logo

logo

poniedziałek, 29 lipca 2013

Rogale z białym serem i suszonymi owocami

Składniki na ciasto:
mleko (100ml)
drożdże (20g)
1 jajko (60g)
mąka (230g+20g)
cukier (30g)
masło (20g)
 
Nadzienie:
kostka białego chudego sera (250g)
suszone morele (50g)
suszone śliwki (50g)
cukier (50g)
1 łyżka jogurtu naturalnego (25g)

Polewa (opcjonalnie):
czekolada mleczna (50g)
1-2 łyżki mleka



Przygotowanie:
Przygotowujemy nadzienie. Do miski wrzucamy kostkę białego sera, rozdrabniamy go widelcem i mieszamy z cukrem i jogurtem naturalnym. Dorzucamy pokrojone drobno suszone owoce, mieszamy o zostawiamy w chłodnym miejscu.

Robimy rozczyn. Do garnka wlewamy mleko, podgrzewamy je chwilę, żeby było ciepłe, wyłączamy gaz, dodajemy drożdże, cukier i 20g mąki. Całość mieszamy, aż do rozpuszczenia drożdży i zostawiamy pod ściereczką na około 15-20 minut, aż rozczyn lekko urośnie. Do miski wbijamy jajko, dodajemy wyrośnięty rozczyn, mąkę i sól (opcjonalnie inne przyprawy). Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie, pod koniec wlewamy roztopione masło, wtedy ciasto łatwo będzie odchodziło od dłoni. Zostawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia na około godzinę. Po tym czasie wyciągamy ciasto na blat, wałkujemy na dość długi i wąski prostokąt. Następnie kroimy ciasto na trójkąty (około 15szt), na każdy nakładamy nadzienie z sera. Zawijamy rogale, układamy na blaszce, na papierze do pieczenia i zostawiamy na około 30 minut do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 160 stopni około 15-20 minut, aż lekko się przyrumienią. Po przestygnięciu opcjonalnie można je polać czekoladą. (rozpuszczamy kilka kostek czekolady z odrobiną mleka). Z podanych proporcji wychodzi 15szt. 



Wartość energetyczna całego ciasta i nadzienia na rogale – 1860kcal

Wartość energetyczna 1 rogala bez polewy – 125kcal

Wartość energetyczna 1 rogala z polewą czekoladową – 140kcal 


 

23 komentarze:

  1. Wyglądają pysznie i na pewno tak smakują ;) Ja nie przepadam za suszonymi owocami więc zamiast nich dodałabym sezonowych, albo w wersji z samym serem. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne! A czy wyszłyby z mąki pełnoziarnistej? Nigdy nie udaje mi się pełnoziarniste puszyste drożdżowe ciasto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z pełnoziarnistej niestety nie rosną tak ładnie jak z tortowej.

      Usuń
  3. śliczne, poczekam aż się schłodzi, w te upały omijam piekarnik z daleka :)
    tola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piekę o 5 rano, wtedy się da wytrzymać :D

      Usuń
  4. Co nie wejdę to na przywitanie widzę coś mało dietetycznego :D Kusisz, ach, kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądaja cudownie!!!! na pewno je zrobie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowicie się prezentują! Nic tylko jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakiej wielkości jest taki jeden rogalik? bo trudno ze zdjęcia wywnioskować... wyglądają bardzo apetycznie, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej małe, ale nie takie na 2-3 gryzy, trochę większe. Nie wiem do czego porównać.

      Usuń
  8. tydzień podglądania babeczek sprawił, że muszę je zrobić i zaraz będę lepić, jutro się pochwalę jak wyszły :)
    w międzyczasie śmigam dietetyczne naleśniki :P
    tola

    OdpowiedzUsuń
  9. zrobiłam, wyszło mi jedenaście pokracznych rogalików, bardzo się starałam żeby ulepić ładne rogale, z rozwałkowanych trójkątów, no ale cóż .. :)
    są bardzo pyszne, mój mąż zjadł od rana już połowę, a są całkiem spore i bardzo sycące, polałam je czekoladą - tylko dla męża :)
    mam już zamówienie na kolejne i tym razem ulepię coś na kształt tobołka, straszne ze mnie antytalencie w kuchni, zwłaszcza jeśli chodzi o ciasta, ale przynajmniej się pośmiałam jak nie wiem co :)
    dziękuję Madzia za przepis !
    tola

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy ciasto drożdżowe wyszłoby,gdybym użyła pół na pół mąki pełnoziarnistej i tortowej? :) Pani blog bardzo mnie zainspirował do zwracania uwagi na to,co jem i ogólnie do zmiany trybu życia,nie tylko odżywiania się ( aż zapisałam się na fitness :) ). Kocham gotować,ciężko wyrzucić mnie z kuchni... I korzystając z Pani przepisów mogę tam dalej spędzać sporo czasu i jeść bez takich wyrzutów sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdzie, tylko mniej urośnie, bo tak to jest z mąką pełnoziarnistą. Powodzenia w kuchni!

      Usuń
  11. witam Cie serdecznie ! Od kilku tygodni sledze Twój blog i jestem zachwycoan ! Porptu te wszystkie ciasta ciasteczka drozdzowki - poprostu raj bo ja uwilbiam slodycze a ze tutaj sa jeszcze w wersji dietetycznej to super ! I mam taka propozycje i prosbe zarazem . Szukam przepisu na MLECZNE BUŁECZKI . Te takie ze sklepu - mleczne , sniadaniowe napewno kojarzysz . Osobiscie bardzo je lubie bo sa pyszne ale nie kupuje zbyt czesto bo to sama chemia noi drogo wychodzi . Pomyslak ze moze zmodyfikujesz jakis przpis czy cos . Chodzi mi o takie pyszne puszyste mleczne nie maslane buleczki jak ze sklepu choc wiadomoze bez tej chemi i wgl . W necie jest dosyc duzo przepisow ale brakuje im tego slodkiego mlecznego pozmaku. Pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi, niestety masełko swoje robi i nigdy tego nie osiągnęłam. Może kiedyś wyjdą.

      Usuń
  12. No i przyszedł czas na coś słodkiego. Rogaliki wyszły puszyste i mięciutkie. Wybrałam wersję bez czekolady :D. Problem był tylko z krojeniem trójkątów i nadziewaniem. Mi wyszło 11. Mniejsze i większe :) Zjadłam jednego dziś i może jednego jutro a resztę muszę szybko oddać w dobre ręce bo mi pójdzie w boczki a ciężko odmówić....

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy przepis. Zrobiłam, wszystkim smakują :-) Ciasto podzieliłam na dwie części,rozwałkowałam na okrągłe placki i podzieliłam każdy na 8 części - tak też robię inne rogaliki. Oczywiście większość oddałam, żeby nie kusiły. Iza

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie upiekłam rogaliki, dzieci zachwycone!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobione i muszę powiedzieć,że bardzo bardzo dobre, u mnie w wersji z jabłkami w środku,mniam :) Anka

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam ;-)
    Wykonane w dniu dzisiejszym.Oczywiście odrobinę przepis zmodyfikowałam bo nadzienie zrobiłam makowe oraz rogale posypałam drobno pokrojonymi pistacjami.Na koniec posmarowałam jajem.Wyszło mi 9 sztuk, o godzinie 16.00 było już 0 sztuk. Pyszniutkie, mięciutkie.Nie jestem asem w kwestii wypieków, a jednak bez problemu wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Są wspaniałe, ciasto po wyrośnięciu przed wałkowaniem było tak mięciutkie, że miałam ochotę się nim otulić :D Spokojnie mogłabym dać mniej cukru, ale rozumiem, że były dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń