logo

logo

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kto ma dość?

Nadrobiłam wszystkie wpisy z grudniowego szaleństwa w kuchni.

Teraz zapowiadam taki mały detoks w moim wydaniu. Powracam do normalnego gotowania, będzie dietetycznie i bez pokus (no może jakieś małe). Bo ja mam dość!

Nie wiem jak Wy po świąteczno-noworocznym menu, ale ja pierwsze co zrobiłam normalnego, to zupę pomidorową, taką zwykłą :)

A mój mały Kuba otworzył kilka dni temu lodówkę i powiedział: Mama, a czy ja mogę dostać dzisiaj na obiad po prostu ugotowaną marchewkę, taką w kosteczkę? A nie tylko koszyczki i koszyczki i zdjęcia...

Przy okazji porządkowania działów zauważyłam sporo braków. Mam już plan czego powinno być więcej. Na pewno zwykłych potraw, takich codziennych obiadów z trzech składników. Coś co mi się wydaje oczywistym połączeniem może dla niektórych będzie nowością, a dla innych przypomnieniem, że dawno tego nie jedli. Dlatego zdecydowałam, że łatwe potrawy też będą i nie dlatego, że mnie wena kulinarna opuściła - ona właśnie chyba nadchodzi!

Tak czy inaczej dobry plan to podstawa, zatem zaczynam działać dietetycznie, a Wy ze mną mam nadzieję!


Uwaga!

Skoro Wam tak dobrze idzie sugerowanie co mam dawać, co gotować, jak tu układać to technicznie itp., t PROSZĘ TU W KOMENTARZACH PISAĆ WSZELKIE SWOJE UWAGI POZYTYWNE I NEGATYWNE.


369 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie widziałabym na blogu pomysły na zdrowe obiady. Wiem, że jest taki post w ciekawostkach dietetycznych, ale nowych propozycji nigdy za dużo :) A ostatnio coraz bardziej popadam w rutynę z posiłkami i zaczyna mnie to przytłaczać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, zauważyłam na przykład, że mało mam takich dań jak wymieszany ryż z czymś, a często tak robię, ryże, kasze... Robię potrawki. Wydawało mi się, że to takie zwykłe, to nigdy nie dawałam. A teraz zmieniła mi się koncepcja, niech będzie jeszcze łatwiej.

      Usuń
  2. Tez mam dosc obzarstwa.ciast,ciasteczek,sałatek i innych poświątecznych smakołyków.
    miała byc dieta od dzis ale znów upiekłam muffiny(urodzinowo) wiec od jutra wracam na mojego dukana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie na choince dziesiątki kolorowych ciasteczek z czekoladą. Od niedzieli nie jem słodyczy, więc wiszą, ale kuszą. Póki co się trzymam! Ale łatwo nie jest - i to jest właśnie moje uzależnienie :( Jak nie jem jest dobrze, jak zacznę - ciężko skończyć.

      Usuń
  3. Dobrze ,że święta się już dawno skończyły ileś można w siebie futrować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj.

    Jestem stałym bywalcem na twoim blogu, aczkolwiek cichym. Dzisiaj jednak postanowiłam w końcu dać znać o sobie, bo nie godzi się być, a nic nie pisać ;)Nie muszę chyba nadmieniać, że blog prowadzony twoimi "ręcami" jest dla mnie jednym z najlepszych. Znajduję tu wszystko, co dobre dla mojego podniebienia. I ja tęsknię za normalnością po świętach, dlatego z niecierpliwością czekam na nowe wpisy.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę!!! Bo rzeczywiście już też mi uszami wychodzą świąteczne różności... Dziś na obiad krokiety wg Twojego przepisu, ale z chęcią zobaczę też Twoje propozycje na proste codzienne obiady. Czekam z niecierpliwością :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się chce krokietów, ale żeby nie było nudno wymyślę jakieś nowe nadzienie :)

      Usuń
  6. Super super,czekam na normalność!! Może wtedy latwiej bedzie utrzymac się w "ryzach"... Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Twojemu blogowi, wzięłam się za kulinarną rewolucję w mojej kuchni! :) Staram się jak mogę nie ulegać pokusom, co zaowocowało -3 kg w krótkim czasie. :)

    Już nie mogę się doczekać Twoich pomysłów Magdo na obiadowe kombinacje. :)

    Trzymaj tak dalej! Jesteś Wielka przez duże W! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam wszystkich, podglądam sobie od wczoraj tego bloga jeszcze nie wszystko przeczytałam ale Bardzo mi się Tu Podoba.Widzę bardzo fajne przepisy.Przyłączam się do "sliwciaaa" tez powoli zmieniam swoją kuchnię.Weszłam tu tylko po obiadki ale coś widzę że zostanę na dłużej.Pozdrawiam Ania.Dziękuję Magdo!!!

      Usuń
  8. Zatem czekamy na Twoje "normalne" przepisy :) Chociaż powiem Ci ze i tak jestem pod ogromnym wrazeniem Twojego szalenstwa kulinarnego w okresie swiatecznym :) Tyle pysznosci i rozmaitosci, ile Ty zrobilas, to chyba zadna bloggerka kulinarna nie zdzialala:) Jestes Mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też czekam na "zwykłe" potrawy. Od pażdzernika jestem na diecie, co prawda pod okiem dietetyka ale z Twoich pomysłów bardzo cętnie korzystam i co najważniejsze poptera to mój dietetyk. Mam wybrane potrawy które proponujesz. Zaczęłam smażyć bez tłuszczu i bez panierki, jeść grube kasze i inne pełnoziarniste rzeczy - schudłam 11 kg bez większego wysiłku. Poproszę jeśli można o pomysły na ryby i więcej surówek :-) Twój blog i to, co robisz ma naprawdę sens.. Gratuluję i zazdroszczę energii i wytrwałości.. Pozdrawiam i życzę wszystkiego, co najlepsze w nowym roku :-) The Crow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wpisy, w których piszecie, że dietetyk popiera to co ja robię, albo dietetyk mówi, że to co pisze jest czegoś warte. Z chęcią poczytam co dietetycy mówią o blogu i jak reagują. Proszę na maile wszelkie komentarze od dietetyków :) Te negatywne też, będę wiedziała co zmienić!

      Usuń
  10. Podłączam się do komentarzy powyżej.
    Przyznam, że wyszukuję na blogu potrawy, które, jak gdzieś już pisałam, są:

    - szybkie i proste do zrobienia
    - niedrogie
    - smaczne i niebanalne
    - do przyrządzenia z rzeczy, których nie trzeba kupować ekstra, tylko ma się zazwyczaj w lodówce albo są do kupienia w pierwszym lepszym warzywniaku.

    I jeszcze jedna prośba - albo pytanie, jak kto woli:

    czy znajdę gdzieś na blogu
    albo masz w planach zamieszczenie ;D
    albo jak nie masz, to może po mojej sugestii pomyślisz o tym -
    żeby sporządzić taki spis, przewodnik, pt. co warto mieć w lodówce jako podstawę?

    Nie wiem sama, czy dobrze potrafię to wytłumaczyć, może na przykładach:

    - ostatnio w lodówce oprócz wiatru miałam seler i ogórki kiszone i wieczorem w niedzielę Trzech Króli miałam ochotę zjeść coś fajnego, jakąś sałatkę, ale też było późno i nie chciało już mi się wiele i długo robić. Patrzę, a tu jak na zawołanie "sałatka z selera i ogórków kiszonych"... zrobiłam i Eureka! Pyszne, szybkie, proste i tanie! W dodatku bez ekstra zakupów i dało radę zrobić w niedzielę o 22.00!
    Ale to był jedyny przypadek (a było ich ostatnio wiele), kiedy zgrały się moje potrzeby, zawartość lodówki (a raczej jej brak) i treść bloga. Zazwyczaj jest tak, że są potrzeby i treść bloga (a ona te potrzeby, hmmm... podsyca bardzo mocno), a zawartośc lodówki to najsłabsze ogniwo, hehe.

    No i stąd moje pytanie- czy możesz podpowiedzieć np. coś na temat: co warto mieć w lodówce? Czy to po prostu kwestia planowania np. na tydzień, i robienia zakupów pod te plany, czy też jest jakiś "kanon", którego posiadanie gwarantuje, że nawet w przypadku najazdu głodu, chcicy, apetytu, napadu obżarstwa (tak tak, takie rzeczy też niestety istnieją w mojej rzeczywistości) czy jak tam zwał, uda mi się po prostu zrobić tak, jak powyżej?
    Kiedyś gdzieś przeczytałam, że masz zawsze w domu kapustę, bo to taki dobry zapychacz - zdaje się, że gdzieś o tym piszesz - więc czy jest więcej takich rzeczy, i jak będę ich mieć więcej, to też więcej kombinacji jest do zrobienia?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do spisu, to mówisz o podstawowych produktach, gdzie kupujesz, wchodzisz na blog pyk i gotujesz :) Było kilka osób, które prosiły o taką listę zakupów na maila, ale wpisu nigdy nie było. Dopracuję listę i na dniach umieszczę. Będzie zawierała wszystko to, co standardowo co tydzień na dużych zakupach ładujemy do wózka. Taka podstawa, żeby można było normalnie funkcjonować i gotować to, co tu zamieszczone.

      Będzie więcej "selera z ogórkiem" skoro tego potrzebujecie :)

      Mam kilka zapychaczy i mam kilka szybkich dań z tzw. "3 składników", które mnie zaspokajają smakowo w chwilach słabości. Zrobi się :)

      Usuń
    2. Wielkie dzięki!

      Czekam z niecierpliwością na tę listę :) Wprawdzie dziś sama coś tam dla siebie zdziałałam (wielki wózek wypchany warzywami i całą resztą, a za mną dziecko popychało drugi z makaronami itd :)). ale jak znam życie, to jak się zagłębię w przepisy nie obejdzie się bez wyskoków po coś jeszcze :)

      Więcej "selera z ogórkiem" i szybkich dań to jest to. Dzięki jeszcze raz i życzę udanego wieczoru!

      Usuń
  11. Jeszcze jedno mi się nasunęło po moich wynurzeniach o selerze i ogórkach.
    Czytam komentarze i widzę, że się czytelnicy poujawniali (zresztą ja też) ze swoimi potrzebami i życzeniami. Całe szczęście, że się to zgrywa - mam nadzieję - z Twoimi spostrzeżeniami i potrzebami odnośnie kolejnych potraw - że ma być szybko, prosto itp. Bo normalnie koncert życzeń się zaczął :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncert życzeń - tego chciałam z pół roku temu, ale cisza była i się zniechęciłam do zachęcania Was do "rozmowy". Ja też chcę wiedzieć czego oczekujecie, to mi daje kopa wtedy! Także śmiało, zawsze i wszędzie pisać.

      Usuń
    2. Magdo, zdecydowanie podłączam się do koncertu życzeń :)

      Rybki, to jest to co lubię, a i miejsce, w którym mieszkam sprzyja (Kołobrzeg) do zakupu świeżych okazów. :) Generalnie czytając Twój Blog widzę, że nie brakuje Ci fantazji i polotu. Owoce, mięso, a nawet może jakieś dietetyczne makarony?

      Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Twój Blog towarzyszy mi w moim noworocznym postanowieniu! :)

      Pozdrawiam serdecznie znad morza! :))

      Usuń
    3. No z tymi rybkami to trochę gorzej, bo nie mam tu poklasku w domu i potem zostaję z tym sama. Ale postaram się więcej ryb robić, najwyżej zrobię pod bloga i zdjęcie 1/2 fileta dla siebie i w nikogo wmuszać nie będę :)

      Usuń
  12. Ja też bardzo chętnie zjadłabym coś prostego. Czasami prosta zupa pomidorowa w Twoim wydaniu może dla nas być nowością lub nowym odkryciem. Także ja bardzo chętnie zobaczyłabym proste przepisy w Twoim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam ja też potwierdzam ze ta strona jest rewelacyjna i chudnięcie przychodzi łatwiutko.Ja od października schudłam 12 kg i bez wysiłku.Teraz wdrażam rodzinke i namawiam do zdrowego po prostu odzywiania.Dziekuje Magdo...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polscy studenci na diecie też proszą o jakieś szybkie i łatwe przepisy! :) (które ze smakiem chciałoby się zjeść od razu gdy wpadasz do domu po zajęciach i nie masz ochoty na nic tylko, zjesc i odpoczac) Jestes wielka, dziekujemy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studenci :D Kiedyś też byłam studentką i musiałam sobie gotować, tylko niezbyt zdrowo jadłam, więc dobry pomysł, pomożemy ;)

      Usuń
    2. Tak tak!! Jestem za pomysłem na szybkie, łatwe i zdrowe przepisy dla studentów:)

      Karola

      Usuń
  15. Jej, jak tu słodko i miło :) i słusznie, bo zasługujesz na pochwały, za pomysły ale szczególnie za pracowitość! A ja mam takie pytania: 1. czy zgłosiłaś swój blog w konkursie na najlepszy blog roku? Jeżeli tak, to jak można głosować? po 2. nie wiem czy to możliwe, ale czy możesz założyć coś w rodzaju wyszukiwarki albo spisu potraw? Zdarza mi się, że pamiętam jakąś Twoją potrawę, ale gubię się w odszukiwaniu jej, bo pasuje mi do różnych kategorii. No, to tyle. Pozdrawiam autorkę i resztę forumowiczów :) Tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłosiłam, głosowanie później, jak uruchomią. Wtedy napiszę co i jak, mam nadzieję, że pomożecie smsami :) Jak tak mnie tu lubicie, to zrobimy jakąś wspólną akcję zbierania głosów i może coś z tego wyjdzie, choćby zwiększenie popularności - to też nagroda :)

      Usuń
    2. A wyszukiwarka będzie, muszę poczekać na wsparcie techniczne ze strony męża ;)

      Usuń
  16. Witam, jestem u Ciebie od hmmm 3 dni ;) ale już wie że będę twoją fanką :D dziś na obiad ugotowałam makaron z brokułami twojego przepisu, do tego pierś z kurczaka w ziołach, i oszalałam. Bardzo fajny blog, podziwiam Cię za to że tak solidnie go prowadzisz, oby tak dalej, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie by było gdyby powiało się więcej przepisów na kasze, które jak słyszałam są bardzo zdrowe i wspomagają odchudzanie :)

    ale jak dla mnie lekkich słodkości z Pani przepisów nigdy nie za wiele !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie pisałam wyżej, że teraz będą łatwe potrawki z kasz i ryżu, bo to robie, ale wydawało mi się takie zwykłe, więc nie wstawiałam.

      Usuń
  18. a czy można by była do obecnych zakładek dodać coś w stylu zestawy obiadowe? w jakimś artykule podajesz bardzo fajne przykłady takich zestawów: mięso+dodatki+sałatka i jest to bardzo pomocne przy planowaniu obiadu i ułatwia orientację w jakie składniki się zapatrzeć aby móc zrobić pyszny, zdrowy obiadek:)
    Blog naprawdę super, zaglądam od jakiegoś czasu i tak naprawdę dzięki trafieniu na tą stronę udało mi się zmotywować do odchudzania:) od października 12 kg w dół:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad zakładką pomyślę, będzie trochę roboty. Ale to np. mogłoby tak wyglądać, że jest zdjęcie, z boku opis jak teraz (jaka sałatka itp.) i np podlinkować to można do konkretnego przepisu. Takie coś starczy?

      Usuń
    2. Myślę że w takiej wersji byłoby super:) dziękuję:)

      Usuń
  19. świetny pomysł z tymi tradycyjnymi daniami! i trzyskładnikowymi :) ja bardzo chętnie zobaczę jak przyrządzasz różnego rodzaju potrawy z kuskusem, bo mam na niego ostatnio wielką ochotę, a nie mam pomysłu na nic orginalnego :( i może jeszcze śledzie? mam na myśli takie filety śledziowe ala matjas w oleju. Z czym je połączyć, żeby były smaczne, mało kaloryczne i wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubie Twoj blog i czesto tu zagladam. Jesli chodzi o moje sugestie to czasem, szczegolnie kiedy cos pieczesz lub gdy danie wymaga jakiegos cudacznego zwijania, zawijania, sklejania itp., brakuje mi zdjec z tegoz procesu :)
    A tak ponadto to nie mam nic do dodania:) Zycze duzo pomyslow i wytrwalosci we wspieraniu nas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, teraz widze, ze w ostatnich przepisach, chociazby koszyczkach, takie zdjecia juz sie pojawia :)

      Usuń
    2. Ze zdjęciami jest problem można nazwać techniczny. Ja naprawdę się staram ogarnąć kuchnię, aparat i dwa małe szkraby. I właśnie w nich problem, że jakbym robiła jeszcze zdjęcia w trakcie, to oni np. mają zabawę chodzenia pod statywem, nie raz ratowałam aparat w locie... Tak więc unikam sytuacji zagrożenia i fotografuję wszystko na koniec, jak ich czymś zajmę w pokoju. Bo jak ja wchodzę w gary, to oni ze mną jak przylepy :)

      Usuń
  21. Chcialabym sie dowiedziec co jest na kolacje!

    OdpowiedzUsuń
  22. a przepis na pizze z mąki pełnoziarnistej? proooooszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups, widzę, że taka juz jest:D mniam:)w sobotę wypróbuję ten przepis :) http://smak-zdrowia.blogspot.com/2011/12/pizza-hawajska-dietetycznie.html

      Karola

      Usuń
    2. No patrz, wszystko tu się znajdzie jak się poszuka. To próbuj :)

      Usuń
  23. Witam, juz od dawna sledze Twojego bloga i gratuluje!!!jest swietny i regularnie gotuje jakies przysmaki, ktore tu znajduje. Odchudzam sie juz od ok.1.5 roku i pomalu zblizam sie do celu mojej podrozy, zostalo mi 2.5 kg, zrzucone - 22.5kg. przez ten czas wiele sie nauczylam o zdrowym odzywianiu i odkrylam kilka bardzo fajnych przepisow, ktore wykorzystuje regularnie. nie mam czasu na gotowanie godzinami i jakies wymyslne potrawy, dlatego to co gotuje jest szybkie, smaczne i zdrowe i pasuje do Twojego bloga jak ulal. pytanie brzmi, czy jest mozliwosc podzielenia sie tu moimi przepisami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, ale wynik! Gratulacje :) Przepisy podeślij na maila, będę przeglądać, gotować i wzbogacimy blog o nowości. Koniecznie się odezwij!

      Usuń
  24. Chcialabym jakies pomysly na proste zwykle, kolacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie będzie takich, ja wyznaję zasadę, że kolacja to taki sam posiłek jak śniadanie, drugie śniadanie, jem ją o 18 najpóźniej i są to zarówno kanapki jak i serki wiejskie z dodatkami. Nie wgłębiam się w to za bardzo. Dla mnie najważniejsze, żeby obiad był dobrze dobrany, reszta to normalne jedzenie tego, co jest w lodówce. I szczerze, to nie mam pomysłu na to, żeby kolacja była jakaś szczególna.

      Usuń
    2. ale w Pani zakladce 'Jak powinien wygladac dzien' ostatni posilek jest o 19. Czyli Pani dieta nie wyglada tak jak Pani zaprezentowala?

      Usuń
    3. Dopasowałam to do trybu życia przeciętnego człowieka. Ja wstaję codziennie o 4:30, chyba ludzie raczej zaczynają dzień później, więc bez sensu by było przedstawianie dnia mojego co do godziny.

      Usuń
  25. wow, widzę ze dodałaś funkcję wyszukiwarki:) super pomysł, teraz o wiele łatwiej będzie znaleźć konkretny przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym chciałam napisać. ;] Wyszukiwarka, jea!

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam jeszcze takie pytanie odnośnie kolacji, może trochę dziwne: ile godzin przed snem radzisz zjeść ostatni posiłek, tzn. kolacje?

      Usuń
    2. Ja jem około 18, a chodzę spać normalnie 22:00. Czy ja coś radzę? nie wiem czy to dobrze czy źle, u mnie się sprawdza :)

      Usuń
  27. Witam super blog !To dzieki temu że na niego weszłam i wzięłam się ostro do pracy nad sobą udało mi się pozbyć 13 kg od 1 listopada dużo cennych wskazówek i przepisów; teraz boję się żeby tego nie zaprzepaścić bo mam jeszcze 7 kg do zrzucenia chociaż znajomi mnie straszą że będę miała złe wyniki zatrzyma mi się miesiączka i takie tam ;ale ja się nie poddam pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie straszą i wszystkich straszą, jak nie złymi wynikami to anorekcją lub spektakularnym jojo. Rozsądek, dyscyplina i będzie ok. Trzymaj się i nie daj się komentarzom :)

      Usuń
  28. Jak dotychczas jet to dla mnie najlepszy blog ze smacznymi a jednocześnie nieskomplikowanymi pomysłami na lekkie dania. Przepisy nie zniechęcają zdecydowanie do powtórzenia u siebie w domu:) Gratuluję pomysłowości i systematyczności! No i oczywiście czekamy na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, zatem gotuję dalej :)

      Usuń
  29. Witaj Kochana Madziu, tak ostatnio nachodzi mnie straszna chęć na mięsko w sosie. W związku z czym zastanawiam się czy jest jakiś przepis, żeby odchudzić gulasz, albo inne "sosowate" jedzonko, co żeby można było połączyć z kaszą, albo ryżem. :) Jak to teraz pisałam przypomniała mi się taka pseudo potrawa z przedszkola, mianowicie potrawka z kurczaka. :) Jak myślisz damy radę? :)
    Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapiszę na długą listę życzeń :D Mięsa na liście niewiele, więc jest szansa na szybką realizację!

      Usuń
    2. Super! Czekam z niecierpliwością :)

      Pozdrawia nas dwóch ja i mój brzuch :)

      Usuń
  30. Moze jakis przepisik na dietetyczna zapiekanke ziemniaczana z kielbasa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie da rady. Po pierwsze kiełbasy to my w ogóle nie kupujemy, bo jest tłusta, więc nikt by nie ruszył. Po drugie dzieci nie lubią, ja nie jem, więc musiałaby być to zapiekanka dla męża, a wiem, że od tłustości on stroni i pewnie by nie przeszło. Skupimy się tu raczej na dietetycznych daniach.

      Usuń
  31. Witam pani Magdo!
    Od kilku dni siedze i czytam pani blog bardzo mnie zaintersowal jest duzo naprawde fajnych przepisow ale brakuje mi jakiegos przepisu na prosty obiadek np, cos z mieskiem kury(udka piers) bo wszystkie juz zrobilam i popadam w rutyne a ze nie mam reki do kuchni i musze miec wszystko napisane od A do Z to prosze o pomoc:)Jestem 8dni na diecie i jedza co i rusz jakas potrawe z pani blogu i schudlam 2kg narazie to poczatek mam zamiar schudnac 12kg bo tyle mi zostalo po urodzeniu 2smykow:)pozdrawiam i zycze dalszej wytrwalosci w pisaniu bologa pozdrawiam z zagranicy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udek u mnie się nie jada, bo są mało dietetyczne. A pomysłów na obiady tutaj dziesiątki, na mięsa tez sporo w dziale Wariacje na temat mięsa i ryb.

      Usuń
  32. witam,od września 2012 zaczęłam zdrowo się odżywiać,ponieważ miałam złe wyniki badań ,schudłam 16 kg,ale teraz waga stanęła ,nie wiem dlaczego,jeszcze 8 kg przede mną ,pozdrawiam,świetny blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddawaj się, 2/3 za Tobą. Minie kryzys i ruszysz jak burza do celu :)

      Usuń
  33. a ja z innej beczki zapytam: czy dałaby Pani radę, Pani Magdo, odchudzić łom czekoladowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, mimo zamiłowania do słodyczy przez większość życia nie wiem co to łom :D

      Usuń
    2. 'łom' to takie czasto czekoladowe bez pieczenia na bazie masła, mleka w proszku, kakao, cukru i herbatników. No i właśnie o to masło mi chodzi, czy da się to czymś zastąpić?

