logo

logo

czwartek, 4 października 2012

Królik na kilka sposobów

Przedstawiam kilka sposobów na królika, jakby ktoś był chętny. Kalorii nie liczę, bo na królikach zasadniczo się nie znam. Jednego dorwałam, to sukcesywnie coś robiłam, pierwszy raz wszystko, bo w pierwszej chwili pojęcia nie miałam co z nim zrobić. Wyczytałam, że to zdrowe mięso, więc czemu nie królik zamiast piersi z kurczaka. Tuszka królika ma 150kcal/100g, więc też nie jest z nią tak źle kalorycznie. Proporcji nie podaję, bo królik królikowi nie równy, a nic nie ważyłam. Taka tam moja radosna twórczość.



Roladki z królika

 
Zrobiłam je z tej części mięsa, które przylega do żeberek, oddzieliłam je dość delikatnie, żeby zachować mięso raczej w całości. Na płacie mięsnym nałożyłam przygotowany farsz i zawinęłam to w roladę. I teraz ciekawostka. Myślałam, że jak przy piersi z kurczaka czy schabie, jak położę na patelni sklepieniem do dołu, to mam sprawę załatwioną i się będzie smażyło. Jak się okazało, mięso królika podczas obróbki cieplnej puchnie, zatem idealnie mi się rozwinęło. Nie obyło się bez nitki, którą musiałam powiązać roladki, co też Wam radzę zrobić przed smażeniem.




Roladki są dość duże, więc oczywiście można je zjeść jako mięso do obiadu. Ale u nas wyszło inaczej, więc podpowiadam, że po schłodzeniu ładnie można je pokroić na cienkie plasterki i stosować jako dodatek do kanapek.



Roladka z suszoną śliwką w czerwonym winie


Składniki na farsz:
suszone śliwki
orzechy włoskie
cebula
przyprawy (sól, pieprz)


Przygotowanie:
Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni, dodajemy pokrojone suszone śliwki i posiekane orzechy włoskie. Wszystko przyprawiamy dość pikantnie, mieszamy do uzyskania jednolitej kleistej masy. Farsz nakładamy na płaty mięsa, zawijamy w roladkę, przewiązujemy nitką i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Podlewamy czerwonym winem i pod przykryciem dusimy, aż do momentu, kiedy mięso nie będzie już surowe.




Roladka z farszem pieczarkowym

 
Składniki na farsz:
cebula
pieczarki
pęczek zielonej pietruszki
przyprawy (sól, pieprz)


Przygotowanie:
Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki trzemy na tarce i wszystko dusimy na patelni pod przykryciem. Pod koniec przyprawiamy i dodajemy posiekaną pietruszkę. Farsz nakładamy na płaty mięsa, zawijamy w roladkę, przewiązujemy nitką i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Dusimy pod przykryciem, aż do momentu, kiedy mięso nie będzie już surowe.





Rosół z królika


Po rozebraniu królika na części pierwsze zostały mi żeberka. Na tych żeberkach ugotowałam rosół, przepis każdy zna, więc rozczulać się nad nim nie będę. Jako ciekawostkę podam, że żeberka na surowo wyglądały jakby już nic mięsa na nich nie było. Jednak w trakcie gotowania, te małe kawałeczki powiększyły swoją objętość, więc nawet było co obierać. Obrane mięsko wrzuciłam do rosołu, razem z marchewką, kluseczkami i garścią pokrojonych orzechów laskowych.










Smażone udka

Nic łatwiejszego, udko nasoliłam, przyprawiłam i odstawiłam na kilka godzin do lodówki. Później usmażyłam bez tłuszczu – tu zachowałam rozsądek dietetyczny, nie skusiłam się na tłuszczyk jak kiedyś podczas smażenia udek. Udko smakowało, ale już z drugim byłam ambitniejsza.











Potrawka z królika

 
Tak więc drugie udko - na surowo oddzieliłam mięso od kości, pokroiłam na małe kawałki. Do tego przygotowałam surowe ziemniaki, marchewki i cebulę. W pierwszej kolejności podsmażyłam cebulę, później dodałam surowe warzywa i surowe mięso królika, całość przyprawiłam, zamieszałam i pod przykryciem dusiło się w sosie własnym. Potrawką bardzo zajadały się moje dzieci, to była ta wersja królika, którą najbardziej zaakceptowały.










Szaszłyki z królika 

Po podziale królika na części zostały mi takie małe kawałki mięsa, które nawet nie wiem jak nazwać. Takie jakby mięso gulaszowe. Zatem pokroiłam je na małe cząstki, poprzekładałam surową marchewką i suszonymi śliwkami, obsypałam przyprawami (jak sama nazwa wskazuje, najlepsza do tego jest przyprawa do kurczaka) i tak powstały szaszłyki. Smażyłam na patelni pod przykryciem, podlewając co jakiś czas wodą. To było ostatnie danie z królika, które nasunęło wniosek, że połączenie tego delikatnego mięsa z suszoną śliwką, to jest dobry pomysł.








To wszystko, co widzicie powyżej zrobiłam z jednego ok, 1,5kg królika.




18 komentarzy:

  1. Madziu chyba królik nie jest zbyt powszechny w naszej kuchni :) moja siostra robi w śmietanie, ale ja niestety omijam go :) Z królików to najbardziej lubię łososia :) Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest, chociaż wiem, że pojawia się czasem w Tesco i kiedyś był w Lidlu chyba. Ja nawet nie wiem jak smakuje królik, bo za moich czasów, kiedy mięso jadłam, a było to 13 lat temu, to królika w domu się nie robiło.

      W sumie powiem Ci, że ten królik to była ciekawostka również dla mojej mamy, z którą go przyrządzałam.

      No dobra, zrobiłam, to się pochwaliłam, może komuś się przyda kiedyś :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o mięsko z królika to jak najbardziej polecam, same pyszności. Jednak przyznam, że nie podejmowałem się przygotowania tych "wariacji" na temat :D
    No cóż, póki co gotowanie nie jest moją mocną stroną ;)
    W każdym razie królik to bardzo dobra alternatywa dla innego rodzaju popularnych mięs, choć bardzo niedoceniany...a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomek, bo są ludzie, którzy twierdzą, że nie jedzą nic co jest urocze :)

      Usuń
    2. Oj tam ;) J.

      Usuń
  3. czy jako wegetarianka jadasz desery żelatyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem desery z żelatyną, to chyba widać jak jej dużo w słodyczach :D

      Usuń
  4. no właśnie szkoda, wchodze i szukam bezżelatynowych deserków ale ich mało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaki problem, AGAR i masz po problemie, pewnie jako wegetarianka wiesz co to agar, mi się zwyczajnie nie chce w to bawić, bo o żelatynę łatwiej. Ja po prostu nie jestem wegetarianką, ja tylko nie jem mięsa, więc mi żelatyna nie przeszkadza :)

      Usuń
  5. Przydał mi się ten wpis, bo właśnie kupiłam królika i szukam co z niego zrobić... Myślę, że skorzystam z kilku pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  6. Madzia Ty jestes boska. Myślę, że o tak to wiesz. BeataP. dzisiaj 3,4 kg mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robie jutro na obiad krolika z Twoich przepisów Madziu, myślę, że nie zgrzeszę kalorycznie. DOstałam od tesciowej trzeba z pożytkiem wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam królika!! Zawsze robiłam tradycyjną potrawkę, ale spróbuję teraz królika ze śliwką, wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mięso z królika na pewno jest bardzo zdrowe, wszak królik żywi się tylko sianem, zieleniną i warzywami. U nas jednak wolimy królika żywego, skaczącego sobie wesoło po pokoju :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha to tak jak ja

      Usuń
    2. Króliczek zje jeszcze wiele więcej rzeczy :) Zajmuję się hodowlą od 2 na potrzeby własne (gotuję dla siebie i córci) i u nas królik jest 2-3 razy w tygodniu. Szczerze przyznam, że odkąd mieszkam na wsi to raz na 2-3 miesiące kupuję schab lub karkówkę w plastrach (z lenistwa) a poza tym cale mięso mam na podwórku i jajka. 2 kaczki, 4 kury i 6 królików i mówię Wam - raj do jedzenia. A króliki takie ładne maleństwa: 6,8 kg wagi więc samego mięsa było 5,1 kg. Jak na dwie kobitki to mówię Wam - jedzenia a jedzenia. A takiego wariata można trzymać nawet na balkonie. Pppppycha i zdrowe :) Polecam króliki każdemu.

      Usuń
    3. Wybacz ale nie mogłabym go trzymać na balkonie a potem go zjeść. Wiem że ze sklepu a swój to niebo i ziemia ale mimo to bym nie mogła.

      Usuń