logo

logo

środa, 27 marca 2013

Pasztety i pieczenie


Święta kojarzą mi się z szynką i pasztetami. I o ile za odchudzenie szynki się nawet nie biorę, to w temacie pasztetów mam coś do zaproponowania. Ogólnie preferuję pasztety warzywne, ale to nie znaczy, że nie znajdziecie tutaj lekkich i zdrowych pasztetów mięsnych.

Pasztety powinny być miękkie, na tyle, żeby dało się je chociażby rozsmarować na kanapce. Składniki można miksować, trzeć na tarce, a wszystko w całość połączyć jajkami i sukces murowany. Dotychczas robiłam raczej pasztety tarte lub lekko miksowane. Wszystkie moje propozycje znajdziecie w dziale PASZTETY. Tam też znajdziecie propozycje na pieczenie z piersi kurczaka.

Jako nowości chciałam przedstawić pasztety bardziej delikatne niż dotychczasowe. Są rewelacyjne! 



10 komentarzy:

  1. Szalona... Kto Ci to wszystko zje? Dobrze, że pasztety można mrozić... bo ja też ich sporo zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrozić można, będzie na czarną godzinę na obiad :)

      Usuń
  2. Boska Madzia :) BeataP

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda bardzo smakowicie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie :) Mam pytanko odnośnie sernika na zimno i innych ciast z Pani przepisów :) Mianowicie zastanawia mnie ten serek president 0 %. Czy to chodzi o zwykły twaróg ? Czy jakiś inny rodzaj serka? Z góry dziękuję za odpowiedź ponieważ mi na niej zależy jeszcze przed świętami:) Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Twarożek dostępny między innymi w Biedronce, o kaloryczności 63kcal/100g. Konsystencji jak serek Turek kanapkowy czy homogenizowany. Bez konkretnego smaku (bez soli, bez cukru), więc jest uniwersalny w kuchni.

      Usuń
  5. No rewelacja! Oj te wersje!... Zadałaś nam zadanie na parę tygodni :) Dzięx.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję, że jeśli nie chcecie się przejeść jednym smakiem robić po pół porcji i dwa rodzaje w jednej keksówce, wtedy różnorodnie będzie na stole i się nie zdąży taki pasztet znudzić.

      Usuń
  6. Jesteś szalona :))))
    Tylko to mi chodzi po głowie jak oglądam te ilości pasztetów, jaj faszerowanych... nie mieszkasz czasem gdzieś blisko Szczecina? Bo bym się włamała/wprosiła do Twojej kuchni na chwilę, zaczerpnąć trochę tego szaleństwa...
    pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt i WIOSNY, WIOSNY, WIOSNY!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jestem, czasem mam polot, a później ze zmęczenia padam, ale z jaką satysfakcją padam :)

      Usuń