logo

logo

poniedziałek, 26 października 2015

Pieczona dynia hokkaido

 



Składniki:
dynia hokkaido (500g)
olej (10ml)
2 ząbki czosnku
suszone zioła (oregano, tymianek, bazylia)
przyprawy (sól, pieprz)


 




Przygotowanie:
Dynię wydrążamy z gniazd nasiennych. Skórka dyni hokkaido jest jadalna, więc zostawiamy ją do pieczenia. Dynię kroimy na podłużne kawałki i wrzucamy do miski. Dodajemy olej, pokrojony drobno czosnek, dużą ilość suszonych ziół, odrobinę soli i pieprzu. Wszystko dokładnie mieszamy, żeby każdy kawałek dyni był obtoczony w przyprawach. Przekładamy dynię na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nastawionego na 200 stopni. Pieczemy około 30 minut, aż będzie miękka i lekko przyrumieniona. 



Wartość energetyczna całej dyni – 230kcal 


 

7 komentarzy:

  1. Jest fantastyczna, właśnie wczoraj tak zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda apetycznie :)

    http://persevering.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. to mój przysmak! pieczona dynia to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda apetycznie! :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieczona dynia jest smaczna sama w sobie! Nawet bez przypraw gdy piekę do zupy albo przed zamrożeniem podjadam ją w nieprzyzwoitych wprost ilościach. Ona jest tak słodka, że nie mogę się bez niej oderwać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pycha wczoraj z mężem jedliśmy i dziś powtórka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach jak ja lubię tu zaglądać. Odkryłam ten blog kilka dni temu. I wciągnął mnie jak diabli. Już koleżance poleciłam. A Ona dzisiaj napisała mi maila, że dziękuje i że już sałatkę wg Twojego przepisu zrobiła. A ja wczoraj zrobiłam pasztet drobiowo-szpinakowy. Troszkę zmodyfikowałam, bo lubię eksperymentować i zresztą nie potrafię powtórzyć smaku, np.zupy pomidorowej albo jakiejś innej potrawy. Ale inspiracją do mojego pasztetu był Twój. Od pewnego czasu staram się zrzucić z siebie zbędny balast i ten pasztet jest tym czego mi trzeba. Tyle masz fajnych przepisów. Na pewno nie skończy się na tym przepysznym pasztecie. Pozdrawiam serdecznie. Jola.

    OdpowiedzUsuń