logo

logo

wtorek, 10 listopada 2015

Ziemniaki z kurkumą i kminkiem





Składniki:
ziemniaki (500g)
jogurt naturalny (150g)
natka pietruszki
2 ząbki czosnku
kminek (10g)
olej (10ml)
przyprawy (kurkuma, papryka ostra, sól, pieprz)

 



Przygotowanie:
Ziemniaki gotujemy w mundurkach. Po przestudzeniu obieramy ze skórki i kroimy na części – w zależności od wielkości ziemniaków na połówki, ćwiartki lub ósemki. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, wrzucamy kurkumę, ostrą paprykę, pokrojony drobno czosnek, kminek, sól, pieprz i chwilę podgrzewamy, po czym koniecznie studzimy. Po przestudzeniu dodajemy jogurt naturalny i dokładnie mieszamy go z przyprawami. Do jogurtu dodajemy pokrojone ziemniaki i posiekaną natkę pietruszki. Całość mieszamy i podgrzewamy na bardzo małym ogniu kilka minut.Przypraw nie żałujemy, w moim przypadku orientacyjnie było to pół łyżeczki kurkumy, odrobinę ostrej papryki, sól i pieprz według uznania. Kminek z racji charakterystycznego smaku można dać symbolicznie, a jeśli ktoś lubi to nawet podwoić porcję z przepisu.




Wartość energetyczna całej potrawy – 565kcal

Wartość energetyczna 1 porcji (1/3 potrawy) – 190kcal 



12 komentarzy:

  1. Hmmm , ziemniaków nie jadam , ale przepis na sos jest świetny , można z nim zrobić jakąś sałatkę np. pieczoną pierś z kurczaka .sałata lodowa , pomidor i sos ... muszę wypróbować przepisik na sosik :)
    Pozdrawiam E.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też rzadko jem ziemniaki, ale myślę, że sos będzie ok do makaronu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to błąd bo ziemniaki są bardzo zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam dziś i wyszło pyyycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielki blad ,ze nie je sie ziemniakow.przez cala diete do miesa dodawalam zamiast kasz ,/bardzo czesto/bo lubie ale nalezy rozsadnie.jesli do ziemniakow dodasz sos kipiacy tluszczem to on tuczy a nie ziemniaki,ktore sa zapychajace ,malo kaloryczne a z takim sose jak podaje Madzia to sama radocha.Je sie po szlechecku/Jak pamietacie z Tredowatej,'Je sie dla zaspokojenia apetytu a dokladka?toz nie uchodzi i tak jedzmy a ziemniaki nie przyniosa zadnaj szkody a wrecz korzysc-duzo witamun i tak bogate w potas jak zadne warzywo,polecam!!!!Jolanta

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielki blad ,ze nie je sie ziemniakow.przez cala diete do miesa dodawalam zamiast kasz ,/bardzo czesto/bo lubie ale nalezy rozsadnie.jesli do ziemniakow dodasz sos kipiacy tluszczem to on tuczy a nie ziemniaki,ktore sa zapychajace ,malo kaloryczne a z takim sose jak podaje Madzia to sama radocha.Je sie po szlechecku/Jak pamietacie z Tredowatej,'Je sie dla zaspokojenia apetytu a dokladka?toz nie uchodzi i tak jedzmy a ziemniaki nie przyniosa zadnaj szkody a wrecz korzysc-duzo witamun i tak bogate w potas jak zadne warzywo,polecam!!!!Jolanta

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam serdecznie. Jestem tu nowa, swoją przygodę z odchudzaniem dopiero zaczynam. Mam takie podstawowe pytanie, może ktoś poratuje odpowiedzią. Czy jeżeli w przepisie jest podane 200 g marchewki, to ważę ją przed czy po obraniu? Szykuję właśnie sałatkę jarzynową, wczoraj robiłam domowe kostki do zupy, i tych obierek to dość dużo jest. Dziękuję z góry za odpowiedź. Blog genialny, dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z pomiższym, że aż takiego znaczenia to nie ma. Wagę podaję przed obraniem, bo mam tak dobrą obieraczkę, że nie mam za dużo obierek. Czasem podaję po obraniu, ale to wyraźnie podaję w przepisie i wynika to bardziej z tego, że proporcja jest ważna do utrzymania konkretnej konsystencji na przykład ciasta, babeczek itp.

      Usuń
  8. Raczej przed obraniem ale nie musisz przywiązywać aż tak szczegołowo uwagi do tego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog. Ogrom pracy i serca. Jest Pani wyjątkowa osobą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne! Zamiast kminku użyłam czarnuszki, a zamiast pietruszki - szczypiorku. Świetny blog :)
    A tak nawiasem, często dodajesz wpisy bardzo wcześnie rano, zastanawiam się, o której wstajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak 4:30 i jak już się ze wszystkim wyrobię, to w wolnym czasie zasiadam :)

      Usuń