logo

logo

wtorek, 23 lipca 2013

Basia - moja bohaterka! Metamorfoza godna podziwu!

Z przyjemnością chciałam Wam pokazać metamorfozę Basi. Jestem pod takim wrażeniem tej przemiany, że postanowiłam przedstawić Wam historię naszej bohaterki w większych szczegółach. Basia ma 48 lat i swoją walkę z kilogramami zaczęła w 2011 roku. Startowała z wagi początkowej 123kg przy wzroście 161cm. Przez większość swojego życia była postrzegana jako osoba pulchniutka, ale dopiero problemy ze zdrowiem spowodowały, ze podjęła walkę. Walkę na tzw .”własną rękę” - czytała dużo książek, artykułów, wypowiedzi dietetyków, lekarzy i innych ludzi. Z czasem nabyła wiedzę i doświadczenie i powoli zbliżało ją to do osiągnięcia sukcesu, który moim zdaniem jest spektakularny i godny podziwu. Wynik końcowy to utrata 65kg (obecna waga 58kg). Basia nie ukrywa, że czasami jest ciężko, ale trzyma się i to najważniejsze!

Postanowiłam w sposób specjalny potraktować Basię i przedstawić jej przemianę w formie osobnego posta jako motywację dla wszystkich walczących z nadmiarowymi kilogramami. Ale tym wpisem przede wszystkim chciałam pokazać pokoleniu mojej mamy, że jeszcze wszystko jest możliwe. Zdjęcia Basi dołączam do naszej Galerii Metamorfoz na stałe, więc zawsze w chwilach zwątpienia zajrzyjcie tam, żeby motywacja wróciła. Jako podsumowanie tego jak Basia czuje się w nowej odsłonie zacytuję Wam fragment maila, który mówi wszystko:

„Cieszę się bardzo i jestem dumna, że mogę być wzorem. Wiele kobiet w moim wieku i starszych, kiedy już zaczyna zdrówko szwankować, nie wierzy w siebie (jeśli mają właśnie problemy z nadwagą). Ja również byłam w takiej sytuacji, więc postanowiłam coś z tym zrobić. No i udało się. Póki co trzymam się. Czuję, jakby ubyło mi kilkanaście lat. Mam werwę do życia i dużo siły. Mogę założyć ciuszki w rozmiarze 38 a nawet 36, a nie 54 czy 56!”

Zatem drogie Panie, niech Basia będzie dla Was motywacją! Uwierzcie w siebie i w to, że jak się chce, to można. Wiek jak widać nie jest przeszkodą nie do pokonania. Warto podjąć wyzwanie dla dobrego zdrowia, samopoczucia i dowartościowania samej siebie. 

Basia przed dietą (123kg)
Basia przed Basia przed Basia przed

Basia po diecie (58kg) 
Basia po Basia po Basia po
Basia po Basia po Basia po


Po raz kolejny nasuwa mi się motto, które od jakiegoś czasu towarzyszy mi każdego dnia:



„Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki.”

Jack Canfield i Mark Victor Hansen


63 komentarze:

  1. Jestem w szoku!!! (ale tym pozytywnym)
    Moje gratulacje!!! Tak trzymać!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite! Ilekroć będę wątpiła, to wrócę do tego posta :D
    Szacun wielki!

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, przecież to 2 zupełnie różne osoby ;) Baśka tak trzymaj ;) wygladasz rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Basiu! Gratuluję - jeżeli to Pani czyta. Sama jestem młodsza o 10 lat ale już wiem jak trudno stracić kilka kilogramów a co dopiero taką ilość zbędnego balastu:)Będzie Pani dla mnie inspiracja!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu, gratulacje! I pomyśleć, że ja, młoda dziewczyna, nie jestem w stanie powielić tego sukcesu. Jestem naprawdę pod wrażeniem, jesteś moją nową bohaterką i wzorem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie! Gratuluję samozaparcia. Wygląda Pani przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Basiu, GRATULACJE !!! :):):) Jesteś moja rówieśniczką i moim wzorem :)Basiu na pewno uprawiałaś sport, możesz coś nam napisać ? Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Basiu jest Pani cudowna mądra piękna i jest Pani WZOREM!!!!! Brawo i wielkie wielkie gratulacje!!!!
    uffff to co niemożliwe stało się realne!!!
    (już widzę miny zazdrosnych kuleżanek :) )

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo, brawo! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Cudnie teraz wyglądasz. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. 65kg mniej i chyba ze 20 lat mniej! Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie :) gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu super... jestem pełna podziwu dla ciebie :)powinnaś dostać za to medal :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam i przepraszam za to ale i zazdroszczę wytrwałości i samozaparcia, wiem jakie to trudne, bo mnie właśnie tego brakuje

    OdpowiedzUsuń
  14. Pani Basiu pieknie, brawo. Szacun...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie, pięknie :) Pani Basiu, Gratulacje - naprawdę się należą :)

    Mam nadzieję że i mi się uda :)
    Pozdrawiam, Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów, równie spektakularnych, jak ten!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Basiu, jesteś... wspaniała. Dokonałaś tego, udało Ci się! Aż mi się buzia sama uśmiechnęła jak przeczytałam Twój opis. Inspirujesz, kobieto, bardzo inspirujesz!!Naprawde możesz być z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW.
    Zupełnie inna osoba, co za przemiana... Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pani Basiu jestem pod ogromnym wrazeniem!!Wygląda Pani bosko!!!!Ubyło Pani wraz z tymi kilogramami dobre 20 lat!!!!Jest Pani po prostu PIĘKNA!!!! powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  20. gratuluję :) wspaniała przemiana ... jestem pod ogromnym wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja się cieszyłam jak 10 kg schudłam... :D

    OdpowiedzUsuń
  22. dołączam się do gratulacji :) niesamowita przemiana!

    OdpowiedzUsuń
  23. ogromne gratulacje - przepiękna przemiana. tak trzymać i udowadniać innym, że wystarczy tylko chcieć! :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. BRAWO! BRAWO! BRAWO!

    OdpowiedzUsuń
  25. o kurcze, ale super teraz wygląda Pani Basia!!! Gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow! Rewelacja :) Ogromne gratulacje dla Pani Basi!!

    OdpowiedzUsuń
  27. CUDOWNIE! Często słyszy się od właśnie pokolenia naszych matek czy babć - "nie chudnij, bo będziesz staro wyglądać, przybędzie Ci zmarszczek" - jak widać, Pani Basia wygląda o wiele młodziej i promienniej. "Ty nigdy nie będziesz taka chuda, bo mamy inne geny" - g... prawda, to nawet nie wymaga komentarza. Jak byłam młodsza to im wierzyłam...albo chciałam wierzyć...ale dobrze, że to już minęło :) Gratulacje dla Pani Basi!!

    OdpowiedzUsuń
  28. ale przemiana!!! masakra! gratuluje Pani Basiu!!!! ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  29. piękna kobieta!!!! gratulacje!!!!! bo to była bardzo ciężka praca!

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniała:) Pani Basi gratuluję konsekwencji i woli walki. Chylę czołą. Wszystkiego dobrego piękna Kobieto:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudownie! Ogromne gratulację dla Pani Basi! Na pewno będzie inspiracją dla wielu kobiet:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. o ja piernicze, szacunek !! Gratulacje :) !

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaka piękna kobieta!!! Podziwiam, podziwiam, podziwiam!

    Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Godne podziwu:) Tak trzymać:) Wszystkiego Najlepszego.Gratuluje!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda ze nie ma nic wiecej o historii odchudznia Basi;( Podziwim ze w tym wieku tak bardzo jej sie udało , miała niesamowita siłe woli. Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Coś niesamowitego!Szczerze podziwiam i gratuluję!Czekamy na cenne wskazówki i dokładniejszy opis diety (i pewnie ćwiczeń) dzielnej i niesamowitej Basieńki;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Basiu proszę coś napisać jak pani zaczymała?

      Usuń
  37. Ja tez tyle waze i nie wiem co mogłabym ćwiczyć proszę coś napisać . Jaki był początek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Przyznam szczerze, że początki były bardzo trudne. Moja wiedza na temat odchudzania, liczenia kalorii była minimalna. Nigdy się tym nie interesowałam, nie zagłębiałam w szczegóły , bo było mi z tym chyba dobrze. Z zazdrością patrzyłam jednak na koleżanki. Wszyscy wmawiali mi, że dobrze mi z tą tuszą, że mi pasuje i na pewno nie schudnę bo jestem grubej kości, że geny i inne bzdury. A było coraz gorzej. Ironiczne spojrzenia ludzi, niesmaczne docinki, które doprowadzały nieraz do łez, również zdrowie zaczęło szwankować.
      Przyszedł moment, że postanowiłam coś z tym zrobić. Stanęłam na wadze, ( a nie ważyłam się dobre 10 lat) rozpłakałam się jak zobaczyłam cyferki. Pierwsza rzecz, którą zrobiłam to wprowadziłam ograniczenia CUKIER, PIECZYWO, TŁUSZCZ , PICIE DUŻO WODY, regularność spożywania posiłków( jak niemowlaczek) i żadne podjadanie. Kilogramy zaczęły lecieć. Pojawiła się motywacja. Po 10 kilogramach(dopiero) zaczęli zauważać inni ( kolejna motywacja) było coraz lżej, lepiej. Po jakimś czasie zaczęłam ćwiczyć. Zakupiliśmy Orbitrek i tak 3 razy w tygodniu po 30 min sobie jechałam.
      Obecnie staram się przestrzegać pewnych zasad, pewne rzeczy weszły już w nawyk, pozwalam sobie czasami na „normalne jedzenie” Choć wiem, że do końca życia muszę „uważać” ponieważ mam skłonności do tycia. Uwielbiam jeść i to dużo, wszystko mi smakuje a przy tym lubię gotować, eksperymentować i chyba łatwiej było mi się z tym uporać. Wsparcie bliskich, też bardzo ważna rzecz.
      Kiedyś żarłam, teraz jem.
      Powodzenia!
      Basia

      Usuń
    2. Dziekuję za odpowiedź. Ja też liczę kalorie ale nie zawsze mi to idzie tak dokładnie.

      Usuń
  38. Pięknie Pani Basiu, moje gratulacje i wielki podziw:)

    OdpowiedzUsuń
  39. witam , Gratuluje sukcesu ,bo to prawdziwy sukces wygrać z sobą samym i swoimi słabościami:),ja jestem w trakcie mojej walki z moimi kilogramami ,już za mną 17kg :)z czego jestem dumna bo doszłam do tego sama,jeszcze kilka kilogramów przede mna :)nie poddaje się !życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia:) bo to jak nowe życie:)Pozdrawiam serdecznie Aska

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem pod wrażeniem przemiany. Na ostatnim zdjęciu Pani Basia wygląda nie na 48 lat ale na 38-40. Gratuluję szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wszystkim bardzo dziękuję za tak pochlebne komentarze. Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. NIE WIERZE................................................. po prostu cud :) GRATULACJE DLA PANI BASI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PS: najlepiej wyglada w kolorze blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam BLOND w 100 % najlepszy :-)

      Usuń
  43. Ja Cię kręcę, zupełnie inna twarz, zupełnie inna kobieta, bosko wygląda!!! Gratuluję!!! Nie wygląda Pani na swój wiek!

