logo

logo

wtorek, 1 listopada 2011

Porządki w lodówce

Każdy ma inne przyzwyczajenia i codzienne grzeszki, więc postaram się wypisać tu wszystko to, co powinno się wyrzucić i czym to zastąpić, o ile się da zastąpić. 


Słodycze, chipsy, krakersy, słone orzeszki i inne przekąski – niestety zamienników brak. Na czas diety trzeba wyrzucić to całkowicie, tabele kaloryczne chyba mówią same za siebie. Jak już osiągniecie wynik, jaki chcecie, to czasem można sobie na coś pozwolić, ale na pewno nie codziennie i nie w ilościach, które były do tej pory, bo wtedy zaprzepaścicie wszystko co osiągnęliście. Wszystkie te produkty to prawdziwe bomby kaloryczne, co zobrazowałam w poście „Podstępne bomby kaloryczne – słodycze i słone przekąski”.

 
Napoje gazowane, soki/napoje owocowe, syropy, wody smakowe – należy całkowicie je wyeliminować z diety lub przynajmniej ograniczyć do minimum. Jeśli chodzi o soki owocowe, to niestety większość tych, które są w sprzedaży jest dosładzana, choć zdarzają się wyjątki oczywiście. Najzdrowsze są naturalne soki ze świeżych owoców lub warzyw, które możemy robić samodzielnie w domu. Wtedy przynajmniej mamy pewność, że nie ma tam nadmiarowego i zbędnego cukru lub innych środków słodzących. Najlepiej pić wodę mineralną gazowaną lub niegazowaną. Rynek oferuje też masę produktów typu light, które często nie mają kalorii lub mają ich kilkanaście na 100ml, ale za to zawierają chemię słodzącą. Opierając się na słowach Katarzyny Bosackiej z programu „Wiem co jem” – jeśli już ktoś musi pić napoje light, to niech się napije, ale tylko od wielkiego dzwonu. O sokach owocowych więcej informacji we wpisie „Soki owocowe i warzywne”, a ogólnie o tym co pić i w jakich ilościach w poście „Bilans wodny organizmu”.
 
 
Olej, margaryna i inne tłuszcze do smażenia – do smażenia nie używam ich prawie wcale. Jeśli w przepisach występuje słowo „usmażyć”, to zawsze mam na myśli „usmażyć bez oleju na patelni teflonowej”. Owszem, tłuszcze są zdrowe i się z tym zgadzam, ale niech każdy dodaje do potraw tyle ile trzeba według dziennego zapotrzebowania, według własnego uznania. Najlepiej tłuszcz spożywać w postaci nieprzetworzonej do surówek, sałatek, a nie do potraw, które są poddawane długiej obróbce termicznej. Wtedy tłuszcze tracą swoje wartości odżywcze i wręcz szkodzą naszemu zdrowiu. Więcej w tym temacie w artykule „Zdrowe tłuszcze”.

 
Masło – kanapki modyfikujemy i nie smarujemy masłem, a delikatnymi serkami kanapkowymi, na bazie chudego lub półtłustego twarożku.

 
Majonez, sosy majonezowe, śmietana – zastępujemy je jogurtem naturalnym lub musztardami dla wyostrzenia smaku.

 
Sery – na czas diety proponuję wyrzucić całkowicie lub ograniczyć do minimum żółte sery, brie, topione, a zastąpić je białymi serkami kanapkowymi lub wszelkimi białymi zdrowymi serami. Więcej o serach i ogólnie o nabiale w poście „Nabiał, co każdy powinien wiedzieć”.


Pieczywo – biały chleb i bułki wyrzucamy z jadłospisu, jemy ciemny chleb wieloziarnisty, razowy, orkiszowy – wybór tego rodzaju pieczywa na rynku jest spory. Pieczywko chrupkie to jak kto woli, myślę, że lepiej zjeść 2 kromki ciemnego chleba niż 4 chrupkiego. Kalorycznie wychodzi podobnie, ale chyba lepiej najadamy się zwykłym chlebem, to takie moje subiektywne odczucie. O pieczywie i mąkach do wypieków we wpisie „Mąka pełnoziarnista, makaron, pieczywo”.

 
Wędliny – wyrzucamy balerony, salcesony, szynki, a zastępujemy to chudymi wędlinami drobiowymi. Jakie są różnice w kaloryczności poszczególnych wędlin – polecam się przyjrzeć tabelom kalorycznym, np. zestawienie wędlin pokazałam w poście „Liczenie kalorii, mój sposób na dietę”. To powinno Was przekonać.

 
Mięso – wyrzucamy golonkę, tłusty schab, szynki, udka z kurczaka ze skórą i inne tłustości i zastępujemy najlepiej piersiami z kurczaka lub indyka, wołowiną, cielęciną. Jak mielone, to drobiowe albo samodzielnie mielimy piersi z kurczaka. To bardzo chude mięso, które znacznie przyoszczędzi nam kalorii w ciągu dnia. „Smażymy” bez panierki i bez tłuszczu. Jakie mięsa są uznawane za chude, a na które uważać pokazałam w tabelach w poście „Liczenie kalorii, mój sposób na dietę”.

 
Ziemniaki – nie musimy ich całkowicie eliminować, ale na pewno ograniczyć, zmienić proporcje na talerzu między warzywami a ziemniakami. Nie robimy purre ze śmietaną czy z masełkiem, nie polewamy tłuszczem ze smażenia. Ziemniaki, to naprawdę zdrowe warzywa, ale musicie zmienić do nich dotychczasowe, typowo polskie podejście. Więcej o ziemniakach w poście "Czy ziemniaki są tuczące. Fakty i mity dietetyczne".

 
Makarony – wyrzucamy białe makarony, a zastępujemy je pełnoziarnistymi. Smak moim zdaniem bez zmian, a przynajmniej pełnoziarnisty makaron jest zdrowy. Ograniczamy też ilość makaronu na talerzu. Od dzisiaj nie jemy go z ciężkimi sosami, a z warzywami. I stosujemy zasadę zmian proporcji w potrawie: warzywa z makaronem, a nie makaron z warzywami. Więcej o makaronach i mące pełnoziarnistej we wpisie „Mąka pełnoziarnista, makaron, pieczywo”.

 
Kluchy śląskie, kopytka, pyzy, pierogi – najlepiej sobie darować zbyt duże ilości, bo to głównie tucząca mąka. Ale można je jeść, nawet na diecie, o czym przekonałam się na własnym przykładzie. Można te dania zrobić w wersjach dietetycznych. Wszystko w przepisach w dziale "Rozmaitości na gorąco".


Sosy – ciężkich sosów mięsnych na bazie mąki lub śmietany nie stosujemy, w zamian proponuję delikatne sosy warzywne zagęszczane jogurtami naturalnymi. Propozycje zdrowych i lekkich sosów w dziale „Sosy, dipy i dressingi”.


Alkohol – zdecydowanie umiarkowanie, jedno piwo ma ok. 250kcal, więc jak ktoś do kolacji pije 2 to już 500kcal.




77 komentarzy:

  1. Zrezygnować z piwa - nie do zrobienia. Krzyś

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla Krzysia nie do zrobienia, on preferuje dietę piwną :D

    OdpowiedzUsuń
  3. powiem tak - masło na kanpce jest ważne. może nie dla 30letniej kobiety, ale dla mlodych osób tak, a przeciez i takie tu wchdzą ;) a mianowicie chodzi o to, by zapobiec zatrzymaniu okresu. aby no się pojawiał, potrzebny jest też tłuszcz, a posmarowane masłem czy margaryną kanapki, to nie jest wcale dużo więcej kcal, a przydadzą sie organizmowi ;)
    druga rzecz- z iemniaki. przeciez to warzywa i warto jej jesc, nie nalezy ich ograniczac! wystarczy ugotowac, a najlepiej w skórce i zajadać!
    a wszelkie kluseczki to hm.. te maczne to owszem - otu, ale ja nie raz stosuje zamienniki i robie lekkie, dietetyczne ciasto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło tu, masło tam i się kalorie zbierają, a niepotrzebnie. Samego tłuszczu np. w mięsie jest tyle, że i za masło wystarczy. Przy najmniej tak ja to widzę.

      A propos tłuszczyku w mięsie, jak następnym razem będę przyrządzała boczek (tak, boczek :)) to pokażę jak go odchudzić i ile tłuszczyku w nim się kryje :)

      Usuń
    2. kurczę, a ja własnie zrezygnowałam z margaryny dosyć dawno, i pojawiły się te problemy, o których wspomina Alice... a teraz do margaryny i innych kanapkowych smarowideł będzie mi trudno wrócić, bo odkąd z nich zrezygnowałam to one dla mnie jakoś... brzydko pachną... ograniczyłam, bo tłuszcze mam i w obiedzie w mięsie , i w wypiekach się zdarzają, więc myślałam, że to już i tak dużo... tymczasem okres zniknął i cóż, chyba będę musiała do tej margaryny wrócić, a szkoda, bo nie lubię, masła nieprzetworzonego też, za to już maślane ciasteczka - to co innego ;) ...

      Usuń
    3. Zamiast margaryny lepiej zdrowe tłuszcze roślinne w postaci oleju.

      Usuń
    4. Weroniko B. Ja nie smaruje kanapek margaryną już od 2 lat i tak jak ty tłuszcze mam niektórych potrawach i nie objawiło się to wstrzymaniem okresu. Okres zanika z wielu innych czynników, tylko ginekolog pomoże ci znaleźć powód zaniku.

      Usuń
    5. pierwsz slysze, zeby okres zanikal po odstawieniu masla/margaryny do smarowania kanapek.....

      Usuń
  4. A ja chciałam się pochwalić jak zdrowe napoje pijemy ale jak tylko policzyłam kalorie to już tak zdrowo mi to nie smakuje :) No ale i tak napisze jaką alternatywę do coli czy pepsi my znaleźlismy...

    Do 3/4 szklanki wody gazowanej dolewam 1/4 soku pomarańczowego z miąższem i mam orenżadę :) 29kcal

    A czasem dla odmiany robię lemoniadę i tę dolewam do wody gazowanej lub np. sok winogronowy (kcal nie opracowałam ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pepsi MAX to normalnie jak nałóg dla mnie, 0kcal przemawia za mną bardziej niż że to chemia. Muszę nad tym popracować :D

      Usuń
  5. witam .. wszystko ok . a co z jogurtami owocowymi ???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jogurty mają cukier, ja na diecie jadłam, ale z umiarem. Mały nie zaszkodzi, bo przeciętny mały jogurt ma 150kcal, więc nie jest to aż tak dużo, żeby sobie odmawiać.

      Usuń
    2. Ja kupuję jogurt naturalny,dodaję owoce.Początkowo nie używałam cukru ale smak był kiepski.Potem zaopatrzyłam się w słodzik i po prostu kruszyłam parę tabletek i mieszałam wszystko razem-mniam.Przynajmniej miałam pewność jak i z czego był zrobiony.Chociaż słodziki ponoć nie są zbyt zdrowe ale mają na pewno mniej kalorii niż cukier.

      Usuń
    3. Jak użyjesz słodziku ze stevii, to nikt tu nawet Cię nie zje za słodzik :) Jest naturalny i zdrowy i też ma 0kcal.

      Usuń
    4. Nie słyszałam o nim.Poszukałam,przeczytałam opinie i zamówiłam.Teraz czekam na przesyłkę,ponoć lepszy od zwykłych słodzików i o wiele zdrowszy.Ciekawych rzeczy można się u Ciebie dowiedzieć!!!

      Usuń
    5. Można, chociaż ja go nie używałam. Dlatego proszę bardzo jak już poużywasz napisz jak to smakuje, może i ja w końcu się na słodzik przestawię? Bo u mnie tylko cukier, żadnych słodzików. Ale chętnie się przestawię pod warunkiem, że nie będzie go bardzo czuć, bo dzieci mi się zbuntują.

      Usuń
    6. Witam ponownie!Co do słodziku ze Stevi...kupiłam wypróbowałam.Jak dla mnie-osoby,która wypija 10 herbat dziennie nie sprawdził się. Może to kwestia przyzwyczajenia do starego słodziku.Czytałam opinie i miał być o wiele bardziej słodszy od cukru.Nie prawda.Jeżeli ktoś pije herbatę z cytryną musi dać więcej tabletek bo cytryna zabija jego smak.No i tak jak już wspomniałam piję dziennie bardzo dużo i paczuszka starczała mi na tydzień.Jednak zostanę przy moim starym słodziku.

      Usuń
    7. Ja na razie mam w myślach stevię, nie pamiętam nigdy, żeby kupić. Ale to pewnie wynika z tego, że ja nie piję kawy i herbaty, więc cukier u mnie sporadycznie do wypieków idzie i to też w bardzo małych ilościach ostatnio. Ale dobrze wiedzieć, dzięki za informację :)

      Usuń
    8. Ja zupełnie przestawiłam się na stevię. Herbata z dwiema tabletkami jest dla mnie bardzo słodka. Zalety - nie smakuje chemicznie, nie wpływa na smak potraw. Nie do odróżnienia z cukrem.

      Usuń
    9. jesli chodzi o stevie to kupilam i uzylam tylko raz. Jak dla mnie wplywa na smak herbaty, niestety. Nie moge tego przelknac wiec wole wypic gorzka :)) Wiec jesli ktos jest bardziej wyczulony na smaki i rozroznia pepsi zwykla od pepsi light to na pewno stevie tez wyczuje w napoju.

      Usuń
  6. Jaką patelnię - jakiej firmy i jaki model polecasz do smażenia bez tłuszczu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej byłam za teflonową z Tefala, teraz zakupiłam patelnie ceramiczne i są lepsze moim zdaniem. Nie jakieś drogie, na allegro za 100zł za 3szt można znaleźć te co ja mam (białe w środku, fioletowe na zewnątrz). Używam od kilku miesięcy codziennie i nic z nimi się nie dzieje i nic nie przywiera :)

      Usuń
    2. Magda moglabyś napisac jakiej firmy sa te patelnie ceramiczne, albo umiescic linka do nich?

      Usuń
    3. http://allegro.pl/patelnia-z-powloka-ceramiczna-pure-white-weltbild-i2630862796.html

      Dokładnie takie mam, ale nówki były :) Używane codziennie od lutego, dbamy o nie jak o teflon, więc na dzień dzisiejszy wyglądają jak nowe, nadal nic z nimi się nie dzieje. W sklepie kosztowały 99zł w jakiejś promocji, kolega dał cynk to kupiłam i nie żałuję, dla mnie lepsze niż teflonowe.

      Usuń
  7. a czy przypadkiem "sok z Gardena" to nie napój? napoje może i są niskokaloryczne ale nie są takie zdrowe jak soki (mają 100% owoców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno nie są tak zdrowe, to są napoje, tak z rozpędu je nazywam sokami, bo ogólnie na wszystko w kartonie mówię sok i się nie wgłębiam. Jest słodkie i niskokaloryczne, dlatego jest to jakaś alternatywa. Nie mówię, żeby cały czas to pić, ale czasem ciężko zrezygnować ze słodkich napojów, są takie osoby, więc jest coś co pomoże przetrwać dietę. Łatwo się mówi, że nie zdrowe to nie jeść i nie pić. Ale zdrowie fizyczne to jedno, a zdrowie psychiczne to drugie. Odmawiając sobie totalnie wszystkiego, co nie jest zdrowe może wpędzać w niezbyt dobry nastrój, frustrację, a w rezultacie człowiek się poddaje i po diecie. No przynajmniej tak jest w moim przypadku i kilku osób, które znam. Ale zgadzam się, że te 100% owoców są zdrowe.

      Usuń
    2. Soki też nie są zdrowe bo w składzie niemalże każdego jest napisane, że został wyprodukowany z soków zagęszczanych do których producenci tych soków dodają cukier, ale do podawania tej informacji producenci soków 100% już nie są zobligowani... Tak więc zgodnie z prawem nabijają nas w balona... Najzdrowsze jakby nie patrzeć są nieprzetworzone owoce. Nawet jak sobie sami w domu wyciskamy to przy skórce np. pomarańczy zostaje najwięcej witamin, a my w kubeczku mamy wodę z cukrem z owoców i odrobiną miąszu...

      Usuń
  8. Ale naprawde alkoholu nic a nic? a jakies zastępstwa piwka?ile razy w tyg mozna sobie pozwolic na co nieco? i w jakich ilosciach? czy alkohol niweczy calą diete?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, że znalazłam kiedyś takie określenie w diecie liczenia kalorii, które ktoś nazwał: "żonglowanie kaloriami". I z tego co zrozumiałam, że jeśli jednego dnia sobie pozwalamy na coś, to na drugi dzień zjedzmy mniej niż te powiedzmy ustalone 1200kcal. Ja stosuję taką zasadę, że jak wiem, że idę do knajpy, to w dzień mniej jem, lub lżej po prostu, a w to miejsce idzie potem piwko. I bilans dzienny jest w normie :) Myślę, że dla stałych imprezowiczów to niezbyt zdrowy sposób, ale na okazjonalne spotkania, żeby nie siedzieć jak ciućma i zamulać czy wodzie z cytryną można sobie pożonglować :)

      Usuń
  9. flowera: ten blog jest po prostu super, zainspirowala mnie Pani do tylu rzeczy :-)
    Mam nadzieje ze tez w koncu po 10 latach uda mi sie schudnac juz jestem na minusie -2 kg :-) Bardzo dziekuje!
    Blog jest cudowny! Pozdrawiam Bogusia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki jak za wszystkich i liczę na jakiś mały raport z efektów :) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Wszystko się da jak się chce ;). Jestem na diecie od miesiąca (1200 kcal) i schudłam 8kg. Ziemniaki zamieniłam na kaszę. Słodycze, piwko(którego i tak prawie wcale nie piłam) poszły w całkowitą odstawkę - czasem skuszę się na 2-3 kafelki porządnej gorzkiej czekolady. Napoje poszły w kosz. Polubiłam ciemne pieczywo - nie wierzyłam w to, że polubię - a jednak! Nie smaruję chleba masłem (a tak kochałam tonę masła/margaryny na kanapkach). i oto mam rezultaty :). Jeszcze 15kg i będę w siódmym niebie :). Pozdrawiam wszystkich usiłujących zrzucić zbędne kilogramy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję wyniku dotychczasowego i odezwij się po kilku kolejnych straconych kilogramach, trzymam kciuki :)

      Usuń
  11. A co z ciastami bo jak by nie było od czasu do czasu coś się chce upiec,mąż nie chętnie je zdrowo i nad tym ubolewam bo on nie ma problemów z kilogramami w przeciwieństwie do mnie!:(Przez rok stosowałam dietę DUKANA nie powiem efekty były bo udało mi się zgubić 20 kg ale pisze, że BYŁY ponieważ powoli kilogramy zaczynają powracać na miejsce!!!A ja nie jestem w stanie tego powstrzymać gdy mówie sobie że już koniec nie jem to wraca do mnie to podwójnie!!! Poradź Magdo co robić wypaliłam się przez ostatnią dietę i nie mam motywacji no może mam ale sama nie daje rady!!!!!:( Twój blog mnie zainteresował ale czy dam rade żeby trzymać się zasad!!!! Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu masz nie dać rady! Dasz radę. Nawet z ciastami. Zobacz ile słodyczy da się zrobić dietetycznie. Na dukanie chyba słodzik góruje, więc nawet sobie zostań przy nim. Jadłaś kiedyś tiramisu w wersji 85kcal a nie 250kcal? No da się i czemu by nawet nie na diecie. Mam jedną taką czytelniczkę, która mi pisze co tydzień ile chudnie. I jeden posiłek zamieniła sobie na słodycze w wersji light. Dzięki temu z uśmiechem przechodzi dietę, bo to zaspokaja jej potrzeby słodkiego, bez którego nie umie żyć. Grunt, żeby nie zwariować i nie żyć na samych marchewkach :)

      Usuń
  12. Witam,pierwszy raz u Pani jestem-)) i cieszę się,ponieważ szukałam tego,siedzę czytam i biorę się do pracy ,po urodzeniu dzieci waga moja wrosła o 10kg i strasznie źle się z tym czuję,kilka diet za mną i efekty mizerne,zawsze radykalnie zmieniałam przyzwyczajenia...ale efekt krótkotrwały i nie udało mi się zrzucić nawet 5 kg....przez ostatnie 4lata(tyle mają moje dzieci),teraz pomyślałam sobie,że muszę zabrać się do tego troszkę inaczej ,bo im więcej tak drastycznych diet -tym gorsze efekty,niestety.Działam-)pozdrawiam serdecznie
    Na pewno będę tu stałym gościem-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam i życzę powodzenia :)

      Usuń
  13. witam ja rowniez przez przypadek trafilam na pani bloga tez jestem po diecie dukana kg spadly szybko lecz po roku wrocily ,teraz zdecydowalam sie na zmiane odzywiania i juz sa efekty ,po 1 tyg scchudlam 2.9 kg i jestem bardzo zadowolona troche modyfikuje przepisy choc sa super i na jedna przekaske jem ciasto dietetyczne ale najwazniejsze to efekty ,dziekuje za wspaniale przepisy i motywacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam panią, która mi pisała maila, że zamiast 5 posiłków jadła 4 + 200kcal w ciastkach dietetycznych. Schudła ponad 20kg i z uśmiechem na twarzy, że nie musiała sobie słodkości odmawiać. To też jest dobry sposób, oby słodycze były zdrowe :)

      Usuń
  14. dodam jeszcze ze 4 lata temu bylam na diecie 1000 kcal ,oczywiscie bylo ciezko przez 1 tydzien ale zeszlam nawet do 600 kcal i w 3 mies schudlam 20 kg ktore nie wrocily nawet po 4 latach ale chcialam schudnac wiecej i dukan mnie skusil ,obiecywal ze nie bedzie jojo a przestrzegalam zasad w 100% i lipa wrocily mam nadzieje ze teraz przestawilam sie pozytywnie i na stale pozdrawim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zdania co do Dukana, przyjęłam zasadę, że skoro nie próbowałam tej diety, to się nie wypowiadam. Ale z tego co tu piszecie, to częsta przypadłość, że kg wracają.

      Usuń
  15. witam a czy w twojej diecie stosowac jakies cwiczenia? niestety nie mam czasu chodzic do parku i biegac ze wzgledu na dluga prace pracuje od 7 rano do 18 jestem zblazowana.. mozesz cos poradzic? goraco pozdrawiam !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie ruch to zdrowie, hehe. Ale ja tego nie lubię, ćwiczyłam co prawda, ale później przestałam i w sumie też chudłam, więc grunt to trzymać się diety. Jak się ma czas na ćwiczenia to jak najbardziej, ale nie za wszelką cenę.

      Usuń
  16. Jestes wspaniala. Od tygodnia jestem na diecie (trzymam sie podstawowych zasad) ale brakowalo mi pomyslow na obiad, a Ty podalas wszystko ''na talerzu'' :) stronke przejrzalam gruntownie i dodalam do ulubionych z pewnoscia bedziesz moja inspiracjia do zdrowego zywienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłów na obiad tutaj pod dostatkiem :)

      Usuń
  17. Droga Magdo,
    moją przygodę z odchudzaniem rozpoczęłam 3 tyg. temu. Waga wyjściowa to jakieś 81-82 kg. Nie ważę się gdyż do tej pory moje zadowolenie z pierwszych ubytków(chociaż to tylko woda) zawsze doprowadzało do pozwalania sobie na więcej i w ten sposób kończyła się moja dieta. Tym razem uznałam, że to luźniejsze ubrania będą wyznacznikiem efektywności diety. Niestety tu na razie nic się nie zmienia a liczyłam że po takim czasie będę szczuplejsza choćby o "dziurkę w pasku":( Zastanawiam się też czy tabletki antykoncepcyjne mogą mi trochę utrudniać odchudzanie? Staram się liczyć kcal(z wagą lub na oko kiedy nie mam takiej możliwości) i raczej nie przekraczam 1000 dziennie. Wynika to z faktu, że jem tylko 3 posiłki zamiast 5 ale na inny system nie pozwala mi mój obecny tryb życia. Staram się robić obiady z Twoich przepisów i zjadać je między 16-18 a potem już nic. Postanowiłam, że pierwszą słodycz zjem dopiero w urodziny czyli w czerwcu a do tej pory żadnych cukierków, ciast i ciasteczek. Obawiam się jednak gdyż idą święta a z nimi same kaloryczne jajka w majonezie, tłuściutkie wędlinki i inne tuczące potrawy. Masz jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie w takich sytuacjach? Na ile jajek mogę sobie pozwolić będąc w gościach( bo przecież nie każę gospodyni gotować dla mnie oddzielnie:))? A może mogłabyś wrzucić kilka sprawdzonych przepisów na odchudzone potrawy wielkanocne? I oczywiście najważniejsze: jak długo trzeba czekać na pierwsze wyraźnie widoczne efekty takie jak rozmiar mniejsze spodnie? Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na odpowiedź. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ile jajek. Jak ja mam odpowiedzieć na to pytanie? Święta to szczególne dwa dni, nie ma co robić tragedii. Ja tam problemu nie mam, bo sama gotuję, nie ma u mnie nic tłustego na stole. Z pewnych tradycji rezygnujemy, ale nie z bólem serca - po prostu po prawie 3 latach zdrowego stylu życia nie ma popytu na tłuste kiełbasy, majonez i całą resztę. Gospodyni niech gotuje sama, a Tobie nikt nie broni zaproponować, że przyniesiesz coś ze sobą i zrób coś lekkiego. Na pewno sama gospodyni też to doceni, bo ją odciążysz od gotowania.

      Usuń
    2. Gdybyś miała ochotę poluzować, to pamiętaj, że faszerowane jajko to ok.250kcal w zależności czym się faszeruje i ile majonezu się używa. Żeby je spalić i wyjść na zero trzeba iść na godzinny spacer. A gdzie reszta?
      Nie chodzi o to żeby głodować, ale po prostu zjedz mniej niż zwykle i skorzystaj z możliwości spaceru po posiłku. W koncu święta, weekendy, urodziny i inne odstępstwa są powodem, przez który wiele osób tutaj jest i potrzebuje pomocy. Zacznij zmiany od układania w głowie, potem na talerzu. Powodzenia. J.

      Usuń
  18. A ja mogłabym ograniczyć wszystko co Pani podała. Ale masełka nigdy!! :D Nigdy nie odmówię sobie gorącej piętki mojego ulubionego razowo-żytniego chleba z masełkiem. Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do masełka-miałam z tym problem DUŻY. Bo smarowanie serkiem mi nie podpasowało. Kupiłam na próbę margarynę Flora light. Nie jest to to samo co masełko ale jako smarowidło sprawdza się dla mnie idealnie. Smakuje jak taka standardowa margaryna do smarowania (nie śmierdzi, nie pachnie) jest ok.
    10g czyli taka porcja na 2 kromki chlebka to tylko 25 kalorii ! :-) ! Dla porównania taka sama porcja masła ma 75 kalorii. Więc jak zjemy takich kromeczek z masłem w ciągu dnia więcej to -hmmmmmm warto zmienić wg. mnie na tę margarynę. U mnie w delikatesach tzw. osiedlowych opakowanie 400g kosztowało 8.40zł (dużo jak dla mnie) ale przedwczoraj znalazłam w biedronce za 4.99zł i to w tym 50g gratis. A co do smażenia bez tłuszczu- super sprawa. Trzeba się tego nauczyć aby nie przypalać i nie jeść surowego w środku. Faktycznie dobre patelnie to podstawa. Ale uwierzcie. DA SIĘ!
    Betty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest jakieś rozwiązanie z tym masłem, jeśli komuś brakuje.

      Usuń
  20. witam
    jeśli nie piła Pani kawy ani herbaty to co?
    Ja niestety jestem uzależniona od kawy z mlekiem (2 razy dziennie musi być) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na pewno nie zgodzę się z wykreślaniem orzechów z diety. Jest to absolutna bzdura. To, że mają wile kalorii nigdy nie przekona mnie o tym, że powinnam z nich w początkowej fazie odchudzania zrezygnować. I to dlatego, że są ZDROWE! Nie mówię tu o solonych orzechach, tylko np. o tych z mieszanki studenckiej Felixa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dlatego napisane jest słodycze, chipsy, krakersy, orzeszki i inne słone przekąski. Czyli chodzi o słone. A o tym, że orzechy są zdrowe i o właściwościach zdrowotnych poszczególnych orzechów jest w dziale ZDROWA KUCHNIA i post pt. Orzechy.

      Usuń
  22. witam, czy jeżeli stosuję dietę 1200 kcal to tygodniowo mam dodawać po 100 kcal czy 50 dla lepszej pewności, że nie będzie jojo? mam 15 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawaj po 100kcal, bo te 50kcal, to może być mało i będziesz dalej chudła, a chcesz stanąć już z wagą.

      Usuń
    2. dziękuje Pani bardzo. a jeżeli bym np przytyła z 2 kilo to dalej mam dodawać czy się cofnąć?

      Usuń
    3. Od razu 2kg nie przytyjesz. Jak po tygodniu kolejnym zobaczysz te pierwsze 200g więcej, to stań w miejscu na kolejny tydzień i sprawdź czy to stoi na tej wadze czy idzie dalej do przodu. Jak do przodu to zmniejsz, a jak stoi to znaczy, że to jest Twój poziom kaloryczny.

      Usuń
    4. przepraszam, że tak przeszkadzam. ale ogólnie powinnam jeść 2000 ileś, ale pewnie tyle już jadła nie będę. + do tego ćwiczę, codziennie.

      Usuń
  23. Jest Pani cudowna. Ciesze się, że znalazłam ten blog!! :))

    OdpowiedzUsuń
  24. teraz to się załamałam :( zaczęłam podczytywać Pani blog, myślałam, że znajdę sposób na utratę kilogramów, ale jestem w kropce. od dwóch miesięcy ćwiczę 4-5 razy w tygodniu po 40-60minut, jem 4-5 posiłków dziennie i stosuję się do prawie wszystkich Pani wskazówek (czasami jestem zmuszona jeść biały chleb) i waga ani drgnie, centymetrów też nie ubywa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrob badania! Moze masz problemy hormonalne lub problem tkwi gdzies indziej... Spytac lekarza nie zaszkodzi;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Niestety ja mam problem z jedzeniem ciemnego pieczywa. Lubię i w ogóle chętnie próbuję i zmieniam rodzaje pieczywa ale już nie jeden raz przekonałam się, że po grahamkach, chlebach z ziarenkami, na zakwasie itp często mam wzdęcia i inne sensacje żołądkowo - jelitowe. Dlatego jem przeważnie pszenne pieczywo, głównie bułki. Ale i tak chudnę jeśli mi na tym zależy i jeśli ograniczam podjadanie i ilość zjadanego jedzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz jeść i się męczyć to nie ma co, bo tylko będziesz zła na diecie. Moja znajoma je białe bułki półdupki, bo też ciemnego nie znosi i też chudnie, bo reszty pilnuje.

      Usuń
  26. a na koniec najlepiej lodowke wyrzucić:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poprostu kocham twój blog!
    Masz niesamowitą wiedzę i doświadczenie,wszystko jest tak szczegółowo opisane że nawet już nie muszę się o nic dopytywać:)
    Rewelacja:)
    Pozdrawiam twoja stała czytelniczka Dominika:)

    OdpowiedzUsuń
  28. WŁAŚNIE SZUKAŁAM JAKICHŚ PRZEISÓW PONIEWAŻ CHCĘ ZACZĄĆ SIĘ ODCHUDZAĆ I TRAFIŁAM NA TWÓJ BLOG I TO CO TU ZNALAZŁAM PRZESZŁO MOJE NAJŚMIEJSZE OCZEKIWANIA;)))) BLOG JEST REWELACYJNY..... JEST W NIM WSZYSTKO CZEGO SZUKAŁAM A NAWET JSZCZE WIECCEJ.JESTEM ZACHWYCONA;))))) POZDRAWIAM BARDZO GORĄCO.;****

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem mocno zaskoczona, że stosuję się do większości tych wskazówek. Czasem pozolę sobie na chipsy, piwo też chętnie wypiję, mąka póki co umnie pszenna no i problemem bywa pieczywo (choć nie jem go dużo i często w wersji pełnoziarnistej). Poza tym jest dobrze - zresztą organizm sam daje znać, co mu "pasuje". No i odkąd "rzuciłam" mięso, moja waga praktycznie nie drgnęła i trzyma się na optymalnym poziomie :)
    Ale z pewnością zagłębię się w treść bloga - z czystej ciekawości i chęci podniesienia jakości tego co jem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety często nie mamy silnej woli żeby zrezygnować z niezdrowych produktów. Zwłaszcza, że większość produktów na sklepowych półkach nie świeci przykładem, a te które są zdrowe mają od razu wygórowane ceny.

    OdpowiedzUsuń
  31. słowo margaryna zupełnie nie istnieje w moim słowniku. wszędzie przestrzegają przed tłuszczami trans..czy uwodornionymi a w dalszym ciągu niektorzy wierzą ,że margaryna jest zdrowa. czasem zamiast liczyć kalorie trzeba rozważyć rzecz pod kątem zdrowotnym. Z tego samego powodu nie używam jedzenia z aluminiowych puszek albo nie smażę na patelniach teflonowych, gdyz te materiały bardzo kumulują sie w organizmie. nie chce mi sie w tym mi9ejscu odkopywac badań ...sami poszukajcie, kto zainteresowany. a do smażenia używam oleju kokosowego, lub smalcu. (też poparte badaniami) te tłuszcze nie zmieniaj w sposób znaczny walorów chemicznych podczas obróbki. LUDZIE KALORIE TO NIE WDZYSTKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak ktoś się odchudza to kalorie są ważne. owszem twoje wywody sż ok ale pomyliłeś anonimie strony. tu się ludzie odchudzają a smalec nie odchudza.

      Usuń
  32. Na serki kanapkowe trzeba bardzo uważać - większość zawiera utwardzony tłuszcz roślinny. Czytanie składów powinno wejść nam w nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeśli o masło chodzi. Wiem, że jest ono kaloryczne, ale polecam szczerze wlać śmietanę 30% do wyparzonego słoika, trząść 3-5 min, aż z ubitej śmietany wytrąci się maślanka i mamy WSPANIAŁE oraz ZDROWE masło, ze zdrowymi i potrzebnymi organizmowi tłuszczami!! Aaa, unikać jak ognia margaryn!! to same tłuszcze trans (w Delmie "z masłem" jest 2,5g masła na 500 g :D śmiech na sali)

    OdpowiedzUsuń