logo

logo

niedziela, 12 kwietnia 2015

Mazurek z masą budyniową i bakaliami

Przepis konkursowy, autorka: Aleksandra Copik


Składniki na spód:
mąka żytnia (100g)
brązowy cukier (50g)
masło (50g)
woda (50ml)
1 jajko (60g)
½ łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na masę:
mleko (250ml)
orzechy włoskie (20g)
migdały (20g)
1 płaska łyżka cukru (15g)
mąka ziemniaczana (20g) (lub budyń śmietankowy bez cukru)

Składniki z konfiturę:
1 jabłko (200g)
1 pomarańcza (150g)
1 cytryna
1 łyżeczka miodu (15g)

Przygotowanie:
Oddzielamy białko od żółtka. Z mąki, żółtka, cukru, masła, wody i proszku do pieczenia zagniatamy ciasto. Będzie dość lepkie, więc zawijamy je w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 min. Po tym czasie wyjmujemy masę i rozwałkowujemy na okrągły placek. Zawijamy brzegi, smarujemy białkiem i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.

W tym czasie przygotowujemy masę budyniową. Odlewamy odrobinę mleka i rozrabiamy w niej mąkę lub budyń. Resztę zagotowujemy ze zmielonymi migdałami, orzechami i cukrem. Do gotującego się płynu wlewamy mleko z mąką lub budyniem. Ponownie zagotowujemy i ściągamy z ognia. Masa powinna być gęsta. Odstawiamy do wystygnięcia.

Jabłko kroimy na małe kawałki, filetujemy pomarańczę, wsypujemy owoce do rondelka i wyciskamy sok z cytryny. Dodajemy starte wcześniej skórki z cytrusów i miód. Zagotowujemy i dusimy na wolnym ogniu do miękkości owoców. Ucieramy widelcem lub miksujemy blenderem na gładką masę.

Na wystudzone ciasto wykładamy masę budyniową i rozsmarowujemy. Następnie wykładamy konfiturę. Dekorujemy ciasto według uznania.



4 komentarze:

  1. Co prawda już po świętach ale mazurka chętnie bym zjadł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda już po świetach, ale dlaczego takie pyszne ciasta wszyscy jedza tylko na świeta. Trzeba złamać te sztywne zwyczaje i jadać częściej. Ja się włąsnie do tego przymierzam, bo bardzo mi się spodobał z tych wszystkich mazurków najbardziej ten. Wygląda bardzo prosto a zarazem smacznie;) Wiec do roboty się zabieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) Zawodowo przez wiele lat zajmowalem się redagowaniem tekstow, a także poprawianiem tekstow autorstwa innych osob, no i uwierz, ze gdyby wszyscy pisali tak jak Ty to robisz, to przez te kilka lat musialbym zajmowac się czymś innym :) naprawdę, zawodowo zajmowalem się ocenianiem czyichś tekstow przez wiele lat, więc wiem co mowie, a wlasciwie pisze :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest dobra wiadomość, że nie jest ze mną tak źle :) Z polskiego w pisaniu to byłam całkiem dobra, matura na 5, ale gorzej było z czytaniem lektur :D więc musiałam nadrabiać obchodzeniem tematu bohaterów tak, żeby wyjść na swoje. Pamiętam do dzisiaj, jak na egzaminie do liceum był temat "Bohater, którego podziwiam". Ale nikt nie mówił, że ma to być bohater literacki, zatem napisałam esej o mojej mamie bohaterce mego życia! Babcia do dzisiaj jest zachwycona, że pisałam o mamie, mimo tego, że to było 20 lat temu - ale nie wie, że wnuczka była uboga w wiedzę o jakiś tam ludzikach ze Spychowa i musiała tobie radzić.

      Usuń