logo

logo

wtorek, 28 lutego 2012

Zdrowa kuchnia - rośliny strączkowe





To bogactwo białka, witamin (głównie z grupy B), niezbędnych aminokwasów, błonnika pokarmowego i powinno się je włączyć do diety, szczególnie do diety wegetariańskiej. Najbardziej popularne i dostępne w naszych sklepach są te, które opisuję poniżej. Ja staram się używać sporo nasion roślin strączkowych, gotując zupy często dodaję choćby garść jakiejkolwiek, którą mam pod ręką. Od kiedy się o nich więcej dowiedziałam staram się je włączać do codziennej diety.







Fasole – na świecie istnieje ponad 30 gatunków kolorowych fasoli, czarne, czerwone, białe w kropki, ciapki, wzorki, jakie tylko chcecie. I bardzo dobrze, że jest taki wybór, bo to nadzwyczaj zdrowe rośliny. Podobno poprawiają sprawność myślenia, więc to już powinno nas zachęcić do częstego spożycia. Mają właściwości antyrakowe, dodatkowo są bogate w złożone węglowodany, więc podczas powolnego trawienia nie powodują nagłego wzrostu glukozy we krwi, a co za tym idzie – nie są tuczące. Z zielonej fasoli mung z powodzeniem można zrobić kiełki.

Groch – występuje w formie łuskanej lub jako świeży zielony groszek. Jak każda roślina strączkowa bogaty w białko, błonnik, witaminy. W kuchni bardzo powszechny, jednak ciężkostrawny.

Cieciorka – czyli ciecierzyca pospolita. Główny powód, dla którego powinniśmy ją jeść – jest traktowana jako afrodyzjak! A oprócz tego jest bogata w biało (25%), błonnik, większość witamin z grupy B i wiele cennych składników mineralnych. Jest doskonała zarówno do potraw na ciepło, jak i sałatek, a bardzo ciekawie smakuje jako pasta kanapkowa, zwana hummus.

Soczewica – występuje w trzech odmianach, czerwona, zielona i brązowa. Jest rośliną wysokobiałkową, bogatą w błonnik i witaminy. Posiana niski indeks glikemiczny, więc z powodzeniem mogą ją spożywać osoby kontrolujące poziom cukru we krwi. Zatem włączmy soczewicę do codziennej diety, bo można ją dawać do wszystkiego, jak Wam się podoba. Jako ciekawostka - z zielonej można zrobić zdrowe i pożywne kiełki.

Soja – jest bogata w białko i bardzo popularna w diecie wegetariańskiej jako substytut mięsa. Charakteryzuje się też wysoką zawartością tłuszczu (ok. 20%), ale jest to tzw. zdrowy tłuszcz o korzystnym składzie kwasów tłuszczowym, więc nie zagraża smukłej sylwetce. Soja ma bardzo szerokie zastosowanie, oprócz ziaren, które można dodawać do potraw w formie ugotowanej, to można z niej zrobić kotlety, pasztety, pasty kanapkowe. A moim zdaniem najciekawszy wytwór z soi, to tofu, które z powodzeniem zastępuje biały ser w potrawach.

Bób – zawiera wartościowe białko, błonnik, węglowodany, zdrowe tłuszcze i witaminy z grupy B, witaminę C. Bardzo korzystnie działa na nasze kości, skórę i sprzyja zdrowym zębom. I uwaga, znalazłam ciekawostkę – ta gazotwórcza roślinka według Świętego Jeremiego podnieca i pobudza popęd płciowy. Zatem jedzmy go codziennie, nawet w podwójnej porcji, a co!


 Moja strączkowa kolekcja.



19 komentarzy:

  1. przejrzałam swoje zasoby, ale mam mniej :) tego drobnego, kolorowego z tyłu nie mam i czarnej fasoli chwilowo i chyba jeszcze czegoś... ale zaraz się zabieram za zrobienie Twojego tofu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. MrCookie, przeciez to sa suche straczki... w jakiej zalewie??? ;)

    Ja tez jestem milosniczka wszelich fasolowatych/grochowatych itp. Zdaje sobie sprawe z ich wartosci i juz dawnooo wprowadzilam je do cedziennego menu. Czesto stosuje je w daniach jednogarnkowych i pomijam mieso, ktorego nie powinno sie jadac codziennie.

    Super blog! Sledze Cie dopiero od 2 dni, ale juz wiem ze to jest miejsce dla mnie :)

    Pozdrawiam Cie cieplo,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. Rowniez jestem wielka fanka straczkowych, przygotowuje je w zimie przynajmniej raz w tygodniu i zawsze musze miec w szafce pelne zaopatrzenie. Mysle, ze moja kolekcja dorownuje Twojej a moze ja nawet nieco przewyzsza, bo mam jeszcze rozne indyjskie dale o nieznanych mi odpowiednichach polskich nazw:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że przechowujesz nasiona w słoikach.Czy tak można? Czy bez dopływu tlenu nie szkodzi to im? Bo ja do tej pory przechowywałam w tych opakowaniach co kupiłam w sklepie, czyli różnych torebkach papierowych i foliowych też.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba można, ja te słoiczki mam od dłuższego czasu, nigdy mi się z tym nic nie zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  7. musisz mieć strasznie dużą kuchnię- niezła kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja też mi się podoba, wybór na każdy obiad inny :)

      Usuń
  8. Kwestia z podniecającym BOBEM mnie rozwaliła:)))) No to jedzmy ile sie da akurat lubie..bób ;D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, dlatego musiałam o tym wspomnieć :)

      Usuń
  9. Hej,
    A jak dodajesz te strączkowe do zupy tak jak wspomniałaś po garści, to też je namaczasz wcześniej? To zawsze problem u mnie, bo zawsze zapominam namoczyć wieczorem.... Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moczę. Jak nie wieczorem to rano i te kilka godzin też wystarczają w większości przypadków.

      Usuń
  10. Imponująca kolekcja :)

    Ja uwielbiam np; fasolke adzuki lub mung: samą albo w formie kiełków. Moja kolekcja tez jest pokaźna .... ale nie tak jak twoja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem typem posiadacza, lubię mieć wszystko w zapasie. Bo lubię gotować na zasadzie - jest pomysł idę do kuchni i robię, a nie idę do sklepu na zakupy, bo by mi się już odechciało gotować :)

      Usuń
  11. Kupiłam dzisiaj puszkę cieciorki konserwowej, bo jakoś mnie tak naszło - nigdy wcześniej nie jadłam ani takiej, ani suchej, nie wiem jaki ma smak, strukturę...U Pani na blogu większość przepisów jest z suchej właśnie, z konserwowej - ryż i zupa. Do jakiego innego produktu można ją porównać, żebym wiedziała, do czego ją dawać? Groszek konserwowy? W ogóle do czego mogę ją stosować, a do czego lepiej nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sucha czy konserwowa - w zastosowaniu nie ma różnicy. Suchą trzeba namoczyć, potem ugotować i mamy smak bardzo podobny do tej konserwowej. Z puszki jest po prostu szybciej, a dla mnie wersja puszkowa jest nieekonomiczne, bo my dużo jemy cieciorki, więc wolę suchą kupić.
      Wpisz w wyszukiwarkę cieciorka i będziesz miała wszystkie moje przepisy z cieciorką. A zastosowanie najłatwiejsze - do sałatek, nawet do zwykłej jarzynowej zamiast kukurydzy czy groszku.

      Usuń
  12. Imponująca kolekcja ! Sama kocham strączkowe. Uwielbiam Twój blog <3

    OdpowiedzUsuń