logo

logo

środa, 24 października 2012

Dietetyczne frytki

Pytanie w wielu miejscach jak zrobić dietetyczne frytki, więc wstawiam jako osobny przepis.


Składniki:
ziemniaki surowe (250g)
przyprawy (sól)











Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy, kroimy na paski w formie frytek. Układamy na blaszce, na papierze do pieczenia, w miarę możliwości tak, żeby się nie stykały i nie były warstwowo. Można przed pieczeniem posypać przyprawami lub dopiero po upieczeniu. Pieczemy w temperaturze 200st, na termoobiegu ok. 15-20 minut, aż się przyrumienią. Bez termoobiegu trochę dłużej.

 


Wskazówki dietetyczne:

 
Najgorsze kalorycznie są gotowe frytki z mrożonki. Nie dość, że mają tłuszcz w sobie, to według przepisu na opakowaniu często dodatkowo każą polać je przed pieczeniem olejem. Zgodnie z informacją na opakowaniu gotowe frytki (250g) mają 575kcal.

 







Frytki przyrządzone z surowych ziemniaków i smażone w głębokim oleju według moich obliczeń są mniej kaloryczne niż te z piekarnika. W porcja (250g) ma 375kcal.

 









Dlatego polecam surowe ziemniaki przypiec w piekarniku bez dodatki tłuszczu i wtedy mamy jedynie tyle kalorii ile ziemniaki czyli 1 porcja (250g) ma 195kcal.





 










Wartość energetyczna 1 porcji dietetycznych frytek (250g) – 195kcal

Wartość energetyczna 1 porcji frytek z głębokiego oleju (250g) – 375kcal

Wartość energetyczna 1 porcji frytek z mrożonki w piekarniku (250g) – 575kcal



 

46 komentarzy:

  1. ja też robię swoje frytki w piekarniku :) są dużo zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. dla mnie najlepsze są mega kaloryczne smażone na głębokim oleju na złoty kolorek z serem i przyprawami

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za te wskazówki!

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak szczerze - jak w smaku? Są porównywalne? Lepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze. Każde smakują inaczej, ale te z piekarnika jak są ładnie przypieczone, nawet bardziej niż na zdjęciu, to są naprawdę super chrupiące. Ostatnio zrobiłam jednego dnia takie z piekarnika, dzieci wszystko zjadły z keczupem i jęczały, że tak mało. Na drugi dzień robiłam ten eksperyment na głębokim oleju, zjadły po jednej i zapytały czy nie mogę zrobić tych co poprzedniego dnia. Więc masz odpowiedź, co lepsze, dzieci się znają najlepiej :)

      Usuń
    2. dziś robiłam 1szy raz i miałam obawy, że mogą nie smakować, że będą zbyt miękkie.. właśnie zjadłam i potwierdzam, że były super, chrupiące. W smaku zdecydowanie lepsze od frytek mrożonych z piekarnika (bo te zawsze wychodzą rozmiękłe, trochę gorsze od frytek z oleju, ale olej ma to do siebie, że zwiększa smakowitość. Mimo wszystko są bardzo smaczne i chyba już nigdy nie skuszę się na frytki gotowe, bo takie są na prawdę super.

      Usuń
  5. Też miałam na obiad ziemniaczki opiekane, są smaczniejsze niż kupne frytki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a jeszcze można w słupki pokroić selera, marchewkę, dodać ząbki czosnku czy krążki cebuli, dowolne przyprawy, świeże zioła... Obranie pominąć, po prostu dokładnie wyszorować. I przelać wrzątkiem przed wstawieniem do piekarnika, będą chrupiące. moim zdaniem dużo lepsze niż jakiekolwiek inne kupne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już kupnych ze 2 lata nie miałam w domu. Tylko takie, czasem warzywka dorzucam, marchewki i cebulę najczęściej :)

      Usuń
  7. Też takie robię i uważam, że smakowo też są najlepsze! Do tego tanie, zdrowe- czego chcieć więcej?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Jak można żyć bez frytek? Trzeba sobie radzić :D

      Usuń
  8. Witam
    Frytki są genialne, lepsze od tych z frytkownicy, za dużo ich nie zjadłam bo zamiast położyć papier do pieczenia, to ja położyłam śniadaniowy i ziemniaki się przykleiły do papieru i nie mogłam odkleić :) :)
    A twój blog jest świetny od dwóch tygodni biorę z niego przepisy. Szkoda, że prędzej nie znalazłam twoich przepisów, tylko wydałam sporo kasy na dietetyka :( ale teraz będę korzystać z twoich pomysłów.
    Pozdrawiam
    Magda K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a tu masz za darmo, zapraszam :)

      Usuń
  9. Pewnie, że te frytki są lepsze! Ja już dawno tak piekę - ale nawet nie frytki tylko ziemniaki pokrojone w kawałki lub czipsy. Jedyna różnica, że w bradurze w piecu kaflowym nie w piekarniku kuchenki, gdyż nie posiadam w mojej kuchence sprawnego piekarnika :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Są świetne! :)
    Próbowałam też z marchewką, ale nawet nie zmiękła. Chyba ze 2h musiałaby się piec.

    OdpowiedzUsuń
  11. proponuję najpierw obgotować warzywa, w tedy w środku mięciutkie, a z wierzchu chrupiące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję. Obgotować, to znaczy? Mam pokroić na frytki i wrzucić na kilka minut na wrzątek, a potem do piekarnika?

      Usuń
  12. Zrobiłam dzisiaj po raz drugi, obrzydlistwo :(

    OdpowiedzUsuń
  13. przeglądam Twój blog..nie wiem skąd bierzesz informacje na temat kaloryczności...ale są one kompletną bzdurą...np

    frytki smażone na głebokim tłuszczy 250gram- mają od 500 do az 1000kcal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są kompletną bzdurą ani trochę. Zdjęcie pierwsze, frytki kupne, takie co się wrzuca do piekarnika - dane z opakowania, w sklepie 3 różne firmy obok siebie, kaloryczność różna.

      Przykład:
      Frytki Aviko - 171kcal/100g, czyli 250g = 430kcal (nawet mniej niż te które użyłam na zdjęciu. Dzisiaj nie pamiętam jakiego były producenta, ale to było wyliczone z danych z opakowania, zdaje się, że jakieś z Lidla albo Reala)

      Co do porcji z głębokiego oleju - tu moje własne doświadczenie. Odmierzyłam 250g ziemniaków. Zważyłam garnek z olejem przed smażeniem, później po smażeniu i różnica to 20ml oleju, czyli tyle wchłonęły ziemniaki, więc nie jest możliwe, żeby było 1000kcal, bo wtedy musiały by wchłonąć 100ml oleju, a chłoną zaledwie (lub aż) 20ml.

      Nie są to dane z kapelusza a z opakowań producentów i z własnych doświadczeń. Zainwestowałam 5zł w litr oleju (którego ogólnie od 3 lat nie kupuję), żeby to wszystko udowodnić i obalić mity lub potwierdzić pewne straszne teorie. Zresztą cały post na ten temat zrobiłam, gdzie jest też o frytkach. Post pt. Nie róbcie tego w domu, czyli smażenie w głębokim oleju.


      Usuń
    2. Niestety ale ziemniaki tracą wodę podczas smażenia, więc wchłoną więcej tłuszczu niż te 20 ml, stąd kaloryczność rzeczywiście wynosi 500-1000 kcal

      Usuń
    3. Mi wchłonęły 20ml i więcej nie chciały. Reszta oleju została w garnku.

      Usuń
  14. Pani Magdo!chciałam się zapytać,otóż przed włożeniem do piekarnika frytki miały wage 290 g,a po wyjęciu z piekarnika miały 140 g i jak tu wyliczyć kalorie?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyjmuję zasadę, że jak coś przed ugotowaniem ma 100kcal, to po ugotowaniu ma dalej 100kcal. Różnica jest jedynie ile kalorii ma na 100g, ale jak zjesz całe to nie ma co liczyć. Wiadomo, że różne procesy obróbki zmieniają kaloryczność, ale my zwykli ludzie nie z laboratoriów nie mamy ani wiedzy ani możliwości fizycznych sprawdzania tego jak to jest jak się coś ugotuje.

