logo

logo

czwartek, 23 stycznia 2014

Ryż z selerem naciowym





Składniki:
ryż (100g)
seler naciowy (200g)
marchew (100g)
cebula (100g)
ocet winny (1 łyżeczka)
przyprawy (sól, pieprz, chili, gałka muszkatołowa)
czarny sezam (opcjonalnie) (10g)



  

Przygotowanie:
Ryż, najlepiej paraboiled, gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.
Cebulę i marchew kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni do miękkości. Dorzucamy ryż i seler naciowy pokrojony w plasterki. Całość doprawiamy, dodajemy odrobinę octu winnego i opcjonalnie posypujemy czarnym sezamem.



Wartość energetyczna całego ryżu z warzywami – 500kcal

Wartość energetyczna 1 porcji (1/3 ryżu z warzywami) – 165kcal




12 komentarzy:

  1. Wielkie dzieki za tak pozytecznego bloga. Od dwoch dni siedze zaczytana i wprowadzam przepisy w czyn. Wszystko zaczelo sie niewinnie od nowej aplikacji na komorce do liczenia kalorii (Noom - bardzo przydatna, niestety nie ma wszystkich produktow i jest po angielsku , ale jako przypominacz o wpisaniu sprawdza sie swietnie). Podliczywszy kalorie w salatce ktora zrobilam zaczelam intensywnie szukac czegos bardziej dietetycznego i tu znalazlam to czego szukalam a nawet wiecej. Dziekuje za tradycyjne przepisy odchudzone, bo w koncu jak zyc bez potraw ktore byly na stole odkad pamietam (a to juz kawal czasu :) ). Zrobilam salatke z kalafiorem i ogorkiem i pasztet drobiowy z marchewka ktory przed upieczeniem i dodaniem jajek jest swietnym smarowidlem do pieczywa - wszystko super! Blog dodaje do ulubionych stron i polecam znajomym. Pozdrawiam i trzymam kciuki zeby sie Pani dalej chcialo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Seler naciowy bardzo smaczny jest w sałatkach i surówkach! ale na pewno spróbujemy twój przepis w weekend :]

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie nie takie złe. Ale czy 500kcal to nie jest za dużo jak na jeden posiłek? choć może bardziej chodzi o to, że jest to danie niskotłuszczowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od tego w jakiej fazie diety. Przy 2tys dziennie 500kcal to nie jest dużo. Zawsze to można sobie podzielić na porcje, tak jak napisałam.

      Usuń
  4. Przecież Pani Magda napisała, że jedna porcja to 1/3 z całości, czyli 165 kcal. Zresztą, zamiast całego woreczka możesz wziąć 2/3 i wtedy zejdzie do ok 400, a to już ilość obiadowa. Zależy - czy ma to być obiad czy kolacja. Zresztą, 500 kcal to też nie jest nie wiadomo ile, przy 5 posiłkach dziennie (przykładowo): 200, 150, 500, 200, 150 wychodzi 1200.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam. Od września jestem na diecie. Od listopada kocham ten blog. Odkryłam go przypadkiem. Ilość przepisów jest fascynująca. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wyliczenia kaloryczne ułatwiają sprawę bo nie trzeba się samemu głowić. Dania są smaczne a to jest bardzo ważne. Generalnie to uzależniłam się od tej strony. Schudłam 20 kg. Jeszcze 15 i będę happy :D. Dziękuję za blog i za to że Pani jest. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje :) za 15kg proszę o zdjęcia, choćby dla mnie do wglądu lub do galerii :)

      Usuń
  6. Super wynik tylko pozazdrościć ! My z mężem i nawet moją mamą jesteśmy na początku drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki :D. Co do zdjęć to nie ma problemu :). Życzę wytrwałości :D. Początki są najtrudniejsze ale za to później jaka satysfakcja :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Pycha! Drugi raz robię, na diecie ścisłej jem połowę na jeden obiad, a połowę następnego dnia (plus sałata z pomidorami żeby było ok. 300kcal ;) Dodam, że nigdy wcześniej selera naciowego nie jadłam - teraz uwielbiam. Dziękuję za pyszny przepis!

    OdpowiedzUsuń
  9. ten przepis to coś dla mnie, chętnie wypróbuję taki ryż bo jest szybki w przygotowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawie zrobiłam tą potrawę...prawie bo przypadkiem znalazłam gdzieś w sieci przepis bardzo podobny na risotto z selera naciowego z orzechową nutą czy jakoś tak. W każdym razie nie było tam marchewki za to kilka uprażonych orzechów włoskich. Było rewelacyjne!!! Nie przypuszczałam nawet, że seler naciowy podduszony może smakować tak cudownie. Tylko pewnie kaloryczność wzrosła za sprawą tych właśnie orzechów. Opcjonalnie polecali risotto posypać gomasio i byłam dumna z siebie bo dzięki temu blogowi wiedziałam co to jest!!! :-)

    OdpowiedzUsuń