logo

logo

czwartek, 4 kwietnia 2013

Jak nie biały cukier, to co?

Na początek jako przestroga to, co niezdrowe, ale bardzo popularne - cukier biały. Cukier to inaczej sacharoza, która składa się z fruktozy i glukozy. O ile fruktoza jest dobrym cukrem i pozyskiwanie z niej energii dla organizmu nie wymaga udziału insuliny o tyle w przypadku glukozy insulina jest konieczna do tego procesu. Wszyscy powinniśmy go unikać, bo tak naprawdę nie przynosi nic dobrego dla naszego organizmu, choćby dlatego, że jest jedną z głównych przyczyn otyłości - zawiera 400kcal/100g.

Cukier trzcinowy
 
Cukier pozyskiwany z trzciny cukrowej, który ma charakterystyczny złotobrązowy odcień, w różnym stopniu nasycenia w zależności od rodzaju. Cukier trzcinowy zawiera śladowe ilości składników odżywczych takich jak żelazo, wapń, fosfor, magnez i potas. Przy wyborze cukru należy zwracać uwagę na informację, czy na pewno jest to cukier nierafinowany, czyli nieoczyszczony ze składników odżywczych. Kaloryczność cukru trzcinowego jest podobna jak białego i mieści się w przedziale 380-400kcal/100g w zależności od rodzaju.



Należy też pamiętać, że nie każdy cukier brązowy jest zdrowy. Można na rynku trafić na coś, co się nazywa „cukier brązowy” i nie ma on nic wspólnego ze zdrowym cukrem trzcinowym. Jest to zwyczajny biały cukier barwiony karmelem lub melasą i jest tak samo małowartościowy pod względem odżywczym jak zwykły biały cukier z buraków cukrowych.

Odmian cukru trzcinowego jest kilka, można wybierać według upodobań. Przykładowe:

- cukier trzcinowy jasny w kolorze miodu, nierafinowany, bardzo drobny nadający się praktycznie do wszystkiego, jako idealne zastępstwo cukru białego

- cukier trzcinowy Demerara, gruboziarnisty o kolorze i smaku przypominającym połączenie miodu i karmelu

- cukier trzcinowy Muscovado, to cukier drobny, ale nie sypki, jakby trochę wilgotny, w kolorze przepalonego miodu, z posmakiem korzennym, ma spora zawartość melasy.

Fruktoza

Fruktoza, czyli cukier owocowy, pozyskiwany z owoców, ale znaleźć ją można także w miodach. Jest częścią składową sacharozy, czyli białego cukru. Kalorycznie prezentuje się na zbliżonym poziomie do cukru białego, ok. 390kcal/100g. Jednak jest od niego dużo słodsza, więc używamy jej mniej, przez co wartość energetyczna wyrobu słodzonego fruktozą jest niższa niż jakby był on słodzony cukrem białym. Ale główną zaletą fruktozy jest to, że jest pozyskiwana naturalnie, a nie syntetycznie. Poza tym jest polecana cukrzykom ze względu na to, że wchłania się wolniej niż sztuczna sacharoza, więc łatwiej o kontrolę cukru we krwi, a to dlatego, że do procesu pozyskiwania energii z fruktozy organizm nie używa insuliny.

Melasa

Melasa, to syrop o ciemnobrązowym zabarwieniu, który jest produktem ubocznym powstałym przy wytwarzaniu zarówno cukru trzcinowego jak i cukru z buraków cukrowych. Melasę trzcinową dodaje się ponownie do gotowego cukru trzcinowego, dzięki czemu uzyskuje się charakterystyczny dla tego cukru złotobrązowy kolor. Melasy buraczanej natomiast nie dodaje się do cukru z buraków, dlatego zachowuje on swoją krystalicznie białą barwę. Melasa trzcinowa ma zdrowe właściwości i działa korzystnie na układ nerwowy, trawienny i odpornościowy. Zawiera mikroelementy takie jak żelazo, potas, fosfor, magnez, wapń oraz witaminy z grupy B. Melasa ma 290kcal/100g i jest produktem słodszym od cukru, więc w przeliczeniu można jej użyć mniej.

