logo

logo

poniedziałek, 4 lutego 2013

Gołąbki z kaszą pęczak i warzywami

W odpowiedzi na prośby dotyczące zastosowania kaszy pęczak proponuję gołąbki bezmięsne tym razem, bo ja też muszę czasem coś jeść.
 
 


Składniki:
kasza pęczak sucha (200g)
marchew (500g)
2 duże cebule (200g)
pieczarki (250g)
pęczek koperku
przyprawy (sól, pieprz, papryka słodka)

kapusta biała – sparzone liście


 


Przygotowanie:
Główkę kapusty obgotowujemy kilka minut we wrzątku, jak liść odchodzi od reszty to go odcinamy i sparzamy tak kolejno największe liście z kapusty. Jeden liść ma ok. 20kcal.

 
Kaszę pęczak gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Marchewkę tremy na tarce, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Następnie odcedzamy na sitku, żeby się pozbyć nadmiaru wody. Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki w plasterki lub trzemy na tarce i dusimy razem na patelni pod przykryciem. Kaszę, marchew, pieczarki i cebulę mieszamy razem, doprawiamy i na końcu dodajemy posiekany koperek. 

 


Farsz nakładamy na liście, zawijamy i smażymy gołąbki na patelni, gotujemy w dużym garnku lub zapiekamy w piekarniku tak długo, aż kapusta zmięknie. Z podanych proporcji wychodzi 10szt. 




 




Wartość energetyczna całego farszu – 930kcal

Wartość energetyczna gotowego gołąbka – 110kcal 


3 komentarze:

  1. mam pytanko, nie robilam nigdy golabkow-jak je sie gotuje-nie rozpadna sie? Przepraszam,ze glupie pytanie ale na prawde nigdy ich nie robilam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam, że ktoś nie robił nigdy i w sumie zawsze w przepisie się skupiałam na farszu niż zawijaniu. Zobacz na zdjęcie powyżej, jak zawiniesz gołąbka to końcówkę wetknij w środek, jak widać. Wtedy gołąbek bardziej stabilny. Ale nawet jak tego nie zrobisz, to też nie powinny się rozwalić. Ja zawsze dno garnka wykładam liśćmi kapusty, na to układam gołąbki, podlewam wodą, mniej więcej tak, żeby dole gołąbki były zalane do połowy, zakrywam pokrywką i gotuję na małym ogniu. Ta woda paruje i to dzięki niej gołąbki dochodzą. kontroluj wodę, żeby nie wygotowała się do końca i nie zalej za mocno gołąbków. Nie nie powinno się rozpaść.

      Usuń
  2. Nooo, bardzo żałuję, że tym razem nie pokazałaś jak parzyłaś tę kapustę ;) Już kiedyś jakieś gołąbki z bloga robiłam, przy następnej gołąbkowej fazie te pójdą w ruch .J.

    OdpowiedzUsuń