logo

logo

czwartek, 4 października 2012

Kotlety pieczarkowe z kaszą jaglaną





Składniki:
kasza jaglana sucha (100g)
pieczarki (200g)
2 duże cebule (200g)
2 marchewki (200g)
1 łyżka bułki tartej (20g)
przyprawy (sól, pieprz)





Przygotowanie:
Kaszę przepłukujemy zimną wodą, następnie gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu (1szklanka kaszy do 2 szklanek wody). Trzeba na nią uważać, bo może przywierać do dna, najlepiej pod koniec gotowania wyłączyć, przykryć i zostawić, wtedy wchłonie całą wodę.

Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki trzemy na tarce lub kroimy w plasterki, marchewkę trzemy na tarce o dużych oczkach. Wszystkie warzywa dusimy na patelni pod przykryciem. Łączymy kaszę z warzywami, przyprawiamy i dokładnie mieszamy. Kasza jaglana jest dość kleista, więc jajko jest zbędne, ale za to przywiera do patelni, więc każdego kotleta obsypujemy lekko bułką tartą. Dzięki temu zrobi nam się brązowa skorupka i kotlety się nie rozwalą podczas przewracania. Smażymy z dwóch stron, aż się przyrumienią. Z podanych proporcji wychodzi 12szt.



Wartość energetyczna całej masy na kotlety – 560kcal

Wartość energetyczna 1 kotleta pieczarkowego z kaszą jaglaną – 45kcal





28 komentarzy:

  1. kotlety mnie zachwyciły :) NA PEWNO wypróbuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam tu wcześniej same jaglane, były bardzo smaczne. Ale te z pieczarkami, to rewelacja! Kasza jaglana z pieczarkami to super połączenie. Zrób koniecznie.

      Usuń
  2. czym je doprawialas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu nic odkrywczego Ci nie napiszę. Wegeta i pieprz. Z tymi przyprawami chętnie bym poszalała, ale się nie da, dzieci potem jeść nie chcą. Więc generalnie w 90% przepisów wegeta/sól i nawet nie zawsze pieprz, bo jak synuś zobaczy czarne kropki, to nie chce jeść.

      Usuń
  3. a z czym podac takie kotleciki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sosem albo dressingiem, dietetyczne propozycje w dziale SOSY, DIPY i DRESSINGI.

      Usuń
  4. ja mam kasze jeczmnienna nada sie na takie kotelty zamiast jaglanej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna być ok, bo też jest klejąca, tylko nie perłowa, ona bardziej sypka. Jakaś wiejska się sprawdzi.

      Usuń
  5. czy takie kotleciki można mrozić?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kotleciki wyborne. Zastąpiłam tylko Wegetę ekologiczną Jarzynką bez glutaminianu i innych świństw. Żałuję tylko, że musiałam je smażyć na małej ilości oleju. Posiadam patelnię ceramiczną, ale chyba nie najlepszej jakości i przywierało. Jakiej marki patelni używa Pani w swojej kuchni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym w gadżetach, zajrzyj sobie tam.

      Usuń
  7. A czy można takie jaglane kotlety poprostu upiec w piekarniku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, chociaż ja nie piekę nigdy, ale są tacy co tu się wypowiadali, że wszystko można w piekarniku.

      Usuń
  8. Widzę ciekawy przepis :-) Muszę wreszcie zaopatrzyć się w kaszę jaglaną. Ja na pewno będę piekła w piekarniku. Juz inne kotlety tak piekłam i były świetne i bez grama tłuszczu i bułki :-)
    Pozdrawiam,
    Lidka

    OdpowiedzUsuń
  9. No i zrobiłam ale... rozwalają się :( Może nie do końca trzymałam się proporcji...a może to wina tego, że kasza jaglana po ugotowaniu czekała kilka godzin aż ją wymieszam z resztą składników... Za długo trzymałam kotleciki w piekarniku i są baaardzo chrupiące ;-) Smakowo niezłe :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mi wyszly przepyszne;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam. Piszę tutaj pierwszy raz. Muszę przyznać, że niejako "odchudzam się z pani blogiem". Pani potrawy bardzo często znajdują się w naszym tygodniowym menu.
    Ale do rzeczy: czy można czymś zastąpić bułkę tartą? Nie jestem przekonana czy jest ona do końca dietetyczna. A może jest? Nie wiem, jestem uprzedzona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zastąpić otrębami pszennymi :)

      Usuń
  12. Kotleciki wyszly przepyszne, kasze jaglana zastapilam perlowa. Niestety nie klei sie ona zupelnie, wiec dodalam surowe jajko. Zachcona rezultatem bede korzystac z innych przepisow na tym blogu, dziekuje bardzo. Pozdrawiam, Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis, ale dodałam trochę bułki tartej bo były strasznie kleiste. Gratuluję pomysłów i oby było więcej przepisów. Bardzo inspirujące!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamiast bulki tartej polecam otreby pszenne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam Magdo! Na Twoją stronę trafiłam zupełnie przypadkiem i całe szczęście. Zaczełam się zdrowo odżywiać właśnie dzięki Tobie. Do połowy maja schudłam 13 kg (od lutego 21). Potem się przeprowadzałam więc regularne, gotowane posiłki nie wchodziły w gre. Teraz mam remont nowego domu i kuchnie w sumie polową :)) ale wracam do poprzedniego jadłospisu. Twoje przepisy są rewelacyjne. Takie nasze. Mam tylko jedno pytanie, bo nigdzie nie doczytałam - jak sobie poradziłaś z przemożną ochotą na coś słodkiego po posiłku. Bardzo dużo mnie wysiłku mnie kosztuje to, żeby nie zjeść kawałka cistaka czy czekolady zaraz po obviedzie. Staram się nie kupować słodyczy (znów :))ale jak już coś jest pod ręką (mam trzech facetów w domu więc czasami coś przemycą) to nie mogę się powstrzymać. Dlatego też moja waga staneła ( z 88ko zchudłam do 76kg) I tak mam już mjiesiąc. Ćwiczę sześćdni w tygodniu, ale nie daje rady ze słodyczami. Dziękuje za przepisy i pozdrawiam Cię serdecznie czekając na nowe dobroci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była metoda nie kupować. Widzę, że jak teraz dogadzam dzieciom i kupuje, to też podjadam. Ale dzisiaj 1 lipca, może czas na nowe postanowienie i znowu nie kupować :)

      Usuń
  16. wlasnie usmazylam i musze przyznac ze bardzo dobre na oliwie z oliwek doslownie zdziebku kotleciki sie nie przyklejaly i ladnie zarumienily :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacja, koniecznie muszę zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hm, kotleciki bardzo ładnie się skleiły tylko problemem było to, że przyklejały się do patelni (pomimo dodania oleju). Podczas prób odwracania na patelni pozostawała przyklejona podsmazona warstwa :( zastanawiam się, czy nie lepiej robić w piekarniku, ale w jakiej temperaturze i jak długo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tu nic surowego, więc temperatura myślę 180 i do czasu aż będą rumiane.

      Usuń