Syrop klonowy

Syrop klonowy uzyskuje się z pnia klonu, a główne miejsce produkcji to Kanada. Jest gęstym słodkim syropem bogatym w mikroelementy i sole mineralne oraz witaminy z grupy B. Oprócz właściwości zdrowotnych, syrop klonowy uznaje się za afrodyzjak pobudzający zmysły seksualne. Dlatego używajmy go w kuchni, bo nie dość, że wprawi nas w dobry nastrój, to dostarczy niepowtarzalnego smaku i aromatu nie tylko słodkościom, ale też daniom na co dzień. Wartość energetyczna syropu klonowego jest niższa niż cukru czy miodu i wynosi 260kcal/100g.

Syrop z agawy

Syrop z agawy jest środkiem słodzącym wywodzącym się z Meksyku. Produkowany jest z kaktusów o nazwie agawa, a dokładniej z soku wyciśniętego z rdzenia tego kaktusa. W syropie tym zawarta jest fruktoza, którą nasz organizm przyswaja dużo wolniej niż glukozę i biały cukier (sacharozę), dlatego jest dobrym zamiennikiem cukru dla diabetyków. W smaku jest dużo słodszy niż biały cukier. W konsystencji przypomina miód lub syrop klonowy, choć jest bardziej lejący. Natomiast kolory przyjmuje od jasnożółtej do ciemnej karmelowej – im ciemniejszy tym bardziej słodki. Wartość energetyczna syropu z agawy to 310kcal/100g.

Miód

Rodzajów miodu u nas pod dostatkiem, można wybierać w rodzajach, kolorach i rozpatrywać wybór nie tylko pod kątem smaku i zastosowania, ale też walorów zdrowotnych. Przy wyborze miodu należy zwracać uwagę na cenę, bo zbyt niska cena niby naturalnego miodu jest już podejrzana. To samo z barwą i konsystencją, nie wszystkie piękne kolorystycznie miody świadczą o ich prozdrowotnych właściwościach. Część konsumentów np. nie lubi miodów, które się krystalizują, bo ciężko się je używa, bo nie wyglądają zbyt ładnie, ale pamiętajmy, że każdy naturalny miód z czasem się krystalizuje. Zatem jak widzimy taki skrystalizowany miód, to już może być sygnał dla nas, że najprawdopodobniej jest to prawdziwy i naturalny miód pszczeli. Większość z nich jest bardzo zdrowa i można powiedzieć, że od naprawdę dawnych czasów miody uważane są za eliksiry życia. Są polecane jako zamienniki białego cukru choćby do słodzenia – kalorycznie średnio ma 330kcal/100g.

Ksylitol

Ksylitol najczęściej pozyskuje się z drzewa brzozy, dlatego nazywany jest cukrem brzozowym, ale występuje też w niektórych owocach, warzywach i grzybach, jednak w niewielkiej ilości. Ksylitol polecany jest osobom chorym na cukrzycę, bo przetwarzany jest w naszym organizmie przy niewielkim udziale insuliny. Ma wiele zalet, między innymi wpływa pozytywnie na przyswajanie wapnia, więc sprzyja odbudowie i wzmacnianiu kości i zębów. Działa też przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo i wzmacniająco na cały organizm. Jest najbardziej polecanym zamiennikiem cukru ze względu na to, że działa korzystnie na nasze zęby nie powodując próchnicy, a wręcz przeciwdziała chorobom zębów i dziąseł. Z punktu widzenia kalorycznego można powiedzieć, że ksylitol, to połowa drogi do raju – 240kcal/100g.

Stewia

Stewia jest rośliną, najsłodszą jaka została odkryta. W liściach stewii znajduje się ekstrakt, który jest tą właściwą substancją słodzącą. Słodziki ze stewii są naturalnie, zdrowe i co najważniejsze z punktu widzenia dietetycznego - nie zawierają kalorii. Jej zdrowotne właściwości przemawiają same za siebie, bo nie dość, że obniża poziom ciśnienia we krwi, to jest bezpieczna dla cukrzyków, nie powoduje próchnicy zębów ani otyłości. W 2011 roku, po przeprowadzeniu badań toksykologicznych, oficjalnie została zatwierdzona jako słodzik przez Komisję Europejską. W sprzedaży występuje w formie tabletek lub w płynie. Można także samemu ją uprawiać, jako rodzaj słodkiego zioła i dodawać do potraw jej świeże liście.


