logo

logo

środa, 9 stycznia 2013

Kopytka w wersji dietetycznej

Dietetyczność moich kopytek polega na tym, że dodałam mniej mąki niż kiedyś. Tym samym moje kopytka są delikatne i się rozpływają w ustach, podczas gdy te, które znam z przeszłości były twardsze, takie, że widelec można było wbić i stał. Tutaj mamy do czynienia ze smacznymi kopytkami, które mi osobiście podpasowały. 

 

Składniki:
ziemniaki (500g)
1 jajko (60g)
mąka pszenna (100g)
1 łyżeczka soli

 









Przygotowanie:
Ziemniaki gotujemy, odcedzamy i jeszcze na ciepło ugniatamy, wtedy nie powinniśmy mieć grudek. Chwilę czekamy, aż przestygną i dodajemy surowe jajko, sól i mąkę. Zagniatamy ciasto i wstawiamy je do lodówki na godzinę. Dzięki temu trochę stwardnieje i będzie łatwiej formować kopytka. Wyciągamy ciasto na blat podsypany lekko mąką, szybko robimy wałek i tniemy kopytka. Wrzucamy na wrzątek do osolonej wody, gotujemy krótko 2-3 minuty, jak tylko wypłyną na wierzch wyławiamy. Z podanych proporcji wychodzi 45 kopytek.

Jeśli podzielimy to na 3 porcje i polejemy niewielką ilością dietetycznego sosu (np. beszamelowy) lub jak ktoś woli łyżeczką cukru z cynamonem, to mamy całkiem niskokaloryczny obiad. W obu wersjach, z sosem czy z cukrem i cynamonem około 300kcal.



Wartość energetyczna całego ciasta na kopytka – 740kcal

Wartość energetyczna 1 kopytka – 16kcal

Wartość energetyczna 1 porcji (1/3 kopytek) – 245kcal 




34 komentarze:

  1. Dietetyczne, ale nie mniej pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowite, a jak zrobić ten dietetyczny sos beszamelowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sosach jest propozycja,wejdź do działu i poszukaj. Tu na zdjęciu jest beszamelowy z łyżeczką słodkiej papryki. W ogóle w tamtym przepisie jest tłuszcz, ale ostatnio z lenistwa po prostu mleko zimne z mąką wlewam do garnka i też gęstnieje i też jest smaczne i bez tłuszczu :) Taki beszamel na lenia. Też wstawię jak zrobię :)

      Usuń
  3. Fajny przepis :) Muszę kiedyś go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ mi narobiłaś ochoty na kopytka!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam w lodówce ugotowane ziemniaki...

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszności!;) ja uwielbiam jeść je z serkiem topionym, który przygotowuję na mleku - ale średnio to dietetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj a ja tak długo szukałam odchudzonych kopytek.. Bo ostatnio mój mąż gnębi mnie o kopytka i muszę specjalnie mu robić :D ale te które robię są kaloryczne bardziej więc ich nie jem :( teraz już nie będzie problemu :). Czekam na więcej pomysłowych i prostych przepisów. Zazdroszczę weny twórczej w kuchni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne, ja też omijałam z daleka, ale teraz będę częściej robić!

      Usuń
  8. kopytka przepyszne! jestem miłośniczką wszelkich mącznych i kluchowych potraw, a te kopytka to świetna alternatywa :) po prostu rozpływają się w ustach! :)
    gratuluję bloga, od ponad tygodnia codziennie tutaj zaglądam, stosuję się do porad, gotuję według Pani przepisów i proszę- 2 kg na minusie :) nie chodzę głodna, praktycznie w ogóle nie czuję że jestem na diecie :)
    dziękuję, dziękuję, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. a czy można to ciasto zrobic dzien wczeniej, a na drugi dzien tylko walek, pokroic i gotowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak zrobiłam :) Tylko przykryj, żeby nie obeschło.

      Usuń
    2. dokładnie tak zrobiłam :):P

      Usuń
  10. Jest możliwość mrożenia tych kopytek? Mieszkam sama i taka porcja byłaby dla mnie za duża, a w ciągu 3dni pewnie straciłyby na smaku :( chyba, że podzielić przepis na pół, ale co wtedy z jajkiem? Raczej nie dam połowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jak się połowę zrobi w jeden dzień, a resztę zostawi w postaci ciasta, to na drugi dzień są równie dobre. Nigdy nie mroziłam, trzeba spróbować.

      Usuń
    2. Wszelkie kluskowe (kopytka czy pierogi) można mrozić i nic na tym nie tracą. Nie trzeba ich wcześniej obgotowywać. Po zrobieniu układamy na desce tak aby się nie stykały ze sobą i wkładamy do zamrażalki. Jak zamarzną to porcje do woreczka i gotowe. Później gotujemy zamrożone, tak jak świeże.

      Usuń
  11. 100 g jakiej mąki?

    OdpowiedzUsuń
  12. moja córka kocha kopytka.tradycyjne kopytka robiłam rzadko bo wiem że są kaloryczne.ale teraz.....mnie też już ślink cieknie.
    dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za cenne wskazówki, dziś zrobiłam kopytka z tego przepisu, jestem zachwycona:) Nie doczekały się odsmażenia bo tuż po wyjęciu z garnka i spróbowaniu zostały w całości pochłonięte przeze mnie oraz współlokatorki z mieszkania które nadziwić się nie mogły ich delikatności. Pani Magdo z całego serca dziękuję za pracę/pasję jaką Pani wkłada w tworzenie tego bloga:) Życzę zdrówka i pomyślności we wszystkich dziedzinach Pani życia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a kopytka rzeczywiście delikatne wychodzą, co pasuje też moim dzieciakom, bo się tak nie "klajstrują" jak tradycyjnymi.

      Usuń
  14. Pani Magdo!
    Serdecznie dziękuję za Pani trud w prowadzeniu tego przecudownego bloga. Po przejrzeniu kilku przepisów wróciła mi Pani wiarę w to że można przygotować jedzonko szybko, nieskomplikowanie, smacznie i dietetycznie :) Dietuję dopiero od tygodnia, a już nie miałem pomysłow co jeść i w mojej głowie krążyły myśli że to jest bez sensu. Na całe szczęście trafiłem tutaj i !!!!!! już tak nie myślę :)))) Jeszcze raz dziękuję :)
    A co do kopytek :) Jak Pani myśli czy dało by się je przypiec troszkę w piekarniku? Zawsze lubiłem kopytka, ale nie takie z wody tylko takie odsmażane na patelni na oleju. Tego już nie zrobię, ale tak mi przyszło na myśl że można by było je przypiec powiedzmy na blaszce. Poradzi Pani coś w tej sprawie? Nie muszę dodawać do nich żadnych sosów:) :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piekarniku nigdy nie robiłam, ale dzieciom odsmażałam dietetycznie. Na suchej patelni teflonowej nie były tak dobre, więc używam kilka kropli oleju, wagowo może z 3-5ml, rozsmarowuję pędzelkiem i na tym smażę. Wtedy ta skórka jest fajnie chrupiąca, oleju niewiele, raz na jakiś czas można sobie pozwolić.

      Usuń
  15. dziś robię te kopytka na obiad z kapustą kiszoną i myślę że będą pyszne :)korzystam z pani przepisów i już 3 kg mniej :) najbardziej zachwycają mnie wszelkiego rodzaju pasty na kanapki :)są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy aby na pewno kalorie w tym przepisie się zgadzają? Ponieważ mi wychodzi około 800 na porcję. .. A i czy ziemniaki 500 g to już obrane czy w mundurkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy. Kiedyś korzystałam z tabel, które mówiły, że ziemniaki mają 60kcal/00g. Potem zmieniłam na inne tabele i stronę ilewazy.pl i tam ziemniaki maja 77kcal czy coś koło tego. Nie wszystkie przepisy udało mi się poprawić jeszcze, brakuje mi doby :)

      Usuń
  17. Pyszne te kopytka.
    Tylko ja dodaję mąkę pełnoziarnistą.
    Wychodzą trochę ciemniejsze,
    Z grzybami duszonymi - rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  18. Własnie przyrządziłam je na obiad :)
    Są cudowne i moja mam stwierdziła, że to ja jej teraz będę pokazywała jak się robi kopytka ;) a w jej ustach to największa pochwała.

    OdpowiedzUsuń
  19. gdzie masz wszelkie nalesniki placki itp
    w jakim dziale je znajde?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmaitości na gorąco

      Usuń
  20. Są przepyszne! Tydzień temu robiłam je po raz pierwszy, a dzisiaj rodzina mnie błaga o powtórkę. Chyba ulegnę, bo mi też niesamowicie smakowały te kopytka:) pozdrawiam i dziękuję za inspirację

    OdpowiedzUsuń
  21. Madzia ! Super pracę wykonujesz ,jak dobrze ze Cię znalazłam...
    Nie wiem co na obiad zaglądam tu i już wiem ...

    OdpowiedzUsuń