logo

logo

poniedziałek, 20 lutego 2012

Kotlety z kaszy gryczanej





Składniki:
2 woreczki kaszy gryczanej (200g)
2 jajka ugotowane (120g)
1 jajko surowe (60g)
2 duże cebule (200g)
1 łyżeczka mąki razowej (10g)
przyprawy  (sól, pieprz, papryka słodka)

 




Przygotowanie:
Kaszę gotujemy, cebulę kroimy w kostkę i smażymy, dodajemy ugotowane jajka i jedno surowe jajko. Wszystko miksujemy na gładką masę i przyprawiamy. Kotleciki smażymy na patelni na małym ogniu, można wcześniej oprószyć (nie obtoczyć) lekko mąką razową, żeby nie przywarły. Na wszystkie kotleciki zużyłam 1czubatą łyżeczkę mąki, ok. 10g. Z podanych proporcji wychodzi 18 kotlecików.



Wartość energetyczna całej masy z kaszy – 1040kcal


Wartość energetyczna 1 kotlecika z kaszy – 55kcal 



14 komentarzy:

  1. nigdy nie jadłam takich placuszków, bardzo ciekawi mnie smak. chętnie wypróbuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygladaja intrygujaco! Ile kaszy jest w takim woreczku?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam dziś na obiad :) Polecam, są naprawdę smaczne, szczególnie jak lekko przestygną (są wówczas bardziej zwarte). Pani Magdo, jest Pani prawdziwą Wróżką :))))) Obserwuję ten blog od niedawna ale już jest w czołówce moich ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że smakowały :) To jedne z moich ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden woreczek to 100g suchej kaszy, a mokrej nigdy nie ważyłam w sumie. Jak ugotuję taki woreczek, to zważę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  6. buum,, wlasnie mialam robic a nie mam blendera ani miksera :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic straconego, ja w ciężkich czasach studenckich radziłam sobie bez miksera. Kaszę trzeba rozgotować (zostaw ją w wodzie po ugotowanie na pół godziny), a potem ręcznie ja zgniataj, efekt podobny. A jajka zetrzyj na tarce i też kotleciki wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Magdo, na wstępie chciałam Pani podziękować za wspaniałe przepisy - gdyby nie Pani - to dawno już rzuciłabym dietę w cholerę ;)
    Mam pytanie, czy z innej kaszy (np. pęczak) też można zrobić takie kotleciki? nie przepadam za gryczaną...

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno można, chociaż nie robiłam. Ale ogólnie ja o pęczaku zapomniałam i nigdy go nie kupowałam i akurat tydzień temu zakupiłam, może jutro coś z niego zrobię, to powiem coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haaaa...zrobię dzisiaj mojemu mężczyźnie. Zapewne będzie zachwycony bo lubimy eksperymentowac ze smakami, poza tym nie lubi zbytnio mięsa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłam, bardzo dobre, tylko mi się rozlazły 3 podczas obracania. Bardzo dobre, zwłaszcza la takich jak ja nielubiących kaszy, a lubiących placki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda ,ja tez miewam problem z tym by sie trzymały w całości ,a zamiast kaszy w woreczku chyba zdrowiej gotować bez tych plastików taką z pół kilowej torebki i odmierzać szklankami ,w tych plastikach niestety jest sporo świństwa które podczas gotowania przenika do żywności ,a i kasza inaczej smakuje ,ta z zwykła jest znacznie smaczniejsza i bardziej wyrazista :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba oprószyć...
    ale poza tym OK :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń