wszystkich, które mam w domu możecie poczytać w poście „Przyprawy, jak ich używać”. Te, które powiedzmy używam na co dzień wymieniłam poniżej.

Dodatki

Orzeszki, suszone owoce polecam mieć pod ręką, ale nie w celach podgryzania (choć jest to zdrowe). Tu wymieniam w celach używania do potraw, wypieków, mięs (roladek). Mam to wszystko i jeszcze jakiś słonecznik, pestki dyni, ale w ilości „po garści”, bo więcej bym zjadła i tyle by było diety. O zdrowotnych właściwościach orzechów we wpisie „Orzechy”, natomiast o innych dodatkach w poście „Zdrowe posypki i dodatki do potraw”.

Dobra rada - suszone pomidory. Darujcie sobie te w oleju, które można kupić w każdym markecie. Polecam suszone pomidory z eko półki w sklepie Rossmann. Są niedrogie (ok. 6zł) i smaczne.


Lista zakupów: 
 
2 serki wiejskie (op. 500g)
2 chude białe sery w kostce (op. 200g)
3 serki do smarowania President (op. 350g) lub 6 serków typu Turek (op. 150g)
2 jogurty naturalne (op. 400ml)
1 maślanka naturalna (op. 1l)
2 mleka (op. 1l)
2 małe serki waniliowe lub jogurty owocowe
20 jajek
1 opakowanie drożdży

wędlina drobiowa (ilość według uznania)
2kg piersi z kurczaka
1 wędzona ryba
1 opakowanie mrożonych filetów z ryby

1 makaron pełnoziarnisty (op. 500g)
1 opakowanie ryżu paraboiled w woreczkach
1 opakowanie ryżu jaśminowego w woreczkach
1 opakowanie kaszy gryczanej w woreczkach
1 opakowanie kaszy jęczmiennej perłowej w woreczkach
1 opakowanie kaszy kuskus
1 opakowanie kaszy pęczak
1 opakowanie ryżu brązowego
kasza jaglana
kasza manna

1kg mąki pszennej tortowej
1kg mąki pełnoziarnistej (np. Lubella)
1 paczka otrębów owsianych (lub innych dowolnych)
1 paczka płatków owsianych
1 paczka żelatyny

 
2 puszki kukurydzy
2 puszki groszku
2 puszki fasoli (czerwona, biała)
1 puszka pomidorów
1 puszka tuńczyka
2 przeciery pomidorowe (op. 200ml)
1 puszka soczewicy
1 puszka cieciorki
1 słoik ogórków (kiszone lub korniszone)
1 słoik papryki konserwowej


2kg marchewki
1 duży seler
1 pietruszka
2kg cebuli
1 biała kapusta
1 kapusta pekińska
1 opakowanie pieczarek
2kg kapusty kiszonej
1 por
2kg ziemniaków
zielenina (koperek, pietruszka, szczypiorek)
1 paczka mrożonego szpinaku


przyprawy (według uznania) podstawa u mnie to:
sól, pieprz, papryka czerwona, papryka ostra, wszelkie zioła suszone (majeranek, bazylia, zioła prowansalskie), czosnek granulowany, przyprawa do kurczaka, przyprawa do ziemniaków, przyprawa do potraw chińskich i w płynie ocet winny lub jabłkowy.

 
paczka rodzynek (żurawin)
paczka suszonych śliwek
paczka suszonych moreli
paczka (mała!) orzeszków do potraw
pestki dyni
pestki słonecznika
suszone pomidory


Udanych zakupów zatem i przyjemnego gotowania bez przeciągu w lodówce!


55 komentarzy:

  1. dobra robota ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ryby- tu sie poddalm jakis czas temu, bo nie mam do nich szczęścia.Ostatia jak kupiłam w końcu była fajna gruba, niewile glazury, za to twarda jak podeszwa(niestety nie pamietam nazwy) Dlugo smazyłam ja na patelni, niewile udało mi sie wydobyć do zjedzenia reszta wyladował w koszu. Jutro spróbuje morszczuka, dziekuje za podpowiedź. Wczoraj odważyłam sie zrobić roladke zawijana w folie i gotowana w wodzie, miałm duże opory przed tym daniem, obawiałm sie,ze wszystko sie rozwali itp. metod okazala sie stosunkowo prosta, znacznie szybsza niż koleciki, miesko fajne smaczne. Wczesnie robiłam w piekarniku, ale metoda w wodzie mniej czasu zajmuje.Nie mo sie bac trzeba kombinowac i tyle. Dziekuje. Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona. Ja chyba powrócę do ryb, bo mi te na tyle smakują, że z chęcią jem. Wcześniej się zraziłam tyle razy do mrożonych filetów, że przestałam kupować, robić i jeść. Nie zawsze mam czas iść po świeżą rybę i też nie mam żadnego sklepu prócz marketu, gdzie można świeżą kupić, dlatego preferuję filety.

