logo

logo

środa, 17 kwietnia 2013

Czy warto płacić za dietę?

Na wstępie bardzo dziękuję jednemu z czytelników, za zgłoszenie mi pewnej przykrej sprawy. Otóż okazało się, że zakupił on dietę, za nie małe pieniądze. Taką dietę rozpisaną na cały tydzień. Do planu diety dostał jako załączniki przepisy: zdjęcie + przepis + wyliczenia kaloryczne. Wszystko pod logo tej firmy: EMKADIET Poradnictwo Dietetyczne z Wrocławia. Na prawie się aż tak nie znam, nie wiem czy ta pani dietetyk (na stronie tej poradni dokładnie sprawdzicie jak się nazywa) mogła sobie to kopiować i podpisywać swoim logo czy nie, bo nigdy się nie zastanawiałam nad takimi aspektami pracy na blogu. Dla mnie to przyjemność i robię to za darmo, pomagam Wam ogólnie blogiem i często osobistymi poradami mailowymi. Kochani, ZA DARMO. Więc pytanie, czy warto takiej pani jak ta płacić pieniądze za coś, co macie tutaj? Tu już nie chodzi o to, czy się wzbogaca na mojej pracy nie robiąc za wiele, czy wysyła do wszystkich taką samą dietę czy każdego traktuje indywidualnie. Chodzi o to, że wielu ludzi pewnie skasowała za to, co mogli mieć ode mnie za zwykłe dziękuję.

 



A jak wygląda plan diety na 7 dni od tej pani?

hmm…

na śniadania i kolacje zazwyczaj proponowane są płatki górskie z dodatkami, serki wiejskie lub kanapki z chleba razowego
 

na podwieczorki dowolne owoce  

a na pozostałe posiłki w stylu II śniadanie, obiad i czasami kolacja lecą moje przepisy przygotowane tak, jak te przykłady, które tu zamieściłam. Naliczyłam, że na 7 dni diety ta Pani posłużyła się 10 przepisami z mojego bloga. 

Przykłady:
Biała rzodkiew z cukinią - tutaj
Kanciaste czosnkowe pulpeciki - tutaj
Ziemniaczki w marynacie musztardowej - tutaj




Mnie naprawdę cieszy, jak piszecie: namiary na bloga dostałam od mojej pani dietetyk lub od instruktorki fitness, lub od pani od W-F… i nawet jak ktoś to drukuje, ale odsyła na bloga – chwała mu za to! Takie słowa uznania od pani dietetyk, to dla mnie coś naprawdę budującego, zwłaszcza, że z zawodu jestem logistykiem po Politechnice Wrocławskiej, a nie dietetyczką.


Ale myślę, że robienie klientów w konia, drukowanie darmowych przepisów z mojego bloga, nie wspominając ani słowem o tym, że taki blog istnieje…

… i kasowanie za to 300zł, to chyba przesada.


Mam nadzieję, że się ze mną zgadzacie!

Wiem, że sporo osób jest tutaj z polecenia, z forum dietetycznego takiego czy innego. Proszę jeśli to nie sprawi Wam problemu poinformujcie swoich znajomych walczących z kilogramami, że tu znajdą 90% tego, co ta pani proponuje w takim jadłospisie - bez opłat!


Chyba powinnam tu napisać takie bardzo znane większości zdanie, ze strony startowej Facebooka:

To jest i zawsze będzie darmowe!


117 komentarzy:

  1. ale jaja.... że jej nie wstyd podpisywać się własnym nazwiskiem pod czymś,czego się samemu nie napisało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko dodam, żeby była jasność. Nie oceniam tej pani jako dietetyka, bo jej nie znam i nie mam takiego prawa oceniać, czy jest dobra w swoim fachu czy nie. A czemu napisałam tego posta? Bo mi przykro, że ktoś zapłacił grubą kasę tej pani, a mógł to mieć tutaj ode mnie, bo robię to dla Was i z pasją i z przyjemnością. Pewnie, że doradzano mi wczoraj sądy i sprawy o odszkodowania - nie chce mi się walczyć o takie rzeczy. Mam szczęśliwe i spokojne życie. Dla mnie wygraną będzie to, że choć kilka osób już z takiej pomocy za pieniądze nie skorzysta.

      Usuń
    2. a ja bym się sądziła na Pani miejscu, bo tak nie może być, a na dodatek pewnie jeszcze nie jedna osoba zakupi tą dietę, bo nie wszyscy wiedzą o Pani blogu... trzeba bardziej nagłośnić tę sprawę, żeby ta 'pani' sobie popamiętała...

      Usuń
    3. Ja również bym sie sądziła, nie po to aby wygrać jakieś odszkodowanie, ale tylko i wyłącznie żeby pokazać takim ludziom ze cwaniactwo nie popłaca. Jeżeli sami nie zaczniemy z tym walczyć to nikt za nas i dla nas nie stworzy lepszego jutra...

      Usuń
  2. Ouu.. co innego inspirować się, dostosowywać do potrzeb osób, ktorym dietę się sprzedaje, a co innego chamsko kopiować ze strony nie wkładając w to żadnego wysiłku (nawet zdjęcia...) boże broń, złodziejstwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest zwykłe chamstwo!!!Wielkie panie dietetyczki,zwykła leniwa baba ,która żeruje na cudzej ciężkiej pracy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież to się nadaje prosto do sądu. Na pewno sprzedała tę dietę niejeden raz, pewnie nawet ma ich więcej, więc chodzi o grubą kasę. A wina tej pani jest oczywista, zdjęcia są objęte prawami autorskimi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takich dietetyków o kant d..y potłuc! brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  6. NIE ROZUMIEM LUDZI KTÓRZY BAZUJĄ NA LUDZKIEJ KRZYWDZIE.TAK SIĘ NIE ROBI .JAK KTOŚ MOŻE KRAŚĆ PRZEPISY .I BRAĆ ZA TO KASĘ.DOROTA

    OdpowiedzUsuń
  7. zwykłe chamstwo, bo inaczej chyba tego typu działań nazwać nie można. Oszustwo i brak słów jak to określić. A może Urząd Skarbowy się zainteresuje tą Panią :) BEATAP

    OdpowiedzUsuń
  8. To już bezczelność, kasuje pieniądze za nie swoją pracę?! Zresztą zdjęcia są Twoją własnością i one nie ma prawa ich kopiować bez Twojej zgody!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu chyba nie masz innego wyjścia jak podpisywać zdjecia swoim logo i to chyba przez środek, bo zapewne inaczej powycinają. Bardzo to smutne, ale mam nadzieję, że do tej "dietetyczki" dotrze to co robi. BeataP

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak po wszystkich możliwych komentarzach i wpisach na blogu poznałam Pani osobowość (a to marna kropla w oceanie) to nie wydaję mi się, by chciała się Pani ciągać po sądach za złamanie praw autorskich (a należałoby się tej babie !). Jednak życzę powodzenia w reklamie swoich "usług dietetycznych" za darmo ! :)
    Sama kilka przepisów wpisałam do swojego zeszyciku, ale litości, brać za to pieniądze ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze mnie poznałaś, nie o kasę dla mnie chodzi tylko o Wasze pieniądze, które ktoś pobiera za moje przepisy!

