logo

logo

środa, 15 lutego 2012

Pączki dietetyczne z przepisu prababci

Odkurzyłam stary przepis prababci, zmodyfikowałam i tak powstały moje dietetyczne pączki. Nie jest to przepis pracochłonny, ale czasochłonny, bo to ciasto rośnie i potem znowu rośnie… ale efekt jest rewelacyjny. Podejście nr 2 do pączków odchudzonych zakończone sukcesem. Pierwszą próbę dietetycznych pączków mój mąż skomentował: „Dobre te bułeczki”, natomiast te skwitował: „No, to jest pączek, smakuje jak pączek i wygląda jak pączek!”

 
Składniki:
mąka tortowa (250g)
mleko (100ml)
drożdże (25g)
1 jajko (60g)
1 żółtko (20g)
1 łyżka cukru (20g)
½ łyżeczki soli
masło (20g)
starta skórka z cytryny
kilka kropli olejku waniliowego
dżem niskosłodzony (100g)
1 łyżeczka cukru pudru do posypania (10g)



Przygotowanie:
Przygotowujemy rozczyn, mleko podgrzewamy, żeby było lekko ciepłe, dodajemy drożdże, łyżkę cukru i łyżkę mąki. Dokładnie mieszamy i zostawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, ok. 15 minut powinno wystarczyć. Rozczyn jest gotowy jak jego poziom podniesie się co najmniej o połowę.

Do miski z wyrośniętym rozczynem wbijamy jedno całe jajko i jedno żółtko, ubijamy mikserem na puszystą piankę. Następnie wsypujemy mąkę, dodajemy startą skórkę cytrynową, kilka kropli dowolnego aromatu (ja dałam waniliowy) i pół łyżeczki soli. Wyrabiamy ciasto ręcznie. Ma mieć konsystencję klejącą, ciągnącą się – generalnie upierdliwą, ale wyrabiamy je energicznie co najmniej 5 minut. Jak już ciasto wyrobimy, to dodajemy roztopione masło i nadal wyrabiamy, aż ładnie nam będzie odchodzić od dłoni i wchłonie całe masło, na oko ok. 2 minut. Gotowe ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. 45 minut – musi podwoić swoją objętość.

Stolnicę podsypujemy odrobiną mąki i wykładamy na nią wyrośnięte ciasto. Po wierzchu też sypiemy lekko mąką, żeby nam się nie kleiło. Rękami rozpłaszczamy je na grubość ok. 2cm i wykrawamy dużym kubkiem koła. Na każde koło kładziemy łyżeczkę dżemu (10g na pączka) i sklejamy dokładnie brzegi, żeby nadzienie nie wypłynęło. Staramy się zachować kształt kuli, żeby to przypominało pączka, a nie bułeczki drożdżowe. Pączki układamy w sporych odległościach od siebie na blaszce, na papierze do pieczenia i zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 1,5 godziny.

Pieczemy w temperaturze 180st. ok. 15 minut. Pod koniec jak zaczną się lekko rumienić smarujemy mlekiem i jeszcze z minutkę przypiekamy. Są wtedy na wierzchu bardziej szkliste. Gotowe pączki posypujemy cukrem pudrem. A jak ktoś woli dietetyczny lukier, to ja wyciskam sok z połowy cytryny, dodaję łyżeczkę cukru pudru, dokładnie mieszam i tym smaruję gotowe pączki.

Z podanych proporcji wychodzi 10szt.


Wartość energetyczna całego ciasta na pączki – 1500kcal

Wartość energetyczna 1 pączka dietetycznego – 150kcal

Wartość energetyczna 1 pączka tradycyjnego z lukrem – 350-400kcal


Ciekawostki i uwagi: 

 
Wyrabianie ciasta, te co najmniej 5 minut (a w oryginalnym przepisie było 20 minut) jest ważne, kiedyś tego nie robiłam, ale przekonałam się, że jak się wyrobi, to jest różnica. Ciasto jest lepiej napowietrzone, lepiej rośnie, a każde wypieki drożdżowe są lekkie i dłużej zachowują świeżość (to moje spostrzeżenia porównawcze).

Czas wyrośnięcia w poszczególnych etapach też jest ważny, jak nie odczekacie, to będą mniejsze, twardsze, a na drugi dzień mało smaczne. Po takim czasie jak ja tu opisałam były naprawdę mięciutkie i puszyste.

Dżemy do pączków powinny być niskosłodzone, wtedy kalorii mniej.




Mąkę polecam jednak tortową, próbowałam robić z pełnoziarnistej i tak jak pisałam, pyszne bułeczki z tego wyszły. Drożdżowe z pełnoziarnistej mąki moim zdaniem gorzej rośnie, jest cięższe i wypieki też są cięższe i mniejsze. Poza tym mówimy tu o pączkach, o smaku pączka, a pączki całe życie robiło się z białej mąki. Nie chcę przedstawiać Wam wyrobu substytucyjnego, ale coś najbardziej zbliżonego i skoro w domu opinia była, że to jest PĄCZEK, to zostaję przy wersji z białą mąką tortową.

Z tego ciasta zrobiłam 10 dużych pączków, bo chciałam zachować wielkość takiego kupnego. Bo przepisów mnóstwo znajdziemy, każdy pisze ile wyszło, tylko tak naprawdę nie wiemy jakiej wielkości, a domowe zwykle są mniejsze. Dlatego macie informację ile kalorii ma cale ciasto, a jak zrobicie swoje, to podzielicie przez ilość i będziecie mieć wynik, ile kalorii ma Wasz dietetyczny pączek.

Czytając różne informacje na temat smażonych pączków ze sklepu widziałam, że duży pączek w lukrze ma nawet 400kcal, a taki mniejszy co najmniej 300kcal. Nie wiem ile ma ten na talerzyku, którego kiedyś kupiłam i ku przestrodze sfotografowałam, ale przyjmijmy, że średnio 350kcal. Żeby nie być gołosłowną co do rozmiaru moich pączków, na tym samym talerzyku mój dietetyczny pączek – 150kcal.



Smacznego!



106 komentarzy:

  1. Zawsze mnie to zastanawiało: czym się różni pieczony pączek od słodkiej bułeczki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę smakują jak normalne pączki? Nawet jeśli nie do końca, to i tak na pewno są pyszne i warto nimi je zastąpić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I takich pączków można kilka zjeść. Nigdy już nie kupię tradycyjnego tłustego kalorycznego badziewia! Madziu - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dosyć, że dietetyczne, to zapewne bardzo smaczne! Muszę koniecznie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te pączki są super, opłaca się czekać z tym wyrośnięciem ciasta, już dwa razy piekłam, drugim razem trochę mniejsze (15szt), jeden 100kcal, czego chcieć więcej? A czy smakują jak pączki - nie, na pewno nie jak te ze sklepu, bo te są lepsze :D A tak poważnie, to myślę, że taki klimat pączka nadaje tu konfitura typowo z pączkiem kojarzona i ten lukier i są mięciutkie. Zastanawiam się czy nie będzie to mój uniwersalny przepis na drożdżowe ciasto do bułeczek wszelkiego rodzaju, bo to najlepsze drożdżowe, jakie mi kiedykolwiek wyszło. Prababcia miała rękę do pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że ostatnio na blogu same słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tak jakoś wyszło z tymi słodkościami, bo to urodziny mężusia, a to tłusty czwartek. Ale za tydzień post, a ja od kilkunastu lat w poście słodyczy nie ruszam w ramach postanowienia, więc zajmę się wtedy czymś innym i zadowolę kulinarnie tych, co słodkiego nie lubią. A są tacy? hmmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a są:) ja ze słodkości najbardziej lubie mięsko;-)


      Usuń
  8. Madzia już ciacho garuje ;) I dałam info u siebie na blogu z kerunkiem na Twoje pączuchy ;)
    Ciasto jak próbowałam ...mniaaaam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Madzia ucałuj w myslach prababcie ode mnie !
    One sa ZAJEBISTE !!!
    Przepraszam za wulgaryzm ale ... nie mogłam sie powstrzymać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Nika, właśnie to jest słowo na ten przepis, po prostu odkrycie roku! Musze przejrzeć inne przepisy u mamy od prababci. Kobieta była boska w pieczeniu, najsłynniejsza kucharka i specjalistka od tortów weselnych na całą wieś!) Żyła długo, 95lat do zeszłego roku i dorobek kulinarny zostawiła :) Ja wczoraj dorobiłam pączki i dzisiaj też zajadamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie je robię, jestem na diecie a dziś tłusty czwartek. dzięki za przepis!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. nieufnie do nich podeszłam, ale są absolutnie genialne. od dziś to moje ciasto na wszelkie bułeczki. Może się komuś przyda: nie miałam masła, dałam 15 g oleju i dwie krople aromatu maślanego i uwaga! wyrabiałam w maszynie!

    Mam problemy ze stawami w palcach, nie mogę wyrabiać żadnego ciasta, wrzuciłam do maszyny do pieczenia chleba w kolejności: płynne, sypkie, drożdże (też zmiana - z braku świeżych - paczka instant, które zawsze są w domu) i ustawiłam program do wyrabiania i wyrastania, taki jakiego używam do chlebów. Wyjęłam po 1,5 h wyrośnięte i dalej jak w przepisie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Latem, jak się pojawią jagódki to będzie idealny przepis do przerobienia na jagodzianki :D idealne na śniadanko :) z samego rana się wstanie, wyrobi ciasto, wstawi do piekarnika, zaliczy bieganko i pyszne słodkie śniadanko jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej mam pytanie, zamierzam zrobić te pączki i zastanawiam się w którym momencie dodać ten rozczyn do reszty ciasta ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga :) a tyle osób robiło i nikt nie powiedział, że nie ma tej informacji. Dopisuję zatem... Do miski z wyrośniętym rozczynem wbijamy jedno całe jajko... i dalej jak w przepisie :) Dziękuję ;)

      Usuń
  15. Taka mala poprawka; konfitura nie moze byc nieslodzona, bo jej sens polega na tym, ze sa to owoce z cukrem w proporcji 1:1. Dzemy moga miec mniej cukru (niskoslodzone zazwyczaj 30-40g na 100g wyrobu), zas powidla to przetwory z samych owocow ;)
    Ciekawy przepis. Prawdopodobnie przetestuje na zblizajacy sie czwartek ;)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja się nie znałam, więc już poprawiam, dziękuję :)

      Usuń
  16. Przymierzam się do tych pączków, ale nie doczytałam czy drożdże mogą być instant i jaką ich ilość dać (bo tu podana ilość jest dla świeżych, prawda)?

    Blog jest cudowny i mam nadzieję się stosować do Pani zasad całe życie :)
    Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko świeżych używam. I już tyle razy ktoś za mnie odpowiadał jaki jest przelicznik na suche, a ja dalej nie pamiętam :)

      Usuń
    2. Już znalazłam, to może tu napisze, jakby ktoś miał też taki problem: 25g świeżych drożdży zastępujemy 7g drożdzy instant.

      Usuń
  17. kolejny przepis, który wcieliłam w życie:) teraz moje pączki czekają 1,5h na wyrośnięcie:) już samo ciasto bardzo ładnie pachnie przez skórkę z cytryny i aromat (ja dałam migdałowy). Jedynym problemem było sklejanie brzegów ciasta, mam nadzieje, że w czasie pieczenia marmolada mi nie wypłynie :) oczywiście napiszę jak smakowały mi i mojej rodzince te pączuszki:)

    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pączki pyszne:) wszystkim smakowały :)

      Usuń
  18. Pączki przepyszne wszystkim smakowały:) Naprawdę niezdecydowanym polecam!
    Dziękuje za przepis i POZDRAWIAM, Agnieszka!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam mam pytanie czy te pyszne pączki pieczemy w piekarniku -:)))????

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam takie laickie pytanie... czy takie wycięte kółko z dżemem przykrywamy drugim takim samym i dopiero sklejamy, czy to tym jednym trzeba sobie jakoś ten dżem opakować??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jednym opakować. W google pewnie jak wpiszesz jak skleić pączki, to pewnie nawet filmik znajdziesz.

      Usuń
  21. Witam

    ciasto wyszło twarde.:/ i nie chciało rosnąć:/ jakieś pomysły z jakiego powody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, wszystkim tu wychodzi.

      Usuń
  22. Szanowne Panie,
    dziś spróbowałam mojej przygody z tymi pączuszkami. Ciasto przepięknie wyrosło, ale niestety podczas pieczenia cały dżem z pączków wyciekł:( Nie wiem co mogło być tego przyczyną- czy za cienkie ciasto czy nieodpowiedni dżem (Łowicza).
    Mimo braku nadzienia to i tak szybciutko rozeszły się z talerza i jutro muszę robić kolejną porcję-mam nadzieję, że dzięki Waszym radom, będzie to porcja już z nadzieniem:)

    Pozdrawiam,
    Karola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zdarza się, kwestia wprawy, mi też czasami ucieka, nie wypieraj dżemów, które wyglądają jak przeźroczysta galaretka, bo się właśnie rozpływają i znikają.

      Usuń
  23. własnie je zrobiłam , w środku z dżemem truskawkowym , morelowym , nutellą i nawet dounaty :D wyszło mi ich z tej porcji 22 ale robiłam o wiele mniejsze niż na zdjeciu . są przepyszne , skórka z cytryny i dzem sprawiają ze są jak prawdziwe :D polecam i przyznaje ,pokochałam tą strone !

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziś zrobiłam te pączki , są pyszne i zdziwiłam się ,że mi wyszły takie puszyste i lekkie ,bo słaba ze mnie piekarka , bardzo dobry przepis to pierwsze pączki w moim życiu ,które sama zrobiłam :) i się udało .

    OdpowiedzUsuń
  25. No to bardzo dobrze, że Wam smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mnie w smaku wyszły jak drożdżówki a nie pączki:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Droga Madziu! wszystko wykonane zgodnie ze wskazówkami i ... rozczyn stoi w miejscu, nie urósł ani trochę, ciasto wyrabiane 25 min urosło może 2 cm. Rozczyn zrobiłam raz jeszcze i znowu klapa, więc w czym problem? no ale cóż robię dalej, napiszę o efekcie końcowym, choć domyślam się, że będzie klapa:( pozdrawiam iwona i paulina i ola, kucharki nie z pierwszej łapanki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. boski twoj paczek wyglada jak te biszkoptowe z reala ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Paczki rosną ;) gorzej ze sklejeniem, ale najwyżej beda bez dzemu ;)) za to wyrosły wspaniałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. I się rozkleily hihi następnym razem zrobie tak jak oponki hihi beda jeszcze mniej kaloryczne, bo bez nadzienia ;) ewentualnie po upieczeniu rozkroje i posmaruje nadzieniem hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja w sklejaniu nie jestem najlepsza.....podczas rośnięcia troszkę soku wyleciało....ale i tak były pyszne...tak tak-były, bo wszystkie znikły z talerza.Pozdrawiam .Beata z Konina.

      Usuń
  31. Zrobiłam, aż jestem w szoku, że mi wyszły;-) Były pyszne. Bardzo dziękuję za przepis i za wspaniałego bloga.
    W sobotę zrobię faworki. pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo pyszne, ale tak jak ktoś wcześniej napisał, dżem mi z nich wyciekł. Może jest jakiś sposób żeby tak się nie stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po pierwsze kwestia wprawy w sklejaniu, mi już teraz pękają pojedyńcze sztuki, ale już kilka razy je robiłam. Po drugie kwestia dżemu, zdecydowanie lepsze są konfitury, tylko one z kolei słodkie i kaloryczne.

      Usuń
    2. Sklejane były bardzo dobrze, ale to nie wyciekało ze sklejenia, ani nie pękały. Robiła sie jakaś malutka dziurka i wypływało. Tak właśnie myślałam, że to wina dżemu. Myślę, że dobrym sposobem będzie dodanie np. świeżych jagód:)

      Usuń
  33. Trzeba dać marmoladkę;-)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze kurcze kurcze ... właśnie medytuje nad tym ciastem do pączków. Moje jest dość rzadkie. Jakie ono ma być przed podsypaniem mąką? Lola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno nie rzadkie, ale myślę, że z odpowiedzią za późno, bo pewnie już zrobione.

      Usuń
    2. Tak zrobione. Twardo "wylałam" na blachę ;) Po upieczeniu Mama stwierdziła, że wyglądają jak placki ziemniaczane (płaskie placki, ale smakowały pączkiem;)). Będę próbować aż się uda ! :) Pozdrowionka Lola

      Usuń
  35. Też miałam taką samą sytuację z dżemem, jak któraś z powyższych osób. Trzeba było po prostu postawić na marmoladę, ale uczymy się na błędach. Co do pączków, przepyszne. :) To było moje pierwsze podejście do robienia jakichkolwiek pączuchów, jak i jedno z nielicznych do ciasta drożdżowego i muszę serdecznie polecić niezdecydowanym! Na pewno do nich wrócę, bo choć nie są klasycznie smażone na tłuszczu, to smakują bardzo podobnie.
    Myślę, że następnym razem wezmę się na nadziewanie po upieczeniu, bo obecnie miałam problem z ich sklejeniem i podczas drugiego wyrastania co niektóre nieco się rozeszły i dżem wypłynął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo je szprycować po upieczeniu jak w cukierniach :) też jest pomysł.

      Usuń
  36. drożdżowe pachnie przepięknie, dzięki tej skórce z cytryny:) mnie jednak takie ładne pączusie nie wyszły:/ miałam problem z ich kulaniem, ale i tak pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skórka z cytryny to patent prababci :)

      Usuń
  37. Super przepis, ta skórka z cytryny rzeczywiście powinna być opatentowana. W smaku wyszło mi to samo, ale w konsystencji po dodaniu masła aż tak nie odchodziło od ręki... a jak już mi wyrosło i przełożyłam żeby formować pączki to się kleiło że nie była w stanie nic uformować...nałożyłam na blachę takie placki:P miały chrupiąca skórkę i wyglądały jak drożdżówki bo się rozjechały:) Chcę spróbować jeszcze raz zrobić te pączki...bo wiem że są bardzo smaczne..tylko nie wiem co zrobiłam źle, poradź mi MISTRZYNI nasza!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsypuj mąką bardziej, mąki się różnią między sobą i może Twoja potrzebowała 2-3 łyżki więcej.

      Usuń
  38. Podsypywać podczas wyrabiania?:)Dodałam margaryny kasi zamiast masła..może to też dlatego ? Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsypuj, aż się przestanie kleić i już. Tylko nie za dużo, bo się twarde zrobi :)

      Usuń
  39. Tak zrobię:D dziękuję bardzo!:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Właśnie zjadam drugiego. Wyszły fantastycznie! Puchate, pachnące. Skórka cytrynowa dała piękny aromat. Zrobiłam co do kropki według przepisu tyle że wyrabiał za mnie robot. Te pączki wchodzą na stałe do moich wypieków. Bardzo dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  41. Robiłam je dwa razy za każdy razem były pyszne;) I muszę dodać że robiłam z drożdżami suszonymi i w maszynie do wypieku chleba(wyrabiałam tylko ciasto)>niektóre pokusiłam się i zrobiłam w środku z nutellą,też są pyszne ,ale z dżemem bardziej przypominają pączki,a i użyłam olejku migdałowego.Są super ,bardzo dziękuje za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  42. oprócz zaczynu, do ciasta nie dodajemy żadnego cukru ? nie będzie mało słodkie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie są takie słodkie jak te w lukrze, więc na to się nie nastawiaj. Ale dżemik jest słodki i to nam wystarcza.