    OdpowiedzUsuń
  44. Rezultat godny podziwu!Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  45. Gratuluję serdecznie! I proszę zostać przy blondzie, nie wiem jak ma Pani obecnie kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Super rezultat,gratuluje!
    Co pani zrobila ze skora,ktora zostaje po utracie takiej ilosci kilogramow?
    Jestem pod wrazeniem pani przemiany i zaczynam wierzyc,ze tez moglabym. Do zrzucenia mam duzo (30 kg)a i lat tez wiecej. Niewiele jest przypadkow skutecznego odchudzania po piedziesiatce,a ja mam 56 i przyklad pani mnie inspiruje do myslenia zeby sprobowac.
    Pozdrawiam,tez Basia.

    OdpowiedzUsuń
  47. Gdyby to nie był blog Pani Magdy to pomyślałbym, że to reklama :P Wielkie gratulacje za tak wielką determinację a co ważne z takim powalającym skutkiem!!! Jak to mawiają teraz młodzi: Pani Basiu Wielki Szacun :)) Pozdrawiam
    SW.

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie mogę się napatrzeć....gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. łał jak dwie inne osoby .
    Podziwiam tym bardziej że mi ciężko zrzucić 5 kg a ta Pani dała radę aż tyle !;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Pani Basiu gratuluję spektakularnych efektów odchudzania!!! To naprawdę niesamowite, że można tak wiele zrzucić :-) Jeszcze trudniej utrzymać tą wagę, zwłaszcza tym, którzy jak Pani(i ja też) jeść lubią i potrafią dużo zjeść. Mnie udało się ponownie zejść do wagi 69 (z 85) przy wzroście 164 i zastanawiałam się właśnie kiedy powinnam się zatrzymać. Najpierw chciałam dojść do 65 kg ale teraz kusi mnie 60. Już boję się końca diety...

    OdpowiedzUsuń
  51. Witam! Mam pytanko, a mianowicie jaka liczba kalorii powinna być spożywana w ciąży ( oczywiście przy założeniu, że stosuję się do Pani porad z bloga ). Jestem już na samym końcu tego okresu i powoli się uczę ( dzięki Pani ) jak i co jeść. A tak z innej beczki - ŚWIETNY BLOG, nawet taka niezdara kulinarna jak ;-ja potrafi coś z Pani przepisów ugotować :-) A, i jeszcze jedno, może Pani zaproponować coś sprawdzonego na zaparcia ( i nie chodzi o stoperan:-) Dziękuję z góry i pozdrawiam!!!! Eve.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź tabele i sprawdź, ja się w ciąży nie wgłębiałam w kalorie raczej. W ciąży zamiast liczyć kalorie skupiłam się na niejedzeniu słodyczy, zachcianek nie uznaję, nigdy takich nie miałam, więc po prostu ograniczyłam słodkie, ale resztę jadłam normalnie. W trakcie jednej i drugiej ciąży przybrałam 10kg.

      Usuń
  52. Czyli jest szansa i dla mnie ;) po ciążach wyglądam okropnie i nie jestem w stanie patrzeć na odbicie w lustrze. Będę zaglądać do galerii by się motywować ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Pani Basiu, tak pięknie Pani wygląda, gratuluję ogromnie.
    Jestem wzruszona. Dlaczego? Dlatego, że jestem na początku trudnej drogi, w sierpniu jeszcze ponad 120kg, dzisiaj pod koniec października ok.111kg. Marzenia? Nawet boję sie głośno powiedzieć, że marzę o takiej sylwetce jaką Pani osiągnęła...
    Pozdrawiam serdecznie Barbara '61

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja odkładam na jutro... i tak już prawie rok, bo przecież nie jestem gruba... no nie jestem, ale chcę zrzucić chociaż 5 kg i brakuje mi chęci, czasu, siły... a mam dopiero 27lat. Podziwiam ludzi którzy mają silną wolę, chęć walki i siłę do działania. Pani metamorfoza jest zachwycająca i gratuluję Pani z całego serca :)

    OdpowiedzUsuń