Cukier waniliowy

Prawdziwy cukier waniliowy jest dość drogi, więc zwykle używa się zamiennika, czyli cukru wanilinowego. Wanilina i wszelkie syntetyczne środki (np. etylowanilina) pozyskiwane są z miazgi drzewnej, więc nie zawierają tego, co prawdziwa wanilia. Oczywiście większość z nas z wygody sięga po cukier wanilinowy, który można dostać w każdym sklepie, z prawdziwym waniliowym już gorzej, bo trzeba się naszukać. Ale jest alternatywa, bardzo łatwy sposób na domowy cukier waniliowy. Kupujemy prawdziwą laskę wanilii, przekrawamy ją wzdłuż, wyciągamy z niej ziarenka, które wrzucamy do zwykłego cukru i dokładnie mieszamy. Laskę wanilii kroimy na 2-3 części i też dodajemy do cukru. Wszystko zamykamy w szczelnym słoiku i już po tygodniu można używać swój domowy pachnący cukier waniliowy z prawdziwą laską wanilii. Zaletą tego sposobu na cukier waniliowy jest to, że można zrobić sobie nawet zdrowy trzcinowy cukier waniliowy, czego w zwykłych sklepach nie znajdziemy. Cukier waniliowy kalorycznie nie różni się od cukru białego, ma 400kcal/100g. 
Lubimy słodkie i jest to największa pokusa dla wielu z nas. Dlatego macie zebrane to, co o popularnych zdrowych słodzidłach znalazłam. Poczytajcie, rozejrzyjcie się, niektóre z tych słodkości dostępne są już w zwykłych sklepach, a jak nie to na pewno w sklepach ze zdrowa żywnością, na przykład w sprawdzonym przez mnie Dorbio. Osładzajmy sobie życie, ale zdrowo!



54 komentarze:

  1. Jest dużo alternatyw, trzeba tylko poszukać :) Sama korzystam z syropów, cukru trzcinowego i stewii

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jedynie syrop z agawy i miody od znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim domu napojów się nie słodzi, więc problemu nie ma. DO wypieków dodaję natomiast stewię lub syrop z agawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja właśnie nabyłam melasę z trzciny cukrowej i na słoiczku jest napisane że ma 194kcal na 100g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam, ale opierałam się na stronie "Ile waży" i tam była taka wartość, więc może zależy od producenta i składu.

      Usuń
  5. Ale jak zastąpić cukier w wypiekach płynną stewią? Proporcje są zaburzone, ile wlac płynu, gdy wcześniej było np. 200 gramów cukru? To mnie przerasta. Ze słodzenia kawy, herbaty moge zrezygnować, ale piec niesłodkie ciasto to trochę bez sensu, nawet nie trochę.Jak sobie z tym radzicie? Napiszcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na święta piekłam i dodawałam stewię i dziwna była konsystencja i szczerze,to mi nie smakowało-natomiast keks tradycyjny-pycha.Może doświadczone panie coś napiszą z tymi zamiennikami do ciast.Jola

      Usuń
    2. Ja do ciast używam raczej stewi w proszku, łatwiej mi ją dawkować niż tą w płynie i nie rozrzedza ciasta. Od biedy można ją również utrzeć z żółtkami czy dodać do ubijania białek, ale dobrej bezy to z tego nie będzie raczej. Różnica smakowa jest, owszem, ale wiadomo, cukru nie zastąpi się idealnie.

      Usuń
    3. Stewię mam od niedawna, ale święta były, więc nie chciałam kombinować. Przetestuję ją w najbliższym czasie i zdam relację. Mam stewię w tabletkach, nie w płynie.

      Usuń
    4. Stewia niestety, nawet w proszku średnio sprawdza się do pieczenia ciast. Ponieważ jest bardzo sproszkowana, pod wpływem jajka zazwyczaj tworzą się "kupki" czy jak ktoś woli "grudki". Więc na ubijanie jajek z cukrem, polecam raczej brązowy cukier.

      Usuń
  6. U nas jeszcze dochodzi syrop daktylowy i suszone owoce. Nawet ciasta tak już robiłam - z namoczonych zmiksowanych suszonych daktyli czy śliwek albo moreli. Przykład: http://www.wielkiezarcie.com/recipe89288.html tylko tu jest sporo oleju, więc Magda mi nie zaakceptuje :) Jeszcze to jest moje: http://www.wielkiezarcie.com/recipe94884.html tu dochodzą banany, dodatkowo słodzą. I oleju mniej. A melasę trzcinową dodaję do chlebów na zakwasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie rządzi stewia, syrop z agawy i ewentualnie naturalne miody, ale to niezwykle rzadko. Jako słodyczoholiczka wolę rezygnować jednak ze wszystkiego co ma w sobie cukier.
    Ostatnio dużo czytałam o melasie z karobu, czyli z chleba świętojańskiego. Według dostępnych informacji w necie - samo zdrowie, nie miałam jednak okazji spróbowania. Jak się w końcu zdecyduję i kupię, na pewno zdam relację :)
    Madzia, jak zwykle kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karob mam jeszcze nie rozpakowany, przetestuję i dam znać, tylko odpoczniemy od słodyczy trochę :)