      Usuń
  3. A nie brzydnie ci ciągle pierś z kurczaka? Ja przynajmniej raz w tygodniu kupuje pierś z indyka (znaczy porcję, nie całą) lub czerwone mięso jak np. karkówka i przyrzadzam ją w woreczku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi nie :) Bo ja nie jem mięsa od już... prawie 14 lat (o matko, właśnie policzyłam!). Ale mężowi nie brzydnie, jest tyle możliwości przerobienia piersi na potrawy, że je i nie marudzi. Ale czasem kupujemy coś innego, na tyle rzadko, że już w tej liście tu nie wymieniałam. To już każdy zdecyduje kiedy ma dość piersi z kurczaka.

      Usuń
    2. Z tego co zrozumiałam jesz ryby, a ryby to mięso. Nie wiem czemu i kto wymyślił ten przesąd, że ryby to nie mięso. Więc nie ma co liczyć mięso jesz:-)

      Usuń
    3. Szczera prawda :-)

      Usuń
    4. Niektórzy nie jedzą mięsa ze względów zdrowotnych, nie mogą - ja tak mam. Myślę, że jest to sprawa osobista i warto zachować tu delikatność :D

      Usuń
  4. Gratuluje dobrej roboty:

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję, nawet nie wiesz, jak mi pomogłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za tą liste, bardzo mi sie przydała ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. fajna lista organizacyjna)...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również jestem zwolenniczką ryb mrożonych z biedronki, są nie drogie i po rozmrożeniu smakują jak normalna ryba, a nie rozwodniona ciapa. Kupuję oprócz morszczuka jeszcze dorsza atlanyckiego i polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyczaiłam je w grudniu, więc jeszcze nie trafiłam na dorsza, bo wiadomo przed świętami przeciąg w Biedronce się zrobił i morszczuk został. Ale dorsza bardziej lubię, więc w najbliższym czasie zapoluję.

      Usuń
  9. Ogólnie cieszę się, że wpis spełnił Wasze oczekiwania :) Proszę bardzo i zawsze do usług. Jest pomysł i prośba - jest post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...

      Wielkie dzięki za listę. W sumie to u mnie też tak bardzo nie odbiega zawartośc koszyka od tego, co napisałaś...
      Ale przy okazji - mam jeszcze pytanie - czy to jest lista produktów z których gotujesz na 2 osoby dorosłe, czy też w to wliczałaś więcej osób - np. dzieci?

      Gdybym miała brac pod uwagę siebie + męża, to ok. Ale u mnie jeszcze jest do "wykarmienia" 5-latek, któremu smaki się zmieniają jak wiatr zawieje ;) i 16-miesięczny synek, który z kolei lubi wszystko, co konkretne w smaku, ale przede wszystkim nie jest zupą. No i przyznaję, że muszę gotować więcej.
      No i tak jakoś się zbieram do tych przepisów...


      A teraz pojawiło się tyle nowości, że nie ogarniam ;))))
      Co wejdę na bloga, to coś nowego. I zamiast gotować, to czytam te nowe przepisy.. i czytam...
      ech, powaliłaś mnie!
      jak się zbiorę to coś ugotuję!
      pozdrawiam!

      Usuń
  10. super lista, pod wpływem Twojego bloga zaopatrywałam się sukcesywnie w składniki, których używasz do swoich wyrobów i jak sobie czytałam przed chwilą to okazało się, że mam wszystko oprócz filetów z ryby i kurczaka i szpinaku :)
    wypróbowałam już mnóstwo przepisów i jestem bardzo zadowolona, dziękuję ! ;)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz porządne wyposażenie szafek z zapasami, tylko gotować :)

      Usuń
  11. Jeju ale zdrowo, ile warzyw :D Już od paru dobrych miesięcy jestem zafascynowana Twoim blogiem( żadnych innych nie przeglądam :D)mam nadzieję, że też wkrótce wypróbuję wszystkie TWoje przepisy. Ale jak dotąd wszyskie których próbowałam były świetne. Gratuluję ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny pomysł! zawsze mam z tym problem i nie wiem co kupić, żeby mieć pod ręką produkty, z których można coś ugotować bez dodatkowych zakupów.
    Mam tylko pytanie co do marchewki... Jak ją przechowujesz? U mnie w domu zawsze trzymało się ją w skrzynce w lodówce, jednak u mnie nie mam pojęcia dlaczego - pleśnieje po kilku dniach :( a nie jest mokra jak ją tam chowam, specjalnie ją wycieram papierowym ręcznikiem, bo myślałam, że to mi pomoże a jednak nie :( może masz jakąś skuteczną radę? będę bardzo wdzięczna, bo teraz ani myślę, żeby kupić aż 2kg na raz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przynoszę ze sklepu, obieram i obraną trzymam w misce w lodówce, suchą. Kilka razy mi ściemniała, ale to po ponad 2 tygodniach. Zwykle nie ma szans leżeć dłużej niż 3 dni, bo my jemy dużo marchewki.

      Usuń
    2. Tak bez skórki? Wydawało mi się, że właśnie dzięki skórce dłużej utrzyma świeżość. A jak zeschnie to obierasz jeszcze raz przed użyciem? W takim razie proszę o wiecej pomysłów na dania z marchewką :)

      Usuń
    3. Jak się zeschnie i nie jest miękka (giętka), to jeszcze raz obieram. Ale jak już pisałam rzadko ma szansę się zeschnąć.

      Usuń
  13. gotuję, gotuję :)
    co kilka dni coś nowego, a wczoraj grasowałam po Biedronce w poszukiwaniu filetów rybnych, już mam wszystko teraz, dziękuję i pozdrawiam :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w Biedronce obroty wzrosną ;)

      Usuń
  14. chyba tak :)
    z Biedronki najbardziej lubię pasty Marinero (takie małe, okrągłe np. z suszonych pomidorów, oliwek, tuńczyka i łososia), są niesamowicie dobre, lepsze od Pastelli, ale dzisiaj przeżyłam mały szok .. w 100 gramach jest 375 / 400 lub 600 (!) kalorii w zależności od pasty, a takie pasty mają 80 gram. okropnie dużo, do tego są bardzo niezdrowe, mają mnóstwo E i innych świństewek typu guma ksantanowa, nigdy wcześniej nie patrzyłam na skład past, po prostu kupowałam je i wcinałam, bo to takie malutkie coś ... :)
    od dzisiaj postanowiłam przerzucić się na domowe pasty :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie kupowałam, ale przyjrzę się przy okazji co w składzie, albo jak mi spiszesz co w składzie, to zrobimy wersję light :D

      Usuń
  15. dzieki za ten spis, po przejrzeniu moich szafek stwierdziłam, że mam w domu prawie wszystko z Twojej listy ... ryb mrożonych nie mam, kupuję na bieżąco, bo mam mało miejsca w zamrażalniku ... suszonych owoców i orzechów też w zapasie nie mam, bo się poprostu nie utrzymują długo, moje chłopaki zawsze je wynajdą i pochłoną każdą ilość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam te owoce w znikomej ilości i wszyscy wiedzą, że są moje i ich nie ruszać i co? I dzisiaj chce do sałatki rodzynki a KTOŚ bezczelnie zostawił puste opakowanie, które mnie zmyliło, że są. Ktoś kto nie ma metra wzrostu (czyt. musiał to być mój mąż), bo jest wszystko w górnych szafkach :)

      Usuń
  16. dzięki wielkie :)
    wysłałam maila, super, będę wdzięczna :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem. Super

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy wszystkie produkty z tej listy są dostępne w Biedronce? Chodzi mi m.in. o kuskus, ryże, mąka pełnoziarnista, itp. Pytam, ponieważ jestem klientem Lidla ;) i rzadko uczęszczam do Biedronki, a chciałabym to zmienić. Po wymienione przed chwilą produkty musiałam zawsze jeździć do marketów w dużym mieście. Co do listy to wielkie dzięki. Uwielbiam Twojego bloga. To co robiłam do tej pory zawsze było pyszne :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie wszystkie, już Ci pisze co nie jest dostępne: ubogo w kaszach, chyba jest tylko ryż paraboiled, kasza gryczana i kasza jęczmienna, manna. Reszty chyba nie ma. Otrębów nie ma, mąki pełnoziarnistej też nie, od miesiąca płatków owsianych nie widziałam, nie wiem czy chwilowy brak czy nie ma. Nie wszystkie przyprawy są, raczej skupiają się na podstawach. A reszta dostępna.

      Usuń
    2. Dziękuję Madziu za odpowiedź :) Joasia.

