Składniki:
dynia (500g)
cukier (500g)
woda (500ml)
cukier puder
kwasek cytrynowy (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Dynię obieramy ze skórki, czyścimy z gniazd nasiennych i kroimy na kawałki ok. 2x2cm. W garnku gotujemy wodę, dynię wrzucamy na wrzątek i gotujemy 2-3 minuty, po czym odcedzamy na sicie i przelewamy zimna wodą. Czekamy, aż dynia ostygnie.
Do garnka wlewamy 500ml wody i wsypujemy 500g cukru. Całość gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając. Kiedy syrop doprowadzimy do wrzenia wrzucamy przestudzone kawałki dyni i delikatnie mieszamy, żeby cała dynia była otoczona syropem. Gotujemy dynię na najmniejszym ogniu przez 2 godziny. Co jakiś czas potrząsamy garnkiem, żeby przemieszać. Nie używamy do mieszania łyżek ani innych narzędzi, żeby nie uszkodzić kawałków dyni. Jest bardzo delikatna i trzeba uważać podczas mieszania łyżką, więc lepiej garnkiem potrząsać. Po 2 godzinach kawałki dyni wykładamy na talerz tak, żeby się ze sobą nie stykały. Zostawiamy na noc do przestygnięcia.
Na drugi dzień kroimy kawałki dyni na mniejsze – na drobną kostkę lub cienkie paski. W moim przypadku paski były cienkie na ok. 5mm. Pokrojone kawałki układamy na blaszce, na papierze do pieczenia i wstawiamy do piekarnika. Suszymy dynię przez 1,5 do 2 godzin w temperaturze 70-80 stopni.
Do miski wsypujemy 3 łyżki cukru pudru i opcjonalnie łyżeczkę kwasku cytrynowego. Wrzucamy lekko przesuszoną dynię i kilkukrotnie mieszamy. Można nawet zostawić dynię na jakiś czas w cukrze i po godzinie jeszcze raz przemieszać. Następnie wykładamy kawałki dynia jeszcze raz na papier do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i suszymy dynię przez 10 minut. Po tym czasie jeszcze raz wrzucamy do miski z cukrem pudrem i kilkukrotnie potrząsamy.
Po przestudzeniu wkładamy kawałki kandyzowanej dyni do puszki lub słoika.
Uwagi:
Kwasek cytrynowy proponuje opcjonalnie, ale jednak polecam użyć, bo inaczej smak kandyzowanej dyni jest dość mdły, a kwasek dodaje fajnego posmaku. Jeśli chcecie dynię podjadać w takiej postaci to kwaskowa lepsza, natomiast jeśli ma być typowo do wypieków, to może być bez kwasku.
Syrop, który Wam zostanie można wykorzystać. Dodajemy sok z 1 cytryny, mieszamy i wrzący wlewamy do słoika. Zakręcamy, odstawiamy do góry dnem i okrywamy ręcznikiem. Po upływie doby jest gotowy do przechowywania. Można go wykorzystać jako syrop do przygotowania dyniowo-cytrynowych napojów. Niewielką ilość wystarczy zalać wodą i zamieszać.
Uprzedzając pytanie – nie wiem ile można przechowywać kandyzowaną dynię. Ja robiłam swoją 29 października i póki co ma się dobrze, wygląda i smakuje tak samo. Zaktualizuję wpis jak tylko zauważę jakieś zmiany w jej wyglądzie bądź smaku.
Co do rodzaju dyni, ja użyłam Hokkaido, bo taką akurat miałam pod ręką i stąd taki ładny pomarańczowy kolor. Znalazłam inne przepisy na dynię kandyzowaną, to używano właściwie każdej pomarańczowej.