logo

logo

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Bułeczki pszenno-razowe





Składniki:
zakwas żytni (150g)
ciepła woda (170ml)
drożdże (20g)
mąka pszenna (200g)
mąka razowa (200g)
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
posypki (ziarna, mak, sezam)




Przygotowanie:
Do miski wlewamy ciepłą wodę, dodajemy drożdże, łyżeczkę cukru i zakwas żytni. Wszystko mieszamy aż do rozpuszczenia. Następnie dodajemy oba rodzaje mąki i łyżeczkę soli. Wszystkie wyrabiamy ręcznie, do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie wyciągamy ciasto na blat i dzielimy na 10 równych części. Z każdej formujemy kulkę, którą posypujemy dowolnymi ziarnami. Układamy na blaszce, na papierze do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 1,5 godziny. Pieczemy w temperaturze 220st. ok. 15 minut. Z podanych proporcji wychodzi 10 bułeczek. 



















Wartość energetyczna całego ciasta na bułeczki – 1760kcal

Wartość energetyczna 1 bułeczki – 176kcal 



6 komentarzy:

  1. A bułeczki też mi nie chciały takie piękne wyrosnąć jak Twoje.:(((. Mało,że ciasteczko z musem gruszkowym mi nie wyszło,to jeszcze bułki.Coś piekarz ze mnie chyba kiepski.Ale będę twardo próbować.:)))
    Pozdrawiam Cię Madziu.
    Uwielbiam ten Twój blog.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te pełnoziarniste nie rosną aż tak jak pszenne, lekko tylko, są takie ciężkie i mało puszyste, taki urok pełnoziarnistej mąki.

      Usuń
  2. A i zapomniałam spytać, czy zanim posypie się bułki czymkolwiek, to nie trzeba ich posmarować np.jajkiem czy czymś? Bo mi wszystko spadło,ale może dlatego ,że nie wyrosły.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat to ja nie posypałam z góry a przygniotłam bułkę w posypkę i nie odpadała :) no może troszeczkę, ale powiedzmy 80% zostało. Ale zazwyczaj warto jajkiem posmarować, wtedy w ogóle nie odpada.

      Usuń
  3. Dzięki Madziu za odpowiedzi. Będę próbować, bo w smaku nie były złe.:)))) Z tym przygniataniem to niezły pomysł, nie wpadłam na to.
    Pozdrawaim cieplutko.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  4. Te bułeczki są przepyszne, u mnie w kilka minut znikają:) pozdrawiam Renata

    OdpowiedzUsuń