      Usuń
    3. Masło, cukier, herbatniki, mleko w proszku - to wszystko jest kaloryczne, więc na tą chwilę pomysłu nie mam i nie sądze żeby się dało aż tak odchudzić, żeby tu wszystkich powaliło na kolana :)

      Usuń
  34. gulasze pani MAgdo ratunku!!tego tu mi barkuje co do makaronu czy ryzu dac:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę, chociaż my nie gulaszowi jesteśmy, ale i tak pomyślę.

      Usuń
  35. Bardzo się cieszę że zajrzałam tutaj, miałam "wpaść" po obiadek a tu tyle rzeczyyy, hm i to pysznych potraw jeśli chodzi o zdjęcia to są super i wcale nie wyglądają na dietetyczne. Super sprawa z Tym Blogiem. Zostaję tu na dłużej. Na pewno będę tu często zaglądała. Pozdrawiam Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań zostań, o obiadkach jeszcze coś będzie fajnego :) Już niedługo :)

      Usuń
    2. Zostaję bardzo mi się tu podoba, zaglądam codziennie,coś podpatrzę coś przerobię. Wczoraj gotowałam łazanki z kapusta i pieczarkami kiedyś jeszcze dawałam boczusia ale teraz dałam troszkę chudej drobiowej wędlinki. Magdo a obiadki z mięskiem ?Pozdrawiam Ania.

      Usuń
  36. Madzia, mnie jedyne co przychodzi do głowy z sugestii, to wyszukiwarka po składnikach, np wpisujesz pieczarki, i wyskakują ci dania z pieczarkami, podzielone na kategorie, typu obiad, surówka itp Pozdrawiam ciepło! Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sprawdziłam, że jak w wyszukiwarkę wpiszesz pieczarki, to dokładnie tak to zadziała jak chcesz :)

      Usuń
  37. Pani Magdo robilam dzis na obiad pani kotleciki z jajkiem i odziwo moj maz sie zajadlam mowil ze pyszne:)dziekuje za bloga i zachecam do kolenych prob stworzenia czegos nowego:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas tworzę! Mam wenę i motywację :)

      Usuń
  38. mam pytanie z jakiej strony korzystasz liczac kalorie?bo ja korzystam z ilewazy.pl i jest rozbierznosc np. u ciebie:- jabłko 1szt (150g=54kcal) a na ilewazy: w 100g jest 52kcal nie w 150, a trzymajac sie kalorii to dosc istotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://zdrowezywienie.w.interia.pl/tabelekaloryczne.htm#J

      Są wszędzie rozbieżności, dlatego żeby nie zwariować trzymam się jednych.

      Usuń
  39. Magda ja chciałam zapytać o szpinak bo widzę go w przepisach a przyznam szczerze że u mnie się go nie jadało wcześniej(teraz zacznie)jaki on ma być : mrożony,świeży? jaki najlepiej kupić? Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam zawsze mrożony, bo mam w zamrażarce i nie muszę myśleć - mam chęć, biorę. Kupuję dwa rodzaje, są takie "tafle" z Hortexu, w jednym kawałku. Żeby użyć, trzeba sobie odrąbać (mam kuchenną siekierkę, więc sobie radzę). Ale jest lepsza opcja, szpinak pomrożony w porcjach, wtedy wyciągasz z woreczka tyle ile chcesz, reszta zostaje w zamrażarce. Kupuj taki, co się nazywa rozdrobniony.

      Usuń
  40. Jak szybciutko odpisałaś, super dziękuję.Ania.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czytałam przed chwilką o przyprawach na Twoim blogu, to ja jeszcze używam do ryby "pieprz cytrynowy" jest super taki ma bardzo wyraźny smak. Ania

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo dobry jest tez szpinak w formie brykietow z Biedronki:))
    mam pytanko jak sobie radzisz z wyjsciem do znajomych, obiadkiem u tesciowej itp, bo to mnie najbardziej przeraza na poczatku stosowania diety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie od czasów diety trochę zmieniliśmy zwyczaje, do teściowej, do mamy chodzimy po obiedzie, który jemy w domu. A ze znajomymi nie mam aż takich problemów, zazwyczaj to ja jestem tą, co przyjmuje w domu gości, więc sama gotuję to co dobre.

      Usuń
  43. Bardzo dziękuję za ten blog. Już 20 lat się odchudzam różnymi dietami bezskutecznie, choć wszystkim radzę że niskokaloryczna jest najlepsza i najskuteczniejsza. Teraz przerabiałam Naturhause - właściwie to opiera się na niskokalorycznych potrawach plus suplementy (drogie) pomagające przetrwać takie jak błonnik za jedyne 35 zł. Jak komuś ciężko to polecam błonnik z supermarketu za 5 zł.
    Jestem podbudowana tym blogiem, ilość kalorii w produktach mam już od dawna w paluszku i z pewnością wracam całą rodziną do tej diety spokojnej, wolnej ale skutecznej i dającej energię życiową.
    Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile to ma wspólnego z błonnikiem, ale ja kupuje w biedronce lub lidlu za 3 zł :D

      Usuń
  44. Witaj Magdo:)

    ja mam taką sugestię:)Czy byłby to jakiś problem żebyś w swoich przepisach umieszczała czas jaki potrzeba na przygotowanie potrawy?? Wiadomo, że chodzi o orientacyjne dane :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z ogromną przyjemnością czytam Pani bloga, a z jeszcze większą przyjemnością gotuję według Pai przepisów. Ostatnio zastanawiałam się czy nie myślała Pani nad wydaniem książki kulinarnej ze swoimi przepisami i wszelkimi poradami, bo z pewnością ja oraz wielu moich znajomych którym poleciłam Pani bloga kupiło by taką książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś z tego wyjdzie, może jakaś książka będzie, póki co jest wstępny projekt, ale muszę się tym zając na spokojnie.

      Usuń
  46. Fajny jest ten nowy dodatek o gadżetach ale brakuje mi tam informacji o nożach kuchennych a z nimi zawsze mam problem i w efekcie używam dwóch. Może warto też byłoby napisać coś o kuchennym sprzęcie agd? Robot kuchenny, garnek do gotowania na parze itp. Takie proste ustrojstwo do kiełków, które opisałaś zrobiło przecież furorę :) Dla mnie najważniejsze są czyjeś doświadczenia i wynikające z nich rekomendacje.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zamiar pokazać tanie rzeczy, które są fajne a nie każdy o nich wie. Np. takie nożyki do spiralek odkryłam ze 3 miesiące temu, wcześniej nigdzie tego nie widziałam. Sprzęty jakieś w domu mam, ale cenowo się to różni, więc nie chcę polecać producentów.

      Jeśli chodzi o noże, to też mam pecha do nich, chociaż tydzień temu kolega podarował mi mały niepozorny nożyk, więc dodam go do gadżetów, bo robi cuda :)

      Usuń
    2. Wybaczcie, że się wtrącę, ale jestem od dwóch lat oczarowana takim małym, tanim nożykiem, który u mnie w kuchni służy do wszystkiego. Jest firmy Victorinox, ma 11 cm, na allegro chodzi od 12 do 14 zł i kiedyś nazywał się pikutek, a teraz chyba po prostu "nożyk do pomidorów". Przetestowałam go w kuchni np. przy krojeniu chleba, warzyw, serów, a nawet zmrożonego mięsa - odpada dopiero przy kościach. Ma w dodatku zaokrągloną końcówkę, więc spokojnie można nim pokroić pieczywo, a potem je posmarować bez zmiany narzędzia. No i przy wyjazdach się sprawdza. Tylko stanowi zagrożenie dla palców :)

      Usuń
    3. I właśnie to jest ten nożyk, o którym pisałam wyżej, właśnie mam Victorinox w domu :)

      Usuń
  47. Witam
    Zrobiłam dzisiaj roladki z mięsa z indyka na 1,3 kg mięsa dodałam 1,5 łyżki kaszy manny bo bałam się że się rozpadnie jak jednemu z piszących tu gości. Wyszły pyszne i śliczne - jestem dumna z siebie i wdzięczna Pani.
    A czy może spróbowałaby Pani przygotować potrawy z wołowiny extra. Robiłam ostatnio spagetti z makaronem ciemnym. Też mało kalorii.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam. Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, wpisuję wołowinę na listę. Gratuluję roladek :)

      Usuń
  48. Madziu! Jesteś WIELKA! Jesteś remedium na moje zbędne oponkobrzuszki. Dzięki Tobie w dwa tygodnie jest mnie cztery kilo obywatela mniej, a oczy otwarły się mnie szeroko i ujrzałam moje błędy żywieniowe. Powiedzenie "żryj mniej" nabrało nagle innego znaczenia- "żryj mniej, ale częściej" i tej wersji będę się trzymać. A Ciebie proszę-trzymaj kciuki za moje boje, chcę jeszcze zrzucić przynajmniej sześć kilonków. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  49. mam pytanko,jak wyglada z piciem wody?czy duzo jej pijesz w ciagu dnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mało piję ogólnie, całe życie mało piję.

      Usuń
  50. Madziu co ja orbie nie tak>kupilam make zytnia pisze 1150 typ chyba zrobilam ten zakwas i doba minela jedynei co zauwazylam ze to troszke uroslo ale nie ma zadnej piany jak na Twoim zdjeicu czy ta maka jest za slaba czy co??bardzo geste po wymieszaniu lyzka wyszloo to normalne?pierwszy raz robie zakwas:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy zakwas inny, nie przejmuj się i karm go dalej :)

      Usuń
  51. witam ,a ile pani teraz waży i przy jakim wzroście ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Witam:) Jestem na Pani blogu od kilkunastu dni, a trafiłam tu szukając przepisów na dietetyczne przekąski na imprezę. Blog jest super, często tu zaglądam, szukając inspiracji na dietetyczne dania ponieważ jestem na diecie. Troszkę mi się przytyło i postanowiłam wziąć się za siebie od nowego roku. Zaczęłam od diety kapuścianej, aby oczyścić organizm, ale po tygodniu tej diety zaczęłam diętę, którą w zeszłym roku ułożył mi dietetyk- w zasadzie obejmuje to wszystko o czym Pani pisze. Muszę się pochwalić, od 1 stycznia 2013 do dzisiaj ubyło mi 9,5kg:D. Fakt, nie sama dieta, bo zaczęłam się więcej ruszać, ale uważam to za duży sukces. Zostałomi jeszcze 10 kg do zrzucenia i wierzę, że mi się to uda. Pozdrawiam Panią i wszystkich odchudzających się, wystarczy chcieć i się trochę przyłożyć, a efekty na pewno będą:) Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i walcz dalej :) Super :)

      Usuń
  53. Madzia...a odchudzimy samosy? a jesli tak, to z jakim dipem..gotuje z Toba juz od tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwę znam, ale musiałam sprawdzić co to :) Czyli pierogi z głębokiego oleju? Jakiś typowy farsz do tego jest czy samosy są z różnymi farszami? Proszę mnie oświecić :)

      Usuń
    2. Tak tak, to te pierogi w tluszczu skapane :) moze jakos by je upiec hmm a co do farszu to ja specjalistka nie jestem, a nie chce, zeby mnie tu skrytykowano, ale jadlam dwie wersje warzywne i miesne (ale Ci pomoglam ;) ). Pierozki takie juz u Ciebie widzialam. Moze by na ich wzor cos zrobic...a co do farszu, to niech nam ktos pomoze...prosze...a Ty moze bys go odchudzila. Bylby dzial orientu, sajgonki i jeszcze cos widzialam, juz masz. Pozdrawiam. Tez Madzia.

      Usuń
  54. nie wiem czy to możliwe, ale pewnie kiedyś będzie , bo Pani szaleje kulinarnie, żeby można było dodawać przepisy do ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii muszę męża zapytać, nie znam się na możliwościach technicznych bloga :)

      Usuń
  55. Witam jak też się muszę pochwalić,odchudzam się od 11 stycznia i do piątku tj.25 stycznia zrzuciłam 5kg. jak dla mnie to super,tylko że to dopiero początek a jeszcze dużo mi zostało.Bardzo mnie to uskrzydliło,więc motywację mam jeszcze większą. Pozdrawiam Ania.

    OdpowiedzUsuń
  56. Prosiła bym o możliwość drukowania przepisów.
    Może ten wspaniały MĄŻ się tym zajmie i pomoże.
    Pozdrawiam męża.
    Gella

    OdpowiedzUsuń
  57. Witaj Madziu!Przyznam szczerze przegladalam blogi ktore dostay sie do 10tki i powiem szczerze za nic mi sie nie podobaly te przepisy stracilam kupe czasu ale nic a nic mnie nie zainteresowalo;/dziwie sie tylko ze Twoj blog nei jest na 1 miejsc!!!Zrobilam ile moglam jak jeszcze trzeba bedzie wysalc smsa daj znac uruchomie rodzinie w kraju:)Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przeglądałam, bo ostatnio nie mam już na nic czasu, ale na pewno mają piękne zdjęcia. Kategoria to zdrowie i kulinaria co prawda, a nie fotografia, ale wiadomo, że moje zdjęcia nie są artystyczne. Niestety przy małych dzieciach nie umiem jeszcze opanować sztuki fotografii i artystycznego rozłożenia dekoracji :) Dlatego skupiłam się na przepisach i schludnych poglądowych fotkach :) Miło, że mnie doceniasz, bardzo się cieszę :) Ale myślę, że każdy wkłada dużo pracy w swojego bloga, więc nawet konkurencję szanujemy :) Tylko kciuki trzymaj za mnie :P

      Usuń
  58. a ja przejrzałam i uważam, że Twój blog powinien bezapelacyjnie wygrać, mówię serio
    jest przejrzysty, czytelny i ma mnóstwo fajnych przepisów
    ps. Madzia, czy coś się popsuło z wyszukiwarką? :)
    jakoś inaczej wyszukuje .. wpisuje poszczególne dania i wyrzuca mi całość? :)
    pozdrawiam
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tola, opisz (dla męża :D ) jak było wcześniej i jak jest teraz, jakiś przykład. Bo ja nie korzystam z wyszukiwarki i nie wiem nawet jak dokładnie działa/działała.

      Usuń
  59. ok, kiedyś jak wpisywałam np, por, cukinia, cieciorka lub soja to wyszukiwało mi konkretne potrawy jako składnik z tym czymś :) i wyskakiwało bardzo dużo stron z przepisami
    teraz albo pokazuje się link do rozmaitości na gorąco np. wpisaniu cieciorka, soi nie wyszukuje w ogóle, przy porze pokazuje mi tylko ryż z porem (innych potraw nie) albo wyszukuje tylko jedną stronę potraw, wcześniej było ich więcej. nie namieszałam? :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
  60. acha, dodam jeszcze, że to były linki do potraw,
    odkryłam przed chwilą, że działa taka wyszukiwarka na górze strony i jak wpiszę konkretny wyraz to wyskakuje mi wszystko co zawiera dany wyraz i konkretne przepisy ze zdjęciami :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
  61. Jestem zachwycona przepisami! może wydasz kiedyś je w formie papierowej? (moja drukarka jest juz nieco przemęczona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że już niedługo, w fazie tworzenia :)

      Usuń
  62. Ja jestem zafascynowana zauroczona i pozytywnie zaskoczona. Wszystko, wszystko i jeszcze wiecej w pigulce. Obszerne opisy, powinnas wydac ksiazke, powaznie. Bo niby to wszystko jest takie proste, banalne ale jak sie faktycznie czlowiek przyjrzy to zauwazy ze pare kostek czekolady rownowazy kolacji, a to daje do myslenia. Jednym slowem: Tego szukalam! Nie wiem jak Ci dziekowac za ten czas ktory spedzilas nad uswiadamianiem nas. Juz nie musze sie bląkac w tym ''co jesc, czego nie jesc''. Moze to co teraz czuje zobrazuje metafora ''jestes moim mostem ktorego tak dlugo szukalam aby znalezc sie w koncu na wyspie szczuplosci''.... tak wiem przyszalalam troche :)

    i bardzo bym chciala poznac twoj przepis na leczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dawaj na tą wyspę, trzymam kciuki ;)

      Usuń
  63. Madziu nie działa coś wyszukiwarka przepisów:(

    OdpowiedzUsuń
  64. Magda nie dlugo walentynki co by tu zrobic????wiekszosci przepisow juz zrobilam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, nie obchodzę Walentynek :P Ale pomyślę o czymś na weekend :)

      Usuń
  65. Powtórze za innymi - rewelacyjny blog, fajne jest właśnie to że nie ma przerostu formy nad treścią, że para idzie nie w artyzm zdjecia, odjechana dekoracje, czy składniki egzotyczne, lecz w konkrety, potrawy, zestawy,samo zdrowie, praktyczność bloga jest nieoceniona, nie wiem czy masz świadomość jak dużo robisz dla innych, nie tylko puszystych! i niech tak zostanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam już tą świadomość dzięki takim wpisom :) Choć mam zastrzeżenia do niektórych spraw technicznych, ale to już moja taka wada, że zawsze mi coś nie pasuje i dążę do perfekcji :) Dziękuję!

      Usuń
  66. Witam.
    Na wstepie chciałabym napisać, że przypadkeim trafiłam na ten blog i po prostu zakochałam się od pierwszego wrażenia. Jest super! Chciałabym zadać pytanie które zapewne już padło ale niestety nie znalazłam odpowiedzi. Z góry przepraszam. Czy ilość makaronu które podaje Pani w przepisach to waga makaronu suchego czy po ugotowaniu? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. suchego

      Usuń
    2. Tak, staram się o zawsze pisać, kiedyś nie pisałam, więc mogą się zdarzyć przepisy bez tej informacji.

      Usuń
  67. Przepisy mamy podane na tacy, chyba mało kto spodziewał się, że na diecie może byc tak ciekawie, rozmaicie. Z reguły kazda diete kończyłam po 3 dniach bo gotowana piers z kurczaka jest poprostu niedobra. Teraz moja dieta bedzia trwała bardzo długo. Tak właściwie to nie dieta lecz zmiana nawyków żywieniowych. Ale żeby nie było za różowo jest jeszcze jeden problem z którym się borykam i ciągle walczę z róznymi skutkami, otóż jak zachowac przerwy miedzy posiłkami. Jak z gotowaniem nie mam problemu i praktycznie nie ciągnie mnie do zakazanych potraw, tak z tym podjadaniem ciężko sie uporać. Pozdrawiam, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale nie mam złotej rady a to, co ja mogę poradzić - nie jeść. Ale to nic nie warta rada :)

      Usuń
  68. Niedawno trafiłam na tego bloga i jestem nim zafascynowana. Wypróbowałam już pączki i gościom bardzo smakowały. Trafiłam z nimi w 10, bo mój wujek ma cukrzycę, a one postne. Już nie mogę się doczekać tych ziemniaczków w skorupce. Wyglądają cudnie. Najgorsze, że spędzam w pracy po 10-12 godzin. I praktycznie nie mam czasu na jedzenie a w domu na gotowanie. W maju lecę do Egiptu i bardzo chcę schudnąć nawet z 10 kg. Wiem, że będzie bardzo trudno, bo kiedy wracam do domu, lodówka jest moja. Ale pomału zmieniam myślenie i przestawiam się na Twoją dietę. Mam nadzieję, że jakoś przetrwam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję i życzę powodzenia!

      Usuń
  69. Jestem zagorzałą fanką już chyba od września! Ogólnie to nie przeglądam blogów,a na ten wpadłam przez przypadek jak szukałam przepisu na rafaello - kulki i tak rozpoczęła się moja miłość do Twoich kulinarnych pomysłów. Bardzo mnie cieszy, że masz tyle inspiracji, tyle pomysłów!! To powoduje, że i ja jestem jakby bardziej otwarta na nowe przepisy, tu jest tyle innowacji chociażby to smażenie bez tłuszczu:).
    Dziękuję, że wkładasz w tego bloga tyle trudu i to z TAKIM świetnym efektem:).

    OdpowiedzUsuń
  70. Bardzo proszę o więcej przepisów z mąk bezglutenowych(kukurydziana ryżowa itp.). Blog świetny pod każdym względem. Dziękuje i proszę o więcej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, muszę zakupić, bo nie miałam potrzeb do tej pory, tylko kukurydzianą mam i kilka przepisów z nią jest. Będę się rozwijać :)

      Usuń
  71. A może w ogóle więcej przepisów bez mąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio faza pieczenia mnie dopadła, ale pomyślę nad Wielkanocnymi specjałami, to będzie więcej potraw w innym stylu.

      Usuń
  72. wlasnie weszlam na twoj blog rewelacja codziennie sie glowie co przygotowac na obiad a tu prosze wszystko jak na dloni i juz wiem co przygotuje jutro super jestem 11 dni na diecie fakt schudlam 4 kilo bo odstawilam wszystko co slodkie i chleb czyli bagietki bo tu innego pieczywa nie ma codziennie maszeruje 3 kilometry ale zawsze martwilam sie co zjadac mam pytanie do ciebie i innych osob naprawde schudnie sie jedzac to co polecarz oblalam sie tluszczem przez zime zaczely mi siadac stawy i mowie dosc nie popuszcze zaczynam jesc zdrowo mam do schudniecia 20 kilo prosze o odpowiedz bardzo dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co tu prezentuję, szczególnie obiady, mięsa, surówki, sałatki, to w większości to, co jadłam na diecie. I ja i mąż schudliśmy porządnie. Później powstała potrzeba bloga dla innych, więc powstawiałam wszystko co standardowo jedliśmy. To co teraz daję, to już nowości, ale zachowuję swój sposób żywienia od ponad 2 lat, więc to nadal jest dietetyczne w większości (czasem coś upiekę pod potrzeby tradycyjnie, ale takich potraw jest tu nie więcej jak 10, dla porównań). Wiem, że czytelnicy gotują ze mną i chudną, pisząc mi o tym w mailach i w różnych miejscach w komentarzach, więc najwyraźniej to działa nie tylko na mnie :)

      Powodzenia życzę :)

      Usuń
  73. JESTEŚ WIELKA PRZEZ DUŻE "M"

    OdpowiedzUsuń
  74. Śledzę bloga od kilku dobrych miesięcy i jestem pod wrażeniem Twojej nieustającej weny kulinarnej i motywacji do prowadzenia bloga.
    Moje gotowanie jest trochę z chęci, a trochę z przymusu (dwoje małych dzieci). Ale odchudzanie, niestety, to już inna i bardzo bolesna bajka. Nie czas tu na wynurzenia, dość tylko powiedzieć, że: czasu i chęci mało na gotowanie dietetyczne, mąż wcina słodycze (biega, to mu wolno :( i w pracy zdecydowanie za często zdarza się zjeść coś, co nie przypomina nijak sałatki, tylko.. no wiadomo co.

    I dlatego moja prośba. Mam wrażenie, że tylko takie zmasowane działanie i pod pełną kontrolą pozwoli na odniesienie sukcesu.

    Czy jest szansa, żebyś zamieściła na blogu opracowany na np. tydzień czy (najlepiej) 2 tygodnie program- menu?
    Taki, żeby można było wziąć, wydrukować, wywiesić w kuchni i przygotować się jakoś trochę wprzód?
    Wiem, że przy odrobinie "dziubania" pewnie można sobie skonstruować taki z Twoich przepisów, ale..no właśnie.
    Ja jakoś tak "dorywkowo" biorę przepisy od Ciebie, a jak akurat nie mam kompa pod ręką i czasu na szukanie, to wracam do moich starych nawyków typu: oliwa na patelnię, czosnek, przecier + cukier + wino i mam sos do spaghetti (oczywiście z pełnej mąki - tego niby dziecięcego :) No i dietę trafia szlag...
    Nie mówiąc już o sytuacji, gdy nie mam nic w pracy poza płatkami owsianymi, ale kto by jadł płatki zalane wodą, brrr, kiedy właśnie wpada koleżanka z paczką Delicji. No i tym sposobem 2 kg+.

    Dlatego proszę o wsparcie w działaniu systemowym.
    Wiem, że to trochę pracy, trochę mam wrażenie, że z lenistwa o to proszę...więc jeśli tak jest, to może być tzw. "kop w ..." i poszukam sobie sama - albo nie poszukam :(

    Ale pewnie takie opracowanie nie tylko mnie się przyda.

    Dzięki z góry!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a nie wystarcza ten tydzień diety przeze mnie opracowany? czego jeszcze oczekujecie, bo może to mało? Chyba, że nie zauważyłaś, że takie coś zrobiłam. Jest w poście Jak przeżyć kolejny tydzień diety - planowanie posiłków.

      Usuń
    2. A! Nie zauważyłam - już niestety nie ogarniam wszystkiego:)
      No to wielkie dzięki- powinno wystarczyć na tydzień :)
      pozdrawiam

      Usuń
  75. Pani Magdo, czy cieciorka a ciecierzyca to to samo??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Tylko mi się bardziej podoba nazwa cieciorka :) Kiedyś czytałam, że niby czymś się tam różnią, ale w Polsce to jedno i to samo, nie znalazłam w sklepach typu normalny market odmian.

      Usuń
  76. Z niecierpliwością czekam na przepisy na Wielkanoc :) Blog mega. Jestem już co prawda ostatniej prostej jeśli chodzi o dietę, ale z wielu odchudzonych wersji na pewno nigdy nie zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad nimi, ale coś się zebrać nie mogę. Mówiłam - spoko, 40 dni postu, mam czas. A czas leci a ja chleby piekę! Muszę się zmobilizować.

      Usuń
  77. Jak to się stało, że ja dopiero teraz znalazłam to forum? :)
    Ludzie, gotujcie mus z marchewki!! Hehehe :) Jest genialny, ja go męczę regularnie od chyba ze dwóch tygodni. Pewnie niedługo będę pomarańczowa :)
    Madziu wybacz, ale musiałam. Jestem uzależniona od niego, to mega pycha jest a pewnie nie każdy sięga po coś tak prostego :)
    A tak w ogóle, to jesteś kobieto niesamowita. Naprawdę. Odwalasz kawał dobrej roboty i podziwiam Cię serdecznie. Za to, że znajdujesz na to czas (przy rodzinie, normalnej pracy itp.) i ochotę. Chwała Ci za to! Ale za to, że odpowiadasz ciągle na te same pytania ludziom, którzy nawet nie chcą sobie czegoś wyguglować, to Ci się reprymenda należy. Im zresztą też.
    W diecie trzeba przede wszystkim zmienić sposób myślenia. I nie oczekiwać tego, że wszystko dostaniemy gotowe.
    Jestem gruba całe życie, z takich czy innych powodów, ale dopiero od niedawna nauczyłam się bronić przed tyciem. Jak? Mam zawsze pełną lodówkę i zamrażarkę rzeczy, które mi wolno. Nie jest łatwo, mój mąż też wcina słodycze i oczekuje na obiad ziemniaczków z pieczoną karkówką czy schabowym. I robię mu te obiadki, ciągle wierząc, że w końcu przekona się do innego stylu żywienia.
    Osobne gotuję sobie, zawsze w większej ilości, część pakuję w słoiczki na następny dzień, część mrożę.
    Planuję zakupy i posiłki z kilkudniowym wyprzedzeniem. Tym samym unikam chwili, kiedy głodna wpadam do domu i zanim zrobię coś odpowiedniego dla siebie, pożrę wszystko to co znajdę w zasięgu ręki.

    Z cyklu "koncert życzeń" - może tak jakoś mniej węglowodanów w przepisach? :)
    Bo ja umieram oglądając te wszystkie racuszki, gofry i cudne chlebki...

    Pozdrawiam serdecznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja taka Matka Teresa jestem. I piszę czasem w kółko to samo, choć w myślach nie ogarniam i się sama pytam siebie: czy ludzie nie wiedzą co to google? Ale ok, jestem cierpliwa. Kiedy pytania o dietę, o przepisy, to służę radą, ale zdarzają się pytania z serii "inne". No taka moja rola jak nie "wujek google", to jest "ciocia dobra rada". :)

      Usuń
  78. dziewczyny gotuje 3 dzien obiady dietetyczne i cud ()sie zdazyl nie uzylam ani kropelki zadnego tluszczu juz patrze co upichce jutro dziewczyno uratowalas mnie tym blogiem

    OdpowiedzUsuń
  79. przepisy robia sie zbyt banalne. serek wiejski z jajkiem i pomidorem? kurczak w sosie jogurtowym? wydaje mi sie ze kazdy jest w stanie polac sobie kurczaka jogurtem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie z pomidorem, z ogórkiem :) Pomysł czytelniczki, jak widać pomocny, bo ludzie robią i im smakuje.

      Nie każdy umie polać jogurtem, to też przepis innej osoby, przesłany mi na maila, w pierwotnej wersji ze śmietaną jako danie kuchni indyjskiej i pytanie: czym zastąpić śmietanę, bo jakoś z jogurtem sobie tego nie wyobraża... Przypraw indyjskich nie mam, śmietanę zastąpiłam i wyszło na tyle dobre, że mąż chce jeszcze raz. A już myślałam, że niczym nie jestem w stanie go zaskoczyć.

      No tak to jest, jedni chcą łatwe, inni bardziej skomplikowane, wszystkim nie dogodzę. Myślę, że wśród tych banalnych i takie lepsze się znajdą. A jeśli wszystko banalne, no to już nic nie poradzę, taki styl całego bloga.

      Usuń
  80. Mam pytanie do wszystkich gotujących z przepisów Magdy i do samej Magdy oczywiście :) Czy Wasz organizm jakoś szczególnie reaguje na zmianę diety? Ja od dwóch tygodni jadę na przepisach z bloga - wszystko mi smakuje, odkrywam nowe rzeczy i pożegnałam się z ponad trzema kilogramami. Także cool! Jest tylko jeden mały problem: rewolucja na talerzu przekłada się na rewolucję w brzuchu :) Brzuch mnie pobolewa, częściej bywam tam, gdzie król piechotą chodzi. Nie wiem, czy coś mi ewidentnie nie służy, czy organizm się przyzwyczaja, czy może po prostu tak wyraża swój sprzeciw wobec brak majonezu i parówek :) Czy ktoś, zwłaszcza Ty, Magdo, miał na początku podobne dolegliwości?

    PS Diety nie rzucę za jasną cholerę :)

    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rzucaj! :) A rewolucja to normalne, inne jedzenie, dużo warzyw, błonnik, brak słodyczy. Unormuje się pewnie, tak jak u mnie :)

      Usuń
  81. Witam. Właśnie znalazłam to czego szukałam. Przepisy zupełnie jak w mojej kuchni, ale troszkę odchudzone i zdrowsze. Brakuje mi tylko propozycji na podwieczorki dla moich dzieci 3 i 10 lat. Pozdrawiam. Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  82. Witam
    Moja 8-letnia córka ma 15 kg nadwagi. Trafiłam na Pani stronę szukając w internecie przepisów na dania dla niej. Muszę przyznać, że uratowła mi Pani życie -:) ponieważ kończyły mi sie już pomysły. Byłam z nią wczoraj u Pani dietetyk schudła w ciągu miesiąca 2 kg. Wydrukowałam kilka przepisów z Pani strony i zaniosłam do poradni i tak jak ja Pani deitetyk była zachwycona tymi pomysłami i prosiła mnie o podanie tej stronki.
    Bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  83. Witam
    Jedna z motywacji do odchudzania byla wypowiedz jednej z polskich celebrytek " ludziom w rozmiarze s zyje sie latwiej "
    Teraz po 4 msc z Magda jestem s i musze powiedziec poprostu DZIEKUJE !!!!!!
    Ps. Blog jest w ulubionych i kazdemu polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  84. Ja jestem mniejsza juz o 6 kg :) od początku stycznia:) nawet moja mama przekonała sie do tego bloga( czyli gl zasady smazenia bez tluszczu) i rewolucje robi w swojej kuchni:) pozdr Ania

    OdpowiedzUsuń
  85. witam !! Jestem mniejsza o 19 kg od 2 listopada :) nie jem słodyczy chleba białego mniej tłuszczu , nordic walking i leci jakoś . Na początku chudłam dużo teraz już mniej ale efekty są pozdr Edyta

    OdpowiedzUsuń
  86. Czy ktoś umie mi wyjasnić czemu mimo diety i ćwiczeń waga stoi w miejscu ? Nie jestem fanką wyrzeczeń, ale od 3tyg robię co mogę, ograniczyłam wiele produktów, idąc za radami z bloga inaczej gotuje i liczę kalorie. Ćwiczę 3razy w tyg po 40minut, takie ćwiczenia bardziej aerobowe, bo biegania nieznoszę,ale wykopy, pajace, brzuski etc to robię solidnie, i prócz mojego leciutko lepszego samopoczucia i lepszego napięcia mięśni - nic więcej.
    Jakie ćwiczenia może polecić pani Magda ??
    Oleńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja robiłam dokładnie co piszesz, wykopy, brzuszki... jeszcze steper 30 minut dziennie każdego dnia bez wyjątku.

      Usuń
  87. Ktoś Anonimowy napisał że przepisy robią się banalne. NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM. Zawsze można przestać czytac :-) BLOG jest extra. Też kilka razy ugotowałam wg przepisu Magdy.
    Jedna Pani napisała o propblemach żołądkowych. Magda używa dużo cebuli smażonej (którą uwielbiam a świeżej nie lubię hi hi) być może to od tego. Ale większa ilość warzyw i błonnika robi swoje ...

    OdpowiedzUsuń
  88. Jak już gdzieś tu napisałam, wypróbuję wszystkie przepisy i tego się trzymam. Nie wszystkie mi wychodzą jak na zdjęciu;) np. placki mi się rozpadają lub wz wyszła mi na 1 cm wysoka...., ale nic to metodą prób i błędów dochodzę do pierwowzoru..Jednak odkąd postanowiłam zmienić tryb życia, nie tylko poprzez dietę ale i ćwiczenia, nie bardzo wiem jak dużo kalorii mogę przyjąć(w porównaniu do osób praktykujących samą dietę) i jakie produkty białkowe powinnam jeść po zajęciach w siłowni( wiem ,że powinnam by pomóc się rozwijać masie mięśniowej a pozbyć tłuszczu). Jakbyś była taka miła....Aninia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sporcie to ja noga jestem, więc wolę się nie wypowiadać, bo temat dla mnie prawie obcy. Szukaj na forach sportowych.

      Usuń
  89. Witam Pani Magdo!
    Tyle tutaj komentarzy sugerujących co zmienić, co dodać, proszę wybaczyć, nie chce mi się ich wszystkich czytać :( może więc ktoś zasugerował już to o co ja poproszę :) DANIA JEDNOGARNKOWE, potrawki z kurczaka, warzyw, ryżu, makaronu itp (no chyba, że takich dań Pani nie przygotowuje). Ja jestem matką dwójki małych dzieci ( 2 lata i 3 m-ce) i czasem mimo najszczerszych chęci nie mam czasu, by ugotować i zupę i ryż i mięso i zrobić surówkę :/ a takie dania typu "pokrój, wrzuć do gara, przypraw, samo się ugotuje" na pewno by nie tylko mi życie ułatwiło :)
    Pozdrawiam
    asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś te jednogarnkowe unikam właśnie ze względu na dzieci, które przebierają w talerzu, wolę mieć 6 garnków i niech same wybierają co chcą zjeść.

      Usuń
  90. witam
    polecam cwiczenia z fitappy.eu + Magda. Efekty - od 21 pazdziermika 2012 -18 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie :) a zdjęcia do galerii???

      Usuń
    2. no tak tak wiem, że powinnam sie odwdzięczyć za Twoja pomoc w odchudzaniu :-) zbieram sie z tymi zdjeciami... pozdrawiam i walcze dalej jeszcze 10 kg

      Usuń
  91. Może jakiś przepis na chrupkie ("lekkie pieczywo") domowej roboty?:)

    OdpowiedzUsuń
  92. co można zrobić z marynowanych grzybków bo stosuje się do przepisów pani Magdy ale nie wiem czy takie grzyby są zdrowe i jak z ich kalorycznością pozdrawiam i dziękuje za wspaniałe przepisy korzystam codziennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym się nie znam, bo takich nie lubię :)

      Usuń
  93. czyli teraz grzyby będę mrozić i bez problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  94. a czy będą jakieś fajne przepisy na Wielkanoc? bo w sumie nie lubię "dań wielkanocnych" ale może takie bardziej odchudzone danie mi przypasi:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś się szykuje :) Pytanie co rozumiecie pod hasłem Wielkanoc? Żurek, biała kiełbacha, słodkie mazurki... Nie bardzo wiem co tu odchudzać, sama kiełbasy nie przyrządzę, bo to profanacja :D Ale na pewno mam pomysły na jajka i lekkie galaretki warzywne i zimne nóżki. Do świąt jeszcze trochę, myślę, że tydzień wcześniej coś porobię. A ciasta w tym roku sobie daruję, bo na Wielkanoc mam piernik dojrzewający :) Nie śmiejcie się, został mi po Bożym Narodzeniu w zamrażarce, więc chyba go po prostu odmrozimy, hehe :) To krótkie święta, a ja nie chcę napiec i się później objadać :)

      Usuń
  95. W zyciu! Zadnych kielbas i tlustych zurkow! Wlasnie tego nie cierpie. Bardziej chodzilo mi o barszcz bialy lekki, jakies danie wielkanocne z sosem chrzanowym itp. Z ciast to raczej jest z czego wybierac:) np babka lub sernik odchudzony:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda mi się zakwas na żurek zrobić, pomyślimy :)

      Usuń
  96. ja też nie uważam, że przepisy są banalne, niektóre są prostsze, inne bardziej skomplikowane, prawda jest taka, że
    czasami trudno jest wymyślić coś prostego i dobrego jednocześnie np. ryż z porem i kukurydzą :)
    a ja sobie to bardzo cenię, bo nie mam za dużo czasu na gotowanie po pracy .. i bardzo lubię ten blog, bo dzięki niemu poznałam wiele ciekawych, nowych smaków, gotuję sobie różne fajne rzeczy, nowe, bezmięsne i mam frajdę, że odżywiam się zdrowo, a przy okazji schudłam 5 kg i więcej już nie chciałabym :)

    pozdrawiam
    tola

    OdpowiedzUsuń
  97. Przepisy są świetnie, tylko mnie nic nie wychodzi oprócz surówek i sałatek :), bułki upiekłam wyszły bardzo twarde, chrupiące czosnkowe paluszki wcale nie były chrupiące, mięsko mi sie rozwaliło... Chyba muszę sie jeszcze dużo nauczyć o gotowaniu... Po za tym Blog jest super, szczególnie jeśli chodzi o resztki jedzenia z lodówki, już sie nie marnują tylko robię z nich pyszne sałatki. Oby tak dalej.
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś umiałam ugotować ryż z kukurydzą z puszki :) I to całkiem niedawno, może z 5 lat temu jeszcze byłam noga w kuchni!

      Usuń
  98. Wpadłam na tego bloga po raz pierwszy dzisiaj. JEST ŚWIETNY !!!! G r a t u l u j ę !!!
    Jestem zachwycona, może w końcu, przy Twojej pomocy, uda mi się nieco "schuść", a odchudzam się ( jak mówią znajomi) całe życie. Przepisy są doskonałe. Życzę inwencji twórczej - dla naszej korzyści.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  99. 3 miesiace i -7 kg :D planuje schudnąc 15 wiec jestem w połowie drogi ale waga sie zatrzymała i nie chce juz isc w dół. A odzywiam sie tak jak wczesniej nie wiecie dlaczego? i ile powinnam wazyc przy wzroscie 175? Pozdrawiam Milena

    OdpowiedzUsuń