      Usuń
    2. A żeby były słodsze to myślisz że ile lyzeczek cukru dodać ? ;)

      Usuń
    3. Nie potrzeba więcej cukru, to co w przepisie wystarcza. Pączki są super, robiłam w sobotę jako próba przed Tłustym Czwartkiem, wyszły super, ciasto minimalnie podsypałam mąką, bo się kleiło, pięknie wyrosły przed pieczeniem i były bardzo smaczne. Pozdrawiam Autorkę tego bloga i wszystkich czytelników. Asia

      Usuń
    4. Tyle że ja nie zamierzam posypywać cukrem pudrem a też dżem będę dawać ze 100% owoców więc będzie mało słodkie

      Usuń
  43. pracuję na stacji bp i ostatnio dowiedziałam się, że sprzedajemy pieczone pączki. zapewne nie są one zdrowe, ale niczym nie różnią się od tych smażonych- zapach i smak jest taki sam. dzięki takiemu przygotowaniu mogą być mrożone i wyciągnięte przez nas z mroźni nadal są smaczne. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. u mnie również właśnie się pieką, w sumie już druga tura, robiłam z podwójnej porcji, malutkie kuleczki wyszło 45szt.... dzieci zachwycone
    wiadomo, nie smakują jak typowe pączki, bo są smaczniejsze... w sumie to najlepsze drożdżówki jakie jadłam....

    OdpowiedzUsuń
  45. u mnie właśnie wyrasta ciasto, ciekawa jestem efektu i już nie mogę się doczekac :D zdam relację

    OdpowiedzUsuń
  46. Upiekłam te pączki. A właściwie to nie do końca te, bo je przerobiłam po swojemu. Ale ten przepis był moją główną inspiracją. Efekt przerósł moje oczekiwania. Są świetne. Wyglądają jak pączki, pachną jak pączki i smakują jak pączki. Są bardzo delikatne i ta skórka z cytryny… rewelacja.
    Ponieważ mam od kilku miesięcy bloga, to opublikowałam je z linkiem do Pani.
    Piszę pierwszy raz, choć zaglądam do Pani od ponad roku i podziwiam. Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  47. A pączki do wyrośnięcia to zostawiamy przykryte czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  48. Blog uwielbiam, ale pączki wyszły beznadziejne ... tzn wyszły mało smaczne bułeczki :( :(

    OdpowiedzUsuń
  49. Wczoraj upiekłam pączki wyrosły świetnie:) Dzisiaj wzięłam je do pracy - wszystkim bardzo smakowały, ale niestety nawet jeden już nie został ;)
    Super przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  50. pączek pieczony ? toć to drożdżówka a nie pączek.raz do roku można zjeść nawet 3 tradycyjne pączki , nie przesadzajmy z tym liczeniem kalorii . no chyba że ktoś lubi zjeść 30 to lepiej niech zje drożdżówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zrobilem. Nie powiem, swietne buleczki drozdzowe. Dla osob odchudzajacych sie, jak ja to dobra alternatywa dla tlustego czwartku i pewnie! Paczki to nie sa, ale jak sie polukruje i doda do tego sile perwswazji wychodzi obledny imitacja paczka(I szczerze wole te pieczone od smazonych, bo akurat mam wstret do jedzenia smazonego na glebokim tluszczu). Swoje 2 zrobilem w sumie z samego ciasta i w srodku zamiast dzemu wrzucilem kostke gorzkiej czekolady + na wierzch odrobina lukru, w koncu ma imitowac paczka i dodam, ze zrobie je znowu niedlugo. Ten "paczek"z czekolada- obledny i zdrowy. Dla reszty domownikow z tego ciasta paczki usmazylem(6szt) i 6 upieklem(w sumie z moimi 12 szt). Dzem - tragedia, zrobilem 2 zeby zobaczyc i po prostu wyciekly. Cala reszta byla z kajmakiem i ani tym pieczonym, ani smazonym nic sie nie stalo. Ogolem swietne te buleczki i polecam je z gorzka czekolada. Ciasto super mega puszyste(chociaz nie obylo sie bez dodatkowych 6 lyzek maki bodajze :( Ale juz czekam na jagody, zeby zrobic na jego bazie jagodzianki!
    http://imageshack.com/a/img824/2729/1vml.jpg
    http://imageshack.com/a/img62/8161/erpi.jpg