      Usuń
    2. A dlaczego by nie? Czy nie należy Ci się udział w zyskach tej pani z racji używania Twoich zdjęć i przepisów? Należy! To nie jest tylko wrzucanie fotek od tak do siebie na bloga z racji lenistwa ale perfidne zarabianie na kimś!

      Usuń
  11. To nie jest chamstwo, to jest zwykła kradzież czyli przestępstwo. Ja bym poszła z tym na policję. Niestety ludziom się wydaje, że to co jest w internecie jest wspólnym dobrem i można sobie to brać jak leci i na tym zarabiać. Czym innym jest udostępnianie, aby ludzie korzystali, a czym innym branie sobie tekstów i zdjęć, które są czyjąś własnością i sprzedawanie ich. Nie zostawiaj tego tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Chodzi o zasady, raz nic nie zrobisz, będzie myślała, że może robić tak dalej i albo nie przestanie, albo ukradnie komuś innemu. To już nie chodzi o to, że sobie przywłaszczyła, ale ona na tym zarabia, a to jest nie fair... wystarczy, że 10 osobom sprzeda za 300 to już ładna wypłata wychodzi!!

      Usuń
  12. ale beszczel totalny! ja na Twoim miejscu zrobiłabym blokadę kopiowania na blogu, to dużo daje bo nie będzie się takiej francy chciało przepisywać ręcznie no i wstawiłabym obowiązkowo znak wodny na zdjęcia zwykły widoczny lub taki niewidoczny, który tylko Ty znasz. Potem w razie czego udowodnisz, że to Twoje autorskie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja pamiętam jak Liska znalazła swoje przepisy w książce kulinarnej znanej autorki.
    Oj.. brak mi słów i opad rąk.

    OdpowiedzUsuń
  14. No niestety ludzie nie mają ambicji ani godności.Może by ukarać to bydlątko w jakiś sposób.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dokładnie - blokada kopiowania! Szkoda, że na mnie nie trafiła. A tak BTW powiem szczerze, że ja bym chętnie KUPIŁA książkę z Twoimi przepisami. Była już raz taka akcja na forum Montignaca, że jedna babeczka sporządziła wiele potraw zgodnych z metodą, wykonała zdjęcia i za namową forumowiczek wydała książkę - jestem jedną z posiadaczek i bardzo sobie chwalę. Przemyśl proszę - uważam, że to godne uwagi :) Ja biorę ze trzy sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zakupie napewno :) BeataP

      Usuń
    2. Oj to chyba nad tym przysiądę, bo już jakby mam pierwsze koty za płoty. To w takim razie proszę na maila podpowiedzi, co byście w takiej książce chcieli :) Chętnie posłucham podpowiedzi, co Was najbardziej interesuje - bo chyba nie te 700 przepisów :) Poważnie mówię - proszę o wskazówki.

      Usuń
    3. https://www.facebook.com/profile.php?id=100003700959947&ref=ts&fref=ts - tu jest profil tej kobiety na FB.
      Twoją stronę ma nawet w "polubieniach" :D :D :D

      Co do książki - ja kocham wszystko oprócz słodkości - oczywiście dietetycznie.

      Usuń
    4. O, czyli lubi mnie - no kamień z serca :P

      Usuń
    5. No szkoda, ze nie mozna u niej zamiescic na jesj stronie posta, bo z checia zamiescilabym jej post. BeataP

      Usuń
    6. Madziu jak dla mnie może byc nawet 700 przepisów u mnie od 4 marca nie jada się nic innego jak wszystko co zamieszczasz na blogu, łącznie z chlebkiem, bułeczkami, słodkościami, roladkami, sałatkami, obiadami itd itd. Zresztą już nie tylko u mnie, ale u kilku znajomych również!.BeataP

      Usuń
    7. Ja opublikowałam jej zdjęcie i ostrzeżenie oraz prośbę o upowszechnienie jej wizerunku.

      Usuń
    8. Pewnie, ze lubi Twoja strone, bo na bieżąco ma aktualizcaję co może wpisać "do swojej książki", ale zawsze moższesz ja Madziu zablokować. BeataP

      Usuń
    9. Madziu, ja też bym Twoją książkę na pewno kupiła. Fajnie jakbyś umieściła tam przepisy z tego bloga, ja nie mam drukarki, sporo przepisów spisałam do zeszytu, te z których najczęściej korzystam :) super jakbym miała je zawsze pod ręką, przepis + zdjęcie. Mogłabyś podzielić książkę na działy. Dział z Twoimi poradami i ciekawostkami jak na blogu. Potem przepisy, obiady, sałatki, cokolwiek wymyslisz będzie dobrze :) a może najbardziej znane potrawy i u Ciebie ich wersja light? :)

      Usuń
    10. Tak, tak, też JESTEM ZA KSIĄŻKĄ! Ja kopiuję i drukuję sobie Twoje przepisy, bo w kuchni robię taki bałagan, że komputer by tego nie przetrwał:-). Jeszcze nie w 100% nimi żyję, a w 1,5 miesiąca 8 kg mniej, co przy mojej niedoczynności tarczycy wydawało się abstrakcją!
      Co do książki to podoba mi się podział tematyczny. I też jestem za wszystkimi przepisami:-).
      A co do pani dietetyczki... Rozumiem Ciebie, bo na takich ludzi zwyczajnie szkoda zdrowia. A poza tym parę razy w życiu się przekonałam, że prędzej, czy później każdy zapłaci za swoje, bo tak, jak wyświadczone komuś dobro powraca podwójnie, tak i krzywda powraca podwójnie do tego, kto ją wyrządził.
      Zatem ludzką zawiścią się nie przejmuj tylko działaj nad książką:-)!!!
      Pozdrawiam,
      Asia

      Usuń
    11. A jak mam podzielność uwagi :P

      Usuń
  16. Przecież to kradzież! Ustawa z 1994r. o prawach autorskich i prawach pokrewnychNie dość,że zdjęcia to też tekst. Podpada i pod odpowiedzialność cywilną(art.79) i karną(art.116 tej ustawy). Tym bardziej że w gre wchodzi zarabianie na Tobie. Może nie ma co się spodziewać wielkich pieniędzy za cuś takiego,ale babsztyl koszty sądowe pokryje i coś zasądzić by Ci wypadało z racji działalności zarobkowej bazującej między innymi na Twoim dorobku intelektualnym na blogu...

