logo

logo

piątek, 25 stycznia 2013

Kotlety marchewkowo-owsiane





Składniki:
marchew (500g)
mleko (200ml)
płatki owsiane (100g)
1 jajko (60g)
przyprawy (sól, pieprz, curry, papryka słodka)


 




Przygotowanie:
Mleko gotujemy, wsypujemy płatki owsiane i gotujemy na małym ogniu – czas zgodny z przepisem na opakowaniu. Ja płatki błyskawiczne gotowałam ok. 20 minut. Zostawiamy do przestygnięcia. Surową marchew trzemy na tarce na małych oczkach. Do miski wrzucamy marchew, ugotowane płatki, przyprawiamy do smaku. Na końcu wbijamy surowe jajko i dokładnie mieszamy. Formujemy kotleciki i smażymy na małym ogniu pod przykryciem, z dwóch stron. Z podanych proporcji wychodzi 12szt.



Wartość energetyczna całego ciasta na kotlety marchewkowe – 685kcal

Wartość energetyczna 1 kotleta – 60kcal 


26 komentarzy:

  1. mniam ,genialne kotleciki ,samo zdrowie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm ciekawa jestem jak to moze smakować, chyba się skusze i sama takie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mleko 0% dodajemy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jakie kto lubi, ja używam w kuchni tylko 2%, czasem 1,5% w zależności od producenta.

      Usuń
  4. ja właśnie zrobiłam te kotleciki - pychota:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie :)

      Usuń
    2. A mnie sie rozwalały, co zrobiłam źle? smażyłam na nowej teflonowej patelni???
      Pozdrawiam, super blog. Magda:)

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia, ja robiłam już 3 razy i zawsze takie jak na zdjęciu.

      Usuń
    4. Potwierdzam - rozwalają się masakrycznie. Nie da się ich obrócić nawet na drugą stronę :( Proporcje dokładnie jak z przepisu, smażone pod przykryciem.

      Usuń
    5. Zastanawiam się, może kwestia płatków? Nie mam z nimi doświadczenia, mam jakieś błyskawiczne, pierwsze lepsze z półki, takie zmielone jakby konsystencja otrębów. Po ugotowaniu są papką klejącą i moje się nie rozwalają.

      Usuń
    6. Myślę, że to nie kwestia płatków, tylko przytrzymania na patelni. Trzeba poczekać, aż się spieką z jednej strony, wtedy nie powinny się rozwalać przy przewracaniu. Problemem może też być NOWA teflonowa patelnia. Na "przepalonym" teflonie smaży mi się z reguły lepiej. :)

      Usuń
  5. Wypróbowałam duzo przepisów z tej strony i były super... jednak te marchewiaki to samo zło! :) Troche rozwalające, a i dla mnie w smaku nie za ciekawe :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kotleciki są świetne.Rozwalają się Wam, ponieważ płatki trzeba dobrze rozgotować żeby powstało dużo 'kleju'.To kwestia doświadczenia bo płatki są kapryśne.:-)Pierwsza partia zaczęła mi się rozwalać więc dodałam drugie jajko by je skleić i uratować.To podniosło kaloryczność kotlecików ,ale ja bardzo się tym nie przejmuje.Co do przypraw,są idealne.Każdy może dodać przyprawy jakie lubi.Magda chylę czoła przed Tobą!! Jestem kucharzem,ale mnie zaskakujesz i zastanawiam się jak żyłam bez Twojej strony,:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w domu teraz 3 rodzaje płatków owsianych i jeszcze otręby i każde zachowują się inaczej, więc to pewnie podstawa problemu.
      No jakoś żyłaś, tylko co to za życie :D

      Usuń
  7. bardzo dobre kotlety

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam p.Magdo. Może mnie pani dopisać do długiej listy wielbicieli pani kuchni. Jestem pod wrażeniem pani bloga i zerkam tu bardzo często i oczywiście korzystam z pani przepisów - są genialne, raz że bardzo dobre, a po drugie proste. Jednak z tymi kotlecikami miałam pewne problemy, tzn. w takiej ilości mleka nie sposób mi było ugotować tyle płatków, po prostu musiałam je podlewać wodą, bo by się przypiekły i też miałam problem z ich odwracaniem. Ogólnie bardzo dobre, nawet mąż zachwalał, ale to smażenie to męczarnia. Dodam, że korzystałam z płatków zwykłych- górskich - może w tym problem? Pozdrawiam bardzo serdecznie. - Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam.Czy te kotleciki mozna mrozić czy raczej nie? Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Pani Magdo!
    Wypróbowałam już wiele Pani przepisów, ale ten to jest niewypał :( Faktycznie trzeba mieć dużo cierpliwości przy próbie przewrócenia kotlecików na patelni! Parę udało mi się uratować w całości, ale resztę niestety musiałam zgarnąć do michy i dopiero po dodaniu jajka i kładzeniu z tego placków na patelni jako tako wyszły w całości. Przy nieatrakcyjnym ich wyglądzie muszę jednak pochwalić ich smak! Bardzo smaczne! A wracając do samego początku przepisu to chyba jest tam jakaś pomyłka w proporcjach mleka i płatków. Jak wsypałam 100g płatków do 200ml wrzącego mleka to od razu wchłonęły cały płyn i nie było mowy o 20 minutowym gotowaniu tej masy. Musiałam dolewać mleka żeby się nie przypaliło. Płatki też miałam błyskawiczne i takie zmielone, o jakich Pani pisała. Nie wiem gdzie popełniłam błąd :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie próbowałam jeszcze robić tych kotlecików ale może lepiej byłoby je upiec w piekarniku? Wtedy nie trzeba obracać. Jeśli zdecyduję się na ich zrobienie tak właśnie je przygotuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam właśnie w piekarniku i jest to dobre rozwiązanie.

      Usuń
  12. Witam. Z czym najlepiej smakują takie kotleciki? Zrobiłam je, wyglądem nie powalają, ale robiłam je juz wcześniej i w smaku są rewelacyjne i tak właśnie nie mam pojęcia z czym je podać, aby dobrze skomponować obiadek :) Pozdrawiam pani Magdo jest pani nie oceniona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś zdecydowany sos lub dip, ja najbardziej do nich lubię pomidorowe pikantne lub czosnkowe.

      Usuń
  13. Ja mam sposób na te rozwalające się kotleciki (bo wszystkie z tego działu mi się rozwalają, więc sądzę, że to kwestia patelni) i żeby nie zmieniać ciągle patelni (bo mnie na to nie stać) w poszukiwaniu tej jedynej, wszystkie gotuję na parze :) i są jeszcze smaczniejsze chyba, bardziej delikatne. Kotlety jajeczne na parze były hitem :)) a ja do tego zjadłam selera z puszki z ryżem i kukurydzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobre, rzeczywiście trochę sie rozwalaja, ale dużo jarskich kotletów ma tę przypadłość. Zjedliśmy wszyscy ze smakiem. Ja dodałam jednak płatki żytnie żamiast owsianych i łyżeczkę chia uprzednio namoczonych.

    OdpowiedzUsuń