logo

logo

piątek, 11 stycznia 2013

Gołąbki mocno kapuściane z kaszą jaglaną



Składniki na farsz:
kapusta biała (500g)
kasza jaglana (100g)
1 duża cebula (100g)
1 duża marchewka (100g)
seler (100g)
przecier pomidorowy (50g)
przyprawy (sól, pieprz, papryka słodka, chili, majeranek)

duże liście na gołąbki (8szt)





Przygotowanie:
Sparzamy liście kapusty, główkę kapusty obgotowujemy kilka minut we wrzątku, jak liść odchodzi od reszty, to go odcinamy. Sparzamy tak kolejno największe liście z kapusty. Jeden liść ma ok. 20kcal.

Kaszę jaglaną przepłukujemy i gotujemy w wodzie w proporcji 1:2. Marchewkę i seler trzemy na tarce, wrzucamy do wrzątku i gotujemy ok. 10 minut, aż warzywa zmiękną. Pod koniec wrzucamy poszatkowaną białą kapustę i gotujemy kilka minut. Wszystko odcedzamy i dodajemy do ugotowanej kaszy. Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy, dodajemy do kaszy z warzywami. Wszystko mieszamy z przecierem pomidorowym i przyprawiamy. Farsz nakładamy na liście, zawijamy i smażymy gołąbki na patelni, gotujemy w dużym garnku lub zapiekamy w piekarniku tak długo, aż kapusta zmięknie. Z podanych proporcji wychodzi 8szt.

 
Mocno kapuściane gołąbki, to mój pomysł na to, co zrobić z tą kapustą, która już na duże liście na gołąbki się nie nadaje, jest lekko podgotowana, więc na surówki też jakoś nie pasuje. I u mnie zawsze jest tak, że narobię gołąbków, więc jemy je 3 dni i na tą małą resztkę kapusty ani pomysłu ani ochoty nie ma. Więc pomyślałam, że poszatkowanie całej reszty i dodanie jej do farszu to jest po pierwsze forma wykorzystania resztek i nie marnowania jedzenia. Po drugie jest to sposób na wielkie syte gołąbki z bardzo niskokalorycznym farszem. A połączenie ze zdrową kaszą jaglaną okazało się strzałem w dziesiątkę! 








Wartość energetyczna całego farszu – 600kcal

Wartość energetyczna gotowego gołąbka – 100kcal




12 komentarzy:

  1. Zawartość oko cieszy takimi kolorami :) A ileż w nich zdrowia...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to dobre! Dawałam radę dwa zjeść, ale trzeci się aż uśmiechał. Z obawy o mój żołądek pasowałam.

      Usuń
  2. Świetny przepis! Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprawdzie zawsze z resztek kapuchy robiłam krokiety z kapustą i mięsem albo łazanki ale ta wersja nie marnowania resztek też mi się podoba. Najbliższe gołąbki nie wiem kiedy ale napewno przepis wyprubuję :) Wyglądają bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to tak było, że po kilku dniach gołąbków już każdy chciał zmiany na coś bez kapusty i ostatecznie po tygodniu do kosza szło. Bo o ile śwież długo trzyma, to taka lekko ugotowana od sparzania już mi nie pasowała zapachem.

      Usuń
  4. Wspaniałe. Ugotowałam dzisiaj na obiad. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już drugi komentarz przy gołąbkach dzisiaj i normalnie jutro idę po kapuchę i robię :)

      Usuń
  5. Madzia cały internet gotuje z Twojego bloga:):). Ja kocham Twoje przepisy. Czekam na książkę naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobione i polubione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A jaki sos do nich proponujesz? Zrobiłam je wczoraj ale nie moge sie zdecydowac z czym je podać

    OdpowiedzUsuń
  8. Gołąbki spokojnie można mrozić- należy trzymać się jednej zasady - tych do zamrażania nie gotować, tylko po zawinięciu do zamrażalnika :)

    OdpowiedzUsuń