logo

logo

poniedziałek, 22 lipca 2013

Omlet z cieciorką i suszonymi pomidorami





Składniki:
3 jajka (180g)
cieciorka sucha (25g)
kiełki rzodkiewki (100g)
natka pietruszki
suszone pomidory (25g)
olej rzepakowy (10ml)
przyprawy (sól, pieprz, chili)


 



Przygotowanie:
Cieciorkę moczymy kilka godzin, następnie gotujemy do miękkości (około 30 minut). Opcjonalnie można użyć cieciorki z puszki. Do miski wbijamy 3 jajka, lekko je roztrzepujemy, wrzucamy posiekaną natkę pietruszki (ilość dowolna), świeże kiełki rzodkiewki, ugotowaną cieciorkę i pokrojone suszone pomidory. Wszystko przyprawiamy odrobiną soli, pieprzu, chili i dokładnie mieszamy. Na patelni (średnica około 24cm) rozgrzewamy niewielką ilość oleju rzepakowego, następnie wlewamy na nią masę jajeczną i rozprowadzamy równomiernie na całej powierzchni. Omlet smażymy pod przykryciem, na bardzo małym ogniu, do momentu, aż jajka całkowicie się zetną. 

 





Wartość energetyczna całego omletu– 540kcal

Wartość energetyczna 1 porcji (1/2 omletu) – 270kcal





 

10 komentarzy:

  1. Mmmm... wygląda naprawdę pysznie. Szkoda, że nigdzie u siebie w mieście nie mogę spotkać cieciorki i soczewicy, bo w wielu daniach z twoich przepisów, które mi się podobają, zwłaszcza soczewica figuruje jako jeden zgłównych składników.

    Co do ciast. Próbowałaś, Magdo, ten rewelacyjny pomysł pieczenia ciast z fasoli? Podobno zmakiem za wiele się nie różnią od mącznych a wręcz mają swój własny, unikatowy smaczny posmak, a trzeba przyznać, że TAKIE ciasto na pewno nie składa się z pustych kalorii :) Nie próbowałam jeszcze takowego upiec, ale mam w planach. Poddaję pomysł, bo nie zauważyłam takiego w przepisach (albo pominęłam, jeśli tak, to przepraszam)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na wykorzystanie cieciorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda, ja kupiłam sobie (i od dwóch dni stosuję)spray do oliwy - wygląda jak butelka na perfumy ale z większym otworem i można wlać swój olej. Można w ten sposób zaoszczędzić na kaloriach a nic nie przywiera, mi omlety bez oleju niestety zawsze się przyklejały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bez oleju ciężko, a takiego w sprayu nie widziałam. A to w Polsce kupiłaś? Bo takiego używałam w Stanach w kuchni dawno temu, to wiem jak to działa, tylko u mnie w mieście jakoś nie spotkałam w sklepie.

      Usuń
    2. W Niemczech, ale w Pl chyba też są

      Usuń
  4. Ten spray to nie olej ale naczynie. Olej czy oliwę wlewa się dowolną. Sztuczka w tym, że można psikać. Ja takie coś widziałam w :
    http://home-you.com/pl/49-kuchnia-akcesoria-kuchenne
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. to jest fajna sprawa, ja też mam taki spryskiwacz do oleju, można go też stosować do octu, psika się trochę na patelnię i rzeczywiście nic nie przywiera, ja też psikam nim sałatki, dla smaku.
    tola

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć :) Cały czas jestem pod wrażeniem Twojego bloga :) Od miesiąca jestem na diecie i stanowi dla mnie niesamowitą inspirację, dziękuję :)
    Jednocześnie chciałabym Cię zaprosić do udziału w dietetycznym konkursie :) http://redandpale.blox.pl/2013/07/Konkurs-6-te-urodziny-bloga.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Omlet pyszności :) Zjadłam cały na II śniadanie, ale tylko dlatego, że dziś nie będę mogła zjeść obiadu o 15, bo rada pedagogiczna. Za to chwilę przed radą podelektuję się sałatką gryczną z brokułami. Nigdy, ale to nigdy nie przepadałam za ogórkami kiszonymi, a tu - bajka :) dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń