logo

logo

czwartek, 22 marca 2012

Chrupiące pikantne „orzeszki”





Składniki:
1 paczka otrębów owsianych (150g)
1 jajko (60g)
jogurt naturalny (50g)
przyprawy (sól, przyprawa meksykańska, zioła prowansalskie)







Przygotowanie:
Otręby mielimy blenderem na mąkę otrębową, dodajemy jajko i jogurt naturalny. Wszystko przyprawiamy według uznania, ja dałam do połowy masy sól i przyprawę meksykańską, a do drugiej sól i zioła prowansalskie. Zagniatamy ciasto i formujemy z niego małe kuleczki. Gotowe kulki można dodatkowo obtoczyć w przyprawach. Układamy je na blaszce, na papierze do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180st. na termoobiegu ok. 10 minut, aż będą rumiane. Co kilka minut potrząsamy blaszką, żeby się przyrumieniły równomiernie. Z podanych proporcji wychodzi 50 kuleczek wielkości orzecha laskowego w łupinie.




Wartość energetyczna całego ciasta otrębowego – 670kcal

Wartość energetyczna 1 „orzeszka”– 13kcal



28 komentarzy:

  1. z dodatkiem ulubionych przypraw - muszą być pyszne! doskonały zamiennik niezdrowych chrupek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa, chrupiąca propozycja. Nie wpadłabym na takie połączenie :) Zdecydowanie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy można to wykonac w wersji na słodko ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na słodko nie będą pikantne. Ale próbuj! :)

      Usuń
  4. widziałam te orzeszki niedawno na blogu fun & taste, super sprawa dla podjadaczy jak ja :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja to gdzieś podpatrzyłam, nie zapisałam, nawet nie przeczytałam składników i znaleźć drugi raz nie mogłam, teraz już wiem gdzie widziałam :)

      Usuń
  5. Świetny pomysł - koniecznie muszę go wykorzystać. Ostatnio z otrębów, jogurtu i jajka robiłam placuszki, które zjadłam z łososiem oraz sosem z jogurtu i czosnku - wyszło całkiem, całkiem. W wersji słodkiej jem te same placuszki z dodatkiem płynnego słodziku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować ten przepis, mam prośbę, mogłabyś napisać przepis na torcik z żelkami? Byłabym wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że co? Jaki torcik? z jakimi żelkami? Nie znam przepisu, a żelki są tuczące :D

      Usuń
  8. Ja to sobie zrobie na urodzinki w niedziele, lalalala! Marta.

    OdpowiedzUsuń
  9. z otrębów pszennych wychodzi 580 kcal na całość! Dobre to, Magda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dobrze wiedzieć, że z pszennych też dobre, pierwszy raz chyba miałam owsiane otręby w domu, więc takie zrobiłam, na drugi raz wypróbuję pszenne, dziękuję :)

      Usuń
  10. Ojej, bez przesady, raz na jakiś czas żelki zjeść nie zaszkodzi, a torcik z żelkami można zrobić. Jak tak dalej pójdzie to przeniesiesz to na swoje dzieci i one będą się odchudzać i co z tego wyjdzie? Anoreksja, przemyśl to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie słyszałam, żeby od niejedzenia żelków wpaść w anoreksję :) Nieźle, hehe. Bardziej słyszałam, że od jedzenia takich smakołyków można dostać próchnicy, ale że anoreksji, to naprawdę news :) Pozdrawiam Ania K.

      Usuń
  11. Nie chodziło tylko o żelki, ogólnie, takie odchudzanie takie coś powoduje. Najlepiej jeść to co się chce, dużo warzyw, owoców i mieć dużo ruchu i nie wymyślać liczenie kcal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie może powoduje może nie powoduje, nie wiem, ja anoreksji nie mam. Kiedyś jadłam to, co chciałam, dużo warzyw, owoców, nawet wegetarianką zostałam. Ale nie chudłam. Liczenie kalorii, to sposób na moją dietę, ktoś ma dukana i chwali, ja chwalę ten sposób. Nie upieram się, że wszyscy tak muszą, że to jedyne słuszne rozwiązanie, komuś się podoba, to zostaje na blogu, komuś nie, to nie musi. Żelków propagować tu nie będę, bo to się kłóci z moją wizją tego bloga. Ale ogólnie to chrupiące "orzeszki" są pyszne i na tym poprzestańmy w tym poście :)Pozdrawiam

      Usuń
  12. Właśnie jem to zdrowe cudo:) Przynajmniej to są zdrowe kalorie więc nie mam wyrzutów sumienia. Twój blog jest ekstra. Jestem na diecie od 2 stycznia ( pochwalę się, że ubyło mnie już 11 kg ) ale jem wszystko tylko w mniejszych porcjach. Pozdrawiam Ania
    P.S. a na święta zrobię Twój sernik lub drożdzowe z brzoskwiniami :) dam znać jak wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Kolejny dowód na to, że można. Ja już niedługo pokażę Wam fajny sposób na jeszcze inne orzeszki, które przypadkiem wyszły mojej mamie, tylko zdobędę główny składnik i zobaczycie, że to będzie kolejny hit :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Madziu a trzeba mielić otręby ? Bo nie mam czym ich zmielić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mielę blenderem na sucho, nie masz zwykłego robota kuchennego takiego z końcówką z ostrzami? Jak nie, to możesz spróbować niemielone, nie robiłam takich, ale też powinny wyjść.

      Usuń
  15. Można z niemielonych (ja zapomniałam zmielić :) tylko trudniej się kształtują w kulki i bardziej wyczuwalna jest "trocinowa" struktura otrębów - ja je lubię, więc mi nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  16. ktoś wyżej pytał, czy można na słodko. też jestem słodyczożerna, więc już sprawdziłam - można. z cukrem albo słodzikiem zamiast przypraw i lekko rozpłaszczone - smakują jak specyficzne kruche ciasteczka. W sumie nie wiem, czy nie bardziej mi smakowały niż pikantne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niemożliwa, czy Ty już wypróbowałaś wszystkie przepisy z bloga? :) I pamiętaj, czekam na inspiracje, w takim razie ciasteczka jakieś też zrobimy!

      Usuń
  17. wszystkie jeszcze nie, bo sporo dorzucasz, ale staram się :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przesadziłam z przyprawami ;) ale i tak jakoś się zjadło popijając obficie wodą :) Super pomysł zamiast pasudnie niezdrowych czipsów.
    JW

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy z otrębów pszennych też wyjdą? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale myślę, że może być problem, bo owsiane lepiej chłoną wodę i są bardziej kleiste.

      Usuń