logo

logo

środa, 20 marca 2013

Zdrowe posypki i dodatki do potraw



Od jakiegoś czasu gromadzę w kuchni różne sypkie dodatki, które stosuję do potraw ze względu na ich wartości odżywcze. Trochę się tego nazbierało, więc w końcu zebrałam w całość wszystko, co mam i co używam. Post będę uzupełniać o wszelkie nowości, które wypróbuję. Pokazuję tylko to, co osobiście przetestowałam, co mam na stałe w kuchni i do każdego produktu będę dołączać zdjęcia poglądowe, żebyście wiedzieli czego szukać. Ale mam nadzieję, że podpowiecie jakie „dziwactwa” Wy używacie, wtedy i ja się skuszę i dodam je do naszej bazy dodatków. Mam nadzieję, że mimo, iż ten post będzie miał charakter i styl „dżem, mydło, powidło”, to nie zginiemy tutaj w chaosie. Myślę, że taka wiedza Wam się przyda i się na coś skusicie. Naprawdę warto mieć te produkty w kuchni, bo też łatwiej się gotuje i wymyśla nowe połączenia smaków. Część produktów jest nam wszystkim znana i dostępna w marketach i małych sklepikach. Te bardziej wyszukane można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Ja osobiście korzystam z internetowego sklepu Dorbio i szczerze Wam polecam.


Posypki
PESTKI SŁONECZNIKA
Ziarna słonecznika, to samo zdrowie i bogactwo witamin. Zawierają roślinne sterydy, które obniżają poziom złego cholesterolu we krwi i chronią nas przed chorobami serca. Pestki słonecznika zawierają zdrowe tłuszcze, wartościowe białka, prowitaminy A, witaminy E, B, i F oraz składniki mineralne takie jak potas, żelazo i cynk, który wzmacnia układ nerwowy. Słonecznik poprawia przemianę materii dzięki zawartości błonnika, dlatego warto go dodawać do potraw, np. do chlebów, sałatek, surówek i mięsa.
Pestki słonecznika
PESTKI DYNI
Pestki dyni Pestki dyni hamują procesy starzenia organizmu, warto po nie sięgać, bo są bardzo zdrowe. To bogactwo białka, witamin, mikroelementów, fosforu oraz bardzo ważnych kwasów nukleinowych o właściwościach odmładzających. Korzystnie działają na skórę, błony śluzowe, wspomagają czynności gruczołów. Zawarte w nich nienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędne do transportu cholesterolu, do oddychania komórkowego.
CZARNUSZKA
Polecana jest przede wszystkim dla alergików i dla osób chorych na astmę. Stosuję się ją również do leczenia trądziku u osób młodych poprzez przygotowanie alkoholowej nalewki z czarnuszki do przemywania miejsc chorobowych. Ma właściwości bakteriobójcze i wzmacniające organizm - stosuje się ja w profilaktyce przeciw przeziębieniom.
Z czarnuszki wytwarza się olej. Najbardziej wartościowy jest olej tłoczony na zimno, który jest bogaty w witaminy i mikroelementy, które sprzyjają naszej urodzie i korzystnie działają na włosy, skórę i paznokcie. W kuchni najczęściej czarnuszkę stosuje się jako dodatek do chleba, do sałatek, po zmieleniu ma lekko ostry smak, więc może być dodatkiem jako przyprawa.
Czasrnuszka
AMARANTUS
Amarantus Amarantus, to rodzaj zboża, do niedawna niedoceniany i mało znany w kuchni polskiej. Jednak jego wartości odżywcze mówią same za siebie, warto go dodawać do potraw, bo jest zdrowy i sprzyja codziennej diecie. Amarantus to bogactwo miedzy innymi wapnia, żelaza, cynku, potasu, fosforu, magnezu, błonnika oraz wielu witamin - A, E, C i witamin z grupy B. Ziarna zawierają bardzo wartościowe i łatwo przyswajalne białko, którego jest więcej niż w soi, dlatego szczególnie ważne jest wprowadzenie amarantusa  do codziennej diety wegetariańskiej. W kuchni amarantus można wykorzystywać na przykład jako dodatek do musli, płatków, do słodkich wypieków lub jako zamiennik mąki.
Amarantus Amarantus ekspandowany jest produktem gotowym do użycia, nie trzeba go gotować. Jest lekkim dodatkiem na przykład do jogurtów, deserów, zup mlecznych, ciasteczek
SEZAM BIAŁY
Sezam uprawia się głównie dlatego, że jego ziarna są bardzo bogate w olej. Kolor ziaren sezamu różni się w zależności od odmiany, może być bardzo jasno-kremowy oraz ciemny nazywany sezamem czarnym. Sezam jest bogaty w wapń, magnez i fosfor, które korzystnie wpływają na układ kostny i zęby. Układ nerwowy natomiast wzmacniany jest przez witaminy z grupy B – B1 i B3. Sezam polecany jest tym osobom, które prowadzą bardzo aktywne sportowe życie i wykonują ciężką fizyczną pracę. Ziarna sezamu maja podobne właściwości jak orzechy, zawierają spore ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, które wspomagają nasze serce i układ krwionośny, w tym obniżają poziom złego cholesterolu we krwi.
Sezam biały
SEZAM CZARNY
Sezam czarny Czarny sezam podobnie jak biały ma lekko słodkawy smak i orzechowy zapach, który jest bardziej intensywny niż w przypadku sezamu białego. Właściwości zdrowotne ma podobne – bogactwo witamin z grupy B, wysoko wartościowego białka, wapnia, fosforu i magnezu. Sezam czarny jest bardzo rozpowszechniony w kuchni azjatyckiej, jako dodatek do wszelkich dań. Wyjątkowo ciekawie prezentuje się w jasnych potrawach, jako dodatek do ryżu, sałatek, mięs, ale też jako posypki przy wypieku ciast i chleba. Doskonale smakuje w deserach.
MAK
Mak jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, które wspomagają układ krążenia i serce. Zawiera witaminy A, C, D, E i witaminy z grupy B. oraz sporo wapnia wspomagającego kości, żelaza, magnezu i fosforu. Mak działa uspakajająco i nasennie, pozwala się wyciszyć i poprawia nastrój. Zastosowanie w kuchni bardzo rozległe, głównie słodkie wypieki, ciasta, ciasteczka, desery oraz posypki do chlebów, bułek, precli, paluszków.
Mak
PŁATKI OWSIANE
Płatki owsiane Bardzo popularne i chętnie spożywane w postaci owsianki na śniadanie. Bogate w witaminy z grupy B, w witaminę B6 korzystnie wpływającej na pamięć i lepszą pracę mózgu oraz witaminę B1 przeciwdziałającą zmęczeniu i rozdrażnieniu. Płatki owsiane mają bardzo dużo błonnika rozpuszczalnego, który sprzyja obniżaniu złego cholesterolu we krwi. Chronią też nasz układ pokarmowy przed podrażnieniem, a zawarty w nich błonnik przyspiesza przemianę materii. W kuchni warto dodawać płatki do potraw, na przykład jako panierki zamiast bułki tartej, jako posypki do pieczywa, jako dodatek do kotletów mielonych czy też do wszelkich słodkich wypieków, szczególnie zdrowych ciasteczek.
KMINEK
Kminek zaliczany jest do przypraw, ale warto o nim wspomnieć w tym miejscu jako dodatku do potraw. Kminek ma bardzo ważną zaletę – reguluje trawienie, działa przeciwskurczowo i niweluje wzdęcia. Wspomaga cały układ pokarmowy podczas procesu trawienia, dlatego warto go dodawać do tych potraw, które mogą powodować nieprzyjemne dolegliwości. Dlatego wszelkie dania kapuściane, mocno cebulowe czy z dodatkiem warzyw strączkowych warto wzbogacić kminkiem nie tylko ze względów smakowych, ale też na poczet swojego późniejszego komfortu i dobrego samopoczucia. Kminek ma też właściwości lecznicze, szczególnie w przypadku przeziębień. Napar z kminku korzystnie działa na błony śluzowe nosa i na gardło. W kuchni kminek jest bardzo uniwersalny, można go dodawać do mięsa, do wszelkich warzyw (nawet do zwykłych ziemniaków), do twarożków, do wypieków takich jak chleb czy bułki.
Kminek
SIEMIĘ LNIANE
Siemię lniane Małe brązowe ziarenka o niezwykłej mocy regulującej skutecznie trawienie. Siemię lniane zawiera spore ilości błonnika, który reguluje perystaltykę jelit. Najbardziej skuteczne jest w formie zmielonej lub zgniecionej, bo właśnie wtedy wydobywa się ze środka całą jego niezwykłą moc. Siemię lniane jest bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które sprzyjają zdrowej i pięknej sylwetce oraz chronią nas przed nowotworami. Zawartość w ziarenkach witaminy E zapewnia zdrową skórę, włosy i paznokcie. Dzięki regularnemu spożywaniu siemienia lnianego poprawia się samopoczucie, zdrowie i wygląd, dlatego warto je dodawać do codziennych potraw. W kuchni może być stosowany praktycznie do wszystkiego, choć najbardziej popularny jest w postaci dodatku przy wypieku pieczywa.
NASIONA CHIA
Nasiona rośliny chia, czyli szałwii argentyńskiej są mało znane, ale bardzo wartościowe i zdrowe. Główne zalety nasion chia, to znaczna poprawa metabolizmu. Suche nasiona w kontakcie z płynem powodują zmianę konsystencji płynu w żelową galaretę. Zatem spożycie suchych ziaren powoduje to samo w żołądku zapewniając tym samym barierę pomiędzy węglowodanami i enzymami trawiącymi te węglowodany – w skrócie opóźnia proces przekształcania cukrów złożonych na cukry proste, co poprawia metabolizm i wydolność całego organizmu. Nasiona chia zawierają przyswajalne wartościowe białko, dlatego poleca się ich spożycie sportowcom. Mają też bogate zasoby oleju i nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. W kuchni nasiona chia stosuje się po uprzednim namoczeniu w wodzie w proporcji 1 łyżka nasion do około 9 łyżek wody. Potrafią wchłonąć cały płyn w zaledwie 15 minut tworząc galaretę. Dodawać to można do wypieków, jako zastępstwo tłuszczu, bo ma doskonałe właściwości wiążące. A na co dzień do wszelkich dań, deserów, jogurtów, wypieków. Ciekawe zastosowanie - do smarowania wierzchu wypieków, zamiast jajka.
Nasiona chia
SUSZONE OWOCE GOJI
Owoce Goji Są to bardzo zdrowe owoce o sporej zawartości witaminy C, która wzmacnia naszą odporność oraz witamin B1, B2, B6 i E. Zawierają w sumie ponad 30 różnych minerałów, błonnik, białko i beta-karoten, którego jest w goji więcej niż w popularnej marchwi. Owoce goji mają w sobie zeaksantynę, czyli związek, który korzystnie wpływa na wzrok.  Ponadto uważa się, że owoce goji pomagają w walce z otyłością, wykazują działanie przeciwrakowe i antyalergiczne. Poprawiają nasze samopoczucie, działają antydepresyjnie i likwidują zmęczenie. Lista zalet owoców goji jest długa, zatem nic dziwnego, że nazywane są „czerwonymi diamentami”.
QUINOA (KOMOSA RYŻOWA)
Komosa ryżowa, inaczej quinoa, zawiera bardzo dużo białka o wysokiej wartości, co stawia ją na wysokiej pozycji w diecie wegetariańskiej. Jest polecana także w diecie bezglutenowej. Cechuje się zawartością wielu cennych minerałów i mikroelementów oraz witamin B1, B2 i E. Ziarna komosy zawierają więcej tłuszczu niż kasze i ryże, ale tego dobrego tłuszczu, głównie omega-3. Kaloryczność suchych ziaren quinoa to 335kcal/100g.
W kuchni ma wszechstronne zastosowanie, bo można ją podawać zarówno w wersji na słono, jako zamiennik kaszy i ryżu,  jak i na słodko w deserach owocowych i jogurtach.
Quinoa
GOMASIO - SÓL SEZAMOWA
Gomasio
Gomasio, to sól sezamowa, ale można sezam zastąpić innymi dodatkami. U mnie póki co wypróbowane zostało gomasio dyniowe, gomasio z siemienia lnianego, gomasio ze słonecznika i gomasio sezamowe. Zarówno pestki dyni, słonecznika jak i siemię lniane prażymy z solą (siemię pod przykryciem, bo strzela i wyskakuje z patelni). Proporcje takie same jak przy gomasio sezamowym.

