logo

logo

czwartek, 22 marca 2012

Cynamonowe ślimaczki





Składniki:
mąka (200g)
jajko (60g)
mleko (100ml)
drożdże (25g)
1 łyżeczka cukru (10g)
2 łyżeczki cynamonu
1 cukier waniliowy (30g)
masło (10g)



Przygotowanie:
Przygotowujemy rozczyn drożdżowy: podgrzewamy lekko mleko, wrzucamy drożdże, łyżkę mąki i łyżeczkę cukru. Mieszamy aż do rozpuszczenia i zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia. W tym czasie do miski wsypujemy mąkę, wbijamy jajko, lekko mieszamy. Dodajemy wyrośnięty rozczyn, mieszamy, żeby wszystkie składniki się związały, po czym wyrabiamy ciasto ręcznie. Jak już będzie w miarę jednolite, to polewamy je roztopionym masłem i jeszcze chwilę wyrabiamy. Dzięki tłuszczowi będzie nam ładnie odchodzić od dłoni. Ciasto zostawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie wyciągamy, lekko oprószamy mąką i wałkujemy na 1cm, mniej więcej prostokąt o wymiarach 35x20cm. Rozwałkowane ciasto posypujemy cukrem waniliowym wymieszanym z cynamonem i zawijamy całość w roladę. Kroimy ślimaczki o grubości 1cm i układamy na blaszce na papierze do pieczenia. Zostawiamy na ok. 45 minut do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 180st. ok. 15 minut, aż będą rumiane. Z podanych proporcji wychodzi 35 ślimaczków.




Wartość energetyczna całego ciasta – 1065kcal

Wartość energetyczna 1 ślimaczka cynamonowego – 30kcal 



23 komentarze:

  1. Pycha. Zapisuję do wypróbowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, drożdży nie mam ;((

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam! To jest genialne! Moja młodsza siostra rzuciła mi się na szyje jak skosztowała xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Moje dzieci się na szyję nie rzuciły, nie miały czasu, bo wciągały jeden za drugim :D

      Usuń
  4. Madziu, a czy bez masła też wyjdą te ślimaczki? Ewentualnie łyżka oliwy z oliwek - chyba ciut zdrowsza niż masło. Ciekawe jakby smakowało jakby rodzynki dodać. Próbowałaś może?

    OdpowiedzUsuń
  5. Można w ogóle bez tłuszczu to zrobić, ale moje doświadczenia beztłuszczowych wypieków wygenerowały następujące wnioski:

    1. Można nie użyć w ogóle tłuszczu i zjeść wszystko w pierwszy dzień, bo na drugi dzień wypieki drożdżowe są jakieś jak dla mnie "gumowe", stracą na świeżości, smaku, jakieś takie podeszwy.

    2. Kiedyś nie miałam masła, była margaryna, była łyżka oleju, nie jestem aż taka wybredna i szczerze różnicy nie czułam, albo zwyczajnie się nie wgłębiałam w temat i jadłam co było. I na pewno było smaczne.

    Także kombinujcie, ja jednak trochę tłuszczu polecam, ale symbolicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A rodzynki jak w każdym drożdżowym na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu z tych proporcji wyszło mi bardzo rzadkie ciasto jak na racuchy. Jaka mąka powinna być? ja dałam 405 taka jak do biszkoptów. Bardzo ciężko się kroiło i wyszło tylko 19 szt.z podwójnej porcji. Podsypałam mąką ale i tak się kleiło i lało. Co nie tak zrobiłam? Dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proporcje są na pewno dobre, sprawdziłam, mąkę daję też tortową taką jak do biszkoptów, więc nie mam pojęcia co nie tak.

      Usuń
  8. czy zamiast drozdzy moze byc proszek do pieczenia? :D czy wtedy nici z ciasta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak nie urośnie i na pewno będzie inaczej smakować, jak kruche ciasteczka bardziej niż drożdżowe puszyste mini bułeczki. Ale swoją drogą sposób zawinięcia w kruche ciasto może być kolejnym przepisem na tym blogu, coś pomyślę :)

      Usuń
  9. mam na nie wielką ochotę tylko się zastanawiam jaką mąke mam dodać ? bo nie zabardzo wiem jaka jest do biszkoptów ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj sobie mój wpis o mąkach, tam jest sporo informacji. A do biszkoptów najlepsza niezawodna tortowa.

      Usuń
  10. Wyglądają i zapewne smakują świetnie. Mam tylko wątpliwości co do ilości kalorii jednej drożdżówki. Mogę stwierdzić z całkowitą pewnością, że jest wyższa niż 30 kcal i w zależności od wagi spodziewałabym się ok 80 kcal na jedną małą porcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wyliczeń nie chce wyjść inaczej jak 30kcal na sztukę. Zaznaczam jednak, że to nie są drożdżówki wielkości buły słodkiej ze sklepu, a małe ślimaczki, troszeczkę mniejsze od bułki kajzerki.

      Usuń
  11. Nie moge sie nimy najesc:(sa rewelacyjne ja oszaleje z tymi Twoimi wypiekami zamiast chudna to ja bede tyc:)takie to wszystko pyszne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, muszę się opanować, w końcu post jest, nie?

      Usuń
  12. pyszne sa te slimaczki!!!dziekuje za przepis

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy mogą być świeże drożdże? / justyś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje proporcje, to świeże drożdże, nie mam doświadczeń z suszonymi.

      Usuń
  14. Pysze te ślimaki, oczywiście nie wyszły mi takie piękne jak Pani ale to moje pierwsze drożdżowe. Wierzę że ćwiczenie czyni mistrza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam do mąki dosypać łyżeczkę mielonego kardamonu :) albo dwie.

    OdpowiedzUsuń