      Usuń
  15. Dziękuje za odoowiedz:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow genialny jest ten blog sama mam zamiar cos ze soba zrobic a to jest naprawde dobre miejsce by zasiegnac infrmacj i ciekawych przepisow

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam dziś pierwszy raz i nie wyszły mi :(
    Nie mam piekarnika z termoobiegiem i to może być problem pomimo, że dłużej je piekłam.
    ehhh chyba będę musiała jeszcze długo poeksperymentować

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Wczoraj odkryłam pani blog i jestem pod ogromnym wrażeniem.
    Ja mam ten problem że niestety mój mąż wie że powinien schudnąć ale i tak je słodycze i pije mnóstwo piwa. Spróbuję więc niektóre potrawy podmienić na mniej kaloryczne. Muszę też odchudzić moją córeczkę która ma 4 lata i już nadwagę. Niestety jak proszę męża i teściów żeby jej nie dawali słodkości, to słyszę że co tam, na pewno z tego wyrośnie. Cóż oni jakoś nie wyrośli.
    Podziwiam pani męża że rozumie co dla niego dobre i zdrowo się odżywia.
    Jakiś czas byłam na diecie 1500 kcal, i też mam nawyk przeliczania kalorii we wszystkim co gotuje i piekę. Najczęściej ważę i przeliczam na 100 g. i również bardzo cenię sobie stronę "Ile waży". Z moich obliczeń wynika że frytki smażone w głębokim oleju mają ok 300 kcal na 100g. Dzieję się tak dlatego że wrzucając na olej 250 g surowych ziemniaków nie otrzymamy 250 g frytek tylko o wiele mniej (ważyłam przed i po) co po dodaniu ilości wchłoniętego oleju ( tak jak Pani ważyłam garnek przed i po) daje na 100 g ok 300 kcal. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, racja, na 100g będzie inaczej. Tu w nawiasie podaję 250g, bo tyle ziemniaków do tego użyłam i to co wyszło tyle kalorii miało, choć nie ważyło już 250g. To jest zwyczajna czysta matematyka :) A mąż słuchał się, teraz mniej się słucha i muszę go na nowo sprowadzić na dobrą stronę!

      Usuń
  19. Jak położę na folii aluminiowej to nic się nie stanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie robiłam nigdy, zawsze robię na papierze.

      Usuń
  20. Pani Magdo, nie wyszły :( Przywarły do papieru i były bardzie "ciapate" niż spieczone, może z wierzchu trochę. Piekłam na papierze, 200 stopni, 40 minut bez termoobiegu. Czy to może być wina ziemniaków? Muszą być jakieś specjalne? Próbowałam też kiedyś robić ćwiartki i było tak samo, mimo oliwy przywarły i były "ciapate". Tak bym chciała żeby w końcu mi wyszły :( chyba jestem beznadziejną kucharką :/

    Ps: wspaniały blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprawdziłaś czy masz dobry papier? Bo ja raz robiłam pizzerinki z przepisu Magdy i przykleiły się tak że nie nadawały się do jedzenia.Okazało się że miałam zły papier.Musi być taki do pieczenia do 220 stopni.

      Usuń
    2. Może to być kwestia papieru, mi zawsze wychodzą i nic nie przywiera.

      Usuń
  21. Mam pytanie, skoro 100g ziemniaków ma 77 kcal, to jak Pani porcja 250g może mieć tylko 150 kcal? Pytam, bo może coś źle policzyłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze liczysz. Kiedyś korzystałam z innych tabel kalorycznych, a później przerzuciłam sie na ilewazy.pl. Przepisów jest prawie 1000 i poprawiłam większość, ale miałam kryzys i z resztą się poddałam :) Działu Rozmaitości na gorąco nie ruszyłam, stąd błąd. Już poprawione.

      Usuń
  22. A jak to jest ze skrobią ziemniaczaną? Lepiej wypłukać pokrojone frytki przed pieczeniem czy to nie ma znaczenia? ;) Bo gdzieś kiedyś wyczytałam, że powinno się płukać ziemniaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam i nie płuczę po krojeniu posypuję przyprawami i do piekarnika.

      Usuń
  23. a ja znam taki trik dzięki któremu frytki są sto razy lepsze od tych tradycyjnych.
    Po pokrojeniu surowych ziemniaków na frytki wrzucamy je do garnka z wrzącą wodą i gotujemy 3 minuty po czym odcedzamy i wysypujemy na blache wyłożoną papierem do pieczenia i do piekarnika. Mega pyszne i lepsze od tradycyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  24. aha tylko muszą byc grubo krojone około 1,5 cm.

    OdpowiedzUsuń
  25. dzisiaj zrobiłam ale najpierw gotowalam wyszły wysmienite:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń