logo

logo

wtorek, 3 stycznia 2017

Poradnik dietetyczny

Miejsce do zadawania pytań. Zasada – pytania muszą być konkretne i logiczne, a przed ich zadaniem najpierw czytamy komentarze, żeby się nie powielać. Jeśli ktoś ma ochotę odpowiadać to zachęcam, będziemy wspólnie tworzyć ten poradnik na zasadzie małego forum. Najczęściej zadawane pytania wraz z odpowiedziami będę kopiować do posta. W ten sposób stworzymy nasz wspólny PORADNIK DIETETYCZNY. Link do tego posta będzie po prawej stronie.

50 komentarzy:

  1. Co zjeść wieczorem aby zaspokoić głód a w bilansie zostało do wykorzystania 150 kcal?
    Na ciepło, na zimno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj na kolację staram się już nie jeść pieczywa, więc najczęściej pada na zupę lub sałatki z obiadu. Sałatki/surówki są fajnym zapychaczem. Serek wiejski trochę bardziej kaloryczny i jak coś się do niego doda to raczej będzie to już ok. 200kcal lub nieco więcej.

      Różne inne propozycje masz zebrane w opracowaniu: Śniadania, kolacje i inne lekkie posiłki.

      Usuń
  2. 150? Mało trochę. Może serek President 0% (chociaż tak na stałe nie polecam lightów, ale ten ma 63 kcal na 100 gramów) i jakiegoś ogórka plus sałatę? Ogórki i sałata mają tak mało kalorii, że trochę się można tym zapchać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A na ciepło coś? Jak dziś pomyślę o serku, sałacie i ogórku... to na samą myśl robi mi się głodno i zimno ;)

      Usuń
    2. Jak ma być na ciepło to może zupa z obiadu? a jak na słodko i na ciepło (bo mnie to zawsze faza na słodkie nachodzi wieczorami;) to np. budyń? w 150kcal się na pewno zmieścisz
      Na zimno można surówkę, sałatkę...itp
      Powodzenia i łączę się myślami, bo ja tez zawszż najbardziej głodna jestem wieczorami:) Kasia

      Usuń
  3. Pomóżcie ułożyć przykladowy jeden jadlospis 1500 kcal. Praca od 8 do 16. Pobudka 6:00 rano, wyjazd do pracy 7:30. Powrót z pracy 16:30. Spanie około 22:00-23:00. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, ja mam podobny plan dnia i tak sobie z tym radzę: ok 6:20 jem owsiankę (mleko z wodą) i na łyżeczką miodu lub soku malinowego lub w wersji na słono z sezamem i siemieniem lnianym. W pracy: ok 10:00 owoce, ok 13 sałatka, przed 16 zupka. Po powrocie do domu ok 18 tzw drugie danie. Jeśli jestem później głodna (rzadko) to lekki jogurt. Bardzo dużo korzystam z przepisów z tego bloga. Przez 10 m-cy spadło 10kg. Teraz też staram się stosować do tego "przepisu". Przestawiłam się na takie jedzenie. Waga waha sie +/- 2kg ale to jest ok. Życzę powodzenia.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za podpowiedź. Na pewno skorzystam. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Eee 150 to nieźle ;) Frittata z pieczarkami, albo serek wiejski też w pieczarkami. Albo coś z działu sałatek np. sałatka śniadaniowa http://smak-zdrowia.blogspot.com/2012/07/saatka-sniadaniowa.html
    Jest w czym wybierać ;) Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, frittata, bingo :) Dziękuję Gosia, sama jeszcze tak sobie radziłam, że brałam warzywa do 120kcal - różne - marchewka, ziemniaki, pasternak itp. + przyprawy i gotowałam w małej ilości wody a do tego kapka oliwy, jak już przestygną. To jest dla mnie dość sycące, może komuś też się przyda.

      Usuń
  5. Witam, ja mam problem tego typu że mam zapalenie żołądka i żeby schudnąć nie mogę jeść surowych owoców, warzyw i mleka więc niestety wiele produktów z diety odpada. Ktoś ma podobny przypadek? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również nie problem, będzie najzdrowiej: owsianki, jaglanki gotowane na wodzie. Obiad/kolacja zupy kremy, pieczone chude mięso, ryby oraz duszone warzywa z kaszami lub ryżem. Do tego delikatne przyprawy, np. zioła. Nic prostszego :) Powodzenia!

      Usuń
    2. To trochę "utrudnia",ale przecież można zamienić surowe warzywa na gotowane, zamiast gotować w wodzie smaczniej wychodzi na parze, nie są takie "rozbebłane". Nie potrzeba do tego ani dużo czasu, ani specjalnych urządzeń.Wystarczy garnek z wodą, sitko na które wrzucamy co chcemy, przykrywamy pokrywką i gotowe, robi się samo:) Pozdrawiam, Kasia.

      Usuń
  6. A ja mam pytanie odnośnie patelni- czytałam już o nich trochę, ale może macie jakąś sprawdzoną, chodzi mi konkretnie o firmę, model... Niby już od dwóch lat smażę bez tłuszczu lub z jego bardzo ograniczoną ilością, ale ciągle nie trafiłam na patelnię która w 100% spełni moje oczekiwania. Polecicie jakąś?
    pozdrawiam, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, od lat używam patelni BergHOFF. Mam trzy różne - głęboką (którą stosuję również jako naczynie do zapiekania w piekarniku), zwykłą oraz grill. Na razie służą mi dobrze więc nie interesowałam się patelniami. Na stronie sklepu firmowego niestety znalazłam tylko model głębokiej, który użytkuję: PATELNIA CAST L.IND Z POK 26 CM 3,2L cer
      Index:2306116 (reszta na stronie to modele zdecydowanie nowszej generacji, których nie testowałam).

      Usuń
    2. Ja zainwestowałam w patelnię granitową Ballarini. Nic nie przywiera, odporna nawet na użycie metalowych przyborów kuchennych, nagrzewa się równomiernie, świetnie się myje.

      Usuń
    3. Zuzanna2418 - a ile czasu już masz tę patelnię? Też przyznaję, szukam, ale zatrzymałam się na ceramicznych włoskich - były ok przez jakieś 2 lata, a teraz już placki zaczynają przywierać, bez tłuszczu to się nie da, więc po prostu nie smażę w ogóle :D

      Usuń
    4. Podobno smażenie bez tłuszczu to bujda; w ten sposób niszczy się patelnie. Ja zawsze nową smaruję olejem (w sposób jaki nakazuje producent) i zawsze przed smażeniem smaruję pędzelkiem zamoczonym w oleju/oliwie. Swoje patelnie BergHOFF- o których pisałam w poście wcześniejszym - użytkuję już około 5 lat i nie mam problemów ze smażeniem z minimalną ilością tłuszczu.

      Usuń
    5. Dzięki za odpowiedzi,jeśli ktoś będzie miał jeszcze jakieś pomysły to chętnie poczytam :)
      Też miałam jakieś dziwne wrażenie,że jak nie daję zupełnie nic tłuszczu to szybciej mi się te patelnie niszczą... nie wiem tylko czy to moja wina,bo nie bardzo o nie dbam, czy wina jakości patelni, czy jeszcze coś innego...
      Pozdrawiam, Kasia :)

      Usuń
    6. Z patelniami to jest problem. Często zmieniam, początkowo jestem zadowolona, po pół roku już mniej. Teraz używam kupioną w Ikea, taką cenowo ok. 70zł, bo te tańsze to też na miesiąc raczej, już w sklepie teflon odchodził pod palcami. Aktualna patelnia drugi miesiąc w codziennym użytkowaniu, nie ma na niej żadnych śladów, nadal wygląda jak nowa.

      Usuń
    7. Zielona Wiewiórko, mam patelnię pół roku i póki co żadnych śladów zużycia.

      Usuń
  7. Ja mam pytanie jak radzić sobie na imprezach rodzinnych z niejedzeniem słodyczy,ciasta? Potrafię niby trzymać dietę ale wczoraj byly urodziny synka i długo się powstrzymywałam jednak zjadłam kawałek torta... I potem innego ciasta i tak juz popłynęłam. To jest po prostu nałóg. Widzę ze lepiej nic nie dotykać, nawet okruszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz, lepiej nie dotykać nic, też tak miałam, że jak już poszło jedno ciasto to i drugie brałam lub mi wciskali. A od kiedy twardo mówię, że nie jem to już nie ma nade mną presji i ja sama czuję się zobowiązana pokazać, że jestem twarda i trwam w tym co powiedziałam na początku imprezy. I daję radę przetrwać większość imprez w ten sposób.

      Usuń
  8. Dzisiaj pierwszy tydzień diety.U mnie 2,5 kg mniej.jestem zaskoczona i zadowolona tym wynikiem.wiem ze na początku idzie szybciej pozmniejsza coraz wolniej, ale się cieszę to mnie motywuje.a jak u was?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, ciekawe jak u innych :) Ja wytrwałam bez słodyczy, słonych przekąsek, nie ruszam odmrażanego świątecznego ciasta, więc uważam, że to już u mnie sukces. Bo ostatnie pół roku sobie podjadałam...

      Usuń
    2. Witam. U mnie po tygodniu 1kg mniej ale ja tez mierzę obwody bo czasem waga stoi a cm spadają. Tak wiec w tali 4cm mniej,brzuch i uda po 2cm. Także juz maly sukces pi tygodniu jest. Walczymy dalej. Alex

      Usuń
    3. I u mnie 1 kg mniej. Bardzo się starałam i nie chodziłam głodna. Na razie jest entuzjazm, zobaczymy jak to dalej pójdzie. Jeszcze 7.

      Usuń
  9. u mnie tez 1 kg mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, zacząłem diete wg Pani wskazówek tydzień temu. jedyny problem jaki napotykam pojawia się przy smażeniu. Chciałbym bez oleju, jednak o ile kurczak na grilowanej patelni jeszcze jako tako wychodzi, czasem podelwany woda, o tyle wczorajszy omlet skonczyl sie jajecznica. Sporo czytałem wczoraj o patelniach, myśląc iz moja teflonowa tefala nie daje rady, jednak wszedzie wspominaja aby dodać choć kroplę oleju. Moją patelnię chyba już "zamęczyłem" tym tygodniem. Planuje dzis zakup.

    Jednak czy jest w ogóle możliwe smażenie bez tej kropli oleju? Odwołuje się do waszych doświadczeń na patelniach do 100 zł. PS. znalazłem na stronie tesco tefale revelation po 30zł- dziś planuje zakup (https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2005114713059)

    Pozdrawiam
    PS. 2 kilo w tydzień ubyło :) Dzięki Pani Magdo za stworzenie tej strony.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, ja zaczęłam 3 stycznia i ponad dwa kilo mniej. Najważniejsze, że nie chodzę głodna i nie podjadam słodyczy. Fajny pomysł z tym mierzeniem obwodu, muszę spróbować. Czuję się lżejsza i jeszcze bardziej zmotywowana żeby do końca stycznia zrzucić te 4 kilo więc do dzieła :)
    Pani Magdo dziękuję, że Pani stworzyła tak świetną stronkę. Podoba mi się że są tu przepisy z prostych i mało wyszukanych produktów a przede wszystkim tanich, które są dostępne nawet w małych miejscowościach. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po tygodniu prawie 2 kilosy mniej i samopoczucie duuużo lepsze, więc i motywacja jest duża. Tylko przez mróz mam ochotę ciągle na ciepłe jedzenie, oszukuje się troszkę robiąc koktajle z warzyw i owoców z dodatkiem imbiru. I litry herbaty na rozgrzewkę:-) Do smażenia daję taki olej w sprayu, 1-2 psiknięcia, bo bez tego naprawdę niszczę patelnie, a tym sposobem używam ceramiczną od roku i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dwa tygodnie diety za mną i 2kg mniej. A w obwodach:talia -6cm,brzuch -8cm i w udach 1cm mniej. Pozdrawiam wszystkich dutkujących Magdę oczywiście i życzę nam wszystkim dalszej wytrwałości. Alex

    OdpowiedzUsuń
  14. To i ja się pochwalę. Od 2 stycznia jestem prawie 3 kg lżejsza (-2,8). Dzięki tej stronie uczę się również przygotowywania posiłków w domu z wyprzedzeniem. Od dłuższego czasu dużo jadałam 'na mieście' więc ja staram się odchudzić siebie, a jednocześnie w portfelu więcej zostaje :-)
    Czekam na wyniki innych, żeby w dalszym ciągu się mobilizować.
    Pozdrawiam Was serdecznie, a w szczególności autorkę bloga.
    PS. dzisiaj mam zamiar zrobić dietetyczną pizzę, gdyż 'chodzi za mną' od tygodnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to wam ładnie schodzi :). Słodyczy nie jem, dietę trzymam ale w 2 tygodnie -1,5 kg. Niemniej uważam, że to wynik w normie i sie cieszę :). Powodzenia wszystkim w dalszej walce ;) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, czasami waga stoi niemal w miejscu a w obwodach leci w dół. U mnie pierwsze dwa tygodnie -2kg, niby niewiele ale już czuję luz w spodniach. Sporo zależy od kaloryczności posiłków przed dietą-jeśli zmiana jest niewielka to chudnięcie jest wolniejsze. Ale czy o spektakularne efekty chodzi?

      Usuń
    2. No się nie martwię i też czuję po spodniach różnicę :D
      Gosia

      Usuń
  16. Witam

    zaciekawiła mnie Twoja kostka warzywna - po obgotowaniu te warzywa nie mają już żadnych wartości, czy nie lepiej na bieżąco kroić surowe warzywka do zupy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej, ale kostka dodawała fajnego aromatu. Bo w kostce mamy wszystko, a w domu przy gotowaniu zupy czasem czegoś zabraknie i potem doprawiamy, doprawiamy i ciągle jakiś niedosyt. Kostka daje zupie trochę inny aromat.

      Usuń
  17. Ile gram ryżu lub kaszy trzeba odmierzyć na obiad? w dziale obiadowym pisze 1/3 woreczka ale spotkałam się z różnymi wielkościami bo czasem woreczek to 100g a czasem 150g zależnie od firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 35 g tak pisze w planie diety dla kobiet

      Usuń
  18. Witam. Jak już wszyscy się chwalą, to i ja :D -6kg w 3 tygodnie. Nie sądziłem że rezygnacja z kilku składników może dać aż takie efekty. Bardzo dziękuję autorce za bloga za obszerne i rzeczowe przekazanie wskazówek na temat "chudszego" odżywiania. P.S. moja żona również jest wdzięczna ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam
    U mnie -3kg ale od tygodnia stoi jak zaklęta kilo w dół kilo w górę co na podkręcenie metabolizmu bo jem naprawde niewiele boje że sie poddam

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisz Magda jakich ziół jakich przypraw i w jakiej ilości dodajesz do kostki warzywnej - spróbuję zrobić ją sama,

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzień dobry,
    będę wdzięczna za odpowiedź, czy podana gramatura dotyczy produktów surowych czy po obróbce (mięso, ryż, itp.). Dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej Madzia
    zastanawiam się czy nadal trzymasz fason?
    Ja przytylam 5 kg, a niestety jestem malutka 160 cm i probuje na nowo przepisow z Twojego bloga
    Niestety zajadałam stresy i wszystkie problemy po drodze, a byla ich cala masa....
    Jestem w UK i wlasnie jade na zakupki do diety
    Pozdrawiam Beata (jestem w metamorfozach. Mam nadzieje, ze mnie pamietasz)

    OdpowiedzUsuń
  23. zamawialiście kiedyś miody z tej strony? https://www.sloikmiodu.pl/miod-wielokwiatowy-nektarowy
    ja tak! polecam bardzo serdecznie, pychotka

    OdpowiedzUsuń