Więcej o gomasio w przepisie tutaj.
SKROBIA KUZU
Skrobia ta pozyskiwana jest z rośliny o nazwie kuzu, w języku polskim nazywa się opornik łatkowaty. Jest alternatywą dla skrobi ziemniaczanej i żelatyny pochodzenia zwierzęcego jako substancja zagęszczająca czy żelująca. W kuchni zastosowanie wszechstronne, zarówno na słodko, np. do deserów o charakterze kisielu, galarety, gęstych deserów mlecznych oraz do dań słonych, szczególnie sosów, dipów, dressingów i zup. Kalorycznie podobnie jak inne skrobie ma 340kcal/100g. Kuzu jest bardziej wartościowa od powszechnie znanej skrobi ziemniaczanej. Zawiera duże ilości żelaza, fosforu i wapnia. Kuzu jest preparatem ziołowym, który przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu. Odkryto też jej niezwykłe właściwości podczas zwalczania nałogów. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Harwardzie pokazały, że skrobia kuzu pomaga zwalczyć głód nikotynowy i alkoholowy nawet o 80%. Dawkowanie w przypadku walki z nałogiem to ok. 20g skrobi kuzu dziennie. Przygotowuje się z tej ilości zawiesinę, którą spożywa się raz dziennie przez okres dwóch miesięcy. Zachęcające jest to, że można ta zawiesinę przygotowywać w postaci słodkiego deseru, więc taka kuracja, to sama przyjemność.
Skrobia kuzu
KAROB
Karob Karob w proszku pozyskiwany jest z drzewa nazywanego Chleb Św. Jana., które rośnie głównie w krajach z ciepłym klimatem. Karob powstaje ze zmielonych nasion tego drzewa, jest produktem naturalnym, bez dodatków chemicznych i cukru. Można go stosować do wszelkich wypieków i słodkich deserów - jest doskonałym zamiennikiem kakao lub czekolady.
Karob jest bardzo wartościowy, zawiera witaminy z grupy B (B1, B2, B3), witaminę E oraz minerały takie jak magnez, wapń, żelazo, potas i fosfor. Ma właściwości prozdrowotne, poprawia trawienie i pracę żołądka, wzmacnia naszą odporność i pomaga przy przeziębieniach. Obniża poziom cholesterolu we krwi i działa jako antyutleniacz. Jest polecany cukrzykom ze względu na to, że nie zawiera białego cukru. Jest też bezpieczny dla dzieci, mogą jeść produkty z karobem od pierwszego roku życia. Co ważne – nie wywołuje alergii, więc z powodzeniem może być stosowany przez osoby uczulone na kakao i czekoladę.
Wartość kaloryczna karobu jest niższa niż kakao, wynosi 222kcal/100g, podczas gdy tradycyjne kakao ma 448kcal/100g.
AGAR-AGAR
Agar jest to rodzaj żelatyny pochodzenia roślinnego, którą otrzymuje się z krasnorostów. W zależności od kraju pochodzenia są to inne rośliny, które akurat występują w danym zakątku świata. W Polsce agar otrzymuje się z krasnorostu, który występuje w Bałtyku i nazywa się widlik. Najbardziej ceniony jest agar z alg morskich, ze względu na szczególne właściwości i wartości odżywcze tych roślin. W kuchni agar jest wybawieniem dla wegetarian i wegan, którzy nie używają żelatyny ze względu na jej pochodzenie odzwierzęce. Zastosowanie i użycie żelatyny wieprzowej i agaru jest podobne, żelatynę rozpuszcza się w gorącej wodzie i zostawia do ostygnięcia, agar rozpuszcza się w leniej wodzie, a następnie podgrzewa aż do zagotowania. Z moich doświadczeń wynika, że agar zastyga szybciej niż żelatyna. Jeśli chodzi o kulinarne szaleństwa, to dla mnie agar ma jedną podstawową przewagę nad żelatyna wieprzową. Można go użyć do przygotowania galaretek z kiwi i ananasem, czemu zwykła żelatyna nie podoła. Przetestowałam obie opcje i ścina galaretki bez zarzutu. Kaloryczność agaru to 306kcal/100g, a proporcje, które są sprawdzone do galaretek to 15g agaru na 500ml wody. Agar
CZARNA LUKRECJA
Czarna lukrecja Jest to roślina o wysokości około 1m, której charakterystyczną cechą jest to, że ma słodkie korzenie. Spożywa się ją w postaci naturalnej, czyli czystego, surowego korzenia lub w postaci czarnych „kamyczków” do ssania, które są ekstraktem z lukrecji. Generalnie jest bardzo słodka i ma dość charakterystyczny smak. Używa się ją do potraw słodkich – ciast, ciasteczek, cukierków, żelków itp., co zaskoczeniem nie jest. Ale Włosi i Francuzi dodają ją do makaronów, do risotto, do kopytek, do mięsa w połączeniu z cytryną, do ryb. Pomysłów mają wiele, są strony internetowe z przepisami zawierające ponad 120 propozycji wykorzystania lukrecji w kuchni!

Więcej o lukrecji tutaj.

31 komentarzy:

  1. jestem ciekawa smaku tych nasion chia. wiele o nich słyszałam i przymierzam się do ich wypróbowania. powiedz mi, jaki on mniej więcej jest, do czego porównywalny? i czy próbowałaś wypieków z nimi i jak w nich smakowo się te nasiona odnajdują? ;)
    ja stosuję w zasadzie takie same posypki jak Ty, z najwieksza miloscia do czarnuszki, ktora teraz dodaje do wszystkiego ;p
    jeszcze dużo używam siemienia lnianego mielonego w młynku samemu (do czego? kliknij u mnie na blogu na dole strony w tag siemię lniane;)). w zasadzie zawsze w lodówce stoi u mnie malutki słoiczek ze zmielonym siemieniem i tak co 3 dni uzupełniam go o nową porcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend przede mną, poeksperymentuje, coś upiekę i zdam relację :)

      Usuń
  2. świetne przedstawienie tego tematu z ziarnami :) brawo
    są to bardzo przydatne informacje :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresoway mnie te nasiona chia, bo tego nie znaam;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Potrafisz zachęcić do nowych potraw,smaków a ja dziękuję za wskazówki,bo okazało się,że moja 16-letnia córka ma anemię spowodowaną niedoborem żelaza a od prawie roku nie je mięsa i mimo,że je dużo pełnowartościowej żywności odkąd i ja zaczęłam się zdrowo odżywiać...jednak to mało w jej przypadku i widzę,co dokupić i karmić ją;)Super,że w jednym miejscu tak mądre wskazówki dajesz.Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajny post ;) a tak w ramach humoru to pestki dyni są trujące dla owsików .. więc kto ma dzieci w przedszkolu niech pamięta ;>
    "Pestki z dyni


    Medycyna ludowa od dawna wykorzystuje lecznicze właściwości pestek dyni. Używa się ich, zarówno u dzieci jak i dorosłych, przeciwko pasożytom układu pokarmowego, m.in. tasiemcowi uzbrojonemu i nieuzbrojonemu, owsikom, gliście ludzkiej a także tęgoryjcowi dwunastnicy. Kukurbicyna z pestek łatwo przenika do ciała pasożytów i poraża ich układ nerwowy. Natomiast nie jest toksyczna dla człowieka, gdyż nie wchłania się w przewodzie pokarmowym i nie drażni śluzówki. Pestki z dyni, jako środek zwalczający pasożyty, jest więc całkowicie nieszkodliwy i można go stosować przez dłuższy czas zamiast farmaceutyków. Pestki z dyni to szczególnie cenny środek w leczeniu robaczycy u dzieci, bo nie musimy przy nim obawiać się przedawkowania i działań ubocznych."

    OdpowiedzUsuń
  6. Pestki słonecznika, dyni, płatki owsiane i kminek królują również w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero zaczynma eksperymentowac z w/w produktami. Nie dawno poczytałam o owocach goi, póki co w markecie nie spotkałam. Świetny post.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pewnością są to dodatki wzbogacające smak i zdrowe ale ja dopóki jestem na etapie walki z kilogramami zrezygnowałam z większości z nich bo są mocno kaloryczne. Gdy osiągnę swą wagę chętnie powrócę do nasion i ziarenek :)
    Płatki owsiane albo otręby owsiane polecam jako wypełniacz do mielonego mięsa zamiast tradycyjnej tartej bułki :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takich ziarenek to nie liczę, znaczy dla formalności w przepisach tak, ale tyle co ich tam sypię, to prawie nic.

      Usuń
  9. Aa tam, ale jakie zdrowe dodatki. Myślę, że kalorie z tych ziarenek to samo dobro! :) Uwielbiam wszystkie. Szczególną sympatią darzę słonecznik i dynię, bo są tanie i dobre. Ze względu na niesamowite walory smakowe muszę pochwalić czarny sezam - mmmmm...
    Za makiem również przepadam!
    Planuję zainwestować sobie w suszone owoce goji ze względu na walory zdrowotne, bo widziałam ostatnio w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj :) W smaku może nie porywa tak jak np. żurawiny suszone, ale podgryzam sobie goję codziennie właśnie ze względu na to, że zdrowa :)

      Usuń
  10. trzymasz rękę na pulsie:)) superpomysł z dodatkami; widziałam w sklepie skrobię kukurydzianą, nie mąkę (skrobia jest biała a mąka żółta), którą można zagęścić sosy, zupy, desery. Ona nie zawiera glutenu, a może ma inne zastosowanie?Dzięki za bloga. Nie porzucam nadziei, że chociaż kilka kilogramów na wiosnę zgubię. Na razie bez efektu.A nasiona goji wbrew ortografii pisze się właśnie przez j.pozdrawiam i czekam na przepisy wielkanocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam skrobię kuzu jeszcze do wypróbowania, ale to po świętach. Ona ma jakąś super moc :D

      Usuń
  11. macie może jakieś wskazówki lub konkretne namiary na czarnuszkę? od dwóch tygodni szukam w sklepach bez efektów. Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklepy i apteki zielarskie sprawdź. Ciężko z nią. Ale jeśli znasz smak i wiesz, że Ci to pasuje, to na allegro duże paczki się opłaca kupić raz porządnie. O ile wiesz, że będziesz używać.

      Usuń
    2. dziękuję pięknie, sprawdzę. smaku jeszcze nie znam dlatego wolę nie ryzykować z dużą ilością, choć po opisie stworzona dla mojej rodziny ;)Iza

      Usuń
    3. Mnie udało się kupić w Tesco. Tylko obecnie nie pamiętam, czy na dziale z przyprawami, czy na dziale ze zdrową żywnością. Poza tym ostatnio mocno mnie zaskoczył mój osiedlowy market, bo na półce zobaczyłam właśnie czarnuszkę. :):) Market jest z sieci EuroSklep.

      A gdzie można znaleźć nasiona Chia? Nie widziałam tego do tej pory na półkach z przyprawami...

      Pozdrawiam, Asia

      Usuń
    4. To tylko w sklepach ze zdrową żywnością, w zwykłych marketach, nawet tych bardziej luksusowych nie ma.

      Usuń
  12. Ostatnio odkryłam gomasio z siemienia lnianego i...pokochałam to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie najbardziej się sprawdza gomasio dyniowe, nawet synek polubił i teraz kanapki tylko z gomasio :)

      Usuń
  13. Przepraszam moze za glupir pytanie ale quinio y amarantus yo nie to samo? Mieszkam za granica i poznalam quinoa i probujac szukac w necie co to jest po polsku znalazlam ze tez nazywaja sie amaranthus... dotego to opakowanie co ja kupuje ma rysunek takich drzew czerwonowatego koloru takiego samage ma amarantus wiec sie poglubilam troche teraz myslalam ze to to samo jest co polski amarantus....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sucho to wygląda tak samo, do tego stopnia, że jak zrobiłam zdjęcia jednego i drugiego w tym samym dniu, to musiałam iść do kuchni porównać które jest które, bo są bardzo podobne. Natomiast po ugotowaniu w ogóle do siebie nie podobne. Jak kiedyś ugotuję amarantus, to tu wstawię zdjęcie po ugotowaniu. Quinoa po ugotowaniu jest tu na zdjęciu, a na sucho wygląda podobnie do amarantusa (na zdjęciu).

      tu masz artykuł i porównanie:

      http://zdrowy-talerz.pl/2012/09/zloto-inkow-czyli-amarantus-i-quinoa/

      Usuń
  14. Ok dziekuje! Teraz sie mi wszystko wyjasnilo ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak Wam smakuje amarantus?, ja wczoraj wzięłam się za ugotowanie tego specyfiku, powiem tak, zapach w trakcie gotowania był nieciekawy, poddałam się i wyrzuciłam jeszcze nie ugotowane, więc dalej nie wiem jak to smakuje ale po zapachu wnioskuje że nie bardzo by mi to smakowało, jakie jest Wasze zdanie, czy to w ogóle jest zjadliwe?, bo chciałabym wiedzieć, czytałam że amarantus jest bardzo zdrowy tak jak komosa ryżowa, tej drugiej nie można dostać w normalnym sklepie tylko w ekologicznym, a cena 18,50 za malutką paczuszkę!!! pozostanę jednak przy mojej ulubionej kaszy jaglanej czy gryczanej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziwne... Wyrzucać coś nie spróbowawszy nawet łyżki tylko dlatego, że zapach jest nieznany? Gdyby to było mięso i zalatywało starością to bym zrozumiała... Niby jak ktoś ma Ci opisać jak smakuje?

    Niedawno natknęłam się gdzieś na przepis na zupę krem z cukinii i brokuła, którą podawało się z pestkami dyni. Rewelacja!!! Ja mam wprawdzie jakiś problem z takimi nasionkami typu dynia czy słonecznik w większej ilości (lubię tylko mój żołądek ma problem z trawieniem tego) a po tej zupce nic mi nie było. Nie miałam pojęcia, że można pestkami dyni zastąpić np groszek ptysiowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Amarantus jadlam tylko w formie ciastek i powiem ze to bylo calkiem dobre wiec może sprobuj najpierw pod taka postacia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aa tam, ale jakie zdrowe dodatki. Myślę, że kalorie z tych ziarenek to samo dobro! :) Uwielbiam wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak widzę duże trzeba zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  20. Suszone owoce Goji - zawierają dużo witaminy C, polecam :)

    OdpowiedzUsuń