logo

logo

czwartek, 21 marca 2013

Komosa ryżowa z warzywami






Składniki:
komosa ryżowa suche ziarna (100g)
1 pomidor (150g)
3-4 ogórki kiszone (200g)
zielona pietruszka
przyprawy (sól, pieprz)






Przygotowanie:
Odmierzoną ilość ziaren wsypujemy na sitko i przemywamy gorącą wodą. Dzięki temu po ugotowaniu komosa nie będzie miała gorzkiego posmaku. Następnie gotujemy, tak jak kasze czy ryże, w proporcji 1 szklanka komosy i 2 szklanki wody. Do wody można dodać odrobinę soli i podczas gotowania co jakiś czas trzeba zamieszać, żeby nie przywarła nam do dna. Po wchłonięciu przez ziarna około ¾ płynu ściągamy garnek z gazu, przykrywamy pokrywką i ostawiamy na jakiś czas, żeby ziarna wchłonęły resztę wody.

Po przestudzeniu komosy dodajemy do niej dowolne warzywa, w przypadku tej propozycji pokrojonego świeżego pomidora, pokrojone ogórki kiszone i posiekaną zieleninę. To danie można jeść zarówno na ciepło jak i na zimno w postaci sałatki.

Dodatki do komosy dowolne, można dodawać gotowe mieszanki warzywne, warzywa strączkowe, kukurydzę, groszek. Mogę potwierdzić, że smakuje bardzo dobrze we wszystkich wariantach i połączeniach z warzywami.



Wartość energetyczna całej komosy z warzywami – 400kcal

Wartość energetyczna 1 porcji (1/3 komosy z warzywami) – 135kcal 




 

















Komosa ryżowa, inaczej quinoa, zawiera bardzo dużo białka o wysokiej wartości, co stawia ją na wysokiej pozycji w diecie wegetariańskiej. Jest polecana także w diecie bezglutenowej. Cechuje się zawartością wielu cennych minerałów i mikroelementów oraz witamin B1, B2 i E. Ziarna komosy zawierają więcej tłuszczu niż kasze i ryże, ale tego dobrego tłuszczu, głównie omega-3. Kaloryczność suchych ziaren quinoa to 335kcal/100g.

W kuchni ma wszechstronne zastosowanie, bo można ją podawać zarówno w wersji na słono, jako zamiennik kaszy i ryżu, jak i na słodko w deserach owocowych i jogurtach.

Komosa ryżowa dostępna jest w sklepach ze zdrową żywnością, np. w sklepie Dorbio. Można też ją spotkać w niektórych dużych sklepach i marketach.


17 komentarzy:

  1. uwielbiam quinoa :)W takiej wersji jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze jeszcze nie probowalam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli ta ilość sałatki to trzy porcje? czy tylko komosa jest na trzy porcje? bo nie wiem ile tego można zjeść na raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro napisane, że "Wartość energetyczna całej komosy z warzywami – 400kcal", to 1/3 ok 135...logiczne, nie?

      Usuń
    2. Już poprawiam, żeby jasność była ;)

      Usuń
  4. Robiłam jedzenie z komosy ryżowej, ale nie dobre mi to wyszło.
    Zarówno na słodko jak i wytrawnie jakiś dziwny smak to ma, gorzki.

    Ps. I już wiem dlaczego :) Nie przepłukałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) Ja dostałam cenne wskazówki o płukaniu, więc się dzielę sposobem :)

      Usuń
    2. Do cennych wskazówek dodam, że można uzyskać intensywny orzechowy smak jak się przed gotowaniem podpraży na patelni ;) J.

      Usuń
  5. Nigdy nie słyszałam o tej komosie. Przy okazji, może jakbyś nie miała pomysłu co napisać na blogu, zrobiłabyś jakiś "zestaw" potraw, które łatwo można zabrać do szkoły/pracy? Bo kanapki są trochę nudne. ;D W Twoim wykonaniu na pewno bym skorzystała z przepisów. Drugie śniadanie, lunch, żeby się nie rozwaliło/rozciapało/wylało po drodze. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zestawy to cały dział sałatek. Ja to w pojemniczkach noszę codziennie, sałatki i surówki.

      Usuń
  6. AdA,
    dobry pomysł :)

    Pani Magdo,
    poprosimy o Lunchboxy :D

    Ale myślę, że z tych dań, które tu są można łatwo coś przenieść ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, tak Pani Magdo! Ale takie japońskie w kształcie zwierzątek. Takie na wypasie hehe ;) J.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, tak Pani Magdo Lunchboxy koniecznie ;-) A najlepiej to niech Pani otworzy catering dietetyczny, bo z niektórych postów wynika, że najlepiej to minimum wysiłku i pomyslenia tylko wszystko podane na tacy. Tu jest tyle informacji, przepisów i porad, że wystarczy poczytać, przejrzeć zagłebić się, zainspirować i dodać cos od siebie, a nie tylko czekać na gotowe (chociaż uważam, że tu i tak wszystko jest gotowe). "Daj palec... :-)"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te japoński mnie zainspirowały, chyba stworzę nowy dział :)

      wpiszcie w Google BENTO - i co, mam się tym zająć ??? :)


      Usuń
    2. Bento w pani wersji byłoby znakiem z nieba. Błagam pani Magdo, niech pani choć spróbuje takie zrobić. Bardzo proszę i gorąco pozdrawiam. :)

      Usuń
  9. Inne niż ryż, kasza, ale przepyszne. W mojej ocenie bardziej delikatne i słodkawe. Zjadłem z gulaszem, dodałem do gołąbków i do zupy - krupniku. Szkoda, że droższe od rodzimych traw...

    OdpowiedzUsuń