logo

logo

wtorek, 16 kwietnia 2013

Akcja EKS-PALACZE – toksyny i skrobia kuzu

Kontynuując serię wpisów o akcji społecznej UE EKS-PALACZE na platformie http://www.exsmokers.eu. dzisiaj trochę o toksynach i moim ulubionym detoksie.

O tym, że palenie jest szkodliwe wie każdy, ale nie każdemu rak straszny, bo coś co nas nie dotyka bezpośrednio jest trudno wyobrażalne i gdzieś tam łudzimy się i wierzymy, że uda się i nas to ominie. Zresztą życie coraz bardziej jest ryzykowne, nawet powszechnie dostępna żywność naszpikowana jest chemią, o czym doskonale wiemy, a i tak używamy i jemy pewne produkty. Obiecałam połączyć akcję rzucania palenia z kulinariami, więc dzisiaj chciałam podzielić się pewną ciekawostką.


Palenie a toksyny

Generalnie nasz organizm jest tak skonstruowany, że ma zdolność samooczyszczania z toksyn. Tylko w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko w koło faszerowane jest chemią, trzeba się mocno natrudzić (choćby poprzez każdorazowe sprawdzanie składu żywności), żeby jak najmniej tej chemii i toksyn wprowadzać do organizmu. A niestety nadmiar toksyn w organizmie bardzo negatywnie na nas działa, wywołuje zmęczenie, osłabienie, migreny. Ogólnie jesteśmy tacy „szarzy” i nic nam się nie chce. Ani się dobrze nie wygląda, ani się nie chce nic robić. Dlatego z toksynami trzeba walczyć i co jakiś czas wprowadzić sobie tzw. detoks.

A jak to jest z paleniem? To jest dopiero toksyczny świat! Pewnie każdy wie, że paleniem zatruwa się organizm, ale już wystarczająco toksyczne jest normalne życie, więc wprowadzanie tego świństwa świadomie jest trochę niezrozumiałe. Z jednej strony aktywnie spędzamy czas, siłownie, aerobiki, do tego staramy się jeść zdrowo… a na deser papierosy. A nadmiar toksyn początkowo tylko pogarsza nasze samopoczucie i wygląd, ale z czasem doprowadza do obniżenia odporności i zaczynają się choroby.


Zerwanie z nałogiem ze skrobią kuzu 

Nie byłabym sobą, gdybym nie dała rady kulinarnej dotyczącej rzucania palenia. Ostatnio wygrałam w konkursie skrobię kuzu, z którą nie do końca wiedziałam co zrobić. Z ciekawości poszukałam wskazówek i co się okazało – ma ona niezwykłe moce pomagające zerwać z nałogami! Czyli jesteśmy w temacie jak przestać palić ze skrobią kuzu.

Skrobia ta pozyskiwana jest z rośliny o nazwie kuzu, w języku polskim nazywa się opornik łatkowaty. Jest alternatywą dla skrobi ziemniaczanej i żelatyny pochodzenia zwierzęcego jako substancja zagęszczająca czy żelująca. W kuchni zastosowanie wszechstronne, zarówno na słodko, np. do deserów o charakterze kisielu, galarety, gęstych deserów mlecznych oraz do dań słonych, szczególnie sosów, dipów, dressingów i zup. Kalorycznie podobnie jak inne skrobie ma 340kcal/100g.

Kuzu jest bardziej wartościowa od powszechnie znanej skrobi ziemniaczanej. Zawiera duże ilości żelaza, fosforu i wapnia. Kuzu jest preparatem ziołowym, który przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu. Odkryto jej niezwykłe właściwości podczas zwalczania nałogów. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Harwardzie pokazały, że skrobia kuzu pomaga zwalczyć głód nikotynowy (i alkoholowy) nawet o 80%. Dawkowanie w przypadku walki z nałogiem to ok. 20g skrobi kuzu dziennie. Przygotowuje się z tej ilości zawiesinę, którą spożywa się raz dziennie przez okres dwóch miesięcy. Zachęcające jest to, że można ta zawiesinę przygotowywać w postaci słodkiego deseru, więc taka pomoc w rzucaniu palenia, to sama przyjemność.

Na tą chwilę moja propozycja ze skrobią kuzu, jako sposobie na rzucanie palenia. Wiele rad znalazłam też w programie iCoach, która jest darmowym narzędziem akcji społecznej „Nie do zatrzymania” , więc postaram się trochę tych rad wyciągnąć w kolejnych wpisach. Póki co odsyłam w dobre miejsce do podjęcia nowego wyzwania na wiosnę – logujcie się i korzystajcie z tej skarbnicy wiedzy. Jednocześnie proszę, żebyście pisali w komentarzach o swoich wygranych i wskazówkach dla tych osób, które walczą, to będzie dla nich wielką motywacją i wsparciem!

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. palenie jest boskie!
      niestety rok temu rzuciłam:-)

      Usuń
  2. Zastanawiam się czy zapłacili Ci już za ten artykuł? Ja zrezygnowałam z współpracy z nimi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń