logo

logo

sobota, 29 października 2011

Brukselka z fasolką szparagową






Składniki:
brukselka (200g)
fasolka szparagowa (200g)
1 mała cebula (50g)
1 łyżka octu balsamicznego lub jabłkowego
przyprawy (sól, pieprz, zioła prowansalskie)






Przygotowanie:
Brukselkę gotujemy i kroimy na ćwiartki, fasolkę gotujemy i kroimy na kawałki, cebulę kroimy w kostkę. Wszystkie składniki mieszamy z octem i przyprawiamy.




Wartość energetyczna wersji dietetycznej – 150kcal

Wartość energetyczna warzyw z bułką tartą (3 łyżki) na maśle (2 łyżki) – 375kcal




6 komentarzy:

  1. a czy ta sałatka nie powoduje wzdęć i problemów z żołądkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się przeżyć, wiadomo, że składniki pod tym względem zabójcze, ale nie jest to aż takim problemem, żeby nie zjeść :)

      Usuń
  2. No ja właśnie składniki bardzooooo lubię :) i w tym problem, bo mam podatność na wzdęcia i nie mogę się przemóc. A może jakieś przyprawy polecasz, które niwelują wzdęcia, czytam i czytam w internecie i za dużo tych informacji chyba, już nie wiem co stosować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Albo herbatka z kopru włoskiego. No można i trochę chemii z apteki

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, kminek wymiata :) słyszałam też ostatnio, że dodanie łyżeczki cynamonu do każdej potrawy dobrze wpływa na dolegliwości żołądkowe, wzdęcia itp., bardzo poprawia również metabolizm (przyspiesza). nie pamiętam już gdzie zaczerpnęłam tę "wiedzę", ale zaczęłam go dosypywać tu i ówdzie (np. do zup, chleba), trzeba z nim uważać, bo potrafi niekiedy skutecznie popsuć smak potrawy :D ale w większości przypadków jest niewyczuwalny, tak samo podobno jest z imbirem. ale nie chciałabym też gdybać, dlatego jestem bardzo ciekawa co na ten temat sądzi nasz guru żywieniowy Madzia :)
    ja dodaję te przyprawy do potraw, bo za bardzo nie mam wyjścia - w swojej diecie muszę jeść bardzo, bardzo dużo strączków, roślin kapustnych i ich pochodnych, a wiadomo, że po takich frykasach odgłosy w żołądku zbliżone są do tych z rurek kanalizacyjnych - przelewanie, burczenie, kwiczenie, syczenie, nic przyjemnego w każdym razie :)
    na szczęście udało mi się je jakoś na razie wyeliminować ..
    tola

    OdpowiedzUsuń