      Usuń
    2. O to super :) Ja kiedyś używałam karobu w proszku, trochę zamiast kakao, do ciasteczek i innych takich. Więc mniej więcej smak kojarzę. Ciekawa jestem jak smakuje melasa :) Ale poczekam na wieści od Ciebie, zwłaszcza, że na razie i tak nie powinnam sięgać po nic słodkiego.

      Usuń
    3. Ja karobu używam od dawna, ale o melasie z niego jeszcze nie słyszałam. Musi być świetna, poszukam w necie. A karob u nas działa nie tyle jako zamiennik kakao, co naprzemiennie z nim, bo jednak smak jest inny. Za to ja polubiłam go znacznie bardziej. I tylko mam kłopot z nazwaniem kakao na karobie :)

      Usuń
  8. A mi coś nie idzie:(. 2 miesiąc na diecie i tylko 2 kg w dół, coś robie nie tak chyba:(. ale nie rezygnuję, może wreszcie organizm przestanie się bronic!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś próbowałam aspartam - ale już wiem, że to sama paskudna, niezdrowa chemia ;/ Tak więc wróciłam do cukru białego, trzcinowego i do miodu. Jakiś czas temu naczytałam się samych wspaniałości o Stewii więc już następnego dnia miałam ją w swojej kuchni ;) Mam Stewię w proszku i... nie mogę jej znieść ;/// Jak dla mnie to totalne paskudztwo ;/ Dodałam ją do koktajlu owocowego i... wylałam go bo miał fatalny smak, później ugotowałam budyń ze stewią i miał silny, gorzkawy posmak - poszedł do śmietnika, na koniec dałam mężowi stewię do herbaty i - wylał ją bo stwierdził, że nigdy nie pił nic gorszego ;((((( Tak więc chyba pozostanę przy cukrze trzcinowym i miodzie. Widzę, że wiele osób wspomniało o syropie klonowym lub z agawy - może tego spróbuję...
    Madziu artykuł bardzo ciekawy i pomocny :) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. ja używam stewii w tabletkach i słodzę nią kawę i owsiankę i nie wyczuwam nic oprócz słodyczy-taka jest delikatna.Nie wiem od czego zależy,może od producenta-ja kupuję dzięki rekomendacji qchniavege-stevija.No ale słodzę też miodzikiem.O FRUKTOZIE naczytałam się,że może być niebezpieczna,więc odpuściłam ją ale na KSYLITOL się skuszę.Madzia ja zawsze miałam dylemat czym słodzić,czytając Twój wpis już wiem czym można zdrowo osłodzić sobie życie:)Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksylitol mnie kusi, bo ostatnio widziałam go w normalnym moim sklepie osiedlowym, do którego mam 50m może. Jak wypróbuję, to zdam relację. Teraz weekendowo jestem po "degustacji" Muscovado i ma taki fajny posmak, że na pewno go będę używać do wypieków. Bardzo ładnie też pachnie delikatnie przepalonym cukrem.

      Usuń
    2. Madzia ja na święta tym cukrem posypałam keksa i do dziś ślinka mi leci:)Też kawkę czasem dosładzam...a tak ogólnie,to ja cały czas tylko próbuję,próbuję...Pomagasz mi w tych poszukiwaniach.Jola

      Usuń
    3. Teraz mam fazę testowania. W sumie to fajne, bo pokombinuję tu sobie, Wy podłapiecie, przy okazji się coś dowiem nowego w komentarzach i wspólnie przetestujemy tu wszystkie dziwactwa ze sklepów ze zdrową żywnością!

      Usuń
  11. co do stewii w płynie- ja znalazłam jedynie drogie propozycje, ale jest i na to sposób- ze świeżych bądź suszonych liści stewii gotuje się syrop- proporcji nie podam,bowiem robię to zawsze na oko,dolewam niedużo wody i potem stopniowo dodaje,oceniając jaki stopień gęstości mi najbardziej pasuje. Można potem przetrzymywać taki syrop przez ok tydzień, ja trzymam w umytej buteleczce po syropie na kaszel. ma dobry smak, nie czuć żadną chemią,bowiem są tam same naturalne składniki. Raz miałam okazję próbować słodzika ze stewii i był po prostu okropny,jak dla mnie miał metaliczny posmak,zapewne było to wynikiem dodawania jakiś chemicznych zapełniaczy do tabletek. suma sumarum jak najbardziej stewię polecam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj zakupiłam ksylitol,smakuje identycznie jak cukier a przede wszystkim zdrowszy i nie ma co porównywać,jedynym minusem jest cena bo 13zł za 250g ale warto bo o zdrowie trzeba dbać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba tańszy widziałam, ale nie kupiłam jeszcze. Jak mówisz, że smak taki sam, to może się skuszę.

      Usuń
  13. smakuje identycznie jak cukier,tylko szybciej się rozpuszcza :) a więc polecam każdemu :).

    OdpowiedzUsuń
  14. kupiłam niedawno stewię w proszku, fuj, jest paskudna smaku i strasznie czuć chemię, zmartwiłam się tym okropnie, a do tego - niestety to zauważyłam już w domu, jest równie kaloryczna jak cukier .. trafiłam chyba na nie tego producenta co trzeba, popatrzę tam gdzie pisała Jola albo zainwestuję w ksylitol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuj, mój mąż ma takie samo zdanie, ja jeszcze nie miałam okazji spróbować.

      Usuń
  15. A ja kupiłam ostatnio stewię ziółko, zrywam listki do kawy, ale też mam cukier buraczany nierafinowany z melasą trzcinową.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam
    Wszyscy beda w szoku, ale wlasnie odkrylam genialne wlasciwosci stevii :-)
    Jest tak wstretna w smaku, ze przestalam w ogole slodzic kawe czymkolwiek :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dodam, że tak mnie straszycie, że to paskudztwo, że od 2 miesięcy mam w domu i boję się spróbować :D

      Usuń
    2. jest po prostu obrzydliwa.... :))
      droga i obrzydliwa w smaku
      hahaha

      Usuń
  17. Stewia też dla mnie nie jest dobra,gorzka w smaku ale słodka.Pierwszy raz jak robiłam muffinki to były takie gorzkie,fuj

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej. Od dawna używam ksylitolu i ten cudny zdrowy cukier nie raz dodawał mi sił :-). Piekłam na nim - dodając go ciut mniej niż zwykłego cukru. Stewii używałam. Nawet hodowalam na ogródku ale chociaż mega zdrowa nie przekonała mnie. Słodycz dziwna i w buzi dziwnie się rozchodziła po kubkach smakowych. Fuj. Teraz zgodnie z dieta strukturalną dr Bardadyna używam melasy trzcinowej i jest ok ale używam mało. Teraz juz prawie nie słodzę a musli dosladzam figą rodzynkami żurawiną. Do slodzenia najlepszy jest jednak ksylitol który w hurtowni kupuję za cenę nawet przyzwoitą. Adres hurtowni znajduje się na pudełku. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Poza kawą w zasadzie nie używam cukru, zwłaszcza na diecie. Tzn wiadomo - do wypieków zawsze dawałam cukier ale teraz staram się nie piec i nie spożywać słodyczy... W przeszłości wypróbowałam różne słodziki ale szybko z nich rezygnowałam gdyż mało słodyczy dawały a w kawie wyczuwalna była goryczka. Niedawno kupiłam stewię w proszku - w ogóle nie słodzi! Cukier trzcinowy jest smaczny, fruktoza też mi smakuje ale chyba najbardziej przypadł mi do gustu syrop z agawy. W ogóle nie zmienia smaku kawy i świetnie słodzi. Szkoda tylko, że buteleczka nie wytaczała mi na miesiąc.
    Nie wypróbowałam jeszcze ksylitolu i żałuję, że nie można kupić jednej saszetki tak jak kawy rozpuszczalnej. Odstrasza mnie informacja, że po większej ilości można dostać biegunki. Na opakowaniu, które oglądałam było napisane, żeby nie przekraczać dziennie 3 łyżeczek. Piję 3-4 kawy z 2 łyżeczkami cukru więc jeśli ksylitolu używa się tyle ile cukru to przekroczyłabym już przy drugiej kawie tą granice 3 łyżeczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiaj się ksylitolu. Ja piłam kawę za kawą i herbaty. Wszystko slodzilam ksylitolem i nic mi nie było:-). I dawałam dziecku do picia i też było ok. Przyzwyczaj przez pierwsze dni swój organizm i będzie ok. Pisałam dziś wypowiedź przed Tobą że używam ksylitolu do wszystkiego. Co prawda teraz odzwyczaiłam organizm od słodyczy ale ksylitol i tak był najlepszy. Melasa średnio mi smakuje i jem ją sporadycznie. Zaintrygowałaś mnie syropem z agawy. Kupię go z ciekawości. Dobry był syrop klonowy ale dla mnie to za słodkie.

