logo

logo

poniedziałek, 31 października 2011

Gołąbki

Wskazówki dietetyczne

Przygotowane dietetycznie gołąbki z lekkim sosem to gotowe danie obiadowe, do którego nie musimy nic więcej dorabiać, zatem jak zrobimy gar gołąbków to wystarczy odgrzać i szybki obiad gotowy. Ale samo zrobienie jest czasochłonne, łatwe, ale trochę czasu trzeba poświęcić zanim będzie gotowe. Farsze mogą być tradycyjne na bazie ryżu i mięsa mielonego, ale ja lubię wymyślać farsze warzywne, które są lżejsze kalorycznie. Z czasem będę tu dorzucać nowe przepisy na nowe farsze.
Sosy oczywiście robimy dietetyczne, bez śmietany, bez mąki i innych zagęszczaczy. Przepisy na lekkie sosy umieściłam tutaj.
Najwięcej roboty to sparzenie liści kapusty, główkę kapusty obgotowujemy kilka minut we wrzątku, jak liść odchodzi od reszty to go odcinamy i sparzamy tak kolejno największe liście z kapusty. Jeden  liść ma ok. 20kcal.

Gołąbki tradycyjne





Składniki:
1 paczka mielonego drobiowego (500g)
1 woreczek ryżu (100g)
2 duże cebule (200g)
1 marchew (100g)
pieczarki (200g)
przyprawy (sól, pieprz)





Przygotowanie:
Ryż gotujemy. Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki i marchew trzemy na tarce i wszystkie warzywa dusimy na patelni pod przykryciem. Następnie do przestudzonych warzyw dodajemy ryż i mięso mielone. Doprawiamy do smaku, a nawet lekko przesalamy, bo podczas gotowania gołąbków trochę tracą one na przyprawach. Farsz nakładamy na liście, zawijamy i smażymy gołąbki na patelni, gotujemy w dużym garnku lub zapiekamy w piekarniku tak długo, aż kapusta zmięknie. Z podanych proporcji wychodzi 10szt.




Wartość energetyczna całego farszu – 900kcal

Wartość energetyczna gotowego gołąbka – 110kcal

Wartość energetyczna tradycyjnego gołąbka bez sosu – 150kcal 

Wartość energetyczna tradycyjnego gołąbka z sosem – 200kcal




Gołąbki warzywne z dynią




Składniki:
1 woreczek ryżu (100g)
2 duże cebule (200g)
dynia (500g)
brokuł (250g)
marchew (100g)
przyprawy (sól, pieprz, curry, papryka słodka, suszone zioła)





Przygotowanie:
Ryż i brokuł gotujemy. Cebulę kroimy w kosteczkę, dynię w dużą kostkę, marchew trzemy na tarce. Wszystkie warzywa dusimy na patelni pod przykryciem. Do przestudzonych warzyw dodajemy ryż i pokrojony brokuł, doprawiamy do smaku. Farsz nakładamy na liście, zawijamy i smażymy gołąbki na patelni, gotujemy w dużym garnku lub zapiekamy w piekarniku tak długo, aż kapusta zmięknie. Z podanych proporcji wychodzi 10szt.




Wartość energetyczna całego farszu – 600kcal

Wartość energetyczna gotowego gołąbka – 80kcal

Wartość energetyczna tradycyjnego gołąbka bez sosu – 150kcal 

Wartość energetyczna tradycyjnego gołąbka z sosem – 200kcal





30 komentarzy:

  1. Czy to znaczy, że dołąbki do gotowania należy zalewać samą wodą? W jakiej ilości? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo mam ogromną ochotę na ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na dnie dużego garnka położysz kilka gołąbków to dolej wody do połowy takiego gołąbka. Co jakiś czas kontroluj ilość wody i dolewaj po pół szklanki jeśli prawie wyparowała.

      Usuń
  2. czyli zawijamy w surowa kapuste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sparzoną, musi być miękka, bo nie zawiniesz, a połamiesz.

      Usuń
  3. a jak przygotować dietetyczny sos pomidorowy do tych gołąbków ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wstawiłam widzę żadnego, poprawię się na dniach jak proporcje rozeznam, bo zawsze robię na oko.

      Usuń
  4. Najbardziej na świecie lubię gołąbki w białej kapuście. Jadłam już gołąbki we włoskiej, pekińskiej a nawet w liściach winogron, ale moim zdaniem biała kapusta rządzi ;)Przez wiele lat przygotowywanie gołąbków przypłacałam pochlapaną kuchnią, poparzonymi palcami i ogólnym zniechęceniem, dopóki nie wpadłam na genialny w swej prostocie pomysł: biorę głowę kapusty, kroję głęboka dookoła głąba i zawijam szczelnie folią spożywczą (taką najzwyklejszą typu stretch) i wrzucam na 20 minut do mikrofali. Skończyła się męka z wielkimi garnkami, w których kapusta się nie mieści, rozpadającym się głąbem, który odmawia współpracy po tym jak po raz dwudziesty wbijam w niego widelec, żeby zdjąć dwa kolejne liście kapusty, skończyło się półgodzinne stanie nad kuchenką... Po wyjęciu z mikrofalówki kapusta sama prosi, żeby ją po prostu obrać z miękkich liści ;) Sprzedałam ten patent wszystkim znajomym - naprawdę robienie gołąbków to teraz bułka z masłem ; ) as

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego muszę kupić sobie mikrofalę :)

      Usuń
    2. Hmm,
      folii spożywczej nie można używać w mikrofalówce, więc ja włożyłam główkę kapusty do miski szklanej i nastawiłam na ok.25min. - wyszło zgodnie z planem - kapusta zmiękła, liście odchodziły łatwo, odcinałam je przy głąbie (nie nacinałam kapusty przed włożeniem do mikrofalówki, bo miękkie łatwiej się odkraja). Po co owijać kapustę folią? (Żeby się nie rozpadła?) AS, dzięki, że podzieliłaś się swoim świetnym pomysłem!

      Usuń
    3. nie wiedziałam że nie można i pół życia używałam ;)z folią nic się nie dzieje, a jeśli uwalnia jakieś toksyny to trudno... mikrofale też nie są podobne obojętne dla organizmu ;)
      a po co owijać folią? nie mam pojęcia ;))) Kiedy postanowiłam zaeksperymentować pierwszy raz, wymyśliłam sobie, że taka zawinięta kapusta szybciej się "spoci" i wilgoć + temperatura zrobią swoje. Ponieważ eksperyment się udał, nic nie zmieniałam (ech to lenistwo...)

      Usuń
  5. A gołąbki wyszły bardzo dobre. Dziewczyny, podpowiedzcie mi, jak wykorzystać resztę kapusty (nie była duża, a mimo to jeszcze dużo z niej zostało). Na surówkę się nie nadaje, bo jest z mikrofalówki; macie jakiś pomysł? [Następnym razem chyba z podwójnej ilości farszu zrobię i zamrożę).
    Magdo, czy czujesz smak pieczarek w gołąbkach tradycyjnych z Twojego przepisu, czy to raczej wypełniacz? (ja nie czuję)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mało to u mnie propozycji na kapustę? Szukaj w rozmaitościach na gorąco :)

      Usuń
    2. Proponuję zupę pomidorową z kapustą - oczywiście z przepisu Magdy, u mnie właśnie została ugotowana - pachnie pysznie - polecam

      Usuń
  6. Gołąbki fantastyczne! Farsz przyprawiłam delikatnie ale do gotowania wrzuciłam domową kostkę warzywną Twojego przepisu. Wyszły przepyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu mam chęć na gołąbki, zawsze jak wychwalicie, to mi sie chce :)

      Usuń
  7. Droga autorko bloga!!! Po pierwsze dzięki Twojej stronie uczę się gotować:) ( mimo, że najmłodsza nie jestem, ale lekceważyłam domowa kuchnię na rzecz jadania na mieście co zaowocowało lekkimi krągłościami:)). Ponieważ jestem ostatni dzień na zwolnieniu lekarskim i czuję się już ok- wpadłam na pomysł zrobienia gołąbków:). W efekcie mam poparzone paluchy, zapaćkaną kuchnię, we włosach marchew i pewnie piórka pieczarek.....ALE opłacało się:)....Są pyszne!!!Dzięki Tobie i ja i moja połówka- od dwóch miesięcy gotujemy i chudniemy. A co najważniejsze czujemy się lżejsi, szczęśliwsi i mamy moc energii ( chyba dzięki pochłanianiu takiej ilości warzyw). Dziękuję!!! Małgośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę :) Chudnijcie dalej i melduj się :)

      Usuń
    2. Będę się meldować:)! Małżonek po powrocie z pracy nie opanował się i na kolację wciągnął dwa gołąbki:). Smakowały ( a jest tłusto-mięsożercą ....no był:). Zresztą muszę się przyznać, że były to pierwsze gołębie w moim życiu, a zawsze koło kapuchy przechodziłam jak pies koło jeża. Zmieni się to zapewne, bo nawet dziś z resztki kapuchy zrobiłam proponowana przez Ciebie na ciepło z papryką. Pozdrawiam. Małgośka

      Usuń
  8. Nie wiedziałam że będąc na diecie można tak smacznie jeść . Od 6 stycznia staram się wprowadzać zdrowsze posiłki dla mojej rodzinny dzięki temu my z mężem schudliśmy już po 14 kg . Ale jemy bardzo monotonie 1300 kcal dziennie. Przeważnie pierś gotowana z warzywami na parze . Kasza i gotowane mięsa , ryż i gotowane mięsa . Wszystko jałowe i bez smaku bo brokuły bez bułki tartej są dla nas jałowe. Jednak staramy się . Dzięki tym przepisom urozmaicimy nasze posiłki. Znalazłam wiele potraf które zrobię .Zawsze chciałam by nasza rodzinna zdrowo jadła ale przerażały mnie jałowe dania dzięki Tobie wiem że tak nie musi być. Dziękuje bardzo za twój czas który poświęciłaś dla tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mam od kilku lat robi brokuły w sosie czosnkowym i mimo, że brokuła lubię to jakoś nie bardzo mi w takiej postaci smakował. Zachęcam do dodania jogurtu naturalnego z czosnkiem, solą i ewentualnie trochę koperku:) Nada to wyrazu i nieco urozmaici monotonie.

      Usuń
    2. Super pomysł!

      Usuń
  9. Korzystam z przepisów pani Magdy ale mam też diete od dietetyka z której kiedyś korzystałam.Można polać takiego brokuła odrobiną niskokalorycznej margaryny chociaż ja wolę odrobiną masła i to wcale nie szkodzi bo odrobina tłuszczu też musi być.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zrobiłam.Wyszły przepyszne. Jeszcze sos z czerwonej papryki zmiksowanej, Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszły przepyszne!!!! Robiłam te tradycyjne..... pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepyszne ! Nigdy nie jadłam lepszych a jesteśmy rodzinnie gołąbkożercami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. witam a zamiast dyni co moge dodac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cokolwiek - marchew w większej ilości, seler, pietruszka albo inne lekkie warzywa.

      Usuń
  14. Golabki wyszly super! Dwa na poczekaniu wciagnelam ale z kapusta wloska. Na pewno przepis powtórzę :) iza

    OdpowiedzUsuń
  15. Golabki zrobilam, ale gdy kosztowalam farsz to tak jakos nie koniecznie mi smakowal, ale gdy je zawinelam i udusilam w pomidorach, to zaskoczenie ogrome, byly wysmienite. Zjadlam z apetytem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że to będzie mój obiad w poniedziałek. Byłabym wdzięczna gdyby mi ktoś powiedział jeszcze ile dokładnie soli powinnam wsypać do soli do farszu. Nie spróbuję surowego mięsa choćby od tego zależało moje życie, a mam tendencję do niedoprawiania farszów.

    OdpowiedzUsuń