logo

logo

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Agar-agar

Agar jest to rodzaj żelatyny pochodzenia roślinnego, którą otrzymuje się z krasnorostów. W zależności od kraju pochodzenia są to inne rośliny, które akurat występują w danym zakątku świata. W Polsce agar otrzymuje się z krasnorostu, który występuje w Bałtyku i nazywa się widlik. Najbardziej ceniony jest agar z alg morskich, ze względu na szczególne właściwości i wartości odżywcze tych roślin. W kuchni agar jest wybawieniem dla wegetarian i wegan, którzy nie używają żelatyny ze względu na jej pochodzenie odzwierzęce. Zastosowanie i użycie żelatyny wieprzowej i agaru jest podobne, żelatynę rozpuszcza się w gorącej wodzie i zostawia do ostygnięcia, agar rozpuszcza się w leniej wodzie, a następnie podgrzewa aż do zagotowania. Z moich doświadczeń wynika, że agar zastyga szybciej niż żelatyna.
Kaloryczność agaru to 306kcal/100g, a proporcje, które są sprawdzone do galaretek to 15g agaru na 500ml wody. Agar można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Polecam sklep Dorbio.

12 komentarzy:

  1. do agaru przekonałam się rok temu i nie wyobrażam sobie w chwili obecnej powrotu do żelatyny.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ile żelatyna ma kalorii?

    OdpowiedzUsuń
  3. 343kcal na 100g ma żelatyna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam z powodzeniem od roku i nie wrócę do żelatyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wolę żelatynę agar to węglowodany zgadzam się że jest pochodzenia roślinnego, a to duży plus dla wegetarianinów i weganów. Potwierdzam też że szybciej zastyga, ale mi jego struktura nie pasuje mam takie dziwne odczucie że to się dobrze nie ścięło.
    Żelatyna to białko a jak wiadomo białko jest budulcem mięśni, a na 500 ml wody 10g spokojne wystarcza, aby galareta była bardzo dobrze ścięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie mówię czy lepsze czy gorsze, jest alternatywa. Z żelatyny nie zrezygnuję, bo mi z nią łatwiej w kuchni. To raczej jako ciekawostkę traktuję i wszelkie zapasy agaru zostawiam dla ananasa i kiwi :)

      Usuń
    2. I za to Cię lubię,bo nie odradzasz tradycyjnych produktów tylko proponujesz nowinki dla urozmaicenia.Jola

      Usuń
  6. Jeżeli uraziłem to przepraszam lubię nowinki w kuchni i dlatego też korzystam z agaru jak mnie najdzie dzika ochota na jakąś galaretkę, a nie mam czasu na czekanie aż się żelatyna zetnie wtedy agar jest niezastąpiony.
    Mogę polecić krem z agarem
    400 ml jogurtu naturalnego
    10g agaru namoczonego w 100 ml wody
    Xylitol do smaku
    i jakiś aromat np waniliowy.

    jogurt mieszamy z aromatem i xylitolem.
    Mikserem na najwyższych obrotach miksujemy masę jogurtową w między czasie podgrzewamy agar aż się rozpuści.
    Agar powoli dolewamy do jogurtu ciągle mieszając a że agar w temperaturze poniżej 50 stopni zastyga miksujemy prawie aż do wystygnięcia powinna wyjść gęsta jogurtowa niby piana .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie nie, nie uraziłeś. Ja się tu nie urażam. Tak jak pisałam bardziej pod te owoce mi chodzi niż do stałego zastosowania. Po pierwsze nie jest to klarowne, a ja wolę przeźroczyste galarety. Po drugie galareta też ma swój urok w tym, że się trzęsie. Poza tym musiałam zgłębić temat - mam siostrę wegankę, więc jak robię imprezy rodzinne muszę o niej myśleć :) Szkoda, że nie jest on tak łatwo dostępny jak żelatyna, bo fakt, czasem dzieci mają ochotę na coś i to by było idealnie jakbym im galaretkę w moment zrobiła.

      Usuń
    2. A jeszcze z tym białkiem. Kiedyś na forum sportowym czytałam taki wpis, że jakiś tam mięśniak się chwalił, że je paczkę żelatyny dziennie, bo ma dużo białka. Na co inni licznie mu odpisali, że żelatyna to białko nieprzyswajalne i nic mu to nie daje. Słyszałeś coś o tym? Nie znajdę Ci teraz tego, bo to czytałam ze 3 lata temu jak się na dukanem zastanawiałam, na pewno na forum KFD.

      Usuń
    3. Ja znalazłem coś takiego żelatyna jest robiona jest z podrobów-kości i jako dodatek do diety np. w postaci galaretki raz na jakiś czas jest wskazana.
      Żelatyna to dobrze przyswajalne białko niestety nie jest ono pełnowartościowe gdyż zawiera niepełną pulę aminokwasów egzogennych(których nasz organizm sam nie umie sobie wytworzyć i musi je pobrać z zewnątrz), dlatego gdy chcemy spożywać żelatynę w celu uzupełnienia puli aminokwasów najlepiej dołożyć do niej np. białko jaja, szklankę mleka czy też łyżkę białka serwetkowego.
      To też informacje z forum KFD.
      Tylko to bardziej informacje dla tak zwanych "pakerów", bo przecież łyżką żelatyny bam nie jadł, a jeszcze popić ją mlekiem na samą myśl mną trzęsie z obrzydzenia, choć pewnie niejeden "paker" od tego zaczyna dzień.
      Galaretka z soku pomarańczowego do czasu do czasu jak najbardziej jestem za.

      Usuń
    4. Ja dokładnie nie pamiętam co tam pisali :) Może faktycznie, że nie jest pełnowartościowe. Ale dzięki za wyjaśnienia, przydatne :)

      Usuń