      Usuń
    2. Wypróbowałam! Faktycznie smakuje jak cukier. Chyba nic mi się po nim nie działo. Ale skończył się a za drogi jest żebym mogła stosować go stale więc znowu słodzę cukrem.

      Usuń
  20. Używam stewii od pół roku do wszystkich wypieków i jest świetna, niestety różnią się trochę w zależności od firmy i konsystencji (czy są w proszku czy w płynie, tabletkach) trzeba piec i próbować ile nam pasuje, wszystko na wyczucie i metodą prób i błędów, aż dojedziemy do tego ile używać do jakiego ciasta. Smak nie jest identyczny z cukrem, ale jak sobie myślę, że to 0kcal a mogło by być 400kcal na 100g to od razu się lepiej robi :)
    Polecam wszystkim ja nawet bezy robiłam ze stewią

    OdpowiedzUsuń
  21. Próbowałam ksylitol i nie ma żadnej różnicy w smaku pomiędzy ksylitolem a cukrem. Plus za to, ale minus za cenę. Natomiast stewia... Dla mnie nie do przejścia. Jedna tabletka za mało, a dwie dużo za dużo. No i ten dziwny "rdzawy" posmak...

    OdpowiedzUsuń
  22. A właśnie się zastanawiałam nad kupnem Ksylitolu.Rozumiem że mimo ceny warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :-) Wart jest swojej ceny!

      Usuń
  23. Czysta fruktoza jest niestety gorsza od czystej glukozy. Całe owoce są oczywiście OK bo dostarczają m.in. witamin, cennego błonnika, którego w dzisiejszej zmodyfikowanej żywności bardzo brakuje. Ale poczytajcie sobie dokładnie w jaki sposób fruktoza metabolizowana jest w wątrobie i na jakie związki jest rozkładana, wytwarza się m.innymi aldehyd octowy, który jest b.toksyczny. Wątroba fruktozę rozkłada niemalże w identyczny sposób jak etanol (alkohol). Polecam wykład Dr.Lustiga na temat cukru i zawartej w niej fruktozie pt.: Sugar The bitter truth - Cukier gorzka prawda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam. Też próbowałam stewii w tabletkach z herbatą i prędzej odzwyczaiła bym się od herbaty niż przyzwyczaiła do tej ohydnej stewii. Także radzę tym którzy mają dość wyczulony smak żeby tego nie kupować bo szkoda pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Co za bzdury dotyczące cukru trzcinowego mianowicie to też jest sacharoza!!!!! ta sama co pozyskiwana z buraków cukrowych to jest ta sama "biała trucizna", a że nieoczyszczony- nierafinowany to zawiera trochę składników mineralnych, które możemy dostarczyć sobie jedząc warzywa czy owoce. Cukier trzcinowy to bzdura medialna, a ludzie dają się na to nabrać i przepłacają za własną niewiedze i głupotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Cukier z buraków czy z trzciny to to samo czyli zwykła sacharoza (glukoza + fruktoza)

      Usuń
  26. Niedawno, przy okazji innych zakupów robionych przez internet, kupiłam suszoną stewie. Porażka! Wywar smakuje jak posłodzone zioła. Jeśli ktoś słodzi herbatę to może mu to posmakuje ale do kawy absolutnie nie nadaje się.
    Od dwóch dni nagle zaczęłam pić kawę bez cukru :-) Jednak można! :-) To była ostatnia rzecz (nie licząc ciast), którą musiałam posłodzić. Piję z mleczkiem skondensowanym light więc smak jest łagodniejszy ale i tak jestem z siebie dumna bo jeszcze 4 dni temu mówiłam, że prędzej oduczę się pić kawę niż zrezygnuję z jej słodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he a jednak. Ja joż chybe ze 20 lat piję gorzką herbate i kawę.Nawet nie pamiętam jak to się stało że przestałam słodzić ale jak widać do wszystkiego da się przyzwyczaić bo to tak naprawdę kwestia przyzwyczajenia.Chociaż ze słodkim mam problem. Nie umiem go odstawić w 100 %

      Usuń
    2. Sorry za byki ale to z pośpiechu :)

      Usuń
  27. Też nie potrafię całkowicie zrezygnować ze słodyczy ale mam pewne sukcesy na koncie :-) Poza okazjonalną pomadką imieninową w pracy nie kupiłam w celu skonsumowania ani nie zjadłam od października 2013 roku ani jednej czekolady (uwielbiam mleczną i białą), ani jednego batonika (bez snikersa też się da żyć), chałwy, ciasteczka digestive... Wcześniej dzień bez całej czekolady albo bez ulubionego batonika to był dzień stracony. Teraz w markecie mąż znajduje mnie przy serkach i jogurtach albo na stoisku z owocami :-) Chyba w związku z niejedzeniem słodyczy pochłaniałąm codziennie prawie po 1 kg truskawek solo, w koktajlach, do obiadu, do śniadania... Nawet porzeczki zrywałam na spacerze z psami i maliny, których nigdy nie lubiłam. Coś mi się poprzestawiało.
    Mam sposób na swoje słodyczowe łakomstwo... Jak upiekę ciasto to zawsze podjadam jak opętana więc teraz, zaraz po wystudzeniu kroję na mniejsze kawałki i zamrażam. Tym sposobem mam już 3 rodzaje własnych wypieków w zamrażalniku a nie w biodrach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ok i podziwiam ale sama dietetyk ostatnio w jednym z programów mówiła że słodkie można jak najbardziej czasem zjeść i zamiast tych wszystkich ciastek,czekolad ,cukierków lepiej zjeść sezamki albo kawałek chałwy.

      Usuń
    2. Tiaaa.... Wszystko można jeść Z UMIAREM....jeśli się potrafi! Ja nie potrafię:( Jestem łasuchem (stąd problemy z wagą) i nie ma dla mnie zbyt słodkich słodyczy. Albo nie jem wcale słodyczy albo wpadam w ciąg jak alkoholik. Po ostatnich świętach przez 2 miesiące nie mogłam przestać piec i jeść wszystkiego co słodkie. Dopiero gdy przestałam chodzić do pracy (L-4) i zaczęłam popijać niesłodzone koktajle owocowe udało mi się przerwać to słodką passe.

      Usuń
  28. Zaciekawia mnie bardzo stewia. Niektórzy narzekają na smak, muszę się w końcu sama przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kupić w liściach i wykorzystać radę, jaka była w komentarzach powyżej - z tych liści się robi najpierw syrop i tym się słodzi. Kolor wyjdzie w kolorze butelkowej zieleni i mi osobiście przypomina w smaku mocno słodzoną, miętową herbatę. Nie ma co się nastawiać, że zioło da nam smak identyczny z cukrem. Tabletki i proszki - toż to nawet nie jest sproszkowany koncentrat, inaczej skąd ta śnieżna biel? Pigułkowa chemia i tyle.

      Ja osobiście lubię melasę - ponoć porównywana do lukrecji (swoją drogą - nie było o niej w artykule!), ale nie wiem, jak smakuje lukrecja... Za to sama melasa przypomina mi troszkę... apteczny syrop na kaszel. Na szczęście taki smaczny i melasę mogłabym jeść łyżkami :)

      Usuń
  29. A alkoholi cukrowych zamiast ksylitolu (może powodować problemy trawienne) polecam erytrytol. Ma te same zalety co większość polioli będąc jednocześnie łatwostrawnym.
    http://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/czym-zdrowo-slodzic/

    OdpowiedzUsuń
  30. JA UŻYWAM STEWII OD KILKU LAT TEJ W TABLETKACH PROSZEK MAM ALE MI NIE WCHODZI A PŁYNU NIGDZIE NIE SPOTKAŁAM TERAZ KUPIŁAM KSYLITOL OPRÓCZ TEGO ŻE JEST NIEZIEMSKO DROGI TO JEST SUPER SZCZEGÓLNIE TERAZ DO DESERÓW

    OdpowiedzUsuń