    Szły już pozwy od blogerek za kradzież ich zdjęć i przepisów i publikacje w książkach kucharskich. Nie wspominając o kradzieży przez pisma i portale. ;) Walcz o swoje. Dla zasady. I może ciut grosza wpadnie. A już na pewno można się postarać by pani zrujnować opinię. Tym bardziej,że to nie anonimowy bloger a dietetyk...Zarzuć pozwem dziewczyno hmmm nie wypada (bo a to studencki gówniarz)kobieto! No już dawaj! Nie ma na co czekać

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za małpa wredna (nie obrażając małpy)!Ludzkie pojęcie przechodzi!

    OdpowiedzUsuń
  18. A na fb mamy przepis na twoje dietetyczne faworki,niby podpisane że przepis znaleziony w internecie, ale...
    https://www.facebook.com/EMKADIET

    Nie możesz tego tak zostawić, wykonujesz kawał dobrej roboty, zupełnie nieodpłatnie a ktoś ot tak sobie wszystko zabiera i na tym zarabia. Draństwo to zbyt małe słowo, aby to określić. Mało tego, poszperałam troszkę po sieci i na stronie EMKADIET można znaleźć odnośnik do NATURALNYCH PRZYPRAW - SMAK ZDROWIA. Dlaczego akurat smak zdrowia? Może chcą w jakiś sposób powiązać twojego bloga z nimi? Że niby oni to i twój blog bez twojej wiedzy i zgody?

    Wiesz co zrób? Przede wszystkim opisz na blogu, że zabraniasz kopiowania i umieszczania swoich przepisów i zdjęć na innych stronach bez wcześniejszego zapytania ciebie o zgodę. Będzie pierwsza podkładka. Tak samo kobieta umieszczając twój przepis powinna podać adres, a nie - przepis znaleziony w internecie, to nie wie, gdzie szuka? A na sam koniec wystosowałabym bym pokaźnego maila do kobiety, żeby wiedziała, że wiesz, co ona wyprawa. To się nadaje do telewizji normalnie, oszustka, ot co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, tamta "dietetyczka" dobrze wie, gdzie znalazła, bo na bloga po przepisy wracała nie raz, nie dwa, a 10 jak pisze nam Autorka Smaków Zdrowia :(

      Usuń
    2. "Będzie pierwsza podkładka."
      żadne podkładki nie są potrzebne.
      4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

      Usuń
  19. Madziu, patrz :
    "Skopiowanie tekstów z jednej strony internetowej na inną stronę, na dodatek bez podania źródła, stanowi przestępstwo. Osoba, której utwór (zdjęcie lub tekst) wykorzystano bez zezwolenia, może domagać się wynagrodzenia oraz naprawienia wyrządzonej szkody."

    http://www.mowimyjak.pl/technologie-i-auto/inne/czy-kopiowanie-tekstow-z-internetu-jest-przestepstwem,100_36355.html

    OdpowiedzUsuń
  20. i zapraszam do mnie na bloga darmowo, pysznie i zdrowo
    zawsze pomogę chętnie w ułożeniu jadłospisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to nawet reklama za darmo - podpiszę się, że dietetkowo-przeróbkowo polecam :) Za darmo polecam :D

      Usuń
  21. hehehe
    Ty mnie polecasz, czyli dobrze się odżywiam w takim razie ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie polecam tej strony, ale wklejam i wszyscy kto moze zróbmy antyreklame tej firmie jak i jej właścicielce: https://www.facebook.com/EMKADIET. BeataP

    OdpowiedzUsuń
  23. trzeba tej pseudo dietetyk i jej pseudo kwaliikacje wszedzie gdzie sie da obsmarowac
    skoro roznosimy ten blog gdzie sie da i polecamy go serdecznie to tak samo tą Panią
    wszedzie demaskowac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jednym słowem SZOK!!! Bezczelność i wyrachowanie ludzkie nie zna granic!!! Przykro mi , że tak się dzieje!Oby ta pani się opamiętała!

    OdpowiedzUsuń
  25. Też prowadzę blog za darmo z przepisami dla Alergików. W takim jak twój przypadku nie można przechodzić obojętnie, nie powinnaś tego tak zostawić. Najgorsze to nie zrobić nic aby takim złodziejskim praktykom zapobiec. Nie można przechodzić obojętnie obok zła! Przemyśl proszę czy jednak nie dochodzić swoich spraw. Dziś trafiło na Ciebie jutro na kogoś innego, może na mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  26. różnicie się tym, że Ty chcesz nam pomóc bez wzbogacania się, a ona na odwrót. a w dodatku wzbogaca się Twoją pracą. bo gotujesz dla siebie, ale to, że tutaj wrzucisz przepis i zrobisz zdjęcie to już Twoja dobra wola.
    przykre jest to, że ta pani wykorzystuje ludzi, którzy zawzięcie próbują zwalczyć zbędne kilogramy i często są w stanie takiej desperacji, że dają się namówić na coś takiego..
    dziękujemy, że jesteś tutaj z nami i nam pomagasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dla mnie najgorsze, że ktoś płacił, nadal płaci, bo nie zna bloga :( Ręce opadają!

      Usuń
  27. mogła przynajmniej zdjęcia zrobić swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pani bloga mam od dawna w ulubionych. Zostawiłam link do tego posta na FB, bo nie można przejść koło tej sytuacji obojętnie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiesz co, nie możesz tego im popuścić. To Twoja własność, Twoja praca. Oni czerpali z tego korzyści majątkowe, dlaczego mają się wzbogacać Twoim kosztem. Pisanie o tym na blogu nie wystarczy, niech oddadzą Ci to co Ci się należy. Idź do prawnika. Jeżeli tego nie zrobisz, będziesz okradana dalej. Podobnie jak inni blogerzy.

    A jak obawiasz się kosztów, pójdź do studenckiej poradni prawnej. Oni chętnie wezmą tę sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się ze wszystkimi osobami, które doradzają pójście do sądu. Nawet nie dla pieniędzy, ale właśnie dla zasady. To jest zwykła kradzież, a sprawa jest wygrana.

    OdpowiedzUsuń
  31. NIE MAM SIŁ, NAWET TA BABKA NIE POSTARAŁA SIĘ ZEBY COS ZMIENIC, ZENADA, JA CODZIENNIE DZIEKUJE ZE ZNALAZŁAM TWOJEGO BLOGA I MAM TWOJE PRZEPISY ZA DARMO, KAZDEGO WIECZORU ZAGLADAM I WYBIERAM CO JUTRO BEDE ROBIC. BENITA WIERNA FANKA

    OdpowiedzUsuń
  32. KONIECZNIE MUSI PANI TO ZGLOSIC TO SADU! JAK MOZNA TAK BEZCZELNIE I BEZKARNIE POSLUGIWAC SIE CZYJAS PRACA I ZARABIAC NA TYM PIENIADZE!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Magda - zgłosiłabym sprawę na policję..!! Naprawdę TRZEBA! Nie możesz pozwolić, żeby Twoja praca przynosiła korzyść jakiejś niby dietetyczce, która idzie na łatwiznę.