      Usuń
  19. super! zapraszam tez na www.udietetkow.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Czdemu ja trafiłam na tego bloga dopiero teraz! Roladka się mrozi, mąż kręci nosem i przeczuwa obiad bez smaku, ale zobaczymy... Trzymajcie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wtam
    Czytam czytam i mam dokladnie to samo :-)
    Pozdrawiam to,dziala

    OdpowiedzUsuń
  22. super! tylko czy te zakupy dla 2 dorosłych i 9-latka starczą czy jakaś modyfikacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno wystarczyć, a jak nie to najwyżej zrobisz zakupy o 2 dni wcześniej.

      Usuń
  23. Ciekawe... Dla wielu pewnie idealna dieta... Z mojego punktu widzenia, niestety przeważają rzeczy, których mój organizm nie toleruje... Ale powodzenia wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
  24. A czy można zamrozić np. kukurydzę czy groszek z puszki? Oczywiście nie razem z puszką, tylko resztę jak nie zużyję, w pojemniczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam, bo u mnie to schodzi od ręki, wszelkie resztki dzieci zjadają, a czasem nawet muszę drugą puszkę otwierać jak im posmakuje.

      Usuń
    2. Ja próbowałam zamrozić kukurydzę z puszki nawet zrobiłam taką mieszankę razem z groszkiem i nic temu nie było, więc śmiało MROŹ

      Usuń
  25. Jak dobrze że mieszkam nad samym morzem i jeszcze nigdy nie jadłam mrożonej ryby ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mi jesli chodzi o ryby to ostatnio posmakowala mi Miruna
    sprobowala za namowa tesciowej i ostatnio tylko ja kupuje

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,
    świetna strona, duży wybór, gratuluję :)
    powinna zwrócić Pani również uwagę na sól, lepiej zrezygnować z soli kuchennej na rzecz himalajskiej lub morskiej z jodem i przede wszystkim ograniczyć ilość, jak się tak wgłębić bardziej to solimy każdą potrawę, sól zatrzymuje również wodę.
    taka mała sugestia,
    pozdrawiam,
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  28. sos sojowy jest mocno przydatny u Pani? jakiś ocet owoowy itp? Bo nie wiem w co jeszcze mam się zaopatrywać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sos sojowy lubię tylko ja, mąż i dzieci nie chcą jeść potraw z tym sosem. Ocet balsamiczny przez kolor nie jest mile widziany przez dzieci, ale już jasne octy w surówkach im nie przeszkadzają i jedzą.

      Usuń
  29. Witam!
    Nie będę oryginalna - dziękuję za świetną stronę :) Wiele lat musiało minąć i wiele nieudanych diet nim wreszcie dojrzałam do tego, żeby po prostu zacząć się zdrowo odżywiać :) Na pewno wykorzystam część pomysłów i przepisów, metamorfozy mnie zmotywują, a za jakiś czas może... sama tam trafię :P Ja polecam takie danie "cygańskie": mięso z kurczka, pieczarki, cukinia, papryka, pomidory z puszki, cebula - ugotować, doprawić i podawać z kaszą. Ok 30 kcal/100g (bez kaszy oczywiście), a pyszne, zdrowe i sycące. Paprykę i cukinię można wcześniej podgrilować (bardzo sobie chwalę zakupiony niedawno grill elektryczny). Polecam także kurczaka z tegoż grilla (dzień wcześniej zamarynowany w jogurcie, soku z 1/2 pomarańczy, wiórkach kokosowych, musztardzie i przyprawach) - jest pyszny i rozpływa się w ustach (na razie próbowałam na mięsie z kurzych udek, na piersiach też niedługo przetestuje). Nie wiem czy mogę tu linki dawać, ale polecam stronę tabele-kalorii.pl. Można założyć konto, wpisywać wszystko co zjedzone i oglądać raporty i postępy. Oczywiście to jest w pełni darmowe, a przynajmniej dla mnie łatwiejsze niż kartka papieru + google :) Jeszcze raz dzięki za stronkę, gratuluję sukcesów i trzymam kciuki za siebie żeby też te sukcesy osiągnąć ;) Pozdrawiam! /Dorota

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam lista zakupów spisana :) Jestem tylko ciekawa czy wystarczy na pięcioosobową rodzine. Mam nadzieje ze do wakacji zgubię pięć kilo, mojemu męzowi i jednemu synowi też sie przyda zgubić tłuszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he powodzenia! Myślę że spokojnie się wam uda.

      Usuń
  31. Ja również wybierak się na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pani Magdo,
    a te piersi z kurczaka to gdzie Pani kupuje? W markecie, w mięsnym czy w jakimś sklepie ekologicznym? Ja uwielbiam piersi z kuczka i chętnie je jem, tylko martwi mnie jakość tego mięsa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj w mięsnym, nie bawię się w sklepy ekologiczne, bo nie mam na to czasu ani pieniędzy :)

      Usuń