logo

logo

piątek, 6 lutego 2015

Pierogi z niebieskim serem pleśniowym


Składniki na ciasto:
mąka pszenna (150g)
woda (90ml)
½ łyżeczki soli

Składniki na farsz:
ser pleśniowy niebieski (100g)
szpinak rozdrobniony (200g)
cebula (300g)
1-2 ząbki czosnku
przyprawy (sól, pieprz, czosnek)






Przygotowanie:
Do miski wsypujemy mąkę z solą i wlewamy gorącą wodę jednocześnie mieszając mąkę łyżką. Jak już się mąka połączy lekko z wodą, to wyrabiamy ciasto ręką. Gotowe ciasto bardzo cienko wałkujemy, na grubość 1-2mm. Przy tak cienkim rozwałkowaniu i takich proporcjach wychodzi 25szt. 

Przygotowujemy farsz. Cebulę kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na patelnię, solimy, podlewamy odrobiną wody i dusimy pod przykryciem do miękkości. Pod koniec duszenia zdejmujemy pokrywkę, dodajemy rozdrobniony szpinak i odparowujemy nadmiar wody. Całość studzimy. Niebieski ser pleśniowy drobno kroimy, dodajemy do cebuli i szpinaku. Farsz doprawiamy i dokładnie mieszamy. Ważne, żeby ser dodawać do zimnej cebuli, żeby się nie stopił. 

Gotowe pierogi wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy tak długo, aż wypłyną na wierzch. Z podanych proporcji wychodzi 25szt.






Wartość energetyczna całego ciasta na pierogi – 525kcal

Wartość energetyczna 1 ciasta pierogowego – 21kcal

Wartość energetyczna całego farszu – 490kcal

Wartość energetyczna 1 porcji farszu – 20kcal

Wartość energetyczna 1 pieroga – 41kcal




Ciekawostka dietetyczna



Niebieski ser pleśniowy ma 370kcal/100g – wcale niemało i wcale nie można powiedzieć, że jest dietetyczny. To samo się tyczy każdego żółtego sera i innych pleśniowych. Jednak sery to coś, czego mi najbardziej brakuje od zmiany stylu żywienia i gotowania. Postanowiłam jednak pierwszy raz przygotować coś, co zawiera ser i to w normalnej ilości, a nie „naparstkowej”. Całe dietetyczne oszustwo polega na tym, że farsz składa się z jednego składnika kalorycznego i z dwóch najmniej kalorycznych jakie mi przyszły do głowy. 






Porównawczo

Farsz na pierogi ruskie, złożony z ziemniaków (200g), chudego twarogu (200g) i cebuli (200g) ma w sumie 440kcal (przepis tutaj). Mamy wtedy 600g farszu i starcza on na 25 pierogów.

Farsz na pierogi z niebieskim serem pleśniowym, złożony z sera (100g), szpinaku (200g) i cebuli (300g) ma w sumie 490kcal. Mamy 500g farszu, ale objętościowo tyle samo co farszu na ruski i starcza on również na 25 pierogów.

Podsumowując... mamy dietetyczny ruski pieróg o kaloryczności 39kcal/1szt. kontra dietetyczny z tłustym serem pleśniowym o kaloryczności 41kcal/1szt.

Jak się pokombinuje, to można zejść do całkiem przyzwoitej kaloryczności i zjeść porcje pierogów nawet na ścisłej diecie.




18 komentarzy:

  1. Pani Madziu! Około 2 tygodnie temu trafiłam na Pani blog, jest super! Niestety też mam dużą nadwagę i postanowiłam się odchudzać razem z mężem. Niestety nie wiem jakie zapotrzebowanie energetyczne jest nam potrzebne....Ja mam 175 cm wzrostu i 93 kg, a mąż ok. 182 i waga około 100. Ja zajmuję się domem i dzieckiem, mąż pracuje zawodowo dośc intensywnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jaką prace konkretnie wykonuje Pani mąż, dla Pani przy takiej wadze i wzroście zapotrzebowanie będzie się wahało pewnie w okolicach 1700-1800kcal, u męża oczywiście więcej, ale ciężko stwierdzić nie wiedząc jak ciężko pracuje :)

      Usuń
    2. Polecam wpisac w wyszukiwarce 'zapotrzebowanie kaloryczne' i tam znajdzie Pani odpowiednie kalkulatory - jedne lepsze, inne mniej dokladne (radze sprawdzic na kilku stronach). Jesli chce Pani schudnac to trzeba zapewnic ujemny bilans (ale nie za duzy! - z czasem moze Pani zwiekszac, ale tez nie mozna przesadzac), odpowiednio rozlozyc posilki (najlepiej 5 dziennie), nie zapominac o nawodnieniu organizmu i byc wytrwalym :) I po osiagnieciu efektow trzeba stopniowo wychodzic z ujemnego zapotrzebowania. Powodzenia!

      Usuń
  2. Aha... kilka nurtujących wątpliwości, jeśli można spytać. :) Słyszałam, że powinniśmy dziennie dostarczać określone ilości węglowodanów, białka i różnych mikroelementów. Z racji tego, że dietetyka jest dla mnie czarną magią :) nawet nie wiem jak mam to wszystko obliczać. Czy Pani skupia się się również na obliczaniu tych kwestii? Pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam uwie;bima ser plesniowy i szpinka przepis dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O raju ! Tak czekałam na jakiś nowy przepis a tu bum i takie pyszności ! Tylko kto mi je zrobi? Nie chce mi się kleić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają pysznie i zapewne tak smakują

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają obłędnie i tak też pewnie smakują!

    OdpowiedzUsuń
  7. A już się martwiłam że pierogi nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ser pleśniowy to nie dla mnie. Ale szpinak zawsze! :D

    http://bsylwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeden pierożek ma aż 41kcal? Wow! To chyba przez ten ser, ale mimo wszystko mam zamiar takie zrobić na podstawie Twojego przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mniej kalorii na pierogu w cieście z mąki - ciężko. Nawet jakby ser pleśniowy zastąpić twarogiem chudym to by było 31kcal zamiast 41kcal. Pierogi to pierogi, wielkich cudów kalorycznych nie będzie, ale małe tak :)

      Usuń
  10. Chciałam napisać, że uwielbiam to co Pani robi ! :) oby blogowała i raczyła nas Pani swoimi wpisami w nieskończoność.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ser pleśnowy, uwielbiam szpinak i uwielbiam pierogi! Bardzo dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ser pleśniowy uwielbiam dlatego wykorzystam przepis!

    OdpowiedzUsuń
  13. najlepiej udac sie do dietetyka- ja mam w swojej diecie 1300kcal mozarelle, ser feta, zolty ser. Dieta ulozona pod moje kubki smakowe. Tluszcz mozna jesc, bo organizm tez go potrebuje :)

    OdpowiedzUsuń