    Ja też kopiuję /drukuję Twoje przepisy - ale ZAWSZE rozpowiadam znajomym skąd je mam i gdzie mogą znaleźć więcej. Masa osób już trafiła na Twój blog ode mnie :) :)



    OdpowiedzUsuń
  34. Witam, chciałam wytłumaczyć sytuację. Nazywam się Magdalena i jestem właścicielem EMKADIET i proszę mi wierzyć, że nie miała nigdy zamiaru oszukiwać swoich pacjentów. Diety są układane specjalnie i indywidualnie dla nich. Przyznaję, że korzystałam z przepisów z Pani bloga ponieważ są świetne i w doskonały sposób pokazują kaloryczność posiłków. Z góry bardzo wszystkich przepraszam, być może zbyt bardzo w ostatnim czasie zainspirowałam się przepisami z Pani bloga. Jednak proszę mi wierzyć, że całe diety to nie tylko pojedyncze przepisy, to cała skomplikowana procedura przeliczania kalorii w ciągu dnia, tygodnia i miesiąca, oraz brania pod uwagę stan zdrowia i sposób życia. Tylko część jadłospisów była oparta na przepisach z tego bloga. Rzeczywiście powinnam była uwzględnić miejsce skąd wykorzystałam przepisy. Oczywiście z góry bardzo przepraszam Panią za brak wskazania miejsca skąd zaciągnęłam niektóre przepisy, ten błąd oczywiście naprawię i jeżeli mogę korzystać z tych przepisów na pewno będę je oznaczała źródłem. Jednak drodzy Państwo podważanie kompetencji Dietetyka jest wg mnie zbyt szybkie. Moi pacjenci są zadowoleni, pięknie chudną- jeżeli mają taki cel wizyty i mam nadzieję, że nadal tak będzie, ponieważ każdy Pacjent jest dla mnie bardzo ważny. Dietetyka jest moją pasją i zrobilibyście mi Państwo wielką krzywdę posądzając o brak kompetencji i rozpowszechniając w necie zbyt szybką złą opinię- uważam to za zbyt krzywdzące. Kończąc swoją wypowiedź, jeszcze raz bardzo przepraszam i gwarantuję, że nie miałam złych zamiarów. Dodam tylko, że ja swoich pacjentów informuję, że czasami korzystam z przepisów gotowych i nie dla wszystkich sama jestem autorem. Czasami plan jest bardzo napięty i być może umknęło mi to podczas wizyty. Za co również przepraszam moją pacjentkę, która zwróciła się do Pani z tą informacją. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałosne tłumaczenia...
      Inspiracja? procedura przeliczania kalorii - kiedy są podane na gotowo, a do komponowania diety są specjalne kalkulatory (profesjonalne)?
      Jak dla mnie Pani kompetencje NIE istnieją.
      Sama mogę zrobić podyplomową dietetykę i ustalać jadłospisy, żeby ludzie "pięknie chudli". Tylko do tego trzeba mieć to COŚ, trzeba mieć pasję, zapał i chęć robienia czegoś samemu. Kopiowanie jest nie do przyjęcia, nie w takiej formie.

      Usuń
    2. Pani Magdo wyraźnie na przepisach Pani są logi z Pani firmą, a nie zaznaczyła Pani informacji skąd pochodzą. Pani Magda jasno napisała, że nie podważa Pani kompetencji jako dietetyczki. Ja jestem po kuracji u fachowego dietetyka, ale nigdy nie spotkałam się z praktykami jakie Pani czyni, jestem tego pewna.
      Mało tego jak jest napisane w poście pobierała Pani za to pieniądze, do Magdy zgłosiła się jedna osoba, myślę, że po publikacji tego atrykułu zarówno tutaj jak i na FB zgłosi się takich osób dużo więcej. Ja na miejscu Pani Magdy nie zgodziłabym się za nic aby Pani mogła w dlaszym ciągu wykorzystywać jej przepisy z podaniem źródła. Za późno powinna Pani zapytać o to przed cała sprawą. Oczywiście, że Pani pacjenci chudną, bo każdy kto korzysta z rad i przepisów Pani Madzi chudnie pięknie, odżywia się zdrowo i jest zadowolony. I Madzia to również robi z pasją, ale możemy jej tylko podziękować a Pani niestety pacjenci MUSZĄ zapłacić. Taka jest różnica.
      Beata P - zwollenniczka racji Madzi i innych osób komentujących a z przykrością Pani dla mnie nie jest wiarygodna nawet po napisaniu słowa przepraszam.

      Usuń
    3. dokladnie! jestem po prostu oburzona zachowaniem tej Pani dietetyk! skandal!

      Usuń
    4. Podpisuję się pod postem BeatyP, zawarłaś w nim chyba wszystko co ja bym napisała. Dla mnie blog Magdy to inspiracja na zdrowy posiłek i odchudzanie ZA DARMO!!! Madziu jesteśmy z Tobą !!!

      Usuń
    5. No ja się nie dziwię, że pacjenci byli zadowoleni. Pewnie nie wiedzieli że są nabijani w butelkę, a przepisy są rewelacyjne. Proszę zapytać pacjentów czy się cieszą że zapłacili za przekopiowany blog (darmowy!). Z resztą nie ma o czym rozmawiać, zwykła bezczelność.
      Marta.

      Usuń
    6. I kto tu mówi o krzywdzie. Proszę się zastanowić kto komu większą robi, wierni czytelnicy bloga Magdy, którzy wiedzą ze wszystkie przepisy i artykuły tu zamieszczane są jej autorstwa i staja w obronie uczciwości. Czy Pani "dietetyk", która na swoim oszukańczym procederze czerpie korzyści majątkowe. WIOCHA!!!!
      BLOGARKA- KOPIARKA!!!!!
      Dla przykładu i przestrogi innym, powinno się ukarać taką osobę.
      Krzysiek

      Usuń
    7. Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. U Pani powiało niekompetencją - niestety. Nie trzeba być wykwalifikowanym dietetykiem, żeby dokonywać skomplikowanych procedur przeliczania kalorii, jak to Pani pisze. Skomplikowane procedury tylko tak skomplikowanie brzmią, a w praktyce jest przecież mnóstwo gotowych programów, które liczą samoistnie, mało tego są podstawowe równania, dzięki którym można obliczyć zapotrzebowanie na składniki odżywcze jak i kaloryczność. PPM i CPM tak samo można obliczyć za pomocą wzorów. I gdzie tu jakieś skomplikowanie? Nie kończyłam dietetyki, a schudłam ponad 20 kg, dokonałam tego m.in. dzięki Magdzie, bo to głównie z jej przepisów i porad korzystałam. Pani dając ludziom przepisy Magdy, nie zrobiła nic, wszystko dostali na gotowe, bo skopiowane z tego bloga. Pani mogła im tylko, albo zwiększyć, albo zmniejszyć porcje, ewentualnie coś dodać. Pisze Pani, że pacjenci ładnie chudną, ale tak naprawdę to nie do końca Pani zasługa. To ich determinacja, silna wola. Szkoda tylko, bo mogliby to robić za darmo, zaglądając na tego bloga, a nie płacić za przepisy, które nie powstały przy Pani udziale. Nie wierzę, że nie wiedziała Pani o konieczności podawania źródła skąd wzięty został przepis, poza tym przepisy podpisane logo Pani firmy, a faktycznie będące własnością tego bloga też o czymś świadczą. Świadome poczynania? Dobrze, że usunęła Pani przepis z FB, chociaż z drugiej strony, zastanawiam się, czemu wolała Pani usunąć przepis, a nie podać źródła strony do niego, tak jak sugerowałam? Popełnia Pani przestępstwo, czerpała pani m.in. z przepisów Magdy korzyści majątkowe, wchodzi sobie Pani tutaj teraz pisząc "przepraszam" i chce nadal wykorzystywać jej przepisy już teraz za zgodą? Coś Pani powiem. Magda posiada swój sposób na życie jest to niewątpliwie ten blog, te przepisy, te zdjęcia. Poświęca się temu, bo chce pomóc nam - ludziom, którzy albo chcą schudnąć, albo już schudli. Pani bierze to, co jej ot tak i teraz próbuje wybrnąć kiepskimi tłumaczeniami, licząc że żadnych konsekwencji z tego nie będzie? Według mnie powinny być, a pani nie powinna więcej móc korzystać z Magdy przepisów. Złodziejstwo w sieci jest niegodne zwykłego człowieka, a co dopiero dietetyka, który diety i jadłospisy powinien układać sam od czasu, do czasu wspomagając się tylko gotowymi. Nie wszędzie w życiu trzeba iść na łatwiznę.

      Madziu, blogerko szanowna. Nie popuszczaj. Nie można ktoś inny wzbogacać się na twojej pracy!!!

      Pozdrawiam.

      Usuń
    8. Nie róbcie pani krzywdy :)

      Usuń
  35. Jeżeli potrzebujesz porady prawnej w tej kwestii to mogę pomóc (nawet jeżeli po moim nieco infantylnym śniadaniowcu tego nie bardzo widać to jestem prawnikiem) :) I spokojnie za darmo - też bym nie chciała aby ktoś postąpił tak z przepisami na moim blogu, a po zamieszczonym wyżej tłumaczeniu owej Pani dietetyk, mam ochotę na charytatywną pomoc prawną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu skorzystaj, wiemy, że jesteś skoromną i dobra Osoba, ale ktoś oszukał Ciebie i wzbogacił się Twoją ciężką pracą

      Usuń
  36. Pani chyba smie zartowac! 'zainspirowala' sie Pani?! wolne zarty! sprawa powinna trafic do sadu, a Pani usprawiedliwienie jest niepotrzebne i naciagane. posilki byly gotowe, z podana liczba kalorii, no totalne 'gotowce', Pani je wykorzystala, nie byla to zadna inspiracja. Prosze nazywac rzeczy po imieniu. 'Skomplikowana procedura przeliczania kalorii' zostala wlasnie poczyniona przez wlascicielke bloga, a Pani to wykorzystala, bezprawnie. Pacjenci pieknie chudna bo stosuja diete Pani Magdy :) Pani zrobila krzywde czytelnikom tego bloga a przede wszystkim wlascicielke. Zbyt krzywdzace bylo wykorzystywanie jej przepisow. Winny sie tlumaczy, darowalaby sobie Pani zwracanie czytelnikom uwagi o zarzuty. Naprawde, troche honorowej postawy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Madziu, też jestem zdania, że powinnaś to zgłosić na policję.
    To oburzające, że ktoś w tak bezczelny sposób wykorzystuje Twoją ciężką pracę, na dodatek nazywając to "inspiracją". Przypuszczam również, że tak samo jak "inspiruje" się Twoim blogiem, podobnie traktuje inne, wszystko dla zwykłego zysku.
    Ale to my zrobiliśmy Pani Dietetyk KRZYWDĘ....

    Szkoda w ogóle słów na jakikolwiek komentarz..

    OdpowiedzUsuń
  38. Napisane powyżej opinie świadczą o tym, że Państwo nie macie pojęcia na czym polega praca Dietetyka, to bardziej skomplikowany proces niż się wam wydaje. Pozwólcie proszę, aby Pani Magda miała szanse się wypowiedzieć i ocenić czy przyjmuje moje przeprosiny i co dalej z tym zrobi, bardzo łatwo się wypowiadać anonimowo na blogu i zniszczyć kogoś tylko dlatego, że nie dopatrzył pewnych formalnych obowiązków, powtarzam, że same przepisy nie były moim przychodem, ponieważ ja sprzedaję całą opiekę dietetyka tj. wizyty , pomiary, rady, wskazówki oraz jadłospisy, z których tylko niektóre były oparte o przepisy Pani Magdy.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odchudzając się w http://www.naturhouse-polska.pl/ (Madziu przepraszam za zamieszczenie linka, jeśli uważasz ze nie powinnam usuń komentarz) za wizytę płaciłam od 110-150 zł dostając pomiary, rady, wskazówki oraz jadłospisy. Madzia prosi nas - swoich czytelników i zwolenników o rady, więc skoro Madzia tyle dla nas robi, my możemy zrobić dla niej "tę małą kropelkę" w morzu tego co mamy od Madzi.
      Pani zrobiła to z premedytacją, to nie jest niedopatrzenie, to nazywa się delikatnie mówiąc PLAGIAT (powtarzam delikatnie nazywając)

      Usuń
    2. Anonimowo na blogu :)dlaczego zatem Pani anonimowo pisze swoje przeprosiny?

      Usuń
    3. Oczywiście, że nie mamy pojęcia o pracy dietetyka (pisane przez małe "d"!)
      Mamy za to pojęcie ile Magda poświęciła czasu na to, co zostało bezczelnie skopiowane i podpisane jako swoje.
      Wpis typu "ojej, jaka ja jestem pokrzywdzona" chyba na nikogo tutaj nie podziała ;]

      I nie wypowiadam się anonimowo - jestem ZALOGOWANA!

      Usuń
    4. Nie mogłam przejść obojętnie obok tego wpisu. Jak to anonimowo? Przecież jesteśmy zalogowani, niektórzy mają też zdjęcia w awatarze. Dodatkowo numery IP i zapisane logi, po których można dojść do właściciela wpisu. Dietetyka owszem, to skomplikowany proces, ale każdy z nas może nauczyć się podstawowych jej zasad.
      Wizyty, pomiary, rady pani sprzedaje, ale jakby nie było jadłospis jest najważniejszą częścią składową całości, więc?

      Usuń
  39. Myślę, że większość z nas nie jest dla Magdy anonimowa, bo dziewczyna wkłada mnóstwo serca w to co robi i poznaje nas przy tym. I robi to BEZINTERESOWNIE...

    A o pracy dietetyka pewne pojęcie proszę Pani Dietetyk, przynajmniej niektórzy z nas, mają.
    Tym bardziej zachwyca Pani podejście do diety opartej na chudym nabiale, płatkach owsianych, razowym chlebie i ..cudzych przepisach sprawiających, że na diecie da się przeżyć, bo nie jest nudna i niesmaczna.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja już wiem jak wyglądają takie wizyty u dietetyków Pani pokroju. To czysty biznes i tyle, a nie jak Pani pisze "skomplikowany proces". Za błędy się niestety płaci.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja uważam, że powinna Madzi oddać te pieniążki, które zapłacili jej Klienci za pracę NASZEJ Madzi.

    OdpowiedzUsuń
  42. Proszę nie porównujcie pracy dietetyka z Naturhaus ponieważ tam jest tylko i wyłącznie wciskanie suplementów za 500 zł/ mc i jedna wizyta kosztuje ponad 100zł. Cena, która była podana za moje usługi obejmowała dużo większy zakres: 2 wizyty, miesięczny jadłospis oraz badania krwi. Wiem, że was nie przekonam, bo fajnie jest kogoś ocenić z góry, ale nie miałam zamiaru wzbogacać się na przepisach Pani Magdy jedynie z nich korzystałam i nie zamierzam do końca życia się z tego tłumaczyć. Przeprosiłam na forum za to i teraz czekam na ruch Pani Magdy, czy przeprosiny będą przyjęte.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytalam uwaznie Pani wypowiedzi i szczerze mowiac, nie wiem nawet, jak sie do nich ustosunkowac... Moze po prostu napisze, ze nie przekonala mnie Pani co do szczerosci swoich intencji. Przeciez to nie byl jeden czy dwa przypadkowe przepisy - do tego kopiowane z calym dobrodziejstwem inwentarza (wyliczenia kaloryczne, zdjecia...)Mysle, ze przeprosiny na forum wynikaja z wrazenia, ze pali sie Pani grunt pod nogami. Kradziez wlasnosci intelektualnej to przestepstwo. Prosze sobie wyobrazic, ile czasu, uwagi i serca musi w takiego bloga wkladac pracujaca na pelen etat matka dwojki maluchow?
      Jesli w swojej pracy korzystalabym z czyjegos darmowego bloga tak aktywnie, jak Pani, to nie osmielilabym sie przyjmowac za to wynagrodzenia. Z uwagi na fakt, ze teraz jest to juz "musztarda po obiedzie" pozostaje jedynie podzielic sie z autorka przepisow zyskiem...

      Wedlug mnie sprawa powinna zostac zgloszona do prokuratury. TWSM

      Usuń
  43. NASZA Magda ma dobre serce... Może wybaczy bez angażowania policji i sądów... (szkoda?!)
    ....ale smrodek będzie się za niektórymi ciągnąć...

    Internet to potężna broń. Obusieczna B-)


    OdpowiedzUsuń
  44. Oj Pani Dietetyk się oburzyła.... W N... pracują dietetycy, tam nauczyłam się min iż należy jeść 5 posiłków dziennie, teraz wystarcza mi blog Madzi i nie potrzebuję dietetyka, bo mam tutaj wszystko. I tak samo Pani Klienci nie potrzebują Pani porad, bo mają na tacy u Madzi podane wszystko jasno, prosto i przejrzyście nawet za 1000 wizyt na dzien GRATIS. Jak widzę jednak każda inna firema jest BE jedynie EMKADIET jest cacy - tylko zwykłe przeoczenie :) Dobrej Nocy zwolennikom i miłośnikom NASZEJ Madzi oraz autorce Bloga, którego polecam każdej osobie której tylko mogę i każda chudnie i jest zafascynowana.

    OdpowiedzUsuń
  45. http://www.emkadiet.com/przepisy/ widze,ze w przepsiach na stronie "pani dietetyk" tez sa przepsiy Magdy...SKANDAL!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajnie napisany tekst, dziękuję za temat i oczywiście się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Magdo ale chyba nie zaniechasz prowadzenia tej Skarbnicy Wiedzy Dietetycznej???
    Bo co ja wtedy będę jadła?? :))

    ja bym nie odpuściła, tym bardziej że Elin zaproponowała pomoc prawną. Walcz o swoje!!!!

    pozdrawiam
    Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty! Teraz mam fazę co prawda na testowanie nowości ze zdrowej żywności, ale do intensywnego gotowania wrócę. Trochę czekam, aż się bukiet warzywny w warzywniakach zmieni, bo te zimowe, już mi brak pomysłów na ten sezon! Będzie dobrze, nie martwcie się :)

      Usuń
  48. Ja powiem tyle: DZIEKUJĘ, ŻE JESTEŚ. Tola

    OdpowiedzUsuń
  49. Żałość... ręce opadają po przeczytaniu "tłumaczenia" pani dietetyk. Za chwilę okaże się, że to Magda powinna jej zapłacić za reklamę przepisów wśród pacjentów...

    OdpowiedzUsuń
  50. Pani Magdaleno,

    My ze swojej strony przesłaliśmy zaistniałą historię, którą Pani dotknęła do naszej kancelarii i z przyjemnością pomożemy Pani w obronie swoich praw autorskich :) Uwielbiamy czytać Pani przepisy, będzie to dla nas zaszczyt móc pomóc!

    Pozdrowienia, Piotr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i bardzo za to dziękuję - kancelaria prawnicza, to już brzmi groźnie :D

      Usuń
  51. Pani Magdaleno, proszę się zgodzić na pomoc prawną! Takie zachowanie i kradzież jest niedopuszczalna, to przestępstwo, nie może Pani machnąć na to ręką, bo wtedy ludzie uprawiający taki proceder poczuja sie bezkarni. trzeba działać Pani Magdo, wiemy wszyscy że Pani jest wspaniałą osobą, nie chce nikomu krzywdy robić, ale nie wolno pozostać biernym! Trzeba powalczyć o swoje, o to żeby nieuczciwi ludzie nie zarabiali na pani bezinteresowności! Niech Pani to przemyśli, prosimy bardzo! Wierni czytelnicy

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja jestem pani fanką od niedawna, blog jest świetny tak jak jego właścicielka,proszę dalej prowadzić ten blog i skorzystać z pomocy prawnej, serdecznie pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  53. sprawy poszły już za daleko, jak dla mnie zwykłe przepraszam niczego nie zmieni, tym bardziej, że Pani dietetyk nadal ma zamiar kontynuować wspieranie się Twoimi przepisami Madziu i dalej ciągnąć ten bezczelny proceder pobierania za to pieniędzy! Pani dietetyk nie ma wstydu i jak dla mnie jest spalona, gdyż informacje w dzisiejszych czasach rozprzestrzeniają się z prędkością światła, a biorąc pod uwagę liczbę oburzonych fanów Magdy może i jeszcze szybciej!
    Trzymaj się dzielnie Madziu, i może lepiej jednak jakbyś tego typu sytuacji nie bagatelizowała, bo ciekawa jestem ile jest w Polsce jeszcze TAKICH BEZCZELNYCH dietetyków, którzy żerują na Twoim wspaniałym, pisanym z serca i pasji blogu. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  54. Droga Pani Dietetyk, prowadząc własny biznes powinna się Pani zapoznać z przepisami prawnymi, które tego mogą dotyczyć, w tym przypadku z prawem autorskim. Naruszyła Pani te prawa i jest to przestępstwo, niezależnie od Pani przeprosin, Pani kompetencji jako dietetyka itd.

    OdpowiedzUsuń
  55. Już widzę co się stało:( Ech, Magda bardzo mi przykro. To jest istne złodziejstwo! Nie cierpię czegoś takiego, zresztą nikt chyba za tym nie przepada... Współczuję i tulę:)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
  56. Drogie panie, znam tę dziewczynę - dietetyczkę, to naprawdę dobry człowiek, z głupoty to zrobiła, po prostu nie przemyślała. Łatwo feruje się wyroki w sieci a za ekranem jest żywy człowiek, matka, osoba pracująca na utrzymanie swojej rodziny. Znam ją, nigdy by nie zrobiła perfidnie czegoś złego. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień; kto nigdy nie obejrzał w sieci filmu, nie przegrał od znajomego płyty, nie ściągnął nigdy i nic, nawet kolorowanki z chomika, nie pojechał bez biletu, nie spóźnił się do pracy i nie nakłamał, że korki, nie spędził nawet jednego dnia na L4 gdy ciąża przebiegała bez powikłań? Nawet jeśli żadna was nigdy niczego takiego nie zrobiła, to nie znacie nikogo, kto tak zrobił lub robi systematycznie? I też nasyłacie prokuratorów i policję? Nie bo co innego jak się kogoś zna. A za ekranem nie ma cyborgów, też są ludzie. Proszę tylko o rozsądek i przemyślenie sprawy. Czy warto kogoś niszczyć , czy nagonka jest naprawdę konieczna i adekwatna do sytuacji. Piszecie panie, że autorka bloga, to dobra osoba, ja też mam takie wrażenie, więc sądzę, że panie się jakoś dogadają, najlepiej same a to szczucie jest niepotrzebne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podane powyżej przykłady nie są odpowiednie do zaistniałej sytuacji, bowiem skłamanie szefowi na jakikolwiek temat nie jet czerpaniem zysków finansowej z czyjejś własności intelektualnej. To, co uczyniła Pani dietetyk jak najbardziej jest czynem karalnym, polecam lekturę prawa autorskiego. Każda z nas korzysta z tych przepisów, jednak podejrzewam,że nikt inny nie czerpie z nich finansowych korzyści. ja rozumiem,że jakaś własna praca pani dietetyk w każdym układanym jadłospisie była, ale była też cudza, przywłaszczona, podpisana konkretną firmą.

      Usuń
    2. taaaa anonimowy - raczej Pani dietetyk się broni :) zresztą te argumenty są zupelnie bez sensu, jak można porównywać jazdę bez biletu czy siedzenie na L4 w ciąży do kradzieży czyjejś własności i czerpania z tego korzyści finansowych? Dietetyczka boi sie o swój tyłek i tyle. Trzeba było pomyślęć wczesniej a nie dorabiać się na czyjejś ciężkiej pracy. Agnieszka

      Usuń
    3. Jeśli ktoś ściąga film i ogląda, to prokuratury nie wołam, jeśli by ściągał i nagrywał to na 100 płyt i sprzedawał - to bym już zawołał.
      Autorka bloga to tez matka dwójki dzieci, pracująca zawodowo, wstająca wcześnie rano (co widać po godzinach publikacji postów), a mimo wszystko znajdująca czas na gotowanie, robienie zdjęć, opisywanie tego i wstawianie na bloga. Znajdująca czas na odpowiadanie na wiele pytań, skomplikowanych i banalnych, ale zawsze odpowiadająca. Więc na dzieci nikt mnie nie weźmie, bo jak widać można mieć dzieci, pracować i jeszcze pomagac innym bezinteresowanie poprzez prowadzenie bloga. Jako przedstawiciel męskiej części czytelników muszę powiedzieć, że jestem z Was panie dumny, że tak licznie i z zaangażowaniem stawiłyście się za naszą Magdą. I zgadzam się, też prosze o rozsądek i przemyslenie sprawy - Magdo, nie zostawiaj tej sprawy tak z dobroci serca. W imię wszystkich blogujących daj przykład tępienia takiego postępowania. Mariusz

      Usuń
    4. No cóż. Wstaję codziennie 4:30, rozwożę dzieci po żłobkach i przedszkolach, jadę do pracy do innego miasta, wracam, jem obiad, gotuję, robię zdjęcia, gram w gry planszowe z dziećmi, chodzę na spacery, do piaskownicy i wiele wiele innych spraw załatwiam, wracam, kąpiele, kolacje, zasiadam opracowywać przepisy, żeby wstawić, odpowiadam na liczne maile, na komentarze - przykład z dzisiaj 13 maili z prośbą o radę, 37 komentarzy z pytaniami (i nie tylko), staram się nic nie pominąć, czasem się zdarzy przeoczyć, bo często jest tego dużo... I tak codziennie. Zmęczona czasem jestem, ale po tym jak tu licznie zareagowaliście - wierzę, że ma to sens! Pozdrawiam Was wszystkich.

      Usuń
    5. Ja bardzo dziękuję za wszystko co robisz dla mnie :)

      Usuń
  57. Szczucie? Mnie się raczej wydaje, że to wyrażanie swojego zdania. Faktem jest, że nie przemyślała tego, co zrobiła,teraz mleko się wylało i Magdy decyzja, co z tym zrobi. IMHO porównania, których anonimowy użyłeś są dosyć nietrafione.

    OdpowiedzUsuń
  58. Magda całym sercem jestem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  59. Salanee dokładnie, mleko sie wylało, skoro pani miala czelność sprzedawać czyjąś pracę, to niestety musi teraz swoje "odcierpieć". Wzmianka "obrońcy/obrończyni" o dzieciach to już wogóle chwyt poniżej pasa.

    OdpowiedzUsuń
  60. Jakoś mogłabym wszystko zrozumieć i pewnie nie zareagować, ale kiedy zobaczyłam jadłospis Magdy właścicielki bloga, wydrukowany, PODPISANY logo dietetyczki, to nie wierzyłam w to co widzę. To jest świadomość, premedytacja i nieuczciwość. Szczerze gdybym mieszkała we Wrocławiu osobiście udałabym się do EMKADIET i powiedziała to Pani dietetyczce bez internetu. Oglądałam przepisy być może właśnie autorstwa dietetyczki na jej stronie internetowej i czym się różnią? Nie mają wartości kalorycznej, są mało ciekawe więc łatwo było ściągnąć gotowce, proceder się wydał a zapewne trwałby na dobre w nieskończoność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości poczytałam przepisy tej Pani. Nie dziwię się, że szukała inspiracji, bo w jej zestawieniu to tylko kura tak, siak, srak i owak. A od sterydów w takiej kurze też się tyje pani dietetyk :P Widać łatwiej było w całości skopiować niż chociażby przepisać własnymi słowami.

      Usuń
  61. Jak to blokada kopiowania?
    Czyli, że nie będzie można zaznaczyć kopiuj-wklej?
    A jak ja sobie będę uzupełniała mój piękny zbiór przepisów Pani Magdy :)
    Jedyne z jakich korzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnej blokady nie będzie, obiecuję. Kopiujcie i wieszajcie "na lodówkę", ale nie sprzedawajcie tego nikomu, dajcie link - niech sobie też wydrukuje.

      Usuń
  62. Pewnie Cię nie przekonam, ale z doświadczenia wiem, że nie warto odpuszczać nawet najmniejszej głupoty. Parę spraw takich policyjno-prawnych przerobiłam. Niestety, ja zawsze na początku jestem zawzięta, a później odpuszczam, bo 'trzeba być człowiekiem'. Mam bardzo silne poczucie sprawiedliwości, a moje dobre serduszko już nie raz wywinęło koziołka, ponieważ byłam za dobra. Nie powinno Cię obchodzić czy ta pani ma 6stkę dzieci na utrzymaniu oraz 3 koty. Jeśli robi się głupoty, trzeba liczyć się z konsekwencjami. Kara jest formą oczyszczenia! Jej brak prowadzi tylko do szerzenia takiej głupoty.
    Uwierz mi, nie warto być dobroduszną Madzią (swoją drogą, też mam tak na imię :)), jedynie prostaki iście zrzynające wszystko jak leci dorobią się i dojdą po trupach do celu. Powiem Ci jeszcze więcej! Nawet się nie obejrzysz a ktoś inny przystąpi do ataku na Ciebie, czy też znajdą się inni super wydawcy książek, którzy tak czerpali z Ciebie 'inspirację', bo dałaś sobie w kaszę dmuchać.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja pamiętam, jak Magda mówiła, że dostaje prośby mailowe o rozpisanie diety. Mimo szczerych chęci pomocy chyba nigdy się tego nie podjęła z obawy, że nie jest dietetykiem z zawodu i że może komuś wyrządzić tym krzywdę. Teraz aż nie wiem co powiedzieć :D Proponuję chińską taśmową produkcję ;) J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ten jeden tydzień diety, który tu umieściłam, do dzisiaj nie mam przekonania czy powinnam. Nie jestem dietetykiem. Ale Wam to pomaga, piszecie, że stosujecie, że działa. Indywidualnych planów nie opracowuję. Tu jest tyle wskazówek jak sobie ułożyć, że radzicie sobie. Kto sobie nie radzi pyta w mailu, pomagam, nie układam, ale pomagam nakierować.

      Usuń
  64. Paranoja. Ale cóż głupota ludzka nie zna granic. Co do blokady kopiowania to ona nic nie da - jest wiele innych sposobów aby i tak ukraść przepisy i zdjęcia.. Można sobie zablokować prawy przycisk, zablokować przycisk printScreen i tak dalej.. ale da sie to obejść.
    Moim zdaniem nie ma co odpuszczać jak ktoś raz coś "zwinął" z bloga to to może się powtórzyć. Bezczelne, bezczelne i to mało powiedziane!!!

    OdpowiedzUsuń
  65. Madzia Ty powinnaś zostać dietetykiem z krwi i kości no i z zamiłowania pomocy bezinteresownej...jesteś aniołem,pomoc Twoja pomogła mi więcej niż dietetyczka.Jej jadłospisu nie stosuję od dawna a Twoje przepisy uwielbiam...może nie wszystkie ale większość.Jola

    OdpowiedzUsuń
  66. Pani Magdo, myslę, że jest Pani ufną osobą i mysli,że wszyscy tacy są (to podobnie jak ja) i jak dostaje Pani kopa w d..., to wtedy okazuje się, że ludzie są różni - fajni i niefajni, uczciwi i nieuczciwi, kulturalni i chamscy, szczerzy i pozoranci. Problem jest taki, ze nie umiemy tego faktu przyswoić i w takich sytuacjach jak ta trudno się odnaleźć. Moim zdaniem najważniejsze jest to, aby podjęła Pani decyzję zgodną ze sobą, taką z którą Pani będzie dobrze się czuła i uważała za słuszną. Czy Pani "wyciągnie" z tego konsekwencje czy nie to Pani indywidualna sprawa. Proszę słuchać siebie i być dla siebie dobrą - tak samo jak dobra i szczera jest Pani dla użytkowników tego wspaniałego bloga. Pozdrawiam serdecznie BN :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. Moim zdaniem winą tej Pani Dietetyk jest jedynie PLAGIAT przepisów. Powinna była podać dokładne ich źródło. Z wielu wpisów można wywnioskować, że dietetyk wzięła 300 zł za przepisy autorki bloga. A na stronie emkadiet jest napisane o badaniach, mierzeniu, ważeniu, więc 300 zł to chyba kwota składająca się na całość wraz z jadłospisem? Kij ma dwa końce, autorka bloga (świetnego bloga) to zapracowana mama dwójki dzieci, ale może pani dietetyk to nie potwór z reklamy domestosa, a także mama dzieci, która w ten sposób zarabia na życie? Popełniła wielki błąd tym plagiatem i może za to zostać ukarana przez autorkę bloga, p. Magdę, bo w granicach prawa plagiat to przestępstwo. Ale nie podoba mi się takie demonizowanie i lincz. Może niech emocje opadną. Za błędy trzeba płacić, a jak jest zbrodnia to musi być także kara. Ale o tym powinna decydować już autorka bloga, p. Magda, która jest tu osobą poszkodowaną. Wydaje mi się, że pani dietetyk swoimi przeprosinami daje dowód, że nie chowa głowy w piasek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalnie jestem w szoku ... nie mieści mi się w głowie jak można wykorzystać cudzą pracę i jeszcze udawać skrzywdzoną pomówieniami ... przecież ta pani "dietetyk" zerżnęła żywcem całe przepisy łącznie ze zdjęciami i nawet jakby za same przepisy wzięła tylko 10 zł to jest kradzież z zamiarem zarobkowania ... autorka tego bloga od tej kradzieży nie zbiednieje, ale sprzedawanie czegoś co można mieć za darmo jest jawnym oszustwem

      Magdo korzystam z Twoich przepisów dosyć często, nie zawszę komentuję, ale to przez brak czasu, a Twój blog reklamuję wśród znajomych i rodziny, bo naprawdę jest fantastyczny
      na Twoim miejscu bym nie odpuściła, bo ta kobieta perfidnie zarabia na Twojej ciężkiej pracy i żadne tłumaczenia, że to przez niedopatrzenie czy napięty plan do mnie nie przemawiają

      Usuń