logo

logo

piątek, 21 grudnia 2012

Wiatrak z piernika




W tym roku wymyśliłam sobie wiatrak z piernika. Cały dzień pracy, ale mam nadzieję zadowolę moje maluchy. Kończyłam wieczorem, jak już dzieci spały, więc bezlitośnie rano obudzę i pokażę świąteczną niespodziankę :)

Namawiam wszystkich na takie chatki, nawet jeśli macie problem ze skomplikowanymi konstrukcjami, to nawet zwykły domek z czterema ścianami i skośnym dachem będzie pięknie wyglądał na święta.

A skoro już się tak napracowałam, to mój Wiatrak bierze udział w Akcji "Domek z piernika". Szczegóły tutaj.










Wiatrak
1 4
3 2
5 6
7 10
8 9


W tym roku robiłam z innego przepisu na pierniczki, więc jakby ktoś się zdecydował to proszę bardzo. Podaję przepis na jedną małą porcję, czyli na około 30 ciasteczek. Na ten wiatrak i choinki zrobiłam potrójną porcję.

Składniki:
miód (50g)
cukier (30g)
masło (20g)
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pierczenia
1 jajko (60g)
mąka pszenna (200g)

Przygotowanie:
Do rondla wrzucamy masło, miód, cukier, przyprawę do piernika, kakao i rozpuszaczamy na małym ogniu, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie przelewamy to do miski i czekamy chwilę (2-3 minuty), żeby przestygło. Wbijamy jajko, dodajemy sodę, proszek do pieczenia i miksujemy. Dosypujemy mąkę i wyrabiamy ciasto ręcznie - ma przyprać postać kuli, jak na ciasteczka, więc w razie czego dodajemy więcej mąki. Ciasto wałkujemy na ok 0,5cm i wykrawamy wzór według szablonu. Pieczemy na papierze do pieczenia, w temperaturze 180st. ok 7-8 minut.

Kontrukcje piernikowe sklejamy np. karmelem, czyli rozpuszczamy kilka łyżek cukru na patelni i jak się rozpuści, to mamy karmel.

Śnieg robimy np. z lukru zrobionego z białka i cukru pudru. Jedno białko ubijamy z taką ilością cukru pudru, żeby było śnieżnobiałe i gęste (takie że po łopatkach zostaje ślad, a nie że się leje). Można dodać kwasku cytrynowego, wtedy się tak nie zasłodzimy przy ewentualnej konsupcji w przyszłości. Taki gęsty lukier nadaje się do tutki. A do ozdabiania okien uzyła pisaki cukrowe i żelowe błyszczące (kupione). Cały wiatrak jest spryskany srebrem spożywczym - spray.

A jeśli chodzi o szablon - inwencja własna, jeśli komuś to pomoże, to wstawiam zdjęcia blach z wykrojonymi częściami. Konstrukcyjnie odpowiem na wszystkie pytania zainteresowanych.


1 2
3 4



30 komentarzy:

  1. A jednak... No to w przyszłym roku nie wypada już nic poniżej katedry Notre Dame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym samym pomyślałam, że poprzeczkę podnoszę za wysoko i co ja zrobię za rok? A co za 5 lat????

      Usuń
    2. Makieta twojego miasta z piernika;)

      Usuń
  2. Jestem pod ogromnym wrażeniem - przecież to się mogło znudzić. A z drugiej strony jeśli jest to pasja, to nie ma się co dziwić. Kto wie, czy za rok nie zajmie to już 2 dni skoro tak wysoka poprzeczka w tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że to się nie nudzi. Nie tyle mi, co dzieciom. Mój Kuba nie pytał mnie CZY będzie chatka, on zapytał JAKA będzie chatka, więc nie było wyjścia jak wpisać ją na listę do zrobienia. Dzisiaj rano wstał i mówi: Nooo, mama, dobrze wykonana robota, jesteś najlepszą kucharką na świecie. To dokładnie jego słowa :)

      Usuń
  3. Piękny wiatrak :) Ja w tym roku podjęłam się na szybko próby budowy domku z piernika :)efekty jak widać: http://www.maxymonium.com/2012/12/domek-z-piernika-czyli-chatka-baby-jagi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, śliczna chatka :) Muszę podpatrywać co na przyszły rok. Choć u mnie aktualnie "BABAJAGA" to ta, co zjada niegrzeczne dzieci, więc zostawię tą nazwę na czas, kiedy młodsza córa przestanie się jej bać :)

      Usuń
  4. chciałabym miec w połowie Twój talent ;) przepięknie ;D życzę Wesołych Świąt i zwycięstwa w konkursie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam talent, wbrew pozorom to było łatwiejsze niż zeszłoroczny domek, ale efekt chyba lepszy, bo nauczona błędami już ich w tym roku nie popełniłam (za wiele :)

      Usuń
  5. Aż szkoda takie cudo zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku domek sam zadecydował, że chce zostać zjedzony, bo się zawalił :) Teraz będzie to samo, niestety wilgotny mikroklimat w moim mieszkaniu sprzyja katastrofom budowlanym :)

      Usuń
  6. Niesamowite CUDO!!! Padłam z wrażenia i Magda normalnie nie mam pytań!!:)))

    Wygrana jest twoja,TRZYMAM KCIUKI aaaa i SPOKOJNYCH PIĘKNYCH ŚWIAT ŻYCZE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie pod konkurs to zrobiłam, wstawiłam, patrzę konkurs, to się zgłosiłam. Ale w sumie nie po wygraną, a bardziej, żeby innych zainspirować, bo to świetna zabawa :) A ile się człowiek nawyklina, że się krzywo skleja :) Albo wstaje rano a tu belka w nocy odpadła :D Ale na bieżąco naprawiam, hehe :) Wesołych Świąt :)

      Usuń
  7. Radosnych, rodzinnych Świat Bożego Narodzenia. Renata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś niesamowitego! Ja mam problem z kształtnym upieczeniem samych pierników, a co dopiero z taką konstrukcją :D

    OdpowiedzUsuń
  9. noooo...pięęęęękny! :) Tola

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny i oryginalny "domek" młyn! Brakuje mi wzmianki na temat kolorowych obramowań drzwi i okien?
    Gratuluję zdolności plastycznych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisaki Dr Oetker żelowe błyszczące :)

      Usuń
  11. Ło matko, to pojechałaś... Ja się namęczyłam przy gwiazdeczkach solo a tu arcydzieło. Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny! Jestem pod ogromnym wrażeniem :) Zapraszam do mnie na bloga gdzie również goszczą pierniczki i chatki z piernika ale w wersji mini :)http://siedmiomilowebutywmiescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, całe osiedle :) Też o tym myślałam, ale kupiłam sobie foremkę na muffinki w kształcie domków, to chciałam ją wykorzystać. A za rok... :)

      Usuń
  13. Przymierzam się do chatki z tego przepisu... Jednak czytając przepisy na innych stronach znalazłam informacje ,że piernik należy zrobić miesiąc wcześniej, bo musi "poleżakować", albo ,że najpierw twardy, później mięknie, jedni owijają, drudzy nie i zgłupiałam :)
    * Czy taki piernik po upieczeniu jest twardy a później mięknie?
    *czy trzeba go faktycznie zrobić wcześniej czy przed samymi świętami?
    *w jakim czasie od upieczenia taki piernik można/trzeba zjeść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po upieczeniu jest twardy, dzięki temu się dobrze skleja. Później mięknie, po około 2 tygodniach go zjadamy i jest miękki i dobry.
      Ja robię po 20stym grudnia mniej więcej.

      A co do leżakowania, to do zjedzenia na święta moze powinien poleżakować, ale do chatek lepszy twardy.

      Usuń
  14. ale CUDO !! podoba mi się to mało chyba za rok na święta to zrobię - masz fantazję

    OdpowiedzUsuń