    OdpowiedzUsuń
  52. wyszły bułeczki....dobre co prawda ale nie nazywajmy ich pączkami bo to uwłacza tłustym pączusiom :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Poradnik bardzo przydatny , ale mam wątpliwości co do Agara (E406) tutaj cytat. "Agar zawiera około 90% polisacharydów – częściowo są one związane z kwasem siarkowym i innymi kwasami. Głównymi składnikami cukrowymi tych związków są: agaroza (około 70%) oraz kwaśna agaropektyna. "Główne zastosowanie znajduje agar jako neutralny podkład do pożywek, na których hoduje się bakterie w laboratoriach mikrobiologicznych oraz kultury in vitro w laboratoriach biotechnologicznych" Czy według pani taka substancja oby napewno jest w ogóle zdrowa, i czy te wszystkie składniki z; "E itp.) to nie są przypadkiem jakieś "toksyczno podobne" pierwiastki które swoją prawdziwą nazwę ukrywają pod takimi skrótami?

    OdpowiedzUsuń
  54. upiekłam te pączki pierwszy raz jakiś tydzień temu nawet teściowej smakowały głównie dzięki skórce z cytryny zamierzam powtórzyć na tłusty czwartek nie słyszałam komentarza jakoby to były bułeczki zrobiłam dokładnie wg przepisu i wyszły super trochę się dziwię niektórym komentarzom(tym niezadowolonym)sama świadomość żę to dietetyczne dodaje smaku stała już fanka Basia

    OdpowiedzUsuń
  55. upiekłam te pączki pierwszy raz tydzień temu nawet teściowej posmakowały zamierzam je powtorzyć na tłusty czwartek dziwię się niektórym komentarzom myślę że sama świadomość że to dietetyczne dodaje smaku stała już fanka Basia

    OdpowiedzUsuń
  56. super przepis ! już się nie mogę doczekać jak go wypróbuje dzisiaj:) a może jakieś ciekawe propozycje dietetyczne na walentynki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uznaję amerykańskich walentynek, dla mnie nie istnieją.

      Usuń
  57. Przepis zobaczyłam I zrobiłam . właśnie rosną. Wyszło mi 20 szt ?

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie ciasto rośnie zobaczymy co wyjdzie, do nadzienia dam marmoladki ide robic dalej!

    OdpowiedzUsuń
  59. Jeszcze rosną ale się porozklejały na łączniach ale po za tym to jest o.k. jeszcze pół godziny i do piekarnika:-)

    OdpowiedzUsuń
  60. Upiekłam i były 10 minut! Wszystkie zjedzone pychotki, ale karna skarbonka się ucieszy (jutro robie jeszcze raz):-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Można dodać samo żółtko ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można. Wtedy pewnie trochę mniej mąki.

      Usuń
  62. Dzisiaj zrobiłam twoje pączki. Wyszły super. Dobra alternatywa dla smażonych, dla każdego kto liczy kalorie. Nadziewałam szprycą po upieczeniu dżemem i nutellą. Acha i zaraz po upieczeniu posmarowałam sokiem z cytryny z łyżeczką cukru i włożyłam je jeszcze do piekarnika do wyschnięcia. Smakują obłędnie , nie wiem tylko jak ja to robię, ale za każdym razem jak robię jakieś drożdżowe z twojego bloga to zostaje mi mąki
    ☺. Może to kwestia wyrabiania ciasta . Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń
  63. dzięki za przepis!
    zrobiłam (wyszło mi prawie 20, ale kilka już zjadłam :D )
    wszystko super, są pyszne jednak powylatywał mi dżem. musiałam wtykać szprycą jeszcze raz :D
    następnym razem musze się poprawić :D
    no tak, planuje już następny raz :D ciekawe czy mamie i siostrze zasmakują :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Wczoraj zrobiłam! Absolutnie nie jestem mistrzynią garnków, a nawet nadzienie mi nie wyciekło! Następnym razem dodałabym tylko mniej drożdży, bo jakoś ich smak jest bardzo wyczuwalny. Dzięki za przepis i niech mądrość prababć nas prowadzi :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Byłam ciekawa czy wyjdą i jak smakują. Udały się! Wyrosły ładnie i nawet były smaczne ale z jakiegoś powodu były twardawe.

    OdpowiedzUsuń
  66. Przepis świetny!
    Polecam patent podpatrzony gdzieś w internecie z wkładaniem uformowanych pączków do papierowych papilotek do muffinek (oczywiście nie wkładamy ich do metalowych foremek, tylko na zwykłą blachę układając dość luźno, aby była rezerwa na wyrastanie ciasta). Papilotki pozwalają utrzymać kulistą formę pączka, ciasto wyrasta do góry, nie rozpłaszcza się i nie przybiera kształtu płaskiej bułki, jednocześnie zagłębienia papilotek nie zostawiają śladu na spodniej stronie pączka.

    OdpowiedzUsuń
  67. Moje dziecko wymyśliło,że chce te pączki i już... No i jak tu odmówić? :) będziemy próbować jak wróci ze szkoły,sama jestem ciekawa jak wyjdą :) Madzia,a mogłabyś podać jeszcze w wolnej chwili oryginalny przepis babci na te pączki, taki nie w wersji dietetycznej? byłabym wdzięczna,Anka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis taki sam. Roznica polega na tym, ze babcia smazyla je na smalcu, a potem wrzucala gorace do miski z lukrem i obtaczala tak dlugo az cale były nim pokryte. Lukier zawsze robila z bialka i pudru. Jak goracy paczek wpadal w taki bialkowy lukier to ten od razu zastygal. No i dzemy babci byly bardzo slodkie, dlatego w ciescie nie dawala cukru, zeby nam sie w dupach od dobrobytu nie poprzewracalo :) Babcia dozyla 95 lat. W tym roku mialaby setke :)

      Usuń
    2. Madziu,ja Ci chyba moje dziecko za karę podrzucę, bo pączki uformowane, teraz rosną jak babcia kazała, a młody co 5 min wpada do kuchni z pytaniem -czy już? no kiedy? ;)

      Usuń
    3. Babcie to nasze dobro narodowe! Pączki wyszły pyszne, pulchniutkie, delikatne, warto było czekać, przepis dam kiedyś swoim wnukom ;)

      Usuń
  68. Madzia, myślisz że z tego ciasta wyszłyby rogaliki z serem? czy konsystencja nie taka do rogali? wiem,że masz inne przepisy na rogaliki,ale to ciasto mi wychodzi i smakuje rodzince... czy może zbyt rzadkie na rogale? Pozdrawiam, Anka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze mi się coś przypomniało, masz może jakiś patent na nadzienie serowe z serków takich w prostokątnych pudełeczkach,dostępnych np w Biedronce? bo mi się za dużo kupiło i muszę to jakoś przerobić zamiast kupować ser w kostce;) konieczne jakieś jajko do takiego serka,czy sam? bo nie chce żeby wypłynął ze środka,męczę Cię ale Ty masz tyle fajnych patentów ;) Pozdrawiam,Anka .

      Usuń
    2. Nie mam, jak robię nadzienie to tylko z chudego białego w kostce, ze zwykłego twarogu jednym słowem.

      Usuń
    3. Zrobiłam z jabłkami, wyszło pysznie ;)

      Usuń
  69. Mi bardzo smakowały, mojej mamie i tacie też :) Kacperek

    